KTO WYGRAŁ ZIMNĄ WOJNĘ – wg Vladimira Volkoffa

Vladimir Volkoff jest jednym z głównych publicystów piszących o dezinformacji. Badaniu tej metody propagandy poświęcił Volkoff wiele lat życia, czego owocem były m.in. wydane w Polsce książki „Montaż” i „Dezinformacja: oręż wojny”. W 1999 roku opublikował dzieło pt. „Traktat o dezinformacji. Od Konia Trojańskiego do internetu” będące podsumowaniem jego dotychczasowych obserwacji w tej dziedzinie. Jednym z zagadnień poruszonych w tej książce jest problem: kto wygrał Zimną Wojnę?

Oto streszczenie najważniejszych punktów wypowiedzi Volkoffa:

Związek Sowiecki rozpadł się – co do tego nie ma żadnych wątpliwości, a doświadczenia lat, które poprzedzały to wydarzenie, wykazały zdumiewające obniżenie, nawet przed pierestrojką, represyjności systemu. Lenin miał rację, gdy używał terroru jako środka sprawowania władzy: reżimu tak utopijnego jak komunizm nie można utrzymać bez przymusu. Ale również terror nie może być przedłużany w nieskończoność: kaci w końcu zmęczą się i „przestaną wierzyć”. Typowym przykładem takiego „braku wiary” była sprawa Sołżenicyna. W systemie stalinowskim łatwo znalazłyby się środki, aby zapobiec publikacji „Archipelagu Gułag”.

Podobnie rzeczy się miały w warstwie ideologicznej i w kwestii przepływu informacji. Coraz większe zaniedbywanie propagandy komunistycznej, rozprzestrzenienie samizdatu oraz oddziaływanie kulturalne Zachodu przez kulturę (filmy, książki, muzyka) całym społeczeństwom otworzyły oczy na zakłamanie komunizmu i ogromne upośledzenie cywilizacyjne krajów „realnego socjalizmu”. Te same czynniki wytworzyły jednak pewne istotne zakłamanie: Zachód jawił się bowiem jako główny przeciwnik marksizmu, podczas gdy sam był dogłębnie przesiąknięty marksizmem. Ten błąd w percepcji spowodował, iż wszędzie uroczyście odtrąbiono zwycięstwo Zachodu, podczas gdy wcale nie było to takie oczywiste.

A co jeśli, mimo wszystko, wygrali komuniści?

Jak wygląda obecnie świadomość o komunizmie u przeciętnego Europejczyka? Nawet ci, co komunizm potępiali, uważali go jedynie za „mniejsze zło”, szczególnie w porównaniu do „zła absolutnego”, czyli nazizmu.

Często można usłyszeć, że idea komunizmu była sama w sobie słuszna. Po prostu Rosjanie, którzy nigdy nie poznali prawdziwej demokracji, błędnie wprowadzili ją w życie. To Stalin odszedł od wzniosłych idei Lenina. Proponuję pewien eksperyment: spróbujcie się Państwo przedstawić na jakimś salonie lub w pracy jako zwolennik faszyzmu, nawet były i obecnie „skruszony”. Jeżeli w tym samym towarzystwie przedstawiliby się Państwo jako czynny zwolennik komunizmu – niektórzy lekko by się zdenerwowali, być może inni spojrzeliby się dziwnym wzrokiem. Jako byli komuniści zostalibyście dobrze przyjęci wszędzie, powtarzam, wszędzie.

Komunistom udało się sprawić, aby zostało zapomniane, że systemy komunistycze:

- są winne śmierci co najmniej stu milionów ludzi;

- budowały obozy koncentracyjne;

- deportowały całe narody;

- oficjalnie stosowały tortury podczas przesłuchań;

- spowodowały zapaść gospodarczą wszystkich krajów, gdzie zostały wprowadzone;

- planowo eksterminowały elity kulturalne całych narodów;

- pozbawiły niepodległości wiele krajów;

- systematycznie używały terroru i kłamstwa jako metody rządów.

Czapki z głów!

Nazizm, który spowodował mniej więcej dziesięć razy mniej ofiar, został definitywnie wyklęty, jego zwolennicy zostali całkowicie odsunięci od władzy, a największych zbrodniarzy skazano na śmierć.

Komunizm nie był obiektem procesu w żadnym z krajów i ciągle w głowach wielu ludzi jawi się jako równouprawniony ruch polityczny, podobny do wielu innych. Taką sytuację należy uważać za totalne zwycięstwo dezinformacji – nie tylko odpowiednich departamentów komunistycznych służb specjalnych, ale całego systemu.

Mamy tu typowy przykład ogromnej operacji dezinformacyjnej, choć tylko w niektórych aspektach sterowanej. Składają się na nią wszystkie klasyczne elementy podobnych akcji: kamuflaż (partie komunistyczne ukrywają się obecnie przede wszystkim pod maską socjaldemokracji lub nacjonalizmu – jak w Rosji czy w Serbii), zwodzenie opinii publicznej, fałszowanie, ukrywanie i filtrowanie informacji oraz przede wszystkim wyraźne cele:

- w krajach postkomunistycznych budowa systemu przywilejów z wyraźnymi tendencjami mafijnymi;

- na Zachodzie całkowite zniszczenie wartości wywodzących się z chrześcijaństwa i budowa społeczeństwa opartego jedynie na strukturach prawnych, podatnych na korupcję i manipulację.

Warto więc zadać sobie pytanie: kto tak naprawdę wygrał Zimną Wojnę?

opr. JL

Korzystałem z rumuńskiego przekładu książki Volkoffa – „Tratat de dezinformare. De la Calul Troian la Internet”, ed. Antet, Bucureşti 1999.

Autor publikacji: 
Archiwum ABCNET 2002-2010: