1. Sytuacja polityczna

SYTUACJA POLITYCZNA

Już w 1968 roku znaleźli się ludzie, którzy protestowali prze­ciwko interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji (np. poeta Petar Manołow), a w 1977 roku kilkanaście osób podpi­sało list popierający Karte 77. Represje dosięgały nawet emigran­tów; w Londynie zabito pisarza Georgi Marków (wrzesień 1978). W 1982 roku próbowano założyć Wolne Związki Zawodowe, ale dopiero zelżenie represji związane z taktyką M.Gorbaczowa umożliwiło powstanie zorganizowanej opozycji.

W latach 1978-1985 wstrząsnęła Bułgarią fala zamachów bombo­wych; największy wybuch w fabryce perfum w Plowdiw pochłonął 100 ofiar śmiertelnych. Komuniści oskarżali o ich autorstwo Turków, przeciwko którym toczyli wówczas kampanię, dążąc do stworzenia państwa jednolitego narodowo, ale dotychczas nie wyjaśniona kulis owych zamachów.

W grudniu 1986 roku Żiwkow ogłosił piriestrojkę, ograniczając jednak reformy do sfery werbalnej. Program szerokich reform, zwłaszcza gospodarczych (lipiec 1987), równeż pozostał na papie­rze. W Bułgarii zaczęły wybuchać strajki ekonomiczne, gdy uświa­domiono sobie, że okres ostrych represji już się skończył (1987/1988).

W styczniu 1987 roku 6 intelektualistów wysłało do uczestników pohelsińskiej konferencji w Wiedniu list w sprawie łamania praw człowieka w Bułgarii. Cześć sygnatariuszy weszła w skład założo­nego w rok później (16.01.1988) Niezależnego Stowarzyszenia Obro­ny Praw Człowieka, na czele którego stanął Ilia Minew. Trzon organizacji tworzyli byli więźniowie polityczni. Skupiła ona około stu członków (ks. Błagoj Tupuzalijew, Grigor Simow, Georgi Bożilow, Petyr Manołow, Hasan Białkow) i 300 sympatyków oraz postawi­ła sobie za cel "pomaganie władzy w zwalczaniu łamania praw czło­wieka przez administrację". W warunkach bułgarskich Stowarzysze­nie tworzyło radykalne skrzydło opozycji, gdyż nie chciało przyj­mować do swych szeregów członków partii komunistycznej. Jesienią 1988 roku deportowano na Zachód wielu jego członków (np. Ceko Cekowa, Eduarda Genowa), co można było odczytać jako przyzwolenie władz na tworzenie opozycji, gdyż w przeciwnym wypadku aresztowa­ni po prostu znikneliby bez śladu.

Po manifestacji ludności w Ruse przeciwka zatruwaniu jego oko­licy przez fabrykę chemiczną z rumuńskiego Giurgiu (10.02.1988), do miasta przyjechała oficjalna ekipa filmowa. Jej członkowie w trakcie pracy z miejscowymi organizatorami manifestacji postano­wili utworzyć Komitet Obrony Ekologicznej Ruse (8.03). Jak wspominął w 1991 roku Georgi Awramow, jeden z założycieli Komitetu, jego członkowie nie chcieli angażować się w działalność w obronie praw człowieka i wolne związki zawodowe ze strachu przed silnym kontruderzeniem bezpieki, zaś w wypadku ograniczenia się do spraw ekologii, liczyli na tolerancje policji. Awramow uważa, iż "ist­niały siły zainteresowane w stworzeniu podobnego komitetu" by "zdestabilizować reżym" Żiwkowa; wielu członków KOER myślało na­wet, że władze aprobują ich akcje. Czawdar Tepeszanow, odpowie­dzialny funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa Państwa (DS), został oddelegowany, by zapewnić swobodę działań w „Domu Kina”, gdzie zebrali się założyciele Komitetu, a przecież wystarczyło zamknąć drzwi do budynku i Komitet by nie powstał. Znaleźli się w nim m.in. Georgi Miszew, Petyr Słabakow, Aleksandyr Karakaczanow, Petko Simeonow, Liłowemtlin Rusew, Stefan Prodew, zwolniony następnie ze stanowiska redaktora naczelnego "Nowej Kultury", Ewtim Ewtimow, usunięty później ze stanowiska redaktora naczelnego "Frontu Literackiego", a więc przedstawiciele partyjnego establishmentu.

Nikołaj Kolew-Bosija przypuszcza, że KOER założono z inspiracji bezpieki lub Politbiura, zaś Simeonow (według "Demokracji" z 10. 09.1991, tajny współpracownik kontrwywiadu MSW) informował a jego działalności KC BKP. Do grupy partyjnej, która chciała posłużyć się Komitetem, należała m. in. Sonia Bakisz, żona Stanko Todorowa, przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego. Liłowemtlin Rusew utrzymywał kontakty z Aleksandrem Liłowem, usuniętym z Sekreta­riatu i Politbiura w 1983 roku. Sam ruch ekologiczny nie mógł jednak wysadzić z siodła ekipy Ziwkowa, gdyż nie był w stanie zmobilizować społeczeństwa. Awramow uważa, że rozbicie takiego systemu totalitarnego jak w Bułgarii od wewnątrz było niemożliwe, musiało wiec być długo przygotowywane i kierowane z zewnątrz. Możemy postawić tezę, iż po 44 latach represji, w roku 1988 było jeszcze za wcześnie na obalenie ekipy breżniewowskiej w Bułgarii i dopiero sterowano tworzeniem się opozycji, z którą w przyszłoś­ci będzie można podzielić się władzą.

3 listopada 1988 roku 110 intelektualistów, z których większość była członkami partii, a około 20 należało do "aktywnych bojowni­ków przeciwko faszyzmowi i kapitalizmowi" (odpowiednik polskich "utrwalaczy"), założyła na uniwersytecie sofijskim Klub Popiera­nia Glasnosti i Pieriestrojki (m.in. Zeliu Żelew, Marko Ganczew, Nikołai Wasilew, Koprinka Czerwonkowa, Nikołaj Genczew, Iwan Ni­kołów, Radoj Ralin, Waleri Potraw, Boris Spasow, Georgi Miszew, Stefan Prodew, Liłowemtlin Rusew, Błaga Dimitrowa). Pomysłodawcą Klu­bu był usunięty z partii w 1965 roku prof. Zeliu Żelew, który po­padł w niełaskę w 1982 roku po napisaniu książki "Faszyzmyt", porównującej faszyzm i komunizm. Członkowie partii stanowili rów­nież większość we władzach Klubu, a ponad połowa jego założycieli należała do KOER. Wśród członków Klubu można było wyróżnić trzy grupy: niezadowolonych z Ziwkowa, zwolenników reformy partii ko­munistycznej i najmniejszą, przeciwników systemu socjalistyczne­go. Pierwszym aktem Klubu było wysłanie telegramu do Gorbaczowa z okazji "rewolucji październikowej". Program Klubu głosił poparcie dla "lipcowej koncepcji BKP", co później interpretowano jako wyraz taktycznej zręczności i inteligencji, ale w praktyce odpo­wiadało to rzeczywistym poglądom większości jego członków. Simeo­now, który przystąpił do Klubu w czerwcu 1989 roku, pisał do Miłko Balewa, prawej ręki Ziwkowa: "nie mam żadnych wątpliwości, iż konieczne jest realizowanie pieriestrojki pod kierowniczą rolą partii (komunistycznej). Każda inna droga może okazać się katas­trofalna dla społeczeństwa. Tylko partia, która ma całkowitą wła­dzę, zdolna jest do przeprowadzenia społeczeństwa od jednej stru­ktury do drugiej w sposób zaplanowany i bez anarchii" (4.05.1988).

Dziesięciu członków KOER, po jego likwidacji, założyło w Sofii Niezależne Stowarzyszenie Ekogłasnost, które miało zajmować się sprawami ekologii (11.04.1989). Jego przewodniczącym został Słabakow, a sekretarzem Karakaczanow. Połowa członków Ekogłasnosti należała do partii komunistycznej. 8 lutego 1989 roku w Starej Zagorze, w 30-tym dniu głodówki protestacyjnej Petyra Manołowa, siędmiu intelektualistów założyło niezależny związek zawodowy pracowników umysłowych "Podkrepa" (Wsparcie). Oprócz poetów Kolewa-Bosija i Manołowa z NSOPCz wśród organizatorów związku znalazł się lekarz Konstantin Trenczew - wszyscy bezpartyjni. Od września do Podkrepy zaczęli napływać również robotnicy, co pozwoliło na przekształcenie lokalnego związku w Krajową Federację Pracy - NFT Podkrepa (28.10).

W Tyrnowie powstał Komitet Obrony Praw Religijnych, Wolności Su­mienia i Wartości Duchowych na czele z ojcami Christoforem Sybewem i Georgi Gelemenowem (19.10.1988).

W 1989 roku pojawiły się niezależne pisma: Alternatywa (4.07), Glas, Most i Promiana.

Stowarzyszenie, Podkrepa i Komitet Sybewa tworzyły radykalne skrzydło opozycji; ich członków represjonowano, a zwłaszcza nie dopuszczano do zachodnich mediów (np. podczas wizyty prezydenta Francji Francois Mitterranda w Sofii w styczniu 1989 roku), pod­czas gdy wielu działaczy Ekogłasnosti i Klubu nie usunięto nawet pro forma z partii komunistycznej (np. Karakaczanow, Simeonow).

Kolew-Bosija, działając z ramienia Stowarzyszenia i Podkrepy, na spotkaniu z Żelewem i Spasowem (19.02.1989), zaproponował ut­worzenie wspólnej opozycji, ale do współpracy nie doszło.

W maju 1989 roku członkowie Klubu zaapelowali do władz o refor­my polityczne, a nastąpnie usiłowali bronić Turków. Akcji antytureckiej rządu towarzyszyły aresztowania. W więzieniu znaleźli się Kolew-Bosija, Todor Kabełow, Trenczew, Todor Gagałow i Anto Zaprianow z Podkrepy, Hasan Białkow z ruchu tureckiego i Stowarzyszenia oraz Christofor Sybew. Klub wprawdzie milczał w sprawie uwięzionych radykalnych działaczy, ale w sierpniu powstał Komitet 273, który we wrześniu doprowadził do zwolnienia aresztowanych.

Akcja antyturecka {maj-sierpień) zaszkodziła polityce ZSRS na Bliskim Wschodzie; Ziwkow kompromitował i przeszkadzał coraz bar­dziej, Moskwa nie mogła wiec już zwlekać z jego usunięciem i ob­jęciem pieriestrojką także Bułgarii.

Zgoda władz na odbycie w Sofii konferencji pohelsińskiej, zwa­nej Ekoforum (16.10-3.11.1989) umożliwiła rozpropagowanie reformistycznej opozycji przede wszystkim w samej Bułgarii. Chodziło bowiem o to, by zmiana ekipy nastąpiła w atmosferze społecznego poparcia i nie wyglądała jak zamach pałacowy. W tym celu policja zgodziła się na akredytowanie dziennikarki bułgarskiej sekcji RWE w Sofii (13.10). Audycje RWE miały poruszyć społeczeństwo i za­chęcić je do wystąpień. Podobnie postąpiono wcześniej w Polsce, gdzie zaprzestana zagłuszania RWE (1.01.1988) i nie przeszkadzano opozycjonistom w dzwonieniu do Monachium, zwłaszcza w okresie strajków.

Dopiero podczas Ekoforum Klub rozpoczął działalność publiczną, zapraszając na spotkanie zwolnionego właśnie z wiezienia Janko Jankowa, wówczas jeszcze socjalistę, który wkrótce przeszedł na pozycje antykomunistyczne. Podczas gdy Stowarzyszenie organizowało wiece w Parku Południo­wym (od 19.10), zaś Podkrepa miała konferencje prasową w prywat­nym mieszkaniu, Ekogłasność uzyskała oficjalną zgodę na publiczne spotkanie w Kinie "Petyr Beron" (20.10). 3 listopada Bkogłasnost zorganizowała w Sofii, z udziałem 5-8 tyś. ludzi, manifestacje protestacyjna i akcje petycyjną przeciwka inwestycja» w górach Riła.

Klub i Ekogłastnost nie dopuściły Stowarzyszenia do głosu w Kinie "Petyr Beron" jako "zbyt skrajnego", które mogłoby zbytnio rozłościć władze. Policja uniemożliwiła Ilii Minewowi i działa­czom NSOPCz, którzy zostali deportowani do miejsc osiedlenia na prowincji, kontaktowanie się z dziennikarzami w czasie Ekoforum. Wowczas Dimityr Tomow, rzecznik Stowarzyszenia, zaproponował wybór nowych władz organizacji spośród członków mieszkających w Sofii. Bezpieka uniemożliwiła zebranie się członkom organizacji i w ten sposób tylko mniejszość dokonała wyboru kierownictwa w składzie: Kostadin Georgijew, Rumen Wodeniczarow, później przewodniczący NSOPCz, Dragomir Cekow, Tomow, ojciec Ambarew. Tak z władz Stowa­rzyszenia zostali wyeliminowani byli więźniowie. Doszła do niepo­rozumień, kolejnych rozłamów i w konsekwencji znaczenie organizacji upadło.

Promowaniu opozycji reformistycznej podczas Ekoforum towarzy­szyły przygotowania do partyjnego przewrotu. Jeszcze 28 sierpnia szef wywiadu wojskowego - ÜBO, gen. G. Miłuszef, chciał powiado­mić Ziwkowa o przygotowywanym przez "członków Politbiura i gene­rałów" przewrocie, ale szef MON, Dobri Dżurow z pomocą m. in. gen. Semerdżijewa, odcięli sekretarza generalnego od informacji. Niespodziewany atak policji na manifestantów Ekogłasnosti pod budynkiem "Kristalu" (26.10) był później interpretowany jako prowokacja, która miała przypieczętować los ekipy Ziwkowa.

Petyr Mładenow, od 18 lat minister spraw zagranicznych, złożył rezygnacje ze Liłowemgo stanowiska (27.10), która nie zastała przyjeęta i nie przeszkodziła w podjęciu podróży dyplomatycznej przez Moskwę do Chin (4.11). Tymczasem w Politbiuro Dźurow oraz D. Staniszew i Jotow rozpaczęli przygotowania do obalenia Ziwkowa 8 li­stopada, (w dzień pawrotu Mładenowa (4.11). Ambasador sowiecki Władimir Szarapow zaproponował Yiwkowowl ustąpienie (6.11). Na zdjęciu przedstawiającym członków Politbiura składających kwiaty pod pomnikiem Lenina zabrakło już Ziwkowa (7.11). Szarapow prze­konał go do natychmiastowej dymisji, której szczegóły omówiono w ambasadzie (7.11). A na kolejnym spotkaniu tego dnia, o godz. 17-tej Szarapow poinformował Ziwkowa, iż Moskwa życzy sobie by jego następcą był Mładenow, zaś zastępcą Mładenowa A. Liłow. Mładenow wracając z Chin zatrzymał się w Moskwie, a jego najbliższy współ­pracownik Andrej Łukanow odwiedził tajnie Moskwę zaraz po 25 paź­dziernika. Gdy Mładenow wylądował w Sofii, syn Łukanowa poinfor­mował go o zapadłych już decyzjach.

W tej sytuacji rewolucyjne zmiany stały się już tylko formalno­ścią: 10 listopada Mładenow został wybrany sekretarzem general­nym i wspomniał o możliwości wolnych wyborów. Palitbiuro wpraw­dzie mianowała jeszcze Ziwkowa członkiem komisji konstytucyjnej (13.11), ale po usunięciu z Politbiura zwolenników Ziwkowa i przyjęciu Łukanowa (16.11), były sekretarz generalny zszedł ze sceny. Teraz zmianę warty należała przedstawić jako konsekwencję rewolucji. Na 18 listopada zapowiedziano w Sofii demonstrację or­ganizacji niezależnych. W przygotowaniach brały udział dwie grupy: reformiści w BKP i działacze Stowarzyszenia, na czoło któ­rego również wysunęli się reformiści. Treść wiecu przygotowywali: Anżeł Wagenstein, R. Wodeniczarow, Czawdar Kiuranowi (współpracownicy kontrwywiadu wojskowego), Iwan Nikołow, Stefan Gajtandźijew, Petyr Beron. Kiuranow i Beron byli w kontakcie z Łukanowem i Dżurowem i przekazywali ich życzenia w sprawie przebiegu mityngu. Podkrepa przeforsowała wbrew stanowisku Kiuranowa, Berona i Gajtandżijewa żądanie zwrotu nazwisk Turkom, ale na wiecu punkt ten nie zastał poruszony. 100 tyś. demonstrantów domagało się usunię­cia z władz wszystkich zwolenników Ziwkowa i likwidacji zapisu o kierowniczej roli partii komunistycznej. 18 listopada rozpoczęła się fala minifestacji.

Wkrótce odnowiły swa działalność: Bułgarska Robotnicza Partia Socjaldemokratyczna - BRSDP (26.11.1989), kierowana przez Petyra Dertlijewa, który reprezentował już ją w parlamencie w 1947 roku i wypowiadał się wówczas za współpracą z komunistami (5 stycznia BRSDP zmieniła nazwę na Bułgarską Partię Socjaldemokratyczną - BSDP); Bułgarski Ludowy Związek Chłopski - BZNS, który przybrał imię Nikoły Petkowa, by odróżnić się od kolaboracyjnego BNZS-u (9.12.1989). Lokalna Inicjatywa Obywatelska założona w Ruse (25.12.1988) przez kapitana żeglugi śródlądowej i byłego więźnia politycznego Lubomira Sobadżijewa przekształciła się w krajowy Ruch na rzecz Inicjatywy Obywatelskiej - DGI (25.11.1989).

7 grudnia ugrupowania opozycyjne utworzyły Unię Sił Demokraty­cznych - SDS. W jej skład weszły: Ekogłasnost, NSOPCz, Klub Żelewa, Podkrepa, Komitet Sybewa, BSDP, BZNS - NP, DGI oraz Klub Bez­prawnie Represjonowanych po 1945 roku, założony w Płowdiw (listo­pad 1989) przez Dimitra Batałowa. Przewodniczącym SDS wybrano Żelewa, jego zastępcą Simeonowa, zaś sekretarzem Berona. Uważał on, że Podkrepa i NSOPCz powinny opuścić Unię. Władze w SDS w praktyce przejął Klub Popierania Głasoosti i Pieriestrojki, który zmenił nazwę na Klub Popierania Demokracji i po połączeniu się z po­dobnymi klubami powstającymi w całym kraju, utworzył Federację Klubów Poparcia Demokracji; Jej kierownictwo objął Simeonow (21.01.1990). Reaktywowana Partia Demokratyczna (19.12.1989) i Radykałno-Demokratyczna (koniec 1989 roku) oraz założona przez Karakaczanowa Zielona Partia (28.12.1989), a także Federacja Niezależnych Stowarzyszeń Studenckich (6.01.1990), Nowa Partia So­cjaldemokratyczna Petyra Markowa (9.01.1990) i Zjednoczone Cent­rum Demokratyczne - ODC Stojana Ganewa również przyłączyły się do Unii. Na kongresie NTF Podkrepy przekształcono ją w Konfederację Pracy - KT Podkrepa, a jej przewodniczącym wybrana Trenczewa (18.03.1990).

Tymczasem w KC i Polttbiurze nastąpiła kolejna czystka i do władz partyjnych powrócił A. Liłow (8.12.89). Wydarzenie to było interpretowane przez reformistów i Żelowa jako decydujący zwrot. Obóz pieriestrojkistów w partii komunistycznej podzielił się wiec na dwa klany: Mładenowa-Łukanowa i Liłowa, które będą później ry­walizowały o władze.

Unia rozpoczęła serię demonstracji, by wywrzeć nacisk na plenum BKP i zmusić komunistów do podjęcia rozmów "okrągłego stołu" (10-14.12.1989). W najpoważniejszej z nich wzięło udział 50 tyś. osób (14.12.1989). Akcja ta była wymierzona przede wszystkim w stare kadry partyjne i ułatwiła przejęcie kontroli nad aparatem grupie Łukanowa. Gdy rozpoczęły się nieoficjalne rozmowy premiera Georgi Atanasowa i Łukanowa z Żelewem, Simeonowem i Georgi Spasowem (15.12), opozycja na prośbę nowych władz wstrzymała demonstracje.

W tym okresie nie wszyscy dostrzegali różnice między "pieries-trojkistami" w BKP a opozycją; podczas gdy Podkrepa demonstrowała, żądając utworzenia rządu koalicyjnego z niekomunistycznym premierem, wolnych wyborów i wycofania BKP z zakładów pracy (23. 12.1989), Karakaczanow, zakładając Zieloną Partię, proponował by członkowstwo w niej można było łączyć z przynależnością do partii komunistycznej.

Tacy członkowie grupy organizującej wiec 18 listopada i opozy­cje reformistyczną, jak Wagenstein, Kiuranow, Prodew, Neszka Robewa, zasilili kadry reformowanej partii komunistycznej; inni, jak Simeonow czy Karakaczanow rozstawali się z partią pod koniec 1989 roku, jeszcze inni przechodzili do opozycji antykomunistycz­nej, która miała się skonsolidować dopiero w 1991 roku. Działo się tak dlatego, że w Bułgarii z powodu braku wcześniej faktycz­nej odwilży okresu Chruszczowa wystąpiły jednocześnie dwa proce­sy: powstawanie opozycji socjalistycznej i ruchu reformistycznego w partii komunistycznej (w innych krajach w lata 1956-1968) oraz kształtowanie się opozycji antykomunistycznej. Podział między reformistami i przeciwnikami systemu zaczął się w istocie dopiero po listopadowym zamachu stanu Mładenowa.

Kiedy mimo oporu komunistów Klub Popierania Głasnosti i Pieriestrojki wszedł do Unii około 30 członków opuściło jego szeregi i zorganizowało w ramach partii komunistycznej Alternatywne Zjedno­czenie Socjalistyczne - ASO, W ten sposób w grudniu ze środowiska tworzącego Unię odeszła pierwsza fala reformistów. ASO po pół­rocznej działalności w BKP/BSP uległo kolejnemu podziałowi; kluby ASO opuściły w lipcu 1990 roku partię komunistyczną i założyły odrębną partię - ASO - niezależne; od niego odeszły z kolei dwie grupy: lewicowa Alternatywna Socjalistyczna Partia Nikołaja Wasilewa, która wstąpiła do unii oraz radykalnie antykomunistyczny Związek Wolnych Demokratów Iwana Kałczewa. ASP zmieniła później nazwę na Alternatywną Socjal-Liberalną Partię. Jej czołowi dzia­łacze, jak Asen Miczkowski i Ilia Szotłekow współpracowali z Trenczewem. Stare ASO (Iwan Nikołow, Prodew, Kiuranow, Wagen­stein), kierowane przez Manoła Manołowa, pozostało w składzie BKP/BSP.

Gdy rozmowy z grupą Łukanowa nie dawały efektów, Unia dokonała manifestacji siły, organizując symboliczne strajki ostrzegawcze (27-28.12.1989). Mimo akcji antytureckiej rozpętanej przez grupę Ziwkowa i nacjonalistów po odwołaniu przez partię i rząd bułgaryzacji (29.12.1989), stary aparat nie zdołał już sparaliżować roz­mów "okrągłego stołu" i 8 stycznia udało się opanować sytuację (patrz: Kwestia turecka). Po ustaleniu przez Łukanowa i Żelewa (3.01.1990), iż opozycja otrzyma własny dziennik ("Demokracja" ukazała się w połowie lutego) i uzyska dostęp do TV oraz po wy­kreśleniu z Konstytucji, pod naciskiem kolejnej demonstracji, za­pisu o kierowniczej roli partii komunistycznej (15.01), 16 stycz­nia rozpoczęła się pierwsza runda rozmów "okrągłego stołu", któ­rym towarzyszyły strajki ekonomiczne.

Manifestacje Unii miały raczej wywrzeć wrażenie na konserwatyw­nym aparacie partyjnym, niż na grupie Łukanowa, która zapoczątko­wała transformację ustrojową. Wymiana kierownictwa dokonała się na zjeździe BKP, gdy szefem partii wybrano Liłowa (30.01-2.02.1990) i zgodnie z ustaleniami premierem został Łukanow (3.02), co na razie zapewniło równowaga między obu klanami pieriestrojkistów. Da rządu Łukanowa opozycja nie weszła.

Po tych zmianach doszło do drugiej i zasadniczej rundy rozmów "okrągłego stołu" (6-12.02) i opozycja uzyskała prawo do udziału obserwatorów nadzorowaniu przyszłych wyborów (23.02). Ten etap negocjacji zakończyła największa demonstracja Unii, w której wzięła udział około 0.5 mln osób (25.02).

12 marca 1990 roku Liłow i Żelew podpisali trzy porozumienia "okrągłego stołu". Postanowiono w nich, że istotne decyzje obie strony będą podejmowały razem przed ich zatwierdzeniem przez ko­munistyczny parlament, że przejście do nowego systemu nastąpi w drodze wyborów rozpisanych do końca czerwca oraz określano zasady ustrojowe, m. in. zezwalając na działalność partii politycznych, choć z pewnymi ograniczeniami i wprowadzając urząd prezydenta. Podczas gdy rozmowy trwały nadal, Mładenow został wybrany przez parlament prezydentem Bułgarii (30.03-3.04) i wyznaczono datę wyborów (5.04).

W czasie kampanii wyborczej komuniści zastrzelili 5 osób i dla­tego Unia zażądała od MSW i MON odebrania broni cywilom oraz fun­kcjonariuszom poza ich miejscem pracy i służby, odnawiając osta­tecznego podpisania umów okrągłego stołu (połowa maja 1990).

Wybory (10 i 17.06.1990), przy blisko 90% frekwencji, przynios­ły zwycięstwo partii komunistycznej (47% głosów), tymczasem prze­mianowanej na socjalistyczną - BSP (3.04). Zdobyła ona 211 manda­tów. Unia Sił Demokratycznych, pod której sztandarami wystąpiła cała opozycja bułgarska, mimo znacznej pomocy finansowej USA (1,3 min $), uzyskała tylko 144 mandaty (36% głosów). Dotychczasowi kolaboranci z Bułgarskiego Ludowego Związku Chłopskiego otrzymali jedynie 16 mandatów (8% głosów) i turecki Ruch Praw i Wolności - 23 mandaty (9% głosów), W czasie kampanii wyborczej i samego gło­sowania władze, zwłaszcza poza Sofią, dopuściły się licznych nad­użyć. Późniejsze badania wykazały sfałszowanie około 0,5 min gło­sów przez zawyżenie liczby oddających głosy na BSP; gdyby wybory były uczciwe, zwycięstwo komunistów nie byłoby tak wyraźne. Póź­niej odpowiedzialnością za porażkę obciążono Simeanowa, szefa kampanii wyborczej Unii.

Po wyborach Unia odmówiła wejścia do rządu koalicyjnego i zażą­dała ustąpienia prezydenta Mładenowa, gdyż ujawniono taśmę wideo, która świadczyła, iż 14 grudnia 1989 wezwał on do użycia czołgów przeciw demonstrantom. Po czterech tygodniach strajku studentów sofijskich Mładenow musiał ustąpić (6.07.1990), choć twierdził, że taśma wideo, która utrwaliła jego słowa, została zmontowana, O fałszerwstwo grupa Mładenowa-Łukanowa oskarża do dziś konkuren­cyjny klan Litowa w BSP, która miałby posłużył się Unią w akcji przeciwko swym rywalom,

Dymisja uspokoiła nastroje na krótki moment. W lipcu opozycja doprowadziła/do usunięcia zwłok Dimitrowa z mauzoleum, mimo 200 tyś kontrmanifestacj i komunistycznej (23.07) i rozpoczęła okupo­wanie placu między parlamentem i siedzibą BSP, na którym rozbito namioty wzorem rumuńskim (tzw. miasto prawdy) i prowadziła agita­cję przeciwko rządowi komunistów, który ze Liłowemj strony groził użyciem policji celem przywrócenia porządku (23.07.1990), W atmo­sferze demonstracji i konfrontacji kolejne głosowania parlamentu nad kandydaturą nowego prezydenta nie dawały rozstrzygającego wyniku, co zgodnie z konstytucją groziło rozpisaniem nowych wyborów. Z ramienia Unii kandydował Dertlijew, natomiast BSP reprezentował Kiuranow.

W rozmowie z Żelewem, Łukanow w obecności Liłowa postawił 7 warunków na jakich komuniści zgodziliby się na wybór prezydentem kandydata Unii: wysunięcie jednego kandydata, wybranie wiceprezydentem przedstawiciela BSP, potwierdzenie ugody „okrągłego stołu” o współdziałaniu, wspólne podejmowanie decyzji o znaczeniu narodowym, przyjęcie nowej konstytucji w parlamencie na drodze consesus i utworzenie rządu programowego, poparcie gabinetu przez cały parlament, rozpisanie wyborów samorządowych (30.07). Żelew przyjął warunki i zobowiązał się na piśmie zgłosić gen. Semerdżijewa na stanowisko wiceprezydenta. Kandydatury Dertlijewa i Kurianowa wycofano, zaś na ich miejsce wysunięto jako jedynego kandydata Żelewa i wybrano go 284 głosami, a więc z poparciem części komunistów, prezydentem Bułgarii (1.08.1990). wiceprezydentem został gen. Atanas Semerdżijew, w lipcu zmuszony przez demonstrantów do ustąpienia ze stanowiska szefa MSW, a wcześniej kierujący wywiadem wojskowym. Następnie rozpoczęły się negocjacje prowadzone przez Łukanowa (7.08) w sprawie wejścia opozycji do rządu komunistycznego. Jednocześnie trwały demonstracje. Ich uczestnicy żądali usunięcia czerwonej gwiazdy z budynku KC BKP/BSP (20.08). w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach doszło do podpalenia siedziby BKP/BSP (26.08), co stanowiło szczytny punkt konfrontacji.

Unia odmówiła wejścia do rządu dopóki premierem będzie Łukanow, gdyż za Żiwkowa był on ministrem handlu wewnętrznego. Łukanow sformował gabinet czysto komunistyczny (17.09) i zapowiedział zwolnienie cen od stycznia 1991 roku. Unia wszczęła demonstracje, żądając dymisji Łukanowa (2.11), zaś Beron, który objął jej kierownictwo po Żelewie, wymienił jako warunek wejścia do rządu koalicyjnego uzyskanie teki premiera i kluczowych resortów (3.11). Wkrótce doszło do starcia demonstrantów komunistycznych i Unii (10.11). 18 listopada 120 tys. demonstrantów znów domagało się dymisji Łukanowa. Podkrepa, wbrew stanowisku grupy reformistycznej w Unii, rozpoczęła strajk powszechny (26.11). akcja Podkrepy nie spotkała się jednak z masowym poparciem i dopiero gdy do strajku przyłączyły się komunistyczne związki zawodowe – KNSB (28.11), Łukanow ustąpił (29.11). W rokowaniach Unii z BSP ustalono, iż nowym premierem zostanie osoba neutralna. Kandydatura Berona upadła, gdy za sprawą Trenczewa i Żelewa wyszło na jaw, iż przewodniczący Unii był tajnym współpracownikiem policji politycznej (ps. „Bonczo”). Wówczas Beron musiał podac się do dymisji (2-4.12.1990) i nowym szefem Unii wybrano Filipa Dimitrowa, współpracownika i przyjaciela Żelewa. Za zgodą Unii, BSP, BZNS i DPS premierem rządu koalicyjnego został Dimitr Popow (7.12). W jego gabinecie Unię reprezentowali m. in.: Iwan kostow, minister finansów oraz Iwan Puszkarow, minister przemysłu i handlu, którzy przyjęli na siebie odpowiedzialność za niepopularne reformy.

Zmiana rządu oznaczała ostateczne wyeliminowanie grupy Łukanowa, która zaczęła teraz tworzyć w BSP reformistyczną opozycję wewnątrzpartyjną obok wcześniejszych grup reformatorskich: Ruchu na rzecz demokratycznego socjalizmu wicepremiera Aleksandra Tomowa (grudzień 1989), ASO, Platformy „Europy”, czy Grupy Ocalenia Narodowego Georgi Tambujewa.

W Unii Sił Demokratycznych nastąpił podział na dwa nurty: pierwszy dążył do lojalnej współpracy z większością parlamentarną i uchwalenia konstytucji zgodnie z porozumieniem z 30 lipca 1990 roku, zaś w wypadku wyborów ustalenia kwot dla poszczególnych partii-członków Unii na wspólnej liście kandydatów. Do grupy tej należeli głównie reformiści, którzy nie odeszli z komunistami z Unii po grudniu do BKP, ale widzieli możliwość współpracy z „socjaldemokratami” z obecnej BSP. Byli to przywódcy umiarkowanych partii i organizacji: Dertlijew, Karakaczanow, Simeonow, Słabakow. Zwolennicy drugiego nurtu chcieli zerwać porozumienie Żeliew-Łukanow i doprowadzić do przedterminowych wyborów, a także nie zgadzali się złożyć przysięgę na przygotowaną przez komunistów i reformistów Konstytucję oraz domagali się wyłonienia listy kandydatów Unii w drodze prawyborów, niezależnie od ich przynależności partyjnej.

Prezydent, choć doprowadził do uchwalenia konstytucji, starał się nie zrywać z nurtem antykomunistycznym, który zyskiwał większość w Unii i balansował między obu obozami politycznymi.

26 kwietnia 1991 roku 35 posłów Unii (później przyłączyło się jeszcze 9) złożyło wniosek o samorozwiązanie się parlamentu. Po odrzuceniu wniosku 39 posłów złożyło mandaty, by przez brak quorum uniemożliwić uchwalenie Konstytucji i wymusić rozwiązanie parlamentu oraz rozpisanie nowych wyborów. „Grupa 39”, ciesząc się poparciem Podkrepy, rozpoczęła kampanię na rzecz złożenia mandatów prze wszystkich posłów opozycji. Przeciwstawili się temu umiarkowani członkowie władz Unii; Dertlijew oskarżył radykałów o „jednoczenie się z siłami skrajnymi partii komunistycznej”. Karakaczanow, Simeonow, Słabakow, Dertlijew i przewodniczący BZNS – N.P., Milan Drenczew, zgadzali się opuścić parlament i sprowokować rozpisanie przedterminowych wyborów, ale dopiero po uchwaleniu Konstytucji. Do 5 lipca do 39 posłów dołączyło 45 dalszych, co jednak było za mało, by zablokować proces konstytucyjny. Około 80 posłów Unii pozostało w parlamencie, choć 39 miało poparcie większości członków swych organizacji. Pierwszą oznaką zasadniczych podziałów w Unii była propozycja Dertlijewa utworzenia w ramach Unii odrębnej struktury – Unii-Centrum, której ośrodek miałaby stanowić BSDP (kwiecień 1990). „Grupa 39” utworzyła konkurencyjną strukturę, którą określiła jako grupę parlamentarną „Unia-ruch narodowy” (29.05.1991). organizacje popierające radykałów występowały odtąd jako Unia-ruch narodowy.

19 maja Konferencja Unii zażądała samorozwiązania się parlamentu i przedterminowych wyborów. Tego samego dnia wieczorem Dertlijew, Karakaczanow, Drenczew, Słabakow i Simeonow spotkali się w tajemnicy przed pozostałymi członkami Rady Koordynacyjnej Unii i uchwalili odwołanie poprzedniej deklaracji. Następnie zorganizowali spotkanie Rady w ograniczonym składzie i usunęli z Unii Podkrepę. Przejęcie władzy przez grupę prokomunistyczną jednak nie powiodło się. Kolejna Krajowa Konferencja Unii Sił Demokratycznych przyjęła do Liłowemgo składu komitety obywatelskie i ogłosiła się ruchem narodowym – SDS - ruch narodowy (22.06). Zaakceptowano też wcześniejsze propozycje „Grupy 39” w sprawie nominacji kandydatów. Następnie Rada Koordynacyjna Unii potwierdziła zmiany (1.07), co oznaczało, iż Centrum i proponowana przez Karakaczanowa „platforma liberalna” nie będą mieli odrębnych list w ramach Unii. Wreszcie Rada zdecydowała, że Unia nie będzie uczestniczyła w głosowaniu nad Konstytucją, zaś organizacje, które podpisałyby ją, równocześnie opuszczą Unię – ruch narodowy (8.07). W istocie od 19 maja trwał już proces rozłamów wewnątrz organizacji kierowanych przez reformistów.

Niezależne Stowarzyszenie „Ekogłasnost” w Sofii zażądało od swych posłów opuszczenia parlamentu i wycofało Liłowem poparcie dla tych, którzy pozostaliby w nim po 7 czerwca. Z kierownictwa usunięto G. Awramowa, B. Kolewa, P. Berona, Petyra Stajkowa, zas przewodniczący Słabakow sam opuścił zebranie (1.06.1991). Nowym przewodniczącym wybrano Dimityra Korudżewa (12.06), a następnie przekształcono sofijską „Ekogłasnost” w organizację ogólnokrajową; jej kierownictwo objął Korudżew, a sekretarzem został Edwin Sugarew, którzy pokonali w wyborach Słabakowa i Berona (15.06). Reformiści, po utracie władzy w „Ekogłasnosti”, założyli własny Klub Polityczny „Ekogłasnost”, a jego przewodniczącym wybrali Słabakowa.

W Zielonej Partii doszło również do rozłamu, gdy część organizacji zażądała od swych posłów by opuścili parlament. 50 delegatów na konferencję krajową wyszło, domagając się wprowadzenia na trzy lata zakazu zajmowania stanowisk kierowniczych w partii dla byłych członków BKP, a więc m. in. Dla Karakaczanowa. Założyli oni Klub Zielonych Liberałów (2.06). Karakaczanow i Słabakow wraz ze swymi zwolennikami ogłosili na początku lipca powstanie wewnątrz Unii – „platformy liberalnej”. Na nadzwyczajnej konferencji, na której była reprezentowana połowa członków Zielonej Partii, jej nowym przewodniczącym wybrano Christo Biserow, zaś Karakaczanowa usunięto(24.09).

Krajowa konferencja Federacji Klubów Popierania Demokracji potwierdziła wprawdzie Simeonowa na stanowisku przewodniczącego (20-21.06), ale 41 z 137 delegatów odmówiło udziału w głosowaniu. Opozycja (m. in. Błaga Dimitrowa, Edwin Sugarew) wezwała do zorganizowania nowej konferencji i złożenia Simeonowa z urzędu (5.07). Delegaci 51 spośród 109 klubów wykluczyli Simeonowa z Federacji i poparli nową, antykomunistyczną linię Unii (16.07). Grupa Simeonowa założyła własny Klub na rzecz Demokracji Liberalnej (17.07). Powstały dwie federacje o mniej więcej równej sile. Przewodniczący Federacji radykalnej został wybrany Jordan Wasilew (27.07).

17 czerwca rozpoczął się ruch na rzecz zwołania nadzwyczajnego kongresu BSDP. Dysydenci skupieni w sofijskim klubie Krystiu Pastuchow poparli politykę Unii (2.07), za co zostali usunięci z partii. Utworzyli oni komitet inicjatywny (8.07), który zorganizował kongres nadzwyczajny BSDP (17-18.08). Zwolennicy Dertlijewa nie wzięli w nim udziału. Delegaci 138 grup wybrali nowym przewodniczącym partii Iwana Kurtewa.

Milan Drenczew, szef BZNS – N.P., przyjął taktykę chwiejną; wprawdzie wraz z 10 posłami opuścił parlament (2.07), ale wystąpił przeciwko „Grupie 39”. Jednocześnie od kwietnia toczyły się zabiegi w sprawie zjednoczenia dawnego kolaboranckiego BZNS, na czele którego stanął przybyły z emigracji Cenko Barew i „Petkowców”. Drenczew zajmował w tej sprawie chwiejne stanowisko, ale w końcu wypowiedział się przeciw zjednoczeniu (17.06). Mimo to kongres zjednoczeniowy odbył się, choć delegaci BZNS – N.P. opuścili salę (28.07). Do BZNS (zjednoczonego) przyłączyli się posłowie „petkowców”, którzy nie opuścili z Drenczewem parlamentu.

W czerwcu 20 posłów DPS opuściło parlament, natomiast dwu, którzy pozostali (Jaszar Szaban, Husein Jumer), wykluczono z partii.

Mimo akcji „Grupy 39” Konstytucję przyjęto (9.07). Jednocześnie Dertlijew, Simeonow i Słabakow podjęli próbę wykluczenia z Unii grup radykalnych i razem z Gajtandżijewem oraz ugrupowaniem Karakaczanowa usiłowali utworzyć nowe kierownictwo. Gdy jednak zebrała się Rada Unii w pełnym składzie, usunęła z niego Dertlijewa, Simeonowa i Karakaczanowa za podpisanie Konstytucji (15.07) i wezwała reprezentowane przez nich organizacje do przysłania nowych przewodniczących, dla których pozostawiono wolne miejsca w radzie. Ostateczny rozłam stał się faktem; ugrupowania Karakaczanowa, Słabakowa i Simeonowa utworzyły Unię – Liberałów (18.07), zaś Dertlijew oderwał swą Unię – Centrum (później przeszła do niego „Ekogłasnost” Słabakowa).

Podkrepa wysunęła propozycję referendum w sprawie przyjętej konstytucji (9.07), po czym 20 posłów Unii rozpoczęło strajk głodowy, żądając jego rozpisania (11.07). Prezydent Żelew zaapelował natomiast o uznanie konstytucji i gdy wraz z 390 posłami podpisywał ją, przed parlamentem 40 tysięcy manifestantów wyrażało Liłowem poparcie dla głodujących. Interweniowała policja, która pobiła protestujących posłów (12.07). Większość deputowanych złożyła przysięgę na Konstytucję (16.07), natomiast Unia odmówiła jej uznania i zażądała rozpisania referendum oraz ustąpienia ministra spraw wewnętrznych Danowa. Żelew w rozmowie z posłami Unii poparł jednak akcję Danowa i określił Konstytucję jako demokratyczną, a jej przyjęcie jako wielkie osiągnięcie (16.07). Ostatecznie sprawę referendum skierowano do parlamentu, który odrzucił wniosek o jego rozpisanie (18.07). Konflikt zakończono kompromisem; protestujący posłowie, mimo iż nie złożyli przysięgi na nową Konstytucję, powrócili do Konstytuanty, która przekształciła się w zwykłe zgromadzenie narodowe i miała pracować aż do rozpisania jesienią przedterminowych wyborów.

Konflikt wokół Konstytucji miał charakter zastępczy (później już do sprawy Konstytucji nie powrócono), ale ujawnił głęboki podział w Unii na reformistów i antykomunistów, cieszących się poparciem Pokrepy. Sympatia tworzącej się „grupy prezydenta” była w tym konflikcie po stronie reformistów, ale ani Żelew, ani Unia nie mogły sobie pozwolić na zerwanie z powodu zbliżających się powszechnych wyborów prezydenckich, przewidzianych przez nową Konstytucję.

Przed wyborami BZNS – N.P. opuścił Unię, gdyż Drenczew był niezadowolony ze zbyt małej, jego zdaniem, liczby kandydatów ludowych na wspólnej liście. Drenczew odmówił jednak wejścia w sojusz z kolaboranckim BZNS (zjednoczony) Barewa, z Unią – Centrum, czy z Unią - Liberałami i stanął do wyborów samodzielnie.

13 października 1991 roku, przy frekwencji koło 75%, komuniści uzyskali 33,14% (1,8 mln. głosów) i 106 mandatów, Unia – 34,36% (o 57 tys. głosów więcej) i 110 mandatów, DPS – 7,55% (418 tys.) i 24 mandaty. 1 380 głosów padło na partie, które nie pokonały 4% bariery: BZNS (zjednoczony) uzyskał – 214 tys. głosów, BZNS – N.P. – 190 tys., Unia-Centrum – 177 tys. Nacjonalistom z Bułgarskiej Partii Narodowo-Radykalnej – BNRP udało się zebrać 62 tys. głosów, a Konfederacji „Carstwo Bułgaria” – 100 tys. W jednoczesnych wyborach samorządowych merami w 24 spośród 27 stolic starych okręgów zostali niekomuniści, w tym w 22 kandydaci Unii – Ruchu Narodowego.

Z poparciem DPS, który jednak nie wszedł do rządu z obawy przed reakcją społeczeństwa wrażliwego na nacjonalistyczną propagandę komunistów, Unia Sił Demokratycznych – ruch narodowy utworzyła rząd z Filipem Dimitrowem (8.11). Pozostał on nadal przewodniczącym Unii, choć główną rolę w niej zaczął de facto odgrywać Aleksandyr Jordanow, przewodniczący grupy parlamentarnej Unii. Przewodniczącym parlamentu wybrano Stefana Sawowa, szefa Partii Demokratycznej.

Po przegranej wyborczej Unia-Centrum utworzyła Bułgarskie Centrum Demokratyczne – BDC (27.10.1991), do którego później i niechętnie przyłączyła się Unia-Liberałowie. Celem Dertlijewa było też przyciągnięcie obu ugrupowań ludowych. BDC wypowiedziało się za rozpisaniem przedterminowych wyborów parlamentarnych, przeciwko „niebieskiej dyktaturze” (od koloru przyjętego przez Unię) oraz za zbliżeniem do reformatorów z BSP.

Na 40 kongresie BSP Liłow wprawdzie ustąpił, ale przewodniczącym partii wybrano „jego człowieka”, Żan Widenowa, który pokonał Georgi Pirinskiego, reprezentującego opozycyjne skrzydło Łukanowa (14-17.12.1991). Tomow, Atanasow, Łukanow i inni członkowie „reformatorskiego” skrzydła partii zapowiedzieli założenie Związku na rzecz Socjaldemokracji w ramach BSP (20.12.1991).

W BZNS-N.P. nastąpiły zmiany; Drenczew musiał ustąpić, a na jego miejsce wybrano Anastazję Mozer (16.02.1992). Gości z BZNS (zjednoczonego) nawet nie zaproszono na kongres. Tymczasem powstał komitet organizacyjny „BZNS-N.P. w ramach Unii Sił Demokratycznych” (21.12.1991) i wkrótce nowa partia ukonstytuowała się (29.03.1992). Ruch ludowy pozostał więc podzielony na trzy, nie współpracujące ze sobą grupy. Mimo oficjalnych przynajmniej zapowiedzi do sojuszu między obiema grupami „Petkowców” nie doszło, gdyż kością niezgody między nimi pozostał spór o to czy mają się zjednoczyć poza czy w ramach Unii.

W Podkrepie wybuchł konflikt personalny; wiceprzewodniczący Donczo Iwanow oraz naczelny pisma związkowego Płamen Darakczijew zostali usunięci z organizacji (25.10 i 23.12.1991). Założyli oni konkurencyjny Krajowy Związek Podkrepa (7.01.1992), do którego przeszła część organizacji (m. in. Z Ruse, Kyrdżali, Tyrgowiszte, Panagiuriszte).

Od początku 1991 roku narastał konflikt między prezydentem Żelewem i większością Unii (Partia Demokratyczna, Radykalno-Demokratyczna, ODC, Kurtew, ojciec Sybew) w sprawie stosunku do monarchii. Jej przywrócenie zlikwidowałoby urząd prezydenta. Już sam ten fakt, ze względów ideologicznych, powodował, iż Żelew znalazł się wśród największych przeciwników monarchii i wielokrotnie wypowiadał się nawet obraźliwie o osobie cara Symeona. Takie samo stanowisko zajęło Bułgarskie Centrum Demokratyczne i komuniści, natomiast Trenczew oficjalnie wypowiadał się za możliwością powrotu do monarchii (później stanowisko przychylne wobec cara zajął też A. Dogan).

Względy ideologiczne zbliżały Żelewa do grupy Dertlijewa i Karakaczanowa, z drugiej strony PD, PRD, ASP, „Grupa 39” i Sybew rozważali możliwość wysunięcia Stefana Sawowa na kandydata Unii w wyborach prezydenckich, ale obie strony wiedziały, iż są skazane na siebie; Żelew mógł wygrać wybory jedynie jako kandydat Unii – ruchu narodowego, a jednocześnie był on jedynym kandydatem Unii, który mógł wygrać wybory. Dlatego konflikt między Żelewem a Unią został odsunięty. Jedynie Pokrepa odmówiła poparcia Żelewa i jednocześnie wycofała się z Unii, by nie ponosić współodpowiedzialności za rządzenie (6.12).

W I turze wyborów (12.01.1992), przy frekwencji 73%, Ż. Żelew i kandydatka Unii na wiceprezydenta, B. Dimitrowa, uzyskali 44,2% (2,2 mln) głosów; dwójka kandydatów popieranych przez komunistów, Wełko Wyłkanow i Rumen Wodeniczarow, otrzymała 30,1% (1,5 mln) głosów. Na trzecim miejscu uplasował się duet Żorż Ganczew, bułgarski biznesmen przybyły z USA i P. Beron z 16,6% (850 tys.) głosów. W drugiej turze (19.01), przy frekwencji 75,9%, Żelew i Dimitrowa uzyskali 52,88% głosów (2,7 mln, o 300 tys. więcej od przeciwników).

Po utworzeniu rządu F. Dimitrowa zaznaczyły się dwie płaszczyzny konfliktów politycznych: między Unią a komunistami, którzy atakując DPS, chcieli doprowadzić do rozbicia koalicji i do przedterminowych wyborów, a także wewnątrz obozu reform; między Unią i prezydentem oraz między Unią i Podkrepą, która nadal pozostała w opozycji do Żelewa.

Parlament uchwalił konfiskatę mienia zagrabionego przez BKP/BSP i organizacje kolaboranckie (styczeń 1992), przyjęto ustawy o restytucji i małej prywatyzacji, a nade wszystko, wbrew zaciętemu oporowi komunistów, uchwalono ustawę o zwrocie ziemi właścicielom (tj. chłopom) w okresie od 1992 do 1994 roku (marzec), co oznaczało całkowitą likwidację kołchozów i rozbicie ich nomenklatury. W MSW, MSZ i MON rozpoczęto czystki. Minister Iwan Sokołow zwolnił oficerów odpowiedzialnych za przeprowadzenie akcji „odrodzenia narodowego” i zweryfikował kadrę Narodowej Służby Bezpieczeństwa. Wszczęto też śledztwo w sprawie zabójstwa pisarza Markowa. Dimitr Łudżew usunął z MON grupę starszych oficerów (styczeń), zaś St. Ganew zwolnił z MSZ w pierwszym etapie 100 komunistycznych dyplomatów. (luty).

BSP odpowiedziała publikacją kompromitujących materiałów i demonstracjami. Komuniści oskarżyli Ganewa o przekazanie Doganowi listy agentów wywiadu bułgarskiego na placówkach dyplomatycznych, którą szef DPS miał rzekomo wręczyć ambasadorowi Turcji (luty). BSP nie udało się jednak doprowadzić do zerwania koalicji Unii i DPS. Lista była od dawna przygotowywana przez Unię, celem pozbycia się ze służby dyplomatycznej agentów komunistycznych. W całą aferę była zamieszana podległa prezydentowi Narodowa Służba Informacji (wywiad), która poinformowała Żelewa o „zdradzie” Dogana i stała za przeciekiem do komunistycznej prasy.

W lutym Łudżew, ostrzegał przed dawnymi funkcjonariuszami systemu, w tym oficerami, którzy zbierają się regularnie (np. 24.01) i mogą spiskować. Posłowie Unii spotkali się w Warnie (16.02) i zapowiedzieli mobilizację do walki z BSP. Domagano się kontroli nad służbami specjalnymi oraz ostrzegano przed zamachem stanu ze strony komunistów, co jednak miało charakter propagandowy.

BSP podjęła próbę organizowania w Sofii demonstracji, oficjalnie zwoływanych przez Związek Słabych Ekonomicznie i Rencistów, Organizację Chorych na Serce i Słabych Socjalnie oraz Związek Oficerów i Sierżantów Rezerwy (10-14.03). Akcje te zakończyły się jednak niepowodzeniem. W odpowiedzi IV Konferencja Unii (12.04) zapowiedziała walkę z władzą ekonomiczna komunistów, przyspieszenie prywatyzacji, publikację dossier agentów oraz czystki w aparacie administracji państwowej. W kwietniu zaczęto omawiać ustawy o dezagenturyzacji i dekomunizacji. Jedyne ograniczenie uchwalono jednak tylko w ustawie o bankach, zakazując zajmowania w nich stanowisk kierowniczych byłym funkcjonariuszom komunistycznym. Prokurator generalny Tatarczew wytoczył sprawy karne winnym popełnienia przestępstw członkom ekipy Żiwkowa (czerwiec). Sam Żiwkow został skazany za nadużycia na 7 lat pozbawienia wolności. Rozpoczęto też przygotowania do tzw. procesu numer 4, który ma objąć przywódców komunistycznych jako winnych trzeciej katastrofy narodowej. Tatarczew zagroził delegalizacją BSP, jeśli komuniści będą nadużywać Konstytucji. Politycy Unii mieli nadzieję, że złamią potęgę komunistycznej nomenklatury, a nade wszystko, że ograniczą wpływy BSP poniżej 10% głosów. Tymczasem pogarszająca się sytuacja ekonomiczna powodowała spadek poparcia dla Unii i wzrost popularności komunistów. Liczba bezrobotnych wzrosła do 0,5 mln (20%), inflacja w skali rocznej wyniosła 250%, a spadek produkcji w kolejnym roku przekroczył 20%.

Opozycja w BSP (m. in. Kiuranow, Tomow, Dimityr Ionczew, Pirinski) utworzyła Związek na rzecz Socjaldemokracji w BSP (2.06). W Radzie Politycznej Związku zasiadło 33 posłów BSP i 31 koordynatorów terenowych reprezentujących okręci wyborcze. Grupa Łukanowa zaproponowała utworzenie bloku centrolewicy złożonego z BSP i Bułgarskiego Centrum Demokratycznego, sugerowała jakieś zawieszenie broni z Unią oraz przekazanie władzy w BSP jej reprezentacji parlamentarnej, co osłabiłoby znacznie skrzydło Liłowa-Widenowa. Zbliżenie między BSP i BDC zaznaczyło się już w kwestii zwalczania powrotu monarchii (marzec).

Konflikt między Żelewem i Unią, w tym wypadku cieszącą się poparciem Podkrepy, dotyczył stosunku do dekomunizacji i samej koncepcji prezydentury. Żelew podkreślał, iż jest prezydentem wszystkich Bułgarów, a więc również komunistów i przeciwstawiał się dekomunizacji, natomiast politycy Unii oczekiwali jego pomocy w walce z komunistami, a nie ich osłaniania. IV Konferencja Unii domagała się podporządkowania rządowi Narodowej Służby Informacji, w której pozostały komunistyczne kadry, a nawet usunięcia doradców prezydenta. A. Jordanow uważał, iż prezydenta powinien wybierać parlament, a więc faktycznie posłowie Unii.

Ojciec Sybew ustąpił ze stanowiska wiceprzewodniczącego Unii (2.06), by poświęcić się działalności na rzecz odrodzenia Cerkwi, dotychczas w pełni kontrolowanej przez agentów dawnej policji politycznej. Opozycjoniści wybrali nowym zwierzchnikiem Cerkwi bułgarskiej biskupa newrokopskiego Pimena i zajęli budynek Świętego Synodu. Nowy Św. Synod został też szybko zarejestrowany. Cieszy się on jednak poparciem tylko mniejszości hierarchii duchownej: bp. wraczańskiego Kalinika, bp. starozagorskiego Pankratija, o. Sybewa, sekretarza nowego Synodu i profesorów Akademii teologicznej. Zwolennicy złożonego z urzędu Maksima domagali się usunięcia grupy Pimena z budynku Św. Synodu. Delegaci Maksima spotkali się z prezydentem Żelewem, który obiecał usunąć okupujących z budynku Synodu, natomiast prokurator generalny Tatarczew odmówił przyjęcia delegacji i udzielił Liłowemgo poparcia o.Sybewowi.

Od stycznia 1992 roku zaczął narastać konflikt Podkrepy z rządem Unii. Związkowcy, którzy cieszyli się poparciem swych zwolenników w Unii, zarzucili rządowi zbyt wysokie koszty reform i zbyt powolne ich tempo oraz niekompetencję. Podkrepa lansowała też własną wersję prywatyzacji pracowniczej. Związek poparł strajki ekonomiczne i przekształcił je w polityczne, żądając usunięcia ministrów, finansów Kostowa oraz przemysłu Puszkarowa, gdyż Podkrepa chciała, by oba resorty objęli członkowie jej lobby w Unii. Trenczew domagał się nawet usunięcia premiera Dimitrowa.

Najpierw IV Konferencja, a następnie grupa parlamentarna Unii zażądała zmian personalnych w rządzie (23.04), ale jego rekonstrukcja (12-15.05) miała charakter kosmetyczny; nie weszli doń ani zwolennicy Trenczewa, ani zacięci przeciwnicy Żelewa, choć wraz z Łudżewem (ustąpił za łamanie embarga nałożonego na handel bronią z Irakiem) prezydent utracił ostatniego oddanego sobie ministra. Rekonstrukcja rządu nie rozwiązała więc istoty konfliktów ani między Unią i Podkrepą, ani między Unią i prezydentem. We wrześniu doszedł jeszcze jeden konflikt; DPS zarzucił rządowi Unii instrumentalne traktowanie koalicyjnego partnera. Powołanie nowego gabinetu stało się nieuniknione.

Autor publikacji: 
INTERMARIUM: