75. Planeta roku - PRL za lat 20

Amerykański magazyn „Time” zbłaźnił się i skompromitował nie przyznając po raz drugi z rzędu tytułu człowieka roku 88, miłości p. Michnika - M. S. Gorbaczowowi. Miast tego Wytypował Planetę Ziemię. Nic dziwnego, że (choć ekologię też dobrze można wykorzystać dla krzewienia Postępu) spotkało się to z krytyką umysłów co światlejszych. Zarzuciły one redakcji „Time'a” genoizm, a mianowicie stronniczość na korzyść Ziemi. Są przecież inne planety. Ich rozwój, choć różny od naszego, winien nam być tak samo bliski. Chodzi tu o tzw. wielokulturowość w skali planetarnej. Inne planety to VI świat. Nie możemy być nieczuli na jego losy. Trudno nie zgodzić się, zwłaszcza Amerykanom, z tą opinią. Bo przecież przyzwyczaili się już oni do krytyk innych form dyskryminacji. Mamy więc już sexism (dyskryminacja kobiet), elitycyzm (dyskryminacja gorszych studentów czy gorszych pracowników), -izm związany z niekonstytucyjną niechęcią zatrudniania homoseksualistów jako nauczycieli i kierowników obozów dla dziatwy płci męskiej, tzw. nativism oraz z tuzin innych -izmów.

Piszący te słowa nie wymieni ich jednak, bowiem cierpi na leninizm (nie, nie, nie chodzi wcale o tow. Ulianowa, lecz o przechył w kierunku lenistwa) i nie chce mu się wyszukiwać odpowiednich przykładów.

A swoją drogą, wybór „Time'a” przywodzi na pamięć prognozę znakomitego amerykańskiego humorysty P. J. O'Rourke na temat tego, czym będzie się różnił od dzisiejszego świat za lat 30. Sądzimy, iż w dobie powszechnej (?) euforii politycznej, warto zapoznać się z jego wizją.

„Insektom - stwierdził - zostanie przyznane miejsce w ONZ. Głosować tam będą na ogół razem z blokiem komunistycznym. Szczególnie domagać się będą zwiększenia subsydiów dla farm amerykańskich.” Wyrokował też, że Labour Party z powrotem obejmie władzę w W. Brytanii, dzięki czemu kraj ten szybko stanie się kolonią Jamajki, co uniemożliwi spełnienie licznych próśb krajów afrykańskich i hinduskich postulujących przywrócenie Imperium Brytyjskiego. Natomiast senat amerykański będzie nadal odmawiał uchwalenia ustawy o oficjalnym języku kraju – „Nie wszyscy Amerykanie mówię po hiszpańsku - argumentować będzie lider skrzydła postępowego - wielu używa języków Hindi i Urdu.” Irański ajatollach będzie przewodniczył światowej Radzie Kościołów. Marksizm-leninizm uczyni dalsze postępy w krajach rozwijających się. „Ostatecznie, jeżeli żyje się w beznadziejnej nędzy i brudzie, a istnieje ideologia zapewniająca beznadziejną nędzę i brud, to oczywiste jest, że trudno się jej oprzeć.” Podstawową walutą międzynarodową będzie guano, Trzeci świat rozszerzy swe wpływy na tyle, że po paru prezydenturach demokratów St. Zjednoczone staną się jego częścią. Tzw. antysyjonizm nie zaniknie, toteż ataki terrorystyczne w stolicy Izraela, Rijadzie, będą czymś powszednim. Inne zachodnie demokracje - Tajwan, Singapur i Płd. Korea będą rozwijać się pomyślnie.

PRL Za lat 30

Zainspirowany prognozami P. J. O'Rourke (patrz wyżej) postanowiłem rozszerzyć je nieco, a raczej przybliżyć. A więc PRL w roku 2019:

Już zaledwie w parę miesięcy po ostatnich wypadkach, da się odczuć znaczną liberalizację. Coraz głośniej i odważniej mówić się będzie o potrzebie odnowy socjalizmu, o konieczności wejścia na nową drogę. Zewsząd rozlegać się będę głosy o potrzebie budowania consensusu poprzez autentyczny dialog i ewolucyjne wprowadzanie pluralizmu.

Wałęsa II, wzywając do rozwagi, odpowiedzialności i umiaru wskaże, ze swymi doradcami, iż tylko porozumienie z PZPS może uczynić z nas drugą Ugandę.

W podziemnych publikacjach, najwybitniejsi intelektualiści udowodnią czarno na białym, że tylko pluralizm w komitetach blokowych, zapewniając ludziom pracy podmiotowość, pozwoli uzyskać ich chętną partycypację w pracy na rzecz wychodzenia z kryzysu.

Rządzone aktualnie przez Partię Drobnych Posiadaczy Węgry oraz Republika Estonii, dołączą do krajów wstrzymujących chwilowo wydawanie wiz Polakom, z uwagi na trudności finansowe z utrzymaniem tak wielkiej ilości azylantów.

Na rynku wydawniczym wszystkich obiegów, królować będą pozycje na temat wyjątkowej misji Polski i szczególnego ethosu jej intelektualistów, ethosu opartego na wartościach najwyższych, nie partykularnych. Podkreślać się będzie niezwykłe wartości myślenia nie konfrontacyjnego i działań wyzbytych przemocy intelektualnej, przepojonych realizmem.

Sędziwy prof. Geremek otrzyma nagrodę im. Erazma z Rotterdamu, podczas gdy często odwiedzający kraj, najwybitniejszy rusycysta świata, Adam Michnik, królować będzie w Heidelbergu i na innych uniwersytetach Socjalistycznej Republiki Niemiec. W wykładach akcentować będzie zwłaszcza humanistyczną wnikliwość i śmiałość nowej literatury sowieckiej, która raz jeszcze mogła się ujawnić dzięki wyjątkowej otwartości i szerokości spojrzenia nowego przywódcy KPZS, Iwanowa.

Kolejna książka Jacka Kuronia poświęcona będzie potrzebie jedności w ruchu społecznym dążącym do reform. Szczególnie ważkie rozdziały omawiać będą sprawę istnienia w partii sił liberalnych, ożywczych i konieczność porozumienia się z nimi. Cały szereg niezależnych intelektualistów PRL znajdzie się wśród kandydatów do pokojowej Nagrody Nobla. Ich kandydatury wysuną m.in. Światowa Rada Postępowych Kościołów, Światowy Komitet Socjalistycznego Pokoju oraz Armia Czerwona (poprzedni laureat).

W 2126 numerze „Tygodnika Nowe Mazowsze” ukaże się apel do władz (216 podpisów). Jego sygnatariusze wskażą, iż zaprzestanie represji i wszczęcie dialogu prowadzącego do kompromisu uratować może tak cenne dla naszej kultury archeologicznej ruiny miasta Krakowa. Apel rozpropaguje nadająca regularnie do Polski (po likwidacji rozgłośni polskojęzycznych - w ramach odprężenia) telewizja Wolny Taiwan. Wszyscy życzyć będą Polakom, by w następnym, 2020 roku doszło wreszcie do negocjacji. - Postaramy się wówczas natychmiast o nowe kredyty dla władz - zapewni prezes Kongresu Polonii Koreańskiej. W retransmitowanym do Polski wywiadzie podkreśli on wyraźne oznaki zarysowujących się możliwości pozytywnych przemian: pewne elementy niektórych wystąpień podczas 49 Plenum, wypełnianie białych plam związanych z latami 1981-84, zapowiedź oficjalnego wydania słynnej demaskatorskiej powieści „Średnia apokalipsa”, a przede wszystkim oczywiste potrzeby duchowe nadprezydenta. Aczkolwiek za wcześnie jeszcze by oceniać postać marszałka Jaruzelskiego - zauważy - ale pewne jest, iż nie chciałby on przejść do historii jako ten, który wprowadził stan wojenny w 1981, 1994 i 2018 roku. „40-lecie przywództwa stanowi na pewno dobry moment, by ukazać swój patriotyzm i rozpocząć budowę prawdziwej demokracji.”

Będzie miał miejsce jeszcze cały szereg innych istotnych wydarzeń - na przykład rozgorzeje dyskusja o ewentualnym powiększeniu działek przyzagrodowych pracowników uspołecznionego sektora rolnego, co zapewnić winno znaczne poprawienie sytuacji żywnościowej. Rozlegać się też będą nader ciekawe głosy na temat realnych możliwości wyjścia z kryzysu budownictwa mieszkaniowego, a nawet pierwsze apele o przywrócenie tradycyjnego godła narodowego (coraz śmielej stwierdzać się będzie, że czerwona gwiazda w Koronie Orła nie należy do symboli tradycyjnie polskich). Krótko mówiąc, w nowy rok Polacy wkraczać będą z umiarkowanym optymizmem...

Futurolog

Contra 1988-1990: