10. MICHAŁ - PRZYSZŁOŚĆ NALEŻY DO NAS

POCZTA DO I OD REDAKCJI

Poniżej zamieszczamy list do Redakcji, który wpłynął z Zachodu jeszcze przed przyznaniem Lechowi Wałęsie Pokojowej nagrody NOBLA. Naszym zdaniem znakomicie oddaje on motywacje ludzi, głosujących w Parlamencie Norweskim za przyznaniem nagrody. „BRATERSTWO” uznawane tam jest nie tylko jako coś, co podkopie komunizm, lecz także jako lekarstwo na konflikty społeczne w krajach Zachodu i III Świata. Wydaje nam się jednak, że przed zrealizowaniem XXI-wiecznej wizji braterstwa należy pracować nad obaleniem komunizmu wszelkimi dostępnymi środkami.

Michał

PRZYSZŁOŚĆ NALEŻY DO NAS!

„WOLNOŚĆ – RÓWNOŚĆ – BRATERSTWO” – wielkie hasła Wielkiej Rewolucji Francuskiej zapaliły wyobraźnie całych pokoleń i całych kontynentów. Zmieniły nie tylko oblicze Europy: przyczyniły się do rozpadu imperium hiszpańskiego i zdobycia niepodległości przez państwa Ameryki Łacińskiej, doprowadziły do ewolucji imperium brytyjskiego i powstania naprzód dominiów, a później niezależnych państw, związanych tylko dobrą wolą i wzajemnymi korzyściami w Brytyjskiej Wspólnocie Narodów.

Warto zauważyć, że gdy hasła te stały się tak potężnym natchnieniem do działania miały wyraźnie charakter bardziej ogólnoludzki, niż zmierzający tylko do budowania nowych struktur państwowych: głosiły przemianę wszystkich stosunków społecznych, wyrażały nadzieje każdego człowieka.

Gdy z perspektywy dwóch wieków patrzymy dziś na historię, widzimy, że wiek XIX realizował hasło „WOLNOŚCI”: - znikły monarchie absolutne – „rządy tyranów”, znikło niewolnictwo (zakaz handlu: Dania 1792, W. Brytania 1807, ostateczna emancypacja niewolników w St. Zjednoczonych 1864 – 65), rozkwitła wolność handlu i prasy, poczty i telegrafu, upowszechniło się piśmiennictwo, występują wielkie ruchy i migracje ludności uwolnionej od zależności pańszczyźnianej.

Wiek XX, tak teraz straszny, to wiek „RÓWNOŚCI”. Doprowadził do rządów demokracji, merytokracji, do emancypacji i równouprawnienia kobiet, do powszechnego głosowania i wykształcenia, do opieki społecznej i rozwoju związków zawodowych. Rozpoczął się zwycięstwem Japonii nad Rosją (1904 – 05), obalając mit wyższości rasy białej. Na naszych oczach ludy kolorowe uzyskały równouprawnienie, imperia kolonialne znikły, powstała Organizacja Narodów Zjednoczonych, gdzie mały, nieznany kraik ma głos równy supermocarstwu i może mu się sprzeciwić.

A wiek XXI? To wiek „BRATERSTWA”, „SOLIDARNOŚCI”!!! Już dawniej pojawiły się jego „jaskółki”: ruchy ekumeniczne, dążenia do dobrowolnych ugrupowań ponadnarodowych, organizowanie międzynarodowej współpracy. Ale w powszechnym odczuciu ludzkim jest nadal tęsknota, nie rzeczywistość. Stąd ogromne zainteresowanie polską „Solidarnością” – bo jest to ruch przyszłości, ruch XXI wieku! Oczywiście sympatie propolskie (i poczucie winy za sprzedanie Polski Stalinowi) oraz wybór Papieża Polaka odgrywały tu dużą rolę – ale jednak nie decydującą! Głównym motywem było odczucie, że w Polsce nastąpiło, czy też wybuchło coś, co ma znaczenie dla całego świata.

Jeśli poprzednio motorem historii była przeważnie nienawiść, tak dobitnie wykorzystywana przez marksizm i komunistów, to obecnie – jeśli ludzkość ma przynajmniej wyjść z kryzysu kultury, albo nawet w ogóle istnieć – musi znaleźć formy współżycia oparte nie na nienawiści (bo to jest przeżytkiem i anachronizmem w epoce broni jądrowej), a na formach braterskiego, dobrowolnego współdziałania.

Wiek XXI – to wiek „BRATERSTWA”. Będzie zaprzeczeniem komunizmu, opartego na walce klas, tzw. dyktaturze proletariatu, zawiści uznanej za podstawę moralności – bo te wszystkie motywy i postawy stały się (a właściwie od początku były) zaprzeczeniem prawdziwego postępu tak w dziedzinie nowoczesnej technologii, jak i w stosunkach międzyludzkich i międzyludzkich wartościach. W czasach, które idą, postęp opierać się będzie coraz bardziej na rozpoznaniu godności każdego człowieka i jego niepowtarzalności, na prymacie wartości moralnych ogólnoludzkich, na autentycznym, a więc wolnym wyborze osobistym, a nie na dyktaturze tak bardzo omylnej i koniunkturalnej monopartii.

Z tych trzech haseł Wielkiej Rewolucji „BRATERSTWO” jest najbardziej chrześcijańskie, najbardziej zakorzenione w Dobrej Nowinie. Nic więc dziwnego, że właśnie na polskiej glebie po raz pierwszy okazało się w całej swej „urodzie życia” – i stało się zaprzeczeniem materializmu w jego aspekcie beznadziei. Nic też dziwnego, że komunizm odpowiedział jedyną swą bronią – nagą siłą. Ale nie myślą, nie nową perspektywą czegoś lepszego, nie „lepszą prawdą”. Bo tego nie potrafi – bo przyszłość do niego nie należy!

Tezę tę ilustruje szereg ciekawych analogii historycznych z komunikacji myśli: rewolucję francuską poprzedził ruch encyklopedystów, którzy przez swe pisma przygotowywali klimat do radykalnych zmian, jakie wkrótce (w skali 30-tu, 40-tu lat) nastąpiły. W wieku XIX głównym przekaźnikiem myśli było korzystające z wolności słowo drukowane. Stąd też traktowanie oświaty jako głównej dźwigni postępu osobistego i społecznego, stąd też rozwój czytelnictwa, księgozbiorów, bibliotek.

Wiek XX posługuje się radiem, filmem, telewizją, do których dostęp jest powszechny i bezpośredni. Stąd „rządy niepewne swej sprawy” wprowadzają cenzurę czy też wręcz monopol informacji, monopol myśli. Chyba dlatego „wybuch Solidarności” został poprzedzony rozwojem prasy i przekazu pozacenzurowego – coś jak ruch encyklopedystów, który złamał i zdyskredytował monopol informacji komunistycznej.

A jak będzie w XXI wieku? Już teraz strumienie różnego typu kaset i mikrofilmów z łatwością przekraczają granice państw i drwią z biurokratycznych kontroli, umiędzynarodawiają kulturę, podkreślają podobieństwa – a wiec braterskość. A w przyszłości nowe systemy transmisji przez zespoły satelitów, będą operować w przestrzeni pozaziemskiej dla przekazywania wszelkiego rodzaju informacji – wszędzie! Będą to obrazy płynące na setkach kanałów – i tego nikt nie zatrzyma! Decydować będzie nie władza – a odbiorca. I ten, własnymi oczami zobaczy, jak bardzo przestarzały, zakłamany, strupieszały jest system komunistyczny. I wyrzuci go – na śmietnik historii. Wybierze – „BRATERSTWO”. Prawdziwe „BRATERSTWO” i „SOLIDARNOŚĆ” wolnych, równych ludzi.

"Niepodległość" - miesięcznik polityczny 1982-1983: