7. NATALIA - DALSZE TRWANIE KOMUNIZMU, A STAN ZDROWIA POLAKÓW

Natalia Jeśli myślisz, że zaprzestanie oporu uratuje Twoje dziecko od śmierci na barykadach, masz rację: Twoje dziecko umrze wcześniej na gruźlicę, z braku lekarstw, głodu, zimna, bądź w wyniku samowoli ZOMO! Red. „N”. W ostatnim okresie mamy do czynienia ze stałym pogarszaniem się stanu zdrowia społeczeństwa. W drugiej połowie lat 70-tych rozpoczął się spadek czasu przeciętnego trwania życia – dla mężczyzn o 1,3 roku, dla kobiet zaś o 0,6 roku. Tendencje wzrostu wykazuje natomiast współczynnik zgonów, np. w 1960 r. wynosił on 7,7 na 10 tys. ludności, w 1970 r. – 8,1, a w 1980 r. – 9,9 na 10 tys. W obecnej sytuacji epidemiologicznej ostrych chorób zakaźnych i innych zakażeń w Polsce nadal zasadnicze zagrożenie zdrowotne stanowią: wirusowe zapalenie wątroby, zakażenia szpitalne, świerzb, biegunki dziecięce oraz zatrucia pokarmowe. Wśród chorób społecznych na uwagę zasługuje szerzenie się zachorowań na gruźlicę. Sytuacja epidemiologiczna gruźlicy w Polsce należy do bardzo poważnych nie tylko w porównaniu z krajami o najniższych wskaźnikach w Europie, ale także w porównaniu z krajami sąsiadującymi, które mają podobny system opieki zdrowotnej. W 1981 r. zarejestrowano 24 067 nowych zachorowań (67,1 na 100 tys. ludności), było to mniej o 1720 zachorowań niż w roku 1980, w którym współczynnik zachorowań wynosił 72,5 na 100 tys. Niewielki „spadek” zachorowalności miał swoją przyczynę w zmniejszeniu wykrywalności, ponieważ w 1981 r. ze względu na brak klisz rtg (o ok. 20% w stosunku do roku 1980) zmniejszyła się liczba badań radiofotograficznych. W rzeczywistości zatem nastąpił wzrost zachorowalności na gruźlicę. W 1981 r. współczynnik zgonów z powodu gruźlicy w Polsce wynosił 7,1 na 100 tys. ludności i należał do najważniejszych na świecie (52,6% zgonów dotyczyło osób powyżej 60 lat). Gruźlica była bezpośrednią przyczyną śmierci 2556 osób w 1981 r. W tej grupie zmarłych zarejestrowano 8 dzieci w wieku do 14 lat. Wskaźnik zachorowalności na gruźlicę w wieku 0 – 14 lat wynosił w 1977 r. – 6,2, w 1978 – 6,4, w 1979 – 6,7, w 1980 – 6,6 i w 1981 – 6,2 na 100 tys. dzieci. Zachorowalność w grupie młodzieży w wieku 15 do 19 lat życia wynosi 36 na 100 tys., podczas gdy w roku 1980 wynosiła 35,7. Wskaźniki te należy uznać za bardzo wysokie, skoro w NRD odpowiedni wskaźnik jest ośmiokrotnie niższy! W 1981 r. zarejestrowano 45 nowych przypadków zachorowań na gruźlicze zapalenie opon mózgowych i mózgu, w tym 10 przypadków dotyczyło dzieci do 14 lat, a 3 młodzieży od 14 do 19 lat. Z epidemiologicznego punktu widzenia znaczenie szczególne stanowi grupa chorych przewlekle, tj. chorujących powyżej dwu lat, prądkujących. W 1981 r. zarejestrowano 872 takie przypadki (nie poddają się oni najczęściej leczeniu), głównie w województwach: białostockim, lubelskim, radomskim, kieleckim i warszawskim. Szacuje się, że w Polsce zakażonych gruźlicą jest przeszło 35% ludności. Oznacza to, że dwanaście milionów Polaków miało bezpośredni kontakt z osobą chora na gruźlicę, o czym świadczą ich dodatnie testy gruźlicze. Co trzeci Polak ze względu na kontakty z osobami chorymi może zachorować, o ile jego organizm będzie zbyt słaby, np. na skutek niedożywienia i ulegnie prądkowi gruźlicy. Gruźlica jako przyczyna zgonów w krajach komunistycznych zajmuje poczesne miejsce. Porównajmy: odpowiedni wskaźnik na 200 tys. osób wynosi dla Szwecji – 3, a dla Grecji - 5,3 (1978 r.), podczas gdy dla przemysłowej Czechosłowacji (1975 r.) również 5,3, a dla żyjących rzekomo w dobrobycie Węgier – 11,4 (Polska 11,2), w NRD – 6,2 (1975 r.), a wiec opieka zdrowotna w Grecji czarnych pułkowników była lepsza niż we wzorcowym demoludzie! Danych dla ZSRR brak, rumuńskie zaś są zbyt zakłamane, by brać je pod uwagę. Równocześnie problem zdrowotny, ekonomiczny i społeczny w coraz większym stopniu stanowią pozagruźlicze choroby układu oddechowego. W populacji produkcyjnego wieku stanowią one największą przyczynę niezdolności do pracy oraz 4-tą pod względem liczebności przyczynę zgonów. Urazy, wypadki, zatrucia stanowiły w 1980 r. 7% ogółu zgonów. Bezpośredni wpływ na stały wzrost wypadkowości wywiera nadmierne spożywanie alkoholu w czasie i po pracy. Warunki i technologia pracy mają również duży wpływ na rodzaj i liczbę wypadków w pracy i stąd w górnictwie dominują obrażenia kręgosłupa i głowy, w przemyśle stoczniowym uszkodzenia stóp i dłoni, w budownictwie złamanie kończyn i kręgosłupa. Choroby zawodowe są czułym miernikiem stopnia bezpieczeństwa warunków pracy i ich (strona 13) wpływu na stan zdrowia załóg. Obrażenia czaszki stanowią wśród …, a obrażenia narządów wewnętrznych … W 1978 r. liczba ludzi niepełnosprawnych w kraju wynosiła ok. 2 485 000, w tym 11,5% stanowiły osoby z niepełnosprawnym narządem ruchu. Aktualnie 15% pracowników zatrudnionych bezpośrednio w przeróbce azbestu i w jego zastosowaniu, np. dla izolowania instalacji termicznych, zapada na pylicę azbestową płuc po 25 latach pracy. Bardziej odległym w czasie następstwem wystawiania na działanie azbestu są nowotwory; przy czym zapadalność na nie może osiągnąć również 15% ogółu narażonych osób. W tej sprawie nie wykorzystuje się wszystkich możliwych środków prewencji, nawet tych, które nie wymagają inwestycji, polegających jedynie na ograniczeniu czasu pracy w ekspozycji na azbest. Według dostępnych informacji oszacowano, że liczba pracowników narażonych na czynniki szkodliwe dla zdrowia przekracza 3 miliony osób, a w przemyśle wynosi ok. 1,7 mln; zbliżone dane cyfrowe dotyczą osób wykonujących pracę w warunkach uciążliwych. Orientacyjne dane odnoszące się do natężenia zawodowych czynników szkodliwych dla zdrowia zebrane przez PIS w 1978 r., w 1059 kontrolowanych zakładach świadczą o tym, że stopień narażenia na działanie substancji toksycznych przekracza górną granicę bezpieczeństwa w odniesieniu do ponad 120 tys. pracowników, pyłów przemysłowych – 300 tys., hałasu – ponad 600 tys., wibracji przenoszonych na kończyny górne – 50 tys. pracowników przemysłowych. Ze względu na ograniczony zakres metodyczny aparatu PIS dane te są znacznie zaniżone. W Polsce umiera z powodu przewlekłej niewydolności nerek ok. 2 400 osób rocznie, najczęściej dotyczy to 3 lub 4 dekady życia. Podstawowymi metodami leczenia tych chorób są dializy i przeszczepianie nerek. W 1981 roku poddano leczeniu 467 osób z ostrą niewydolnością nerek, tj. od 6 do 12 osób na 1 mln ludności, a rocznie przyjmuje się plus minus 2 nowych pacjentów na 1 mln, reszta chorych umiera. Dla porównania w Europie (wolnej) średnio leczonych dializami jest 118 chorych na 1 mln mieszkańców. Odnosząc te liczby do Polski należałoby rocznie przyjmować ok. 1800 nowych chorych, a nie 76 (na tyle zezwala posiadana baza i środki). Na przeszczep nerki oczekuje 300 chorych. Rocznie wykonuje się ok. 50 takich operacji. Liczba chorych na cukrzycę w Polsce wynosi ok. 0,5 mln, w tym ok. 20% stanowią pacjenci leczeni insuliną. Wpływ na wielkość wskaźników inwalidztwa i śmiertelności z powodu cukrzycy mają przewlekłe powikłania. Są to przede wszystkim zespoły naczyniowe, jak choroby większych tętnic - niedokrwienna choroba kończyn dolnych, zgorzel stóp, udary mózgu oraz choroba małych naczyń, retinopatia cukrzycowa (ślepota z powodu cukrzycy), nefropatia (mocznica z powodu cukrzycy), zwiększenie podatności na infekcję i inne. Liczba niewidomych oraz chorych na układ sercowo-naczyniowy z powodu cukrzycy stale wzrasta. Miernikiem zdrowia społeczeństwa jest śmiertelność noworodków. Wskaźnik ten od razu pokazuje jaki ustrój panuje w danym kraju. Porównajmy: w Szwecji wynosił on w 1979 r. – 7,3 na 1000 urodzeń żywych i spadł w 1980 r. do – 6,7; w zacofanej Grecji – 18,7 natomiast we wszystkich krajach komunistycznych (z wyjątkiem NRD, gdzie wyniósł odpowiednio – 12,9 i 12,1) był wyższy niż w Grecji i po 1979 roku zaczął wzrastać (z wyjątkiem Węgier); przoduje jak zwykle Kraj Rad, gdzie w roku 1970 wskaźnik wyniósł 24,7 i w roku 1974 wzrósł do – 27,7, po czym zaprzestano publikowania danych, w Rumunii w 1979 roku wyniósł 31,6 (spadek do 29,3 w roku 1980 jest wynikiem fałszerstwa), w Bułgarii odpowiednio – 19,8 oraz 20,2, w Jugosławii – 32,3 i 32,8, w Czechosłowacji – 15,8 i wzrósł do 16,6, na Węgrzech – 24 i spadł do 23,2, w Polsce wyniósł 21,3 i stale wzrasta. Nie tylko dane ekonomiczne wskazują zatem na upadek całego systemu komunistycznego, jego koniec jest widoczny we wszystkich dziedzinach życia. Głównymi przyczynami umieralności noworodków są: śmiertelność okołoporodowa (w pierwszym półroczu 1981 r. wyniosła 3476 przypadków tj. 102 na 10 tys. żywo urodzonych, a w analogicznym okresie 1982 roku już 3647 przypadków, tj. 105,7 na 10 tys.), wady wrodzone, w tym wady serca, choroby układu oddechowego, w tym zapalenia płuc, a także choroby pasożytnicze i biegunki. Głównymi przyczynami umieralności dzieci w wieku do 18 lat są: urazy, wypadki, zatrucia, choroby nowotworowe, wady wrodzone (w tym serca), choroby układu oddechowego. Zjawiskiem związanym z zaopatrzeniem w środki czystości jest wzrost chorób: świerzbu szerzącego się w skupiskach dzieci, zatruć pokarmowych, zakażeń szerzących się drogą pokarmową, a w niektórych województwach także zakażeń szpitalnych, w szczególności na oddziałach położniczych i noworodków oraz wzrost zawszenia. Drugim problemem są nieprawidłowości w adaptacji psychospołecznej i zaburzenia w układzie nerwowym (5 – 14% uczniów). Wśród młodszych dzieci stwierdza się opóźnienia w rozwoju psychoruchowym i stan nadpobudliwości psychoruchowej będący głównym podłożem trudności i niepowodzeń szkolnych. Istotny problem stanowią też zaburzenia narządu wzroku: u 6-latków – 8%, 10-latków – 14%, u młodzieży 18-letniej – 21%. Zaburzenia statyki ciała i narządu ruchu stwierdzono u 8 – 9,5% ogółu badanych (stopy płaskie, skrzywienia kręgosłupa itp.). Ocena rozwoju fizycznego młodzieży wskazuje na jego stałe pogarszanie się. Rozwój i stan zdrowia młodzieży zależy od czynników genetycznych (dziedziczenie) i środowiskowych: sytuacja społeczno-bytowa, kultura zdrowotna, działalność służby zdrowia itd. Pogarszanie się sytuacji w zakresie którejkolwiek z grup wymienionych czynników powodować może określone zagrożenie stanu zdrowia społeczeństwa. W latach 70-tych wydatki na ochronę zdrowia w dochodzie narodowym i usługach niematerialnych zmalały z 4,3% w 1970 roku do 3,7% w 1978 roku. Wartości te stawiają nasz kraj w grupie państw europejskich o najniższym poziomie wydatków. W 1980 r. zmniejszył się w wartościach absolutnych dochód narodowy w Polsce, a jednocześnie wzrosły wydatki na ochronę zdrowia spowodowane głównie wzrostem płac personelu. Wzrostowi nakładów na ochronę zdrowia w 1980/82 towarzyszy ogólny wzrost cen i trudności nabycia podstawowych artykułów. Po Rumunii Polska posiada najniższą liczbę lekarzy w całym bloku sowieckim. Przykładowo – w porównaniu z Czechosłowacją posiadamy o 50% mniej lekarzy na 10 tys. mieszkańców. Miarą poziomu stanu służby zdrowia jest ilość łóżek szpitalnych. W 1970 r. posiadaliśmy 66 łóżek na 10 tys. mieszkańców, co stawiało nas na 4 miejscu wśród krajów bloku. Począwszy od lat 70-tych w innych krajach wskaźnik ten wzrastał, tak że obecnie spadliśmy na ostatnie miejsce w bloku. Stały wzrost ludności w Polsce na przestrzeni 10 lat przy niskim przyroście bazy łóżkowej spowodował, że różnica między liczbą ludności a ilością łóżek w porównaniu do innych krajów stale zwiększa się: rok 1970 1975 1978 1980 udział ludności Polski w stosunku do ludności innych krajów 9,4 9,44 9,46 9,5 udział ilości łóżek 6,86 6,52 6,25 6,01 Udział ludności Polski w ogólnej liczbie ludności badanych krajów wzrósł z 9,4% w 1970 r. do 9,5% w 1980 r., natomiast udział ilości łóżek zmalał z 6,86% do 6,01%, podczas gdy pogarszające się warunki życia powodują stale zwiększającą się zachorowalność. Szczególnie trudna sytuacja istnieje w zakresie bazy położniczej i noworodkowej: oddziały te mieszczą się często w starych szpitalach funkcjonujących bez kapitalnych remontów, z niewystarczającym zapleczem sanitarnym (kanalizacja, pralnia itp.). Liczba łóżek położniczych w 1980 r. wynosiła 15852. Dla zapewnienia 6-dniowego pobytu kobiecie po porodzie fizjologicznym (75% pacjentek) oraz 14-dniowego po porodzie zabiegowym i z patologia ciąży (25% pacjentek) niedobór łóżek położniczych w 1980 r. wynosił 4752 łóżka w stosunku do potrzeb. Bardzo zła jest sytuacja w zakresie bazy lecznictwa szpitalnego, w szczególności zaś psychiatrycznego, gdzie notuje się ubytek łóżek wywołany koniecznością zamykania nieraz całych oddziałów zlokalizowanych w starych budynkach grożących niejednokrotnie zawaleniem. Od lat zakładane plany nie są wykonywane, np. w 1980 r. zakładano oddanie 13,8 tys. łóżek ogólnych i klinicznych, a oddano 1,9 tys. tj. 14,4%. Planowano oddanie 580 łóżek psychiatrycznych – nie oddano żadnych. W 1981 roku zakładano oddanie 9,3 tys. łóżek ogólnych i klinicznych – oddano 4,5 tys. tj. 4,8% oraz 508 łóżek psychiatrycznych, a oddano – 464 łóżka, tj. 91,3%. Podobnie wygląda sprawa miejsc w domach opieki społecznej, problem nowych przychodni i ośrodków zdrowia. Plany zakładane na rok 1982 będą niezrealizowane w 10 – 20%. Należy zaznaczyć, że część kosztów budownictwa szpitalnego ponosi samo społeczeństwo z dobrowolnych składek na NFOZ. W 1980 r. nakłady na inwestycje w służbie zdrowia wyniosły 10,6 mld zł., z czego 2,7 mld stanowiły składki NFOZ (36%). W 1981 r. nakłady spadły (mimo wzrostu kosztów i inflacji) do 9,4 mld, w tym ze składek NFOZ 2,6 mld (36%). Natomiast w roku 1982 nakłady z budżetu państwa spadły do … mld, a ze środków NFOZ wzrosły do 5,2 mld, ponadto czyny społeczne i inne dały 1,1 mld zł. Załamanie się zaopatrzenia farmaceutycznego nastąpiło w 1977 r. i postępowało w ciągu 1978-79. Sytuacja jest nieco lepsza obecnie ze względu na dużą ilość darów. Na 1983 r. zaplanowano zakup leków wartości 42 mld zł., tj. o 11,1% więcej niż w 1982 r. W tym czasie jednak średni wzrost cen na rynkach światowych wyniósł również ok. 10%. W 1980 i 1981 r. realizacja zaopatrzenia w leki w stosunku do potrzeb przedstawiała się następująco: (w mld zł.) 1980 rok 1981 rok potrzeby wykonanie % potrzeby wykonanie % ogółem 32 333 28 469 35 672 30 017 84,1 kraj 25 414 22 577 27 540 23 380 84,8 import 6 919 5 000 8 132 6 637 81,6 W 1981 r. rozbieżność miedzy potrzebami a zaopatrzeniem spowodowała niepokrycie potrzeb w wysokości ok. 19% = 5 mld zł. Na sytuację zdrowotną społeczeństwa oraz na działalność służby zdrowia nie może w decydujący sposób wpłynąć proponowana w niej reforma. Zakładane zmiany organizacyjne w postaci swobodnego wyboru lekarza, dostosowanie struktury organizacyjnej do istniejących warunków terenowych w niewielkim stopniu wpłyną na usprawnienie służby zdrowia. Zmiany, jakie zamierza się wprowadzić poza system reformy mogą jedynie obniżyć poziom korzystania z usług służby zdrowia przez najuboższą część ludności. Podjęta w czerwcu ub. Roku decyzja nr 33/82 Prezydium Rządu w sprawie zaopatrzenia i gospodarki lekami oraz artykułami sanitarnymi zakłada wprowadzenie z dniem 1 lipca 1983 r. pełnej odpłatności za leki dopuszczone do sprzedaży poza Urzędowym Spisem Leków. Asortyment leków ustali Komisja Leków. Ciekawe jakie leki poza aspiryną zostaną wciągnięte na ową listę. Ponadto wysuwane są sugestie, aby obciążyć w 50% odpłatnością inwalidów za korzystanie przez nich z obuwia ortopedycznego oraz wprowadzić kaucję za korzystanie ze sprzętu rehabilitacyjnego: kul, balkoników, wózków inwalidzkich itd. Różnice między okupacją niemiecką a sowiecką (w polskich mundurach) można zatem określić w sposób następujący – wyniszczenie biologiczne narodu polskiego dla Hitlera było celem, dla komunistów zaś jest tylko skutkiem ubocznym realizowania ich głównego celu – umacniania własnej władzy. Z punktu widzenia ofiary jest to jednak obojętne czy umrze dlatego, że ktoś sobie tego życzy, czy dlatego, że ktoś woli kupować pałki zamiast lekarstw, skoty zamiast masła.

"Niepodległość" - miesięcznik polityczny 1982-1983: