DZIURA W GÓRACH

Wydawałoby się, że publiczne prezentowanie „przekrętów” leży w interesie prasy, zawzięcie tropiącej różnego rodzaju afery. Prawda jest jednak zupełnie inna. Tekst, który publikujemy poniżej, powstał NA ZAMÓWIENIE jednego z największych i najpoważniejszych polskich kolorowych tygodników w pierwszych miesiącach 2002 roku i do dziś nie ujrzał światła dziennego. Co spowodowało niechęć redakcji do obnażenia przestępczej działalności niektórych nieuczciwych mieszkańców Podhala i współpracujących z nimi urzędników – nie wiadomo. Czyżby była to obawa przed zemstą tatrzańskich zbójników?

Gdzie najłatwiej o nieuczciwe duże zarobki? Wszędzie tam, gdzie ludzie odpoczywają i nie chcą myśleć o różnych nieprawidłowościach życia codziennego. Ta odwieczna prawda znajduje swoje potwierdzenie zwłaszcza w sezonie urlopowym, na który oczekują jak na zbawienie, setki tysięcy nieuczciwych przedsiębiorców i zwykłych kombinatorów. Tylko w Zakopanem Skarb Państwa z tytułu dziwnych praktyk odpowiedzialnych urzędów traci rocznie kilka milionów złotych.

Nie wiadomo, jak duże straty poniósł dziurawy budżet Rzeczypospolitej z tytułu niezapłaconych lub zapłaconych w niewłaściwej wysokości podatków po najeździe na „zimową stolicę Polski” turystów spragnionych widoku Małysza na Wielkiej Skoczni. Większość z nich zamieszkała w nieistniejących oficjalnie kwaterach prywatnych, jadała posiłki w barach i restauracjach wyłączających wieczorami i podczas weekendów kasy fiskalne oraz korzystała z usług przewoźników, którzy mimo ogromnych dochodów płacą podatki na podstawie tzw. karty podatkowej – czyli w takiej samej wysokości jak ledwo wiążący koniec z końcem szewcy.

Dziwna ochrona przyrody

Bilety wstępu do Tatrzańskiego Parku Narodowego sprzedają prywatne firmy, wyłonione w drodze przetargu, pobierając za to prowizję w wysokości ok. 20%. 14 punktów bileterskich sprzedaje rocznie bilety za kwotę ponad 5 milionów złotych. W żadnym z nich nie ma kasy fiskalnej. Ich dzierżawcy rozliczają się z fiskusem ryczałtem wynikającym z zasad karty podatkowej.

– Mają do tego prawo – informuje zakopiański Urząd Skarbowy. – Ich działalność została zakwalifikowana przez Wojewódzki Urząd Statystyczny, jako – związana z ochroną przyrody; nr statystyczny Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług (P.K.W. i U.): 92.53. Nie możemy tego kwestionować.

Zdaniem Wiesława Łogodzińskiego, rzecznika prasowego prezesa G.U.S. sprzedaż biletów do parku narodowego, jeżeli nie jest prowadzona przez park ma symbol PKWiU 52.47.12, który odnosi się do „Usług w zakresie handlu detalicznego gazetami i czasopismami”. Jeżeli jest prowadzona poza sklepami, klasyfikuje się jako „Usługi pozostałe w zakresie handlu detalicznego prowadzonego poza siecią sklepów (symbol PKWiU 52.63.10). Oba rodzaje usług nie mogą być opodatkowane tak, jak „Usługi, związane z [...] obszarami z obiektami chronionymi (92.53.1). Mimo to są, a pismo, na które powołuje się zakopiański urząd skarbowy zostało sfałszowane! Jego adresatem był bowiem... Tatrzański Park Narodowy. To zostało jednak skrzętnie usunięte z kopii, przedstawionych fiskusowi przez pomysłowych sprzedawców biletów! Nikogo nie zdziwiło, że oficjalne pismo dotyczące tak ważnej dziedziny jak zwolnienia podatkowe nie zawiera nazwy ani adresu firmy, której dotyczy.

Bilety do TPN, których rocznie sprzedaje się około dwóch milionów, obowiązują od ponad 10 lat. Tymczasem na jednym z nich, zakupionym 30. września ub. roku figuruje numer 0255737. Oznacza to, że przez 9 lat sprzedano niecałe 300 000 biletów! Od ilu zapłacono podatki?

Za wstęp do Jaskini Mroźnej pobiera się dodatkową opłatę. Bilety są nienumerowane (a więc nie ewidencjonowane) a cena na nich... jest odciskiem pieczątki! To jednak w najmniejszym stopniu nigdy nie zaniepokoiło kontrolerów fiskalnych.

Kasa fiskalna – pojęcie nieznane

Na podobnych zasadach, jak bileterzy, rozliczają się dzierżawcy ogromnego parkingu na Palenicy Białczańskiej przy drodze do Morskiego Oka, osiągający obrót w sezonie letnim rzędu miliona złotych. Każdego dnia parkuje na nim kilka tysięcy samochodów i kilkaset autobusów. O kasie fiskalnej nikt tu nawet nie słyszał. Tylko w nielicznych prywatnych autobusach funkcjonują miniaturowe kasy fiskalne. Nie ma ich za to w konnych „tramwajach”, kursujących do Morskiego Oka z dwudziestu kilkoma pasażerami na raz. Ich właściciele, mimo dziennego przychodu rzędu kilku tysięcy złotych rozliczają się z fiskusem na tych samych zasadach, co taksówkarze wożący jednorazowo najwyżej czterech pasażerów.

Kasy – efemerydy

Niektóre zakopiańskie kasy fiskalne mają przedziwną właściwość: znikają z barów i restauracji w godzinach wieczornych i pojawiają się rano. Inne są nękane częstymi „awariami” a pełną sprawność cudownie odzyskują tuż przed wizytą inspektorów urzędu skarbowego. Podobnie efemeryczne skłonności przejawiają druki faktur. Bardzo często uparty klient baru czy restauracji otrzymuje ręcznie wypisany, bezwartościowy dla księgowości „rachunek”. O fakturze VAT może tylko pomarzyć.

Janosikowie pod ochroną

Z jakich powodów egzekucja podatków pod Tatrami przebiega na innych zasadach niż w całej Polsce? Ministerstwo Finansów nie udziela żadnych informacji, dotyczących Zakopanego. Widać uważa, że współcześni Janosikowie zasługują na szczególną ochronę. Zdenerwowani mogą wpaść w złość. A dziurę budżetową można przecież zatkać resztkami pieniędzy z portfeli emerytów, rencistów, lekarzy, pielęgniarek, studentów... O wiele bezpieczniej.

Część pytań, przesłanych do Ministerstwa Finansów 4 października 2001 r. Odpowiedź nie nadeszła do dziś. Ministerstwo przyjęło zasadę, że „na niewygodne pytania dziennikarskie odpowiedzi nie udziela się”.

1. Od jakiej wielkości obrotu firmy handlowej lub handlowo-usługowej zachodzi obowiązek instalowania kas fiskalnych i prowadzenia dokumentacji finansowej na bieżąco?

2. Czy firma, która prowadzi swoją działalność handlową w kilku punktach terenowych i przekracza roczny obrót określony w odpowiedzi na pytanie 1, ma obowiązek zainstalowania kas fiskalnych we wszystkich swoich placówkach?

3. Jakie obowiązki, wynikające z zainstalowania kas fiskalnych ma sprzedawca wobec klientów, np. czy musi wydawać pokwitowania na każdą kwotę po otrzymaniu zapłaty?

4. Czy obowiązek posiadania kas fiskalnych dotyczy także firm, sprzedających bilety lub prowadzących parkingi albo punkty gastronomiczne na zlecenie innej firmy, będącej jednostką budżetową?

5. Czy z obowiązku zainstalowania kasy zwalnia opodatkowanie w formie zryczałtowanej, a jeżeli tak – do jakiej wysokości obrotu przysługuje ryczałt?

6. Czy na biletach [...] musi być bezwarunkowo podawana wielkość uiszczonego podatku VAT (procentowo i kwotowo)?

7. Czy dzierżawcy parkingu, na którym parkuje każdego dnia kilka tysięcy samochodów i kilkaset autokarów mają obowiązek prowadzenia kas fiskalnych i wystawiania faktur VAT?

Autor publikacji: 
Archiwum ABCNET 2002-2010: