10. W SPRAWIE PROGRAMU „ŚWIADKOWIE”

W sierpniowym programie „Świadkowie” wystąpił kolejny akowiec, którego komuniści nie zdążyli zamordować w latach pięćdziesiątych; postanowili więc wykorzystać obecnie. Pan ów przybył do wroniej TV, aby przypomnieć sylwetkę zbrodniarza niemieckiego Rippera, który był szefem SP w Lidzie w czasie okupacji oraz opowiedzieć o „Słowiku” (nazwisko nieznane) i Zośce (T. Kenig), którzy próbowali wykonać wyrok śmierci na Ripperze i jego pomocniku. Nasz akowiec wymownie opowiadał o tym jak pochodzący z polsko-niemieckiej rodziny Ripper mordował Polaków dla dobra tysiącletniej Rzeszy, ale dziwnym trafem zapomniał, że tenże Ripper mordował akowców dla dobra „ojczyzny międzynarodowego proletariatu”, aby przodujący ustrój mógł zakorzenić się również w Polsce. Po zajęciu naszych ziem przez Armię Czerwoną Ripper podjął pracę w Urzędzie Bezpieczeństwa w Olsztynie razem ze Światłą. Gdy został rozpoznany przez aresztowaną członkinię Armii Krajowej przeniósł się do Urzędzie Bezpieczeństwa w Szczecinie, skąd wyjechał na Zachód. Przez pewien czas był zatrudniony w ambasadzie angielskiej w RFN. Mówiąc o zbrodniarzach niemieckich, zbyt często zapominamy o sowieckich. A jeśli nie możemy powiedzieć prawdy, to milczmy. Milczenie jest lepsze od półprawd i niedomówień, pozwala też zachować honor, o czym każdy oficer i żołnierz Polskich Sił Zbrojnych powinien pamiętać.

"Niepodległość" - miesięcznik polityczny 1982-1983: