MALESZKA - TW „RETURN” DONOSI O PODZIAŁACH W OPOZYCJI

[...]
Nie wolno głośno mówić (?)

Materiały policji politycznej, nawet szczątkowe. przy wszystkich za- strzeżeniach co do sposobu korzystania z nich i interpretacji, dają unikalną możliwość wglądu w szereg spraw zapomnianych, nieraz świadomie pomi- janych czy wręcz wstydliwie przemilczanych. Dokumentacja SB z archiwum IPN. która mogła znaleźć się w omawianym tomie, pokazując opozycję "od przodu i od tyłu", przypomina sprawy. które pomimo czternastu lat od 1989 r. nadal z różnych względów nie są do końca wyjaśnione. Jedną z nich są nieoficjalne pertraktacje między przedstawicielami KOR i władz PRL. co stało się w latach 70. powodem ostrych polemik w łonie opozycji. Na ślad jednego z tym związanych epizodów naprowadza nas raport L. Maleszki z sierpnia 1977 r.. dotyczący okresu po amnestii. dzięki której wyszli z więzień areszto- wani w maju 1977 r. aktywniejsi działacze KOR:

W dniu 28.7.77 1: W parku. niedaleko miejsca zamieszkania Kuronia obok Cytadeli w godz. dopofudniowych spotkali się L. Dorn, S. Kawalec, J. Zemer; L. Maleszka, S. Kowalski i J. Kuroń. W trakcie tego spotkania Jacek Kuroń szeroko omawiała działalność opozy<;ji w Polsce. m in. stwierdził. że dzień po zwolnieniu z aresztów członków KOR-u do pro] [Edwarda] Lipiń- skiego przyszedł v-ce premier Secomski z gorącą prośbą, aby członkowie KOR-u zgodzili się powstrzymać o 3 dni z wydaniem oświadczenia nt. ich zwolnienia. Wg Kuronia prośba ta związana była z aktualną wizytą E[dwarda} Gierka w Moskwie. V-re premier Secomski min. miał stwierdzić, że o porozu- mieniu ideologicznym między rządem a opozy<;ją nie ma mowy. ale możliwe są realne obustronne kompromisy, które każdemu wlJjdą na dobre. Dalszy ciqg będzie z nimi prowadził socjolog Jan ,uózej] Szczepański, który nie jest z nikim Jonnalnie związany. niejest ofic;jalnym przedstawicielem rządu. ale może być negocjatorem w tych sprawach. J. Kuroń w dalszej swojej wypowiedzi przed- stawił program działalnośd opozy<;ji, który ponownie omawiał w tym samym dniu w godz. wieczornych na spotkaniu u A. Celińskiego. W wym[ienionym] parku ok. godz. 13.00 część z tych osób, wraz z Kuroniem udała się do Milanówka. jak stwierdzili "na dalsze pertraktacje z przedstawicielem rządu". W tym samym dniu ok. godz. 20.00 w mieszkaniu A. Celińskiego odbył się bankiet z okazji -jak oświadczyli zebrani zwycięstwa związanego zJaktem uwolnienia aresztowanych członków KOR-u
1
W bankiecie tym udział brali A. Celiński. J. Kuroń, G[rażyna] Borucka- 1 Kuroń. J. J. Lipski, ks. Małecki [Stanisław Małkowski?]. W[itold] Łuczywo, H[enryk] Wujec, w: Ostrowski. P[iotr] Bąkowski. A. Macierewicz. P[iotr] Naimski, J. Walc. J. Karpiński oraz prawie wszyscy uczestnicy spotkania obozu w Beskidach. J. Kuroń do Celińskiego przlJjechał z Milanówka i na wstępie oświadczył ,zebranym: "...pragnę was wszystkich. jak tu jes teście. prosić, abyście kategorycznie zapomnieli o tym, że były jakieś rozmowy z przed- stawicielami rządu. a gdyby ktoś o to pytał. proszę mówić. że nic nie wiecie. ponieważ tego wymaga dobro sprawy.jeżeli chcemy, aby te rozmowy toczyłJjJ
się dalej...". Żadnych szczegółów rozmów w Milanówku nie ujawnił.5

Dodajmy. że faktu prowadzenia tych rozmów nie udało się zachować w tajemnicy i stało się to powodem ostrej krytyki RaPCia, zwłaszcza ze strony L. Moczulskiego.6

Kolejny problem. wzbudzający kontrowersje i będący powodem rozłamów w opozycji przedsierpniowej. łączący się z nieoficjalnymi kontaktami z przy- wódcami PRL. to stosunek do obozu władzy i ewentualnego prowadzenia politycznej gry z jego skrzydłami, szczególnie z tym, które aktualnie uznawano za bardziej "liberalne", co zarzucano szczególnie J. Kuroniowi. Przykładem aktualności tego problemu może być kolejny fragment raportu L. Maleszki z sierpnia 1977 r.. na gorąco notującego koncepcj e Jacka Kuronia. który zachęcał do prowadzenia takiej gry z potencjalnymi partnerami z obozu rządzącego:

Innym elementem wyznaczającym dalsze działanie opozycjijest to. że po totalnej klęsce. jaka poniosło państwo wypuszczając zatrzymanych członków KOR-u. nie mając odwagi robić im procesów. po skompromitowaniu się SB w świetle prowadzonych przesłuchań na okoliczność procesów. po tych wszystkich klęskach wydaje się. że w interesie państwa leży przepro- wadzenie pewnego manewru demokratycznego. który będzie tym trudniej- szy. że należy spodziewać się bardzo poważnych przeciwdziałań sił SB i grup partyjnych, odpowiadających za SB w łonie samego rządu. Manewr ten E. Gierek będzie chciał przeprowadzić na przekór całej tej trochę dziwnej strukturze politycznej. jaka istnieje w naszym kraju i w tym manewrze opozycja powinna poprzeć go. ale tylko w ten sposób. aby każdy następny krok. dokonywany przez rząd kierunku uzdrowienia sytuacji w kraju. a te kroki są wyraźnie wypunktowane w ostatnim oświadczeniu KOR-u: znieść cenzurę. stworzyć wolne związki zawodowe. stworzyć możliwość powsta- wania swobodnych organizacji itd.. aby każdy następny krok był wykorzy- stywany przez opozycję.jako odskocznię do budowania na tej bazie swojego programu i swoich własnych struktur politycznych. Należy w tej grze. w związku z tym aktywnie partycypować. szczególne inicjatywy powinien przejawiać tzw. ruch oddolny. do którego należy zaliczyć SKS-y. 7

Kolejny problem, który nawet w szczątkach zachowanych materiałów dotyczących opozycji pojawia się wielokrotnie. to spory i zarzuty o monopo- lizowanie wpływów wśród opozycji. wyrażających się nie tylko w postaci dostępu do funduszy. ale przede wszystkim w kontrolowaniu kanałów informacji. a także w faktycznym definiowaniu. czym opozycja jest i kto ma prawo do niej przynależeć. Przykładem są pomysły Jacka Kuronia, na gorąco przytoczone w raporcie Maleszki dla SB. z sierpnia 1977. gdy dyskutowano nowy kształt KOR i działań opozycyjnych. Pokazuje to, skąd w środowiskach skonfliktowanych z Kuroniem brały się wysuwane wobec niego zarzuty o próby zachowania pozycji monopolistycznej na scenie opozycji w PRL.

Drugi projekt. który zresztą nie wyklucza pierwszego. to projekt utwo- rzenia, jak stwierdził Kuroń. tzw. "Rady Starców". Chodziłoby tutaj o zaangażowanie do niej ludzi starszych. zaufanych. o bardzo dużym autory- tecie społecznym. takich jak pro! pro! Kiebanowski [właśc.: Jan Kielano- wski] czy Lipiński. Sens działania takiej radu byłby taki. ze mieliby oni niejako pryncypialnie kontrolować od strony ideologii ruchy społeczne. tzn. chodzi o to. aby w obrębie ruchów społecznych nie powstały takie ruchy. które np. mogłyby inspirować SB. a które byłyby zdecydowanie przeciwnymi pryncypialnym zasadom praw człowieka. Do takich ruchów można zaliczyć
 
m. in. antysemityzm. ruchy które narzucałyby tępienie komunistów, gdyż nie można dopuścić do fanatycznego antykomunizmu w Polsce, ruchy nacjonali- styczne typu: rewindykować granice Polski na wschodzie sprzed 1939 1: ząjąć Ukrainę i Białoruśjako ziemie polskie itp. W tym celu do kontroli tych nurtów byłaby powołana "Rada Starców".8

Jednym z najmniej znanych dotąd problemów są spory i konflikty o wpływy między poszczególnymi ugrupowaniami opozycji, ale i w ramach tych struktur. Dodajmy, że jak wskazują publikowane materiały. b., często wykorzystywane były przez SB do operacyjnego pogłębiania podziałów i rozbijania środowisk niezależnych. Tym ważniejsze staje się poznanie "historii wewnętrznej" opozycji. prześledzenie linii podziałów. argumentacji. ewolucji stanowisk i programów.

L. Maleszka przedstawiając tło konfliktu nie tylko między KOR a RaPCia, ale i wewnątrz KOR między opowiadającym się za pluralizacją opozycji środowiskiem A. Macierewicza (..Głos") i J. Kuronia ("Krytyka"). zwracał uwagę na zasadnicze przyczyny podziałów, które można by opera- cyjnie wykorzystać:

Wydąje mi się. że największa nienawiść KOR-u do RaPCia idzie po linii. że jest to firma konkurencyjna i nie chce się podporządkować KOR-owi taktycznie. Natomiast ideologicznie to tutaj te różnice wyraziście się akcen- tują i tutaj dochodzi do ataku z furią, szczególnie na tych, co atakują Michnika. RaPCia określa się, że to są spadkobiercy [Romana] Dmowskiego. antysemitów. moczarowców, degeneratów, [Józefa] Piłsudskiego itp.

Problem monopolu na reprezentowanie opozycji. zwłaszcza na zewnątrz PRL. dotyczył także związanego ściśle i zdawałoby się blisko współpracują- cego z Kuroniem środowiska SKS-ów. Kolejny raport L. Maleszki przypomina jeden z epizodów pokazujących ..na gorąco" rywalizację o wpływy i wskazuje pośrednio na możliwość wykorzystywania tego rodzaju konfliktów do gier operacyjnych SB:

Teraz jak na to wszystko nakłada się sprawa wrocławska. Jest to sprawa skomplikowana. bo tutaj nakłada się kilka historii. Jest to z grubsza biorąc tak. Opozycja KOR-owska straciła wszelkie monopole w stosunku do Ruchu Obrony. Za to posiadajeszcze jeden największy monopol w stosunku do opozycji studenckiej. Jest to problem w ogóle niezależności ruchu. jego niezależności również od KOR-u.

Tym monopolem jest monopol informacjL Kuroń co prawda w swych tekstach występuje przeciwko monopolowi informacji, ale sytuacja w tej chwili wygląda tak. że monopol informacji posiada ten. kto posiada samo- dzielne kontakty informacyjne na Zachód i kto może swobodnie przekazy- wać" Wolnej Europie" to co chce przekazać. Tu istnieje pełna pula możliwości Kuronia.

Nie majuż natomiast monopolu poligrafICznego. bo Wrocław poligrafię posiada. a Kraków takie możliwości będzie posiadaŁ Ten monopol się ewidentnie rozwiaŁ Nie ma monopolu na iriformację wewnętrzną, istnieje natomiast monopol na informację zewnętrzną. Z tym. że informacja zewnę- trznajest ważniejsza. bo" Wolnej Europy" słucha więcej ludzi. a wydawa- nych nielegalne materiałów czyta w zasadzie niewielki krąg ludzi w krąju. W związku z tym kor1flikt powstałjuż miesiąc temu. po kolegiach karnych. jakie odbyły się we Wrocławiu.
 
Wrocław przekazał Kuroniowi swoje oświadczenie o wypadkach i swoje oświadczenie o funduszu. I teraz Kuroń robi coś takiego; to oświadczenie o wypadkach pcha na Zachód, a oświadczenia o funduszu w ogóle nie przeka- zuje. Dlaczego? Wprost Kuroń na to nie odpowie. Niemniej ja rozmawiałem z Kuroniem i wiem o co jemu chodziło. Jemu chodziło o to, że powstanie drugiego funduszu obrony prowadzi do takiej sytuacji, że pieniądze. które przepływają z Zachodu zostają podzielone na Zachodzie na ten fundusz, który powstaje we Wrocławiu ifundusz samoobrony społecznej. który jest bazą ekonomiczną KOR-u.

W związku z tym Kuroń wyszedł z założenia. że KOR nie powinien płacić ludziom. którzy zostali skazani przez kolegia. nie dlatego, że nie ma na to. tylko dlatego, że jeżeli im się zapłaci, to oni nie będą nic robić. Natomiast jeżeli im się nie zapłaci. to się ich zmusi do zbierania pieniędzy, ajeżeli będą zbierać pieniądze. to dochodzi do demonstracji. a o to chodzi Kuroniowi. Natomiast powstanie niezależnego, drugiego funduszu wg Kuroniajest nonsensem, bo powstaje inicjatywa niezależna od KOR-u. Dla niego jest to sprawa bardzo ważna. bo dąży do wmanewrowania SKS-ów w ruch KOR-owski. Dlatego w ostatnim Biuletynie KOR-owskim napisali. że fundusz. który powstał we Wrocławiu jest tylko przeznaczony na pokrycie grzywien przez tych. co zostali skazani, co jest nieprawdą. ale im tak było wygodnie napisać. Sprawa wrocławska przybrała taki format

[Marek] Adamkiewicz i [Marek] Rspond [właśc. Rospond] samodzielnie pojechali do Warszawy, poszli do "Interpresu". Połazili do różnych korespon- dentów. dając im to oświadczenie o powstaniu funduszu. Tylko dzięki temu przeszło ono na Zachód. To wywołało skandal, ponieważ we Wrocławiu z nim współpracował [Wiesław Piotr] Kęcik. Po przekazaniu informacji kore- spondentom Kuroń zadzwonił do Kęcika i powiedział mu, że nie ma z nim więcej o czym rozmawiać i nie chce go więcej widzieć. I teraz powstała kwestia ostatniego tygodnia. w ciągu którego" Wolna Europa" przekazała z Krakowa tylko jedną informację - o pobiciu [Andrzeja] Mietkowskiego. nie przekazując równocześnie żadnej informacji o tych 7 rewizjach. również nawet o rewizji u Mietkowskiego i o przesłuchaniu [Jana Zbigniewa] Skóry. Nie przekazano też żadnych informacji o interwencjach milicji we Wrocławiu. o zorganizowaniu dwóch kotłów pod drzwiami członków SKS-u. Żadna z tych iriformacji nie została przez Kuronia przekazana. Przedwczoraj doszło do takiej sytuacji, że na zebraniu specjalnym. na którym była [Urszula] Dorosze- wska. [Bogusława] Bleifer; ks. [Henryk Marian] Szarejko [Szareyko?]. Kęcik. Maleszka i ja ustalono. że trzeba przebić kanał Kuronia i samodzielnie przekazać informacje na Zachód. W związku z tym Bleifer; która ma telefon na [Aleksandra] Smolara i Dojczgewante [właśc.: Dajczgewanda] przekazała sama te informacje o Wrocławiu.

Był to wybitnie cios wymierzony p-ko Kuroniowi, przeciwko nie poda- waniu przez niego informacji o rewi2jach w Krakowie i we Wrocławiu. [...]
I tutaj ten konflikt, który zaistniał można wykorzystać. kwestia wspól- nego oświadcźenia. Otóż był projekt, że SKS wrocławski ułożą wspólne oświadczenie podpisane przez wszystkich rzeczników i samodzielnie prze- każą za pośrednictwem SKS-u warszawskiego, a szczególnie Doroszewską i Dorna na Zachód. Dorn i Doroszewska nie chcą specjalnie podlegać Kuro- niowi, chcą być samodzielni i ulegają koncepcji Macierewicza o atomizacji
 
opozycji. Macierewicz bowiem twierdzi, że opozycja musi się zatomizować, bo dzięki temu może penetrować coraz to nowe środowiska. Wydanie wspól- nego oświadczenia i przekazanie go SKS-owi wrocławskiemu, który samo- dzielnie z pominięciem Kuronia przekaże go na Zachód byłoby demonstracją p-ko Kuroniowi. Tylko okazało się to trudne technicznie do wykonania, bo Wrocław majakieś swoje koncepge.
To oświadczenie miało przygotować grunt pod inną koncepcję, a miano- wicie powstanie Młodzieżowego Centrwn lriformacji tj. nawiązanie kontaktu z Zachodem i przekazywanie samodzielnie informagi przez telefon [Jana] Ajznera. Chodziło tu o to, aby zburzyć monopol Kuronia na tego rodzaju iriformacje.

Ten projekt, który jest trzymany w tąjemnicy przed Kuroniem i Michni- kiem został tylko przekazany Macierewiczowi. Dlaczego Kuroń blokuje te iriformacje - ten wątek zgubiłem przy referowaniu. Otóż Szpotański ma rację, że Kuroń niejest w stanie panować nad opozycją KOR-owską ijej placówkami. On w tej chwili traci możliwość ogarniania jako całości. Mógłby oczywiście powiedzieć, że niech każdy robi co chce, ale on chciałby to wszystko kontrolować. W związku z tym, że jemu zależy na tym, aby prezentować opozycję KOR-owską jako niezwykle silną, dlatego selekcja iriformacji idzie po tej linii. aby podawać tylko fakty o ludziach, którzy sąjuż znani, a pomijać tych, których nazwiska nic nie mówią. Dlatego też o grupie wrocławskiejjako wymykającej się z rąk Kuronia nie poszła iriformacja do RWE. Sprawa wspólnego oświadczenia SKS-ów stała się chwilowo nieaktualna. 9
***
Tych kilka wybranych przykładów wskazuje na zagadnienia, nieraz wciąż budzące kontrowersje, które jednak należy podjąć w badaniach nad ostatnimi dekadami PRL. Chodzi nie tylko o sam fakt podziałów w opozycji. bo jest to znana sprawa, ale o ich charakter i wpływ na działania nie tylko samej opozycji, ale także na wymierzone w nią operacyjne gry SB. Czterna- ście lat po przełomie 1989 r. gdy powoli. choć z oporami, otwierane są kolejne archiwa. czas wreszcie, by badając dzieje PRL i opozycji. podejmo- wać problemy które z różnych powodów. głównie niedostępności źródeł były nieobecne w historiografii. I nie chodzi tu o odbrązawianie pokolenia ludzi, którzy angażując się w działania opozycyjne rzucali w praktyce wyzwanie nie tylko systemowi władzy w PRL z całym jego instrumentarium. ale w istocie rzeczy całemu Imperium sowieckiemu. Niewielu z tych ludzi wyko- rzystało własną biografię do "odniesienia sukcesu" w tym znaczeniu tego słowa. jakie obowiązuje w III RP. Porównywanie losu ofiar i przeciwników systemu władzy PRL. z sytuacją elit tego systemu. nieraz już było podejmo- wane. Ale dlatego. że winniśmy szacunek i poważne traktowanie działaczom opozycji, nie można ze względu na sympatie czy antypatie pomijać milcze- niem pewnych spraw. Bohaterstwo żołnierzy AK i niezłomność działaczy rządu RP i PSZ na wygnaniu w czasie II wojny światowej. nie są przecież barierą do dyskutowania najbardziej nawet kontrowersyjnych spraw z nieodległej przeszłości. W czasach. w których swoistą modą intelektualną stało się odbrązawianie narodowej historii. brakuje wnikliwego naświetle- nia wielu spraw z dziejów najnowszych.
 
Jeśli skala "rozpoznania, kontrolowania i powstrzymywania" a zwła- szcza operacyjnego rozpracowania środowisk opozycyjnych była w całym kraju tak znaczna, jak wskazują poznane dotąd dokumenty, (a nie ma powodu, by sądzić, że w innych ośrodkach, zwłaszcza w Warszawie było inaczej), to pojawia się pytanie, czy ta działalność miała w takim razie sens? O tym, że jednak miała, najlepiej zaświadczył Sierpień 1980 i narodziny dziesięciomilionowego ruchu "S". Sam fakt istnienia opozycji, nawet tak bardzo nieraz operacyjnie kontrolowanej, uruchamiał proces przemian w świadomości, które prowadziły do prawdziwej rewolucji moralnej, której odpowiednika można w dziejach Polski doszukiwać się w epoce przed powstaniem styczniowym. Prawdziwym przełomem uruchamiającym ten proces w skali masowej, ogólnonarodowej stał się wstrząs, jakim było wybranie na stolicę Piotrową Karola Wojtyly i jego I pielgrzymka do ojczyzny.
Istotę zagrożenia, jakie w tej sytuacji stwarzało istnienie choćby zalążka zorganizowanego, świadomego oporu dobrze rozumieli analitycy SB:

[...] o sile oddziaływania tych grup [antypaństwowych] nie stanowi aktualny zasięg wpływów - jej potencjalną siłę wyznacza dominująca w dość szerokich warstwach społecznych obojętność ludzi w stosunku do ustroju. Te obojętne masy w chwilach konkretnego kryzysu łatwo stają się aktywne na "nie". To właśnie ci niezadowoleni obojętni występowali maso- wo podczas kolejnych zaburzeń politycznych w PRL. Opozyc;ja w jej dzisiej- szej postaci nie istniała ani w październiku, ani w grudniu czy czerwcu. Zakładając teoretycznie. że w przyszłości może dojść do jakiejś sytuac;ji konfliktowej po raz pierwszy zjawisko nagłego zaktywizowania się mas nałoży się na istnienie uformowanychjuż grup antysocjalistycznych.I0

"Cisi": w kręgu władzy i policji politycznej

Rozdział poświęcony kręgowi władzy gromadzi w omawianym tomie głównie dokumenty wytworzone przez instancje PZPR jak i podległe jej SB. Nawet szczątki materiałów z dosyć dokładnie zniszczonych zbiorów Komite- tu Krakowskiego PZPR (Archiwum Państwowe w Krakowie) nie pozostawia wątpliwości co do tego, kto wydawał dyspozycje i był faktycznym zwierzch- nikiem policji politycznej. Zachowane raporty krakowskiej SB oraz po- świadczone fakty stałych konsultacji w sprawie podejmowanych działań pokazują mechanizmy funkcjonowania i koordynacji działań aparatu re- presji, obejmującego nie tylko organy SB, MO i instancji partyjnych, ale także administracji, również uczelni wyższych.

Zamieszczone materiały z policyjnego nasłuchu RWE, zaliczone do "obiegu oficjalnego" (ich dobór rzeczywiście bardziej odzwierciedla zaintere- sowania obozu władzy), to głównie powtórzenie katalogu represji i wydarzeń dotyczących Krakowa znanych już oficjalnych dokumentów opozycji. W reportażach z Krakowa po wyborze Karola Wbjtyły na stolicę Piotrową, oraz w doniesieniach z I pielgrzymski Papieża do ojczyzny, utrwalono obraz uniesienia i prawdziwego narodowego święta, zarejestrowany w korespondencjach RWE. Znalazły się tu jednak interesujące wywiady i streszczenia głosów prasy zachodniej. Wyraźnie wskazuje to na konieczność zestawienia not i reportaży pokazujących obraz Polski w mediach zagranicznych w osobnym wydawnictwie, a także na potrzebę opracowania odrębnego zbioru materiałów RWE.
 
Szczególnie interesujące są tu wywiady RWE z 1978 r. ze zbiegłym z PRL krakowskim cenzorem, Tomaszem Strzyżewskim, który ujawnił instru- kcje i zalecenia cenzury (Cenzura zdemaskowana. Wywiad z Tomaszem Strzyżewskim). To dzięki jego determinacji ukazała się Czarna księga cenzury. pokazująca skalę manipulacji dokonywanych w oficjalnych me- diach z polecenia władz PRL. Jedną z przyczyn, które zainspirowały Strzy- żewskiego do wywiezienia tych materiałów stało się odnalezienie w zatrzymanej przez cenzurę książce, "nazwiska mojego dziadka, kapitana Wincentego Strzyżewskiego w spisie jeńców Starobielska, którzy później zostali zamordowani".

Na przykładzie prezentowanego tu wyboru dokumentów widać, że SB zlikwidowała najważniejszą dokumentację jej działań operacyjnych. Jednak wbrew zwolennikom tezy, że zniszczenie ważniejszych materiałów pozbawia pozostały zasób dokumentacji większego znaczenia, okazuje się, że z pozo- stawionych resztek, przy żmudnej pracy można odtworzyć obraz działań SB, pozbawiony może wielu szczegółów, ale z wyraźnie zarysowanymi konturami celów, metod działań, skali i zakresu operacyjnej kontroli nad różnymi środowiskami.

Zamieszczone tu materiały operacyjne SB ukazują metody działań stosowanych wobec opozycji. Jedną z ulubionych było skłócanie. W jednym ze sprawozdań SB stwierdzało: "W wyniku stosowanych przez nas przeciw- działań szereg podejmowanych przez SKS inicjatyw zostało storpedowa- nych względnie znacznie ograniczono ich szkodliwy zasięg, m.in. przez poróżnienie J. PIERZCHAŁY z niektórymi działaczami SKS-u".

W tym samym dokumencie zalecano min: 5) Wykorzystać zmiany personalne w SKS-ie do pogłębienia dezintegra- cji, rozbicia wewnętrznej spoistości, zwłaszcza między nowymi rzecznikami. a "działaczami" starymi na tle braku znajomości aktualnych spraw studenc- kich, odejścia od problematyki tego środowiska, braku dotarcia do niego i nierealności poczynań i koncepcjL Obok źródeł tkwiących w SKS-ie wyko- rzystać do wysuwania tych zarzutów wszystkie kontakty tkwiące w środowisku studenckim, zarówno w bezpośrednich spotkaniach z przedstawicielami SKS-u, jak również we wszystkich dyskusjach na ten temat, inicjującje nawet. Działaniem takim wytworzyć przekonanie, żejest to opinia całego środowiska studenckiego, że to naciski zewnętrzne.

6) w przypadku powstania tzw. Klubu Samoobrony Społecznej podejmo- wać działania dezintegracyjne i destrukcyjne nie dopuszczając do wchłonię- cia i podporządkowania sobie przez tą grupę SKS-u. Wykorzystać do tego opracowania z początkowej działalności SKS-u tzw. "Tezy programowe", "Założenia i cele", w których określili, między innymi, że SKS nie jest organizacją, jest ruchem, ruchem apolitycznym, nie podporządkowanym żadnej organizagi, służącym środowisku studenckiemu i ząjmLfjącym się jego problematyką. Poprzez źródła tkwiące w SKS-ie wytwarzać obawę, że podporządkowanie się KSS-owimoże przynieść im niepopularność i kompro- mitagę w środowisku studenckim.

Charakterystyczny przykład prowadzonych działań operacyjnych sta- nowią posunięcia wobec osób odpowiedzialnych za poligrafię w SKS. Jak się zdaje, wbrew ustalonemu poglądowi, że zwalczanie "drugiego obiegu" było kluczowym zadaniem SB a istniejące punkty poligraficzne traktowano
 
jako największe zagrożenie. i konsekwentnie jej likwidowano. zdaje się. że SB rozpatrywała ten element działań opozycyjnych także pod względem korzyści operacyjnych. np. możliwości wprowadzenia tw. lub kadrowego oficera w środowisko SKS (tw. "Monika") i pełniejszej kontroli operacyjnej oraz rozbijania środowiska od środka. W raporcie na temat zwalczania SKS zalecano:

3) Wykorzystując sprawy wnbicjonalne między H. Karkoszą, a A. Mietkowskim w aspekcie kierowania działalnością poligrafii podejmować działania podrywające zaufanie do A. Mietkowskiego, aż do jego odsunięcia od poligrafii włącznie. Aktualne rozpoznaniejego kilku punktów poligrafICz- nych poszerzone o informacje od tw. " Wojtek", "Jurek", "Michał", doprowadzi do zaskoczenia A. Mietkowskiego w trakcie wykonywania materiałów na punktach i ich likwidację w wyniku przeszukań. Pozwoli to wysuwanie zarzutów w kręgu SKS-u w stosunku do A. Mietkowskiego o jego nieostroż- ności, lekkomyślności, złej organizacji itp. Zarzuty te będą m.in. podsycane przez tw. ps. "Monika".
4) Poprzez posiadane źródła wpływać na obniżenie poziomu poligrafii, preferowanie tematów nie chwytliwych, mało interesujących i atrakcyj- nych,jak również na obniżeniejakościgraficznej materiałów. Dopogłębie- nia, dezintegracji, nieufności i zniechęcenia wykorzystać, poprzez tw. "Tomek", "Alex", "Monika" podejmowanie w ich materiałach tematyki pozornie krytycznej zjednej strony, z drugiej natomiast zniechęcającej do działania, podejmowanie spreparowanych iriformacji z powołaniem się na autorytatywne źródło ich pochodzenia. wprowadzających wewnątrz zamęt, I dezorientację itp.

Publikowane dokumenty potwierdzają coraz częściej wyrażany wśród badaczy tej problematyki pogląd o daleko idącej kontroli operacyjnej ze strony służb specjalnych PRL nad opozycją, w ostatnich dwóch dekadach istnienia PRL. może poza latami 1980-81. gdy niemożność zapewnienia operacyjnej kontroli i wpływu na ID-milionowy ruch "Solidarności" zmusza- ła do zastosowania działań siłowych: stanu wojennego. W praktyce okazuje się, że w latach 70. SB zwykle nie była zaskakiwana działaniami opozycji, a często wręcz wolała nie interweniować bezpośrednio. aby nie ujawniać swej agentury. zadowalając się operacyjną kontrolą. Rola wprowadzonych do środowisk opozycyjnych tajnych współpracowników nie ograniczała się przy tym jedynie do zbierania i przekazywania informacji oficerom prowadzą- cym. Ważniejsi agenci, jak L. Maleszka w SKS (autor wielu dokumentów programowych, artykułów prasowych i planów działania SKS jak i KOR), czy tw. "Jerzy Rawicz" w RaPCia i KPN służyli do gier operacyjnych, przypomi- nających najwybitniejsze osiągnięcia Ochrany i GPU. Dla lepszej kontroli operacyjnej. ale zapewne też dla bliżej nieznanych nam gier operacyjn~ch. w środowisku SKS ulokowano prawdopodobnie kadrowego oficera SB.

Przede wszystkim publikowane dokumenty skłaniają do wniosku. iż oficerowie SB starali się rozpatrywać każdą sytuację i możliwy rozwój wypadków pod kontem "korzyści operacyjnych". Potwierdzają to np. doku- menty dotyczące przygotowań na wypadek powstania w Krakowie Ruchu Młodej Polski w 1979. Każdy scenariusz musiał być wykorzystany do rozbudowy operacyjnej nad inwigilowanym środowiskiem. W tych katego- riach zapewne rozpatrywano też wydarzenia związane z "Czarnym marszem" w maju 1977. Nieliczne zachowane materiały potwierdzają doskonałą orien- tację SB w sytuacji, w której wobec zakazu ze strony władz bezpośredniej interwencji zapewne usiłowano przynajmniej rozbudować operacyjną kon- trolę nad powstającym SKS, poprzez wprowadzenie agentury.

Szczególne wrażenie robi zamieszczony w aneksie dokument SB, zamykający w 1984 r. SaR "Gniazdo", dotyczący krakowskiego ROPCiO i KPN .12 Wskazuje na metody pracy SB. Jeśli dokument ten nie został celowo spreparowany przez SB (nic na razie na to nie wskazuje, miałem okazję zapoznać się z nim przed publikacją), ujawnia on, iż SB w celu zapewnienia kontroli operacyjnej nad powstającym w Krakowie ROPCiO, z premedytacją pozwoliła na powstanie ośrodka konsultacyjnego ROPCiO, aby łatwiej wprowadzić tą drogą własną agenturę do tego środowiska: "W wyniku takiej sytuacji operacyjnej podjęto działania zmierzające do zorganizowania na terenie Krakowa punktu konsultacyjnego ROPCziO kontrolowanego przez SB. Fakt uruchomienia punktu konsultacyjnego wykorzystywany miał być również do spowodowania różnego rodzaju zadrażnień i nieporozumień pomiędzy nową grupą a krakowskim SKS."

Dokument pokazuje skalę operacyjnej kontroli nad środowiskiem ROPCiO i KPN za pomocą wprowadzonej agentury. Ta sam agentura wyko- rzystywana była następnie do gier operacyjnych prowadzonych na szczeblu ogólnopolskim, zwłaszcza po przejściu większości działaczy ROPCiO w szeregi KPN. Szczególną rolę odgrywał tu, jeden z najlepiej wynagradzanych w III Wydziale krakowskiej SB tw. "Jerzy Rawicz". W przypisie 29, redakcja wydawnictwa stwierdziła: Krzysztof Gąsiorowski w rozmowie z redaktorami niniejszego tomu 13 III 2003 potwierdził, że w meldunku operacyjnym zamykającym SaR "Gniazdo" występtgejako JW "Jerzy Rawicz". Jedno- cześnie zaprzeczył [faktom] złożenia pisemnej deklaracji o współpracy i pobierania wynagrodzenia finansowego.

Przykłady działań SB wobec krakowskiego SKS i ROPCiO a następnie KPN, jeśli zestawimy z innymi znanymi przypadkami, jak próby infiltracji gdańskiego WZZ, czy z działaniami wobec RMP, wskazują na szeroki zakres operacyjnej kontroli na środowiskami opozycji, choć nadal nie znamy odpo- wiedzi na szereg z tym związanych pytań. Można jednak przypuszczać na podstawie ustaleń dotyczących Krakowa czy Gdańska, iż opisany sposób działania SB był elementem całościowej strategii SB przed sierpniem 1980 r., dążącej nie do likwidowania, ale raczej opanowania i kontrolowania opozycji od środka.

Badania nad dziejami PRL i opozycji zależą od dostępności dokumentacji archiwalnej, a dokładniej tego, co z niej ocalało. Im bardziej dostępne będą archiwalia, im więcej wydanych zostanie podobnych zbiorów dokumentów, tym łatwiej będzie oddzielić rzeczywiste formy sprzeciwu, oporu, opozycji wobec PRL od wytworów operacyjnych gier policji politycznej. Można jedynie żywić nadzieje, że archiwa IPN pozostaną otwarte, a nawet najbardziej kontrowersyj- ne problemy będą dyskutowane wreszcie w ramach swobodnej dyskusji naukowej i zgodnie z warsztatem badań historycznych, a nie na zasadzie kolejnych komisji' archiwalnych, albo prawd objawianych przez największe media, ustalanych przy kolejnym "okrągłym stole", w drodze konsensusu z "ludźmi honoru", jako jedynie obowiązująca interpretacja dziejów.
 
* Opozycja małopolska w dokumentach 1976-1980, wybór i opracowa- nie Adam Roliński, współpraca Krystyna Bielawska i Marcin Orski, przed- mowa Tomasz Gąsowski, Fundacja Centrum Dokumentacji Czynu Niepodległościowego, Kraków 2003, ss. 1100.

Przypisy:

I. Por. wydany katalog niezależnych książek: Katalog druków zwartych drugiego obiegu wydawniczego 1976-1990 ze zbiorów Biblioteki Jagiellońskiej, wstęp i oprac. J. Brzeski i Adam Roliński, Kraków, Biblioteka Jagiellońska, Fundacja Centrum Dokumentacji Czynu Niepodle- głościowego, 2001, Bibliotheca lagellonica. Fontes et Studia, t. 12.
2. Dok. 472. 1978, marzec - Informacja o działalności opozycji demokratycznej przygotowana dla "aktywu partyjnego wyższych uczelni" - prawdopodobnie w Komitecie Uczelnia- nym PZPR Uniwersytetu Jagiellońskiego.
3. Materiały z narady kierowniczego aktywu MSW 17-21 IV 1972, AMSW sygn. GM 77/33, za: H. Dominiczak, Organy bezpieczeństwa PRL. 1944-1990, Warszawa 1997, s. 284.
4.472. 1978, marzec - Informacja o działalności opozycji demokratycznej przygotowana dla "aktywu partyjnego wyższych uczelni "- prawdopodobnie w Komitecie Uczelnianym PZPR Uniwersytetu Jagiellońskiego.
5. Kraków 5 VIII 1977 r. Informacja operacyjna dotycząca spotkania przedstawicieli SKS w Krakowie z przedstawicielami Komitetu Obrony Robotników w czasie obozu szkoleniowego w Beskidzie Niskim [w:] Opozycja małopolska w dokumentach 1976-1980, Kraków 2003, s. 736.
6. Zob. "Opinia" 1977, nr 4. 7. Zob. wyżej przypis 5. 8. Ibidem.
9. Dok. 473. 1978, 18 kwietnia - Informacja operacyjna opracowana na podstawie doniesienia tajnego współpracownika ps. "Return" (Lesława Maleszki), dotycząca sporów ide- owych wewnątrz Komitetu Samoobrony Społecznej "KOR".
10. Analiza powstania i działalności SKS - por. dok. nr 490, s. 832.
II. Szerzej o przykładach gier operacyjnych wobec tego środowiska zob. H. Głębocki, SB wobec niezaleinego ruchu studenckiego w Krakowie (1976-1980) - rekonesans archiwalny, "Arcana" 2002, nr 4-5, s. 124-138.
12.591. 1984,30 września - Meldunek operacyjny wraz ze słownym uzasadnieniem zagrożenia dotyczący działaczy Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela oraz Konfederacji Polski Niepodległej w Krakowie (Sprawa Operacyjnego Rozpracowania "Gniazdo").

Ubekistan: materiały i opracowania: 
Źródło: 
Henryk Głebocki, Krakowscy „cisi” i „gęgacze” (1976-1980), Arcana nr 51-52, Kraków 2003, s. 136-145.