8. APEL DO TKK

Dotychczasowo działania NSZZ „S” nie spełniły swojej roli: stan wojenny trwa. Gospodarka upada, Związek jest zawieszony, działacze uwięzieni. W tej sytuacji rezygnacja z podstawowych metod walki bez osiągnięcia jakichkolwiek ustępstw z drugiej strony jest nie tyle „kolejnym wyrazem naszej gotowości do porozumienia”, ile wyrazem naszej bezsilności. Zamiast poszukiwać nowych form walki i zarysu programu TKK oczekuje od „władz konkretnych środków świadczących o woli wznowienia dialogu”. Ale władza nie chce dialogu, chce dyktatu nad społeczeństwem. Naiwny jest pogląd, iż to, czego nie udało się osiągnąć naciskami społecznymi, osiągnie się właśnie przez ich zaniechanie. Wyrzeczenie się oporu bynajmniej nie doprowadzi do sytuacji, w której władze zaczną z nami rozmawiać, wpuszczą nam do naszego kraju Papieża, przestaną nas więzić. TKK powstała 22 kwietnia br. i w pierwszym komunikacie zobowiązała się „koordynować walkę o prawo do przywrócenia działania NSZZ „S”. Poprzez ponad dwa miesiące jedyną akcją ogłoszoną przez TKK był 15 minutowy strajk 13 maja. Teraz TKK zawiesza wszelkie strajki i demonstracje, o ile wiemy bez konsultacji z załogami, a na Dolnym Śląsku nawet z RKS-em (14 osób). Miast koordynacji akcji mamy koordynacje braku akcji. Zwróćmy jeszcze uwagę na datę wydania Apelu: 2 dni przed zapowiedzianą wcześniej przez Wielkopolską „S” demonstrację pod Pomnikiem Ofiar Czerwca 56 w Poznaniu i solidarnością demonstracją wrocławską ogłoszoną przez nas. Wszystko: treść, sposób przyjęcia i termin nadania Apelu przynoszą zawód. Jeżeli władze do 22 lipca br. nie wypuszczają uwięzionych, nie odwołają stanu wojennego i nie przywrócą działalności NSZZ „S”, wzywamy Tym. Kom. Koor. do odwołania Apelu i koordynacji walki. Porozumienie Solidarność Walcząca KIM JESTEŚMY, O CO WALCZYMY? Porozumienie „Solidarność Walcząca” jest otwartym ruchem politycznym. Celem jego jest budowa Rzeczpospolitej Solidarnej. Chcemy rządów demokratycznych, gospodarki samorządnej i takich stosunków społecznych, które bronić będą jednostkę ekonomicznym wyzyskiem i politycznym ubezwłasnowolnieniem. Za podstawowy mechanizm takiej obrony uważamy niezależne związki zawodowe NSZZ „S”. Innym zabezpieczeniem praw jednostki winny być rady i samorządy terytorialne powoływane i odpowiedzialne nie przed państwem, a przed mieszkańcami osiedla lub miasta. Jeszcze innym praworządne, niezawisłe sądownictwo. Władze Rzeczpospolitej Solidarnej winny być wybierane i funkcjonować w wielopartyjnym, demokratycznym systemie. Zasada tzw. kierowniczej roli PZPR jest dyktaturą moskiewskich pachołków, a nie żadną socjalistyczną demokracją. Doprowadza ona do moralnego i gospodarczego upadku, do dewaluacji samego słowa: socjalizm. Oszukiwani przez 38 lat już nie wierzymy w ugodę z tą władzą i w reformowalność tego systemu. Chcemy go zmienić i tę władzę pozbawić władzy. Zdajemy sobie sprawę, że frontalne starcie grozi katastrofą. Dlatego stawiamy na ciągłą podjazdową walkę, która prowadzona z uporem i determinacją w końcu przechyli szansę zwycięstwa na naszą stronę. Za podstawowy środek walki uważamy informację i propagandę. Gnębiący nas przymus opiera się na kłamstwie, a „prawda nas wyzwoli”. Dlatego rozwój sieci informacyjnej stawiamy na pierwszym miejscu. Ale uważamy, że walka podjazdowa ma być prowadzona na wszystkich poziomach i różnymi sposobami – od biernego oporu poczynając, a na działaniach niemal terrorystycznych kończąc. Walczyć trzeba w fabrykach, we wsiach i na ulicach. Wszystkie metody trzeba wypróbować i stosować. Wiąże się to z ryzykiem. Musimy je podjąć, jeśli chcemy zachować swą godność i być Polakami. Radzi jesteśmy z ostatniej decyzji TKK o masowych manifestacjach na 31.08. br. – uważamy, że dotychczasowa broń zorganizowanych ulicznych manifestacji nie była wykorzystywana. Do uczestnictwa w Porozumieniu zapraszamy wszystkich, którzy decydują się na walkę o naszkicowane powyżej cele, bez względu na przynależność związkową czy jakąkolwiek inną. Kształt organizacyjny naszemu ruchu nie jest jeszcze ustalony i nie chcielibyśmy ustalić go pochopnie, żeby nie zgubić się w szczegółach. Obecnie Porozumieniem steruje Rada, która podejmuje propozycje, co do których wyraża veto nie więcej jak ¼ członków rady. Na tej samej zasadzie dokonuje się rozszerzenia Rady o nowych członków, bądź też wykluczenia z Rady. Pismem Porozumienia „Solidarność Walcząca” wydawana przez Agencję Informacyjną „Solidarność Walcząca”, która wydaje ponadto kilka innych pism i emituje audycje Radia „Solidarność Walcząca”. Z „Solidarności Walczącej” chcielibyśmy uczynić nowe pismo ogólnokrajowe (a w przyszłości wydawać je w językach państw ościennych), z tym, że lokalne wydania w poszczególnych ośrodkach mogą, a nawet powinny różnić się zestawem wiadomości i artykułów problemowych, byle trzymały się linii Porozumienia i przekazywały oficjalne propozycje Rady. Dobrowolna jedność prasy i informacji stanowić będzie zaczątek organizacyjnego scalenia ludzi o poglądach zbliżonych do Porozumienia „Solidarność Walcząca”. A na tym nam zależy. Siła reżymu bierze się stąd, że nie pozwala ona na jednoczenie się i na solidarność. Jesteśmy za porozumieniem się społeczeństwa wewnątrz siebie, a nie za porozumieniem społeczeństwa z obcą, narzuconą mu pod przymusem władzą. Z taką władzą będziemy walczyć. Za Porozumienie „Solidarność Walcząca” Kornel Morawiecki

"Niepodległość" - miesięcznik polityczny 1982-1983: