MIETEK SIERADZKI, LOJALNY DYPLOMATA, ODDANY ETYCE PRACY I UCZCIWOŚCI

Każdy dzień przynosi nowy kąsek z tego samego poletka, opisy i wspomnienia ideowych komunistów, którzy zostali niecnie oszukani przez skorumpowany komunistyczny "system". Dzisiaj dostałem jako członek PIASA - Polskiego Instytutu Naukowego w Nowym Jorku, kwartalnik „Polish Review”, 2004 nr 4, w którym Karolina Szmagalska (New School for Social Research, N.Y) recenzuje pamiętniki Mietka Sieradzkiego pt. "By a Twist of History: The Three Lives of Polish Jew" ( „Przekręt historii: Trzy życia polskiego Żyda).

Otóż Mietek Sieradzki, zesłany do obozu w głębi Rosji, nie musiał w obozie pracować fizycznie i mógł się zapisać na zaoczne kursy języka angielskiego. Zaraz po wojnie pojawił się w Moskwie, ale na skutek „jakiejś szansy” został zwerbowany do korpusy dyplomatycznego nowopowstającego Polskiego Komunistycznego Rządu. To był początek Mietka kariery w dyplomacji, która pasowała doskonale do jego charakteru. W 1946 roku Mietek powrócił do Warszawy, gdzie wpadł w entuzjazm związany z „wyzwoleniem” kraju i jego odbudową. Mimo, że Mietek miał zwątpienia co do Marksizmu to jednak miał silną etykę pracy i personalną uczciwość, które czyniły go specjalnie lojalnym pracownikiem (Moskwy?). Mietka zalety spowodowały, że został wysłany jako attaché do Polskiej Ambasady w Londynie (tutaj autorka omija fakt, iż była to ambasada komunistycznego PRL-u) i zapisuje się do London School of Economics, gdzie otrzymuje dyplom prawa międzynarodowego. Potem reprezentuje Polskę (?) w komisji rozjemczej w Kambodży i Korei. Szczyt jego kariery był w 1956 roku, kiedy został chargé d'affaires Polskiej (?) Ambasady w Kanadzie. Podobno kilkakrotnie mu proponowano ucieczkę „na Zachód” ze służby dyplomatycznej, czemu szlachetnie odmówił, jako że nie mógł zawieść zaufania i zdradzić ludzi, którzy mu zaufali i go popierali (ciekawe co to za ludzie i czy z Warszawy).

W 1967 roku Mietek stracił jednak swą pozycję w ministerstwie spraw zagranicznych na skutek ówczesnych antysemickich wydarzeń i posunięć, jakie miały wtedy miejsce w Polsce.

Mietek wyjechał razem z małżonką (nie Żydówką), która także pracowała w ministerstwie spraw zagranicznych do Anglii, gdzie później pracował w Polskiej Sekcji BBC do roku 1982.

Jak widać Brytyjczycy docenili Mietka etykę pracy i lojalność. Ciekaw jestem czy się Mietek wtedy zaprzyjaźnił z polskimi kombatantami z pod Tobruku i Monte Ciasno. Mieli przecież tak wiele wspólnego do wspominania. Szczególnie ci co wyjechali z ZSSR z Andersem.

Ciekaw jestem czy Ci z Państwa, którzy spędzili czas na wakacjach na Kołymie, w latach 1939-1953, na osobiste zaproszenie Jozefa Wisarionowicza Stalina, potwierdzą obserwacje Mietka o możliwości studiów zaocznych w tamtych okolicznościach.

Autor publikacji: 
Archiwum ABCNET 2002-2010: