13. Idee: NAD DZIEŁAMI KLASYKÓW REAKCJI (Barbara Steiner)

Pojęcie Restauracji obejmuje nie tylko Kongres Wiedeński, Święte Przymierze i wszystkie polityczne wydarzenia związane z nimi, lecz – w sferze intelektualnej – reakcyjną myśl De Maistre’a, De Bonalda, De Lamennais’go, Balanche’a i Hallera. A jednak w tym wszystkim nie ma nic, do czego słowo „restauracja” może być stosowane w ścisłym znaczeniu tego słowa. Jest to raczej kontynuacja tej samej rewolucji, ukazywanie jej nowej strony. Jak wiele bowiem ze starego świata przywrócili mistycy, którzy zawiązali Święte Przymierze? Kiedy religia, na którą zawsze powoływali się, aby służyła do powszechnej obrony ligi państw lub usprawiedliwienia dla uniwersalistycznych roszczeń kilku władców, proklamowała boskie instrumenty dla zjednoczenia wszystkich narodów w jedną owczarnię?

Nowożytne monarchie rzeczywiście powstały z rozłamu religijnego uniwersalizmu wieków średnich i poświęciły swoją siłę na różnicowanie kultu w poszczególnych domenach, bądź przez wykorzystywanie secesji protestantów, bądź przez żądanie częściowej wolności od Rzymu. Pod tym względem Rewolucja Francuska związała się z europejską tradycją; jej jansenistyczni prawodawcy w ustaleniu społecznej pozycji kleru rozwijali tylko stare gallikańskie wolności, a konkordat roku 1801, który sankcjonował zasadę porozumienia między Kościołem a Państwem, był równie zgodny z tradycyjną mentalnością prawną XVIII wieku.

Religijny uniwersalizm Świętego Przymierza jest więc niecałkowicie związany z tradycją; skierowany przeciw „Deklaracji Praw Człowieka” jest w sobie nie mniej rewolucyjny. Mimo iż głęboko wypaczony w praktyce, jest od początku „deklaracją praw Boga”.

De Bonaid, któremu zawdzięczamy to stanowcze twierdzenie, wypowiadając je w 1802 roku w Legislation primitive zaznaczył ostateczny koniec Rewolucji Francuskiej. Jego poprzednik Joseph de Maistre umieścił już rewolucję w planie Opatrzności i wykazał, że nie było żadnego bezowocnego odwrócenia boskiego schematu. To była z pewnością sprawa Szatana, ale Szatan sam w sobie był narzędziem Boga. Ręka Boga nigdy nie ukazała się tak wyraźnie w ludzkich sprawach. Było to konieczne, aby wielkie dzieło oczyszczenia zostało wykonane w sposób uderzający dla wszystkich. Było konieczne, aby kruszec Francji docierał oczyszczony w ręce przyszłego króla – sługi Bożego. W rzeczywistości, biorąc pod uwagę ruch rewolucyjny, Francja i monarchia nie mogły być uratowane przez jakobinizm. Terror z jednej strony, niemoralność i ekstrawagancja z drugiej wytworzyły dokładnie taki efekt, który mógł być przewidziany przez doskonałą i proroczą mądrość. Strach przed rzezią doprowadził mieszkańców do granic wytrzymałości. Cała moc była w rękach rewolucyjnego rządu, tego monstrum siły, pijanego krwią i sukcesem – przerażające zjawisko nigdy dotąd i później nie widziane, które tym samym było straszną karą dla Francuzów i jedynym środkiem dla zbawienia Francji, którą rojaliści chcieli powierzyć cudzoziemcom. Niewinni bez wątpienia cierpieli za winnych, ale czyż nie była to fundamentalna zasada chrześcijaństwa?

Considerations sur la France Maistre’a, zostały opublikowane w Bazylei w 1797 roku i już wówczas ukazują narodowy partykularyzm, który autor jeszcze bardziej podkreślił w późniejszych pracach. Legislation primitive Bonalda – napisane w 1802 roku – ukazuje więcej z uniwersalistycznego ducha Rewolucji. Jego autor dzieli z rewolucjonistami życzenie – aby oprzeć prawo na Les seul lumieres de la raison – sformułować Deklarację Praw i zredukować zwierzchnictwo do formuły: „Zwierzchnictwo należy nie do ludzi, lecz do Boga, u którego zwierzchnictwo to spoczywa z perfekcyjną stabilnością”. Ale Bonald nie wyciąga ze swoich przesłanek wszystkich możliwych teokratycznych v konkluzji, on jedynie odnosi się do nich pokazując, jak Europa od czasu pokoju westfalskiego zmierza w kierunku generalnej rewolucji, ponieważ rewolucja jest jedynie wysiłkiem społeczeństwa, aby przejść od warunków przemijających i nietrwałych do trwałych i dlatego naturalnych. To się skończy, kiedy Europa powróci do religijnej jedności. Ale mglisty cel Bonalda nabiera bardziej precyzyjnego kształtu jako surowy system teokratyczny. W późniejszej pracy Maistre’a Du Pape papież jest uznawany za naturalnego przywódcę, najsilniejszy czynnik, wielkiego demiurga (idealną siłę twórczą) uniwersalnej cywilizacji, a Kościół katolicki opisany jest jako idealna monarchia, jednocząca nieomylność w duchowy porządek z doczesną zwierzchnością – dwa perfekcyjne synonimiczne terminy. Nawet w swoim oczywistym wyolbrzymieniu ta praca jest charakterystycznym wyrazem głębokiego mistycyzmu okresu postrewolucyjnego i w tym samym czasie ostatnią wypowiedzią racjonalistycznego uniwersalizmu osiemnastego wieku, zepchniętego do punktu jaśniejącej sprzeczności z historią.

W pracach cytowanych powyżej mogą być widoczne tuż obok siebie z ekspresją najbardziej surowej transcendencji – nieśmiała próba umysłu powrotu do samego siebie i potwierdzenia historycznych wartości. Wysuwanie propozycji usprawiedliwienia Rewolucji, nawet jeśli w służbie kontrrewolucyjnych ideałów, jest pierwszą fazą w tym przesunięciu, ponieważ na twardym gruncie konkretnej rzeczywistości myśl nie może tracić równowagi po to, aby uchwycić istotne cechy kraju, oraz hamować impuls odpłynięcia w chmury abstrakcji.

Tak więc Considerations Maistre’a zawierają krytyczne uwagi o wielkim znaczeniu z punktu widzenia politycznej myśli XIX stulecia. Abstrakcyjny charakter idei populistycznej suwerenności, przynajmniej w formie, którą rewolucja próbowała doprowadzić do zaistnienia, jest wykazany we wszystkich głównych cechach. A nie oszczędza też Maistre konstytucjonalizmu. Konstytucja, powiada on, nie jest nigdy rezultatem pośpiesznego rozważania. Nigdy nie było wolnego narodu, który nie miał zarodków wolności w swojej naturalnej konstytucji. Tutaj Maistre stąpa śladami Burke’a, tłumaczy na język bardziej zrozumiały dla kontynentalnego umysłu liberalne doświadczenia Anglii, podkreślając ważność tradycji i zwyczajów, które Rewolucja gwałtownie zanegowała. Jego niechęć do gorączki legislacji, która zaraziła cały okres rewolucyjny, ma takie samo pochodzenie i taką samą ważność. Im więcej ludzi częściej pisze o instytucji, powiada on, tym słabszą się ona staje. Prawa nie są niczym więcej jak deklaracjami zasad, a zasady są deklarowane tylko wtedy, kiedy są one atakowane i dlatego różnorodność pisanych praw konstytucyjnych udowadnia tylko wielorakość i destruktywność ataków na Konstytucję. Każde prawdziwe ustawodawstwo ma swój Sabat, a odchodzenie od źródeł jest jego cechą charakterystyczną. Konstytucja roku 1795, tak jak jej poprzedniczki, jest stworzona dla człowieka, ale nie ma takiej rzeczy jak człowiek, są tylko poszczególni ludzie. Konstytucja odpowiednia dla wszystkich narodów nie jest odpowiednia dla nikogo.

Kilka lat później te same idee były na nowo wyrażone przez liberała Vincenzo Cuoco w jego Historycznym eseju o rewolucji neapolitańskiej. Ale podczas gdy dla reakcyjnego Maistre’a, twórcy konstytucji stworzyli określony atak na konstytucjonalizm, dla liberalnego pisarza stali się oni zaledwie negatywnym i krytycznym aspektem odnowionego liberalizmu, w którym konstytucjonalne formuły miały być wzmocnione przez historyczne i tradycyjne instytucje. Podobne cechy mogą być zaobserwowane u Bonalda. Tutaj obok siebie z dogmatycznymi abstrakcjami znajdowane są liczne żywotne problemy przekazane dla potomności przez Rewolucję. Za ideałem patriarchalnego i feudalnego społeczeństwa słyszalny jest głos fizjokratów, od których Bonald wywodzi swoją niechęć do handlu, który według niego został mylnie uznany za uniwersalną więź rodzaju ludzkiego przez ludzi, którzy mylą powszechne powinowactwo z duchową jednością. O wiele większa jest wartość rolnictwa, w którym z powodu hojności natury nie ma niezdrowego współzawodnictwa lub zwodniczych zysków. Można powiedzieć, że handel skupia ludzi w miastach, lecz ich prawdziwie nie jednoczy, podczas gdy rolnictwo izolując ludzi na prowincji naprawdę spaja ich. Dlatego główną rzeczą dla Francji jest jej rolniczy i lądowy system, natomiast jej system handlowy i morski powinien być jedynie pomocniczy.

Bardziej oryginalne i interesujące są odniesienia Bonalda do naturalizmu po: przedniej generacji. Podobnie jak Maistre szuka on powrotu do natury jako interpretator i wykonawca woli Boga. Ale natura tak, jak ją pojmuje, nie jest naturą „lumierystów”, jest naturą Vico, historyczną realnością i źródłem historii. Natura znajduje się w procesie tworzenia; istota rodzi się dla końca i ze środkami osiągnięcia tego. Ten koniec i te środki razem tworzą ową naturę. Tak więc człowiek na początku żył w domowej społeczności i dlatego natura, która istniała dla niego, była często naturą domową. Naturalne zasady, naturalne prawa, naturalna religia były dlatego zasadami, prawami i religią wczesnych domowych lub rodzinnych warunków człowieka. Ale ludzka historia nie zatrzymała się w tym punkcie, to jest błędem filozofów, którzy wychodząc z prawidłowej idei – że natura rzeczy jest jej doskonałością – przypisali każdą doskonałość pierwotnym rodowym warunkom społeczeństwa. Prawdziwa natura społeczeństwa ma być odnaleziona w końcowym rozwoju, to znaczy w społeczeństwie politycznym. Przez fiasko obserwowania tej prawdy konieczne prawa i instytucje popadły w niełaski i nienawiść.

Są tutaj akcenty nowego spojrzenia, w osobliwym kontraście z daremną nostalgią za odległym wiekiem feudalizmu i programem anachronistycznego powrotu do przeszłości. To nowe spojrzenie jest prawdziwą Restauracją, ponieważ nazwa nie może być prawidłowo stosowana do ruchu, który w imię lojalności dla odległej przeszłości wyczyściłby niedawną przeszłość, tzn. Rewolucję, która zagościła w historycznej świadomości ludzi; ponieważ ten ruch nieświadomie powtarza ten sam błąd, który był popełniony przez rewolucjonistów.

Z tego punktu widzenia prawdziwa Restauracja nie jest zawarta w terytorialnym porządku Traktatu Wiedeńskiego, ani też w polityce Świętego Przymierza, ale zdarza się stopniowo w historii europejskich narodów, w której tradycja i rewolucja, reakcjoniści i jakobini współpracują w przeciwnych kierunkach w powszechnym i dziele odbudowania równowagi i przeprowadzenia fuzji starego z nowym.

Rewolucja przekazała energiczny impet życiu Europy, ale ten impuls w swoim źródle jest załamany – jak przedstawił to już Burke – poprzez zwarte medium przez które trwa. Różny stopień reakcyjności poszczególne narody otrzymują w różnym stopniu i w różny sposób, tak że – w końcowym rezultacie to mnoży się i indywidualizuje, zachowując jednocześnie jedność pierwotnego kierunku. Z jednej rewolucji powstają różnorodne narodowe historie, które przepływają równoległymi nurtami w cyrkulacji, która tworzy jedność europejskiego umysłu.

Orientacja na prawo 1986-1992: