15. Pokój i wojna

POKÓJ I WOJNA

Wydaje się, że na naszych oczach dokonuje się odrzucenie pojęcia św. Tomasza z Akwinu - o wojnie słusznej i sprawiedliwej. Dokonuje się też szczególnej interpretacji pojęcia "pokoju" jako stanu, w którym dwie armie nie wymieniają między sobą strzałów, uznając tym samym pośrednio wszystko inne (mordy, okrucieństwa, wysiedlenia itp.) za synonim "ładu pokojowego". Podkreśla się też, że zwykła fizyczna egzystencja jest zawsze i w każdych okolicznościach dobrem najwyższym. Z żalem i smutkiem śledzę wypowiedzi najwyższych dostojników Kościoła Katolickiego na temat wojny nad Zatoką Perską, gdyż jako katolik (jako człowiek nie jestem w stanie przyjąć tych nauk. Trudno by Kościół chwalił wojny, ale jeśli twierdzi się, że "żadna wojna nie rozwiązała problemów" to czyż oznacza to, że po zajęciu przez Niemcy ich części Polski najlepszym rozwiązaniem byłyby negocjacje z Hitlerem?

„Osservatore Romano” twierdzi, że ta wojna, a nie poprzedzające ją działania dyktatora Iraku, jest zbrodnią i że wybuch jej stanowi porażkę ładu międzynarodowego a nie jego sukces. Mówi się, że wojna ta stanowi zagrożenie dla życia. Niewątpliwie, ale jej zaniechanie byłoby jeszcze większym zagrożeniem dla życia. Dyktator Iraku napadł uprzednio na Iran wywołując wojnę, która pochłonęła milion ofiar. Co uczyniłby w przyszłości? Czy należało pozwolić na dalszy terror wojsk irackich w Kuwejcie w imię nie wywoływania wojny? Czy można dopuścić do zbrojnego anektowania jednego państwa przez drugie i do czego prowadziłaby taka akceptacja? Co oznaczałoby wysłuchiwanie apeli o "natychmiastowe przerwanie wojny", poza triumfem agresora, co niósłby na przyszłość taki rozwój wypadków? O jakich "rokowaniach, dialogu i szukaniu porozumienia" można mówić skoro dyktator systematycznie odmawia opuszczenia zagarniętego państwa? Czy można w tej sytuacji symetrycznie oceniać "obie strony konfliktu"?

Pytania można by mnożyć. Przypomina się żartobliwy song J. Lennona "Dajmy pokojowi szansę" śpiewany w proteście przeciw wojnie wietnamskiej. Po jej zakończeniu nastąpiła potworna hekatomba ludności całych Indochin. Działo się to jednak w czasie "pokoju" .

Reakcje świata są wybiórcze: dokładnie tak, jak obecnie Irak - Kuwejt, komunistyczne Chiny zagarnęły kiedyś Tybet - przy milczeniu świata. Nie zmienia to w niczym faktu, że obecna wojna jest słuszna i sprawiedliwa. Jest też lepsza i bardziej moralna niż pokój a la Saddam Husajn.

J.K.

Autor publikacji: 
Orientacja na prawo 1986-1992: