KORESPONDENCJA Z GRUZJI (1)

Szanowni Państwo!

Jak zobaczycie na załączonej fotografii, pomnik „ojca narodów” w Gori ma się niestety dobrze. Przy większym zbliżeniu widoczne są ślady po pociskach karabinowych na postumencie. Szkoda, że nie oberwał czymś solidniejszym, np. pociskiem typu "grad" lub "mucha". Byłoby po kłopocie. Fotografie robiłem wczoraj, więc pachnie świeżością. Spotkałem się w ratuszu (przed którym monument stalina stoi) ze swoim znajomym, wice gubernatorem Kartli Wewnetrznej (stolica-właśnie Gori) Badrim Nanetaszwilim. On jest także za usunięciem pomnika z placu centralnego (pod nazwa zresztą Plac Stalina). Koncepcja Gubernatora i wice gubernatora w tym względzie: przenieść monstrum przed muzeum stalina, zmienić nazwę placu na Plac Wolności (jak w Tbilisi). Nazwę muzeum stalina zmienić na: Muzeum Okupacji i przedstawić zwiedzającym obiektywną informację o represjach i nieludzkim sowieckim reżimie. Pokazać prawdziwą statystykę represjonowanych, gdzie procentowo Gruzja nie wygląda tak „różowo”, jak starali się przedstawić miłośnicy komunistycznego dyktatora. Prawdą jest, że samym Gori w czasie represji ucierpiało o wiele mniej osób, niż w Tbilisi i w innych rejonach kraju. Stalin oszczędził to miasto, gdyż stąd pochodził.... Badri przedstawił mi sytuacje z dotychczasowej batalii przeciwko pomnikowi. Otóż jest wielki opór miłośników stalina, których w Gori i regionie nie brakuje. Badri z gubernatorem przyjęli taktykę uświadamiania (zwłaszcza historycznego) tej opornej części społeczności. Są to ludzie zwłaszcza w starszym i średnim wieku, pamiętający czasy sowieckie. Drugi problem - w razie przyjęcia postanowienia o usunięciu pomnika z centrum miasta, może zabraknąć funduszy na przeprowadzenie tej technicznej operacji. Po okupacji Gori i regionu, miasto właściwie nie posiada normalnego budżetu na najważniejsze potrzeby, a co dopiero mówić o takich rzeczach jak przeniesienie pomnika. Zaproponowałem, że w razie czego Polskie społeczeństwo chętnie sie złoży na demontaż pomnika stalina. Badri podziękował za ta idee - gdyby sami nie dali rady, zwrócą sie do nas. Badri Nanetaszwili jest także szefem lokalnej telewizji Trialetii (oraz radia). Miałem przyjemność wystąpić przed kamerą - powiedziałem o Polskiej akcji zbierania podpisów pod listem do Gruzinskiego rządu o zburzenie pomnika stalina w Gori. Poszła też informacja o demonstracjach progruzinskich w roznych miastach Polski. Dziś mają materiał ze mną wyemitować. Oj, wrogów sobie narobię w Gori..... Nanetaszwili jest także bardzo zainteresowany współpraca z lokalnymi TVP i Radiem w Polsce. Przygotowuje propozycje takiej współpracy (wymiana materiałów filmowych - Gruzini nie znają Polski i Polaków, i na odwrót). Ważne są materiały historyczne. Tutaj mało kto słyszał o Katyniu! Powiedział, ze gdyby nie wojna - chętnie zaprosiliby Wajdę, by zaprezentował film „Katyń”. W tej chwili budżet nie pozwoli na takie działania. Badri zwrócił się też z wezwaniem do kompanii telewizyjnych i radiowych z prośbą o pomoc techniczną dla lokalnych stacji TV i radiowych w Gori. Po okupacji przez Rosjan, w studiach TV i radiowych nie pozostało praktycznie niczego. Po wznowieniu emisji (gdy okupanci wyszli z miasta), dziennikarze korzystają ze swego prywatnego lub pożyczonego sprzętu, właściwie na poziomie amatorskim. Widziałem ich zaplecze techniczne, praktycznie nie maja niczego. Komputer do komponowania programu jest także prywatny. Apel Badrego po angielsku dołączam do maila. Kto z Państwa ma jakieś „chody” w regionalnych TV czy Radiu (jak i centralnej) - proszę o skuteczne poparcie tego apelu. Potrzebny sprzęt, który w naszych mediach już się spisuje do lamusa, to znaczy przestarzały. Im na początek sie przyda.

 


Wicegubernator Kartlii Wewnetrznej Badri Nanetaszwili

 

PS. W chwili, gdy piszę te słowa w Tbilisi, otrzymałem telefon z Gori, iż wywiad ze mną pojawił się w tamtejszej TV Trialeti. Prawie 3 minuty. Zobaczymy teraz ile wrogów mi przybędzie z powodu stalina. Oczywiście żartuję. Czekam na odzew. Pozdrawiam wszystkich.

 

Pomnik Stalina w Gori

Autor publikacji: 
Archiwum ABCNET 2002-2010: 
Źródło: 
Forum Solidarności Walczącej