Z Talibami w tle

Z "nową siłą" powrócił ostatnio temat tak zwanych więzień CIA w Polsce. Z tą różnicą w stosunku do pierwszej odsłony tej sprawy, że tym razem bardzo ochoczo podejmują tę kwestię nasi rodzimi "śledczy".

Wydawałoby się że rzecz została już zakończona, po udzieleniu wyjaśnień w tej sprawie przez polską stronę poprzednim razem. Wyjaśnień udzielały wówczas byłe i obecne prominentne osoby polskiego życia politycznego i wszyscy oni zgodnie stwierdzili, że tego typu fakty nie miały miejsca. Jeżeli takie zgodne stwierdzenia, padają z ust prominentnych polityków niezależnie od opcji jaką reprezentują, to co robi w tym momencie lojalny wobec swojego kraju obywatel i cała tzw. klasa polityczna? Otóż w normalnej sytuacji stoją za tymi ludźmi murem, wspierają ich niezależnie w tym momencie od sympatii, czy antypatii politycznych. Tak nakazuje lojalność wobec własnego państwa.

Europejskie lewactwo postanowiło jednak sprawę "odgrzać", należy chyba w tym momencie postawić pytanie - czy to naturalna kolej rzeczy? Przypadek? A może inspirowane od wewnątrz z Polski działania?

Przy poprzedniej odsłonie, polscy politycy zachowali o dziwo, godną pochwały powściągliwość w komentowaniu całej tej sprawy i odsyłali do oświadczeń najważniejszych wtedy i wcześniej osób w państwie. I to była postawa ze wszech miar właściwa. Tym razem sprawa ma się zgoła inaczej, rozrabiać temat próbują już wszyscy, od dziennikarzy (którym po trosze się nie dziwić bo z tego żyją) poprzez różnego rodzaju "bojowników o prawa człowieka", po czołówkę polskiej sceny politycznej. A sam Naczelny Fircyk, zadeklarował wręcz chęć, składania wyjaśnień w tej sprawie. Szczególną rolę odgrywają w tym procederze niektórzy polscy europarlamentarzyści, z towarzyszem Józefem Piniorem z SDPL na czele. Wyraźnie widać że towarzysz Pinior biega po brukselskich korytarzach mocno rozgorączkowany i podniecony, możliwością "odegrania znaczącej roli" w składaniu donosu na własny kraj, bo w takich kategoriach postrzegam w tym momencie jego "dążenie do wyjaśnienia". Z drugiej strony jest grupa różnych politycznych zasrańców, którzy nie mając nic innego do zaproponowania, próbują na tego typu działalności zbijać kapitał polityczny. Nazwiska? - proszę bardzo, cała czołówka obecna na pierwszych stronach polskich czy polskojęzycznych gazet. Lojalność wobec własnego kraju jest pierwszym i najważniejszym, moralnym i patriotycznym nakazem. A na określenie działań o których wyżej pisałem i podobnych, pewien wielki Polak, mąż stanu i wódz, wypowiedział słowa:
WAM KURY SZCZAĆ PROWADZAĆ A NIE POLITYKĄ SIĘ ZAJMOWAĆ.

Autor publikacji: 
Archiwum ABCNET 2002-2010: 
Źródło: 
Forum Solidarności Walczącej