IDĄ CIĘŻKIE CZASY

Jeszcze nie tak dawno Chińczycy bardzo chętnie inwestowali w Stanach Zjednoczonych. Ostatnio to się jednak zmieniło. Szereg amerykańskich instytucji finansowych zwróciło się do Industrial&Commercial Bank of China, który jest największym bankiem-pożyczkodawcą w Chinach. Jednak spotkała je odmowa. Powód odmowy skorzystania z niezwykle korzystnej oferty po niskich cenach, wyjaśnil prezes ICBC, Iiang Iiangquin, stwierdzając, że nie jest jeszcze wiadomo, czy rynek osiągnał dno i jest już na poziomie stóp, czy siega jeszcze pasa. Tak wiec już jest bardzo źle, a jeszcze są duże możliwości pogorszenia. Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego, z systemu bankowego wyparowało już około tysiąca miliardów dolarów. Gdyby ktoś, pół roku temu, powiedział, że tak bedzie, to gielda by gwałtownie zareagowala.Jeszcze w sierpniu ubiegłego roku, gdy zaczął się kryzys na rynku kredytów hipotecznych w U.S.A., eksperci przewidywali straty na poziomie jedynie 100 mld.$. Sprawa jest powazna. Odrzućmy teze, że mamy do czynienia z wprawdzie drastycznymi, jednak normalnymi zjawiskami gospodarczymi związanymi z cyklem koniunkturalnym. Najogólniej rzecz biorąc, świat finansów, który jeszcze pare dekad temu był oparty na dającym się wyliczyć prawdopodobieństwie, zamienił się w królestwo niepewności, gdzie wyliczenie prawdopodobieństwa osiągniecia zamierzonych rezultatów nie jest możliwe. Główna przyczyna tej zmiany jest zlożoność i nieprzejrzystość globalnego systemu finansowego. W dawnych czasach, gdy jeszcze było wiadomo, czym jest pieniądz, sfera finansów mogła w miare łatwo być regulowana przez banki centralne. Obecnie, jak stwierdza prof. T. Homer-Dixon z Uniwersytetu Torontonskiego: To, co uchodzi za pieniądze, wcale nie jest jasne i wiele rzeczy, które wyglądaja i zachowują się jak pieniądz, nie da sie regulować . Quasi-banki wytworzyły ogromny, bizantyjski gmach kredytów, którego nikt nie jest w stanie pojąć.
Gdy stało sie jasne, że rynki finansowe same się nie uporządkują, do akcji wkroczyło państwo. Banki centralne kilkakrotnie obniżyly stopy procentowe. Do tego banki centralne, MFW I Bank Światowy wpompowaly setki miliardów dolarów w system finansowy. Federalni w U.S.A. obiecali ostatnio ponad 400 mld.$, zachęcając jednocześnie federalnie sponsorowanych pożyczkodawców do podobnego zachowania. Już teraz, interwencja rządowa osiągneła poziom niespotykany od czasów Wielkiej Depresji lat 30-ych ubiegłego wieku. Wszystko to poprawiało sytuację na krótki okres czasu. Stosowane metody zawodzą. Jak dalej można iść tą drogą? Dwa dni temu U.S. Federal Reserve Board obniżyło stopę procentową do 2% i wiele (prezydenci banków z Dallas i Filadelfii głosowali przeciw) wskazuje na to, że niżej już się nie da. Nie ulega też wątpliwości, że kufry banków centralnych mają ograniczone rozmiary i ratowanie najbardziej ryzykujących i najlepiej zarabiających banków, przy pomocy pieniędzy podatników ma swoje granice..

Podejmowane są też różne środki usprawniające system.. Na spotkaniu ministrów finansów i szefów banków centralnych G7 w dniu 11 IV 2008 r. w Waszyngtonie, rozważano rekomendacje Financial Stability Forum. Między innymi chodzi o to, by banki trzymały więcej kapitału w rezerwie oraz by ich dzialałność cechowała większa przejrzystość, tak by inwestorzy wyraźnie widzieli co kupuja. W ciagu 100 dni ma się wprowadzić serie zmian regulacyjnych, które mają przywrócić wiarę w system finansowy.

Wyraźna ingerencja państwa w system finansowy budzi zastrzeżenia ze strony bankowców. Nie podoba im się wiara w to, że decyzje ministrów finansów mogą z dobrym skutkiem zastąpić mechanizmy rynkowe. Regulowany rynek finansowy przestaje być prawdziwie kapitalistyczny, tzn, agresywny, innowacyjny, i oparty na na wspólzawodnictwie. Zbyt dużo regulacji może zadławić największy motor gospodarki światowej. Od strony ideologicznej, wygląda na to, że dotychczasowi kapitaliści staną się finansowymi socjalistami.

Niestety szereg mechanizmów, które doprowadziły do kryzysu nadal działa i będzie działać w przyszłości. Zaczne od mechanizmow psychologicznych. Nie da się wyeliminować ludzkiej chciwości. O kim w tym przypadku mowa? Przede wszystkim są to tak zwani mędrcy z Wall Street , nazywani też twórczymi ludźmi. To oni wymyślili skomplikowany, wielowarstwowy gmach papierów wartościowych za co otrzymali perwersyjnie wysokie wynagrodzenie. Trzeba również wymienić chciwych bankierów inwestycyjnych. Nie można też zapomnieć o rzeszy pozbawionych skrupółow brokerów zajmujących się pozyczkami. Ci ostatni, otrzymują prowizje od ilości udzielonych pożyczek bez względu na zdolności płatnicze pożyczkobiorców.
Oprócz tej wcale dużej gromadki są elementy struktury. Do nich należą rating agencies oceniające wartość produktów bankowych. Wcale im nie przeszkadza, że wydają skrajnie różne, konfliktowe wyceny.
Jeszcze innym czynnikiem są zasady udzielania odpisów podatkowych. Żaden z polityków nie odważy się głosiś, że należy wyeliminować odpisy, których podstawą są spłaty kredytów. W U.S.A. każdy może odjąć wszystkie raty spłacanych pożyczek do wysokosci 1 mln.$ rocznie. Czyniąc to, można zaoszczedzić, około 20 000$ rocznie. Stanowi to zachęte do kupowania na kredyt większych domów, jachtów i innych dóbr. Nadmienione rozwiązanie, że tak powiem, strukturalne, kosztuje skarb państwa ponad 100 mld. $ rocznie.

Nie można zapominać o wyzwaniach jakie stoją przed realną gospodarką. Po pierwsze, są to zmiany klimatyczne na skutek których liczba klęsk żywiołowych wzrosła ostatnio gwaltownie. Kiedyś bylo ich około 200 rocznie. W ciagu ostatnich 2 dekad liczba ta wzrosla do 400. Po drugie, drastycznie wzrosła i jeszcze bardziej wzrośnie cena ropy naftowej (głównie za sprawą wzrostu kosztów poszukiwań i wydobycia). Jeszcze w 2003 r. srednia cena wynosila $26.56 za baryłke. Niedawno przekroczona zostala granica $100, a w roku 2012 się podwoi, czyli osiagnie warość $200.

Zdecydowanie skończyla się epoka taniej żywności. Powodem jest wzrost cen paliwa oraz nawozów sztucznych. W przypadku ryżu dochodzi też ograniczanie obszarów upraw. Obecnie 1 mld. osób zyje w skrajnej nędzy. Tylko w ciągu ostatnich 2 lat przybyło 100 mld. osób. Następne 100 mld. przybędzie w najblizszym czasie.
Bardzo kosztowna jest wojna z terroryzmem. Sama okupacja Iraku jest wielką opowieścia o tym jak miliardy dolarów spłukiwane są do toalety. Nie można też zapominać o demografii. W krajach rozwiniętych coraz mniejsza liczba osób aktywnych zawodowo ludzi utrzymuje pozostalych.
Nie da sie ominać odpowiedzi na oczywiste pytanie, czy kryzys finansowy w U.S.A i na rynkach światowych, dotrze do Europy i do Polski. Odpowiedz jest twierdzaca

(Tekst jest kompilacja kilkudziesieciu artykulow roznych autorow opublikowanych w prasie kanadyjskiej w miesiacu kwietniu 2008 r.)

Autor publikacji: 
Archiwum ABCNET 2002-2010: