OKŁADY DLA PARTII OBŁĘDU

Carme Chanon, śliczna nowomianowana Minister Obrony Królestwa Hiszpanii, udaje się - będąc w 7 miesiącu ciąży - na inspekcje hiszpańskiego kontyngentu walczącego w Afganistanie. Wraz z nią leci także zespół medyczny, aby w razie potrzeby odebrać w czasie podróży poród. Pani Minister Chanon oświadcza, że o ile wcześniej nie urodzi, chce ale to bardzo, jeszcze przed porodem inspekcjonować żołnierzy hiszpańskich służących w ramach Sił ONZ w Libanie. Chce tam się udać podobnie jak do Afganistanu wraz ze specjalnym zespołem medycznym, gotowym nawet w "Herkulesie" na wysokości kilku kilometrów nad ziemią - odebrać skutecznie poród. (W Hiszpanii mianowanie p. Carme Chanon na stanowisko Ministra Obrony wzbudza kontrowersje, głównie dlatego ponieważ po urodzeniu przysługiwać jej będzie 16 tygodniowy urlop macierzyński, przedłużony ostatnio /dla wszystkich matek/ przez rząd Zapatero o dodatkowe 15 dni, a funkcję Ministra Obrony trzeba pełnić stale, 24 godziny na dobę, bez dnia urlopu. Oczywiście, o specjalnym zespole medycznym zdolnym odebrać poród w podróży samolotem nikt specjalnie nie wspomina, wydaje się to być normalny punkt w kosztorysie, za który powinien płacić hiszpański podatnik. Tak sobie Hiszpanie postanowili).

W Polsce natomiast - nieznaczna, ale głośna część "opinii publicznej", napędzana przez zagraniczne media lub media sterowane z zagranicy - domaga się aby legalnie wybrany Prezydent R.P. jeździł na osiołku (zamiast samochodem w kolumnie), odstawał wszystkie możliwe kolejki, zbankrutował i najlepiej aby Mu głowę obcięto jak Ludwikowi XVI podczas Rewolucji Francuskiej lub wrzucono do dołu z wapnem po zamordowaniu, jak ostatniego Romanowa z rodziną. Oto jak działa współczesny bolszewizm w dziele destabilizowania sytuacji w Polsce; kością w gardle jest bowiem Kremlowi Polska na drodze "Gazpromu" do podboju Europy.

Około pół roku temu niemiecko-rosyjski dziennik "Dziennik" w Polsce (popularnie zwany "Der Dziennikiem" - ale to błąd albo nieścisłość - albowiem 22% udziału w nim należy do dwóch oligarchów rosyjskich, przyjaciół Putina) - ogłosił, iż "Aneks" do "Raportu Macierewicza" można kupić na bazarze. Dziś znów twierdzi (pisane 28 kwietnia 2008 r.), zmieniając śpiewkę sprzed pół roku, że jest pewien były oficer WSW (WSW = poprzedniczka WSI w czasach PRL-u), emerytowany szpieg, kształcony w Moskwie, płk. Aleksander Lichocki, który może ten "Aneks" sprzedać każdemu za 250 tys. złotych. Ale się boi. Widać moc "kaczyzmu", czyli jeśli ktoś nie wie: obrony interesów Polski przed wrogami - jeszcze działa.

Też bym się bał, bo "Aneks" nie jest jeszcze przez Prezydenta R.P. odtajniony. Powstaje pytanie, jak to możliwe, że to co było pół roku temu do łatwego kupienia na bazarze, obecnie kupić można z trudem (albo wcale), bo sprzedawca się boi?

Czy nie jest po prostu tak, iż wspólna inicjatywa biznesowa, popularnie zwana przez lud polski: "Der Dziennik" nie usiłuje - wielce nieudolnie - wspomóc naszą (?) Partię Obłędu w jej nienawistnej walce z urzędującym, legalnie wybranym Prezydentem R.P., w ramach wspólnoty interesów kremlowsko-berlińskich? Zainteresowanych głębszym tłem tej kuriozalnej sytuacji wpisującej się w proces destabilizcji sytuacji politycznej w Polsce odsyłam - również w kontekście ostatnich rewelacji ws. udziału Michaiła Gorbaczowa w wydaniu wyroku skrytobójczej śmieci na Jana Pawła II - do znakomitej książki Anatolija Golicyna "Nowe kłamstwa w miejsce starych" (wydanej przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego w 2007 r.) poświęconej sowieckiej szkole dezinformacji strategicznej. Książka jest dostępna w całości bezpłatnie w 6 miejscach w Internecie.

Natomiast komicznej Partii Obłędu, partii amatorów-nieuków na usługach możnych z zagranicy, zostawmy jej ulubione zajęcia z pod znaku "dorżnięcia watahy". W tym widać czują się najlepiej, ośmieszając się kolejnymi swoimi pretensjami wobec rzeczywistości, której nijak nie potrafią zmienić. Obraźcie się zatem Panowie i Panie na rzeczywistość i zażądajcie kategorycznie aby Pan Prezydent R.P. - abdykował. Śmiechu będzie co niemiara. Także na salonach Europy i świata.

Pani Minister Carme Chanon, gdy się dowie, że jest w UE taki Prezydent, któremu sterowane z zagranicy media każą płacić natychmiast za karetkę, wzniecając w Polsce wśród miejscowych głupków niepokoje społeczne, może się zlituje i - zaraz po porodzie - przyśle specjalny medyczny 'team' z okładami na gorące głowy awanturujących się nieustannie wyższych dostojników Partii Obłędu w Polsce.

Autor publikacji: 
Archiwum ABCNET 2002-2010: