Łotwa 1995

1. POLITYKA WEWNĘTRZNA: Panorama partii politycznych: Wybory parlamentarne odbędą się w październiku 1995. Według sondażu ze stycznia 1995 ich wyniki ukształtują się następująco: *prawica narodowa: 39 - 43% - LNNK i Partia Zielonych: 16 - 17% - Ziemnieku savieniba: 11 - 12% - Tevzemei un Brivibai: 6 - 7% - chrześcijańska demokracja: 6 - 7% * prawica postkomunistyczna: - Latvijas cels: 11 - 12% *lewica postkomunistyczna: 29 -31% - Demokratyczna Partia Pracy: 9% - Saskana: 7% - Saimnieks: 6 - 7% - Partia Demokratyczna: 4 -5% - Tautsaimnieku politiska apvieniba: 3% *populiści: - Tautas Kustiba "Latvijai": 8,2% Socjaldemokraci i Front Ludowy z 1 - 2% nie liczą się. Grupa rosyjsko-sowiecka (Ruch Rovnopravie i Łotewska Partia Socjalistyczna) zajmuje pozycję skrajnie lewicową jeśli chodzi o politykę narodowościową (wariant "0" - bez obowiązku znajomości łotewskiego) i gospodarczą (socjalizm typu jugosłowiańskiego za rządów Tito) i jest wyizolowana na scenie politycznej. Lewica rosyjska wspiera lewicę łotewską, zwłaszcza Saskanę Jarkansa. Prawica rosyjska jak na razie nie istnieje. Lewica łotewska (Saskana, Saimnieks, Tautsaimnieki, Partia Demokratyczna) chce naturalizacji znacznej liczby Rosjan (z drobnymi różnicami w poszczególnych partiach) pod warunkiem nauczenia się przez nich łotewskiego, na płaszczyźnie gospodarczej chce osłabienia polityki monetarnej Repsa (z drobnymi różnicami w poszczególnych partiach), pomocy dla przedsiębiorstw państwowych (ratowanie sektora państwowego), utrzymania miejsc pracy ze szkodą dla reform (Bardziej Saskana, mniej Tautsaimnieki), rozwoju produkcji na rynek rosyjski (podkreślanie konieczności dobrych stosunków z Rosją), subwencjonowania rolnictwa, wprowadzenia uzupełniającego podatku wejściowego (czasowego lub raczej trwałego), zachowania rozsądku w stosunkach z Unią Europejską (rynek rolniczy i konkurencja) i sceptycyzmu wobec NATO. Łotewska prawica narodowa (LDKS, Zieminieki, LNNK, TuB) chce pozbyć się jak największej liczby Rosjan (z drobnymi różnicami w poszczególnych partiach), na płaszczyźnie gospodarczej popiera politykę monetarną Repsa, wycofywanie się państwa (bankructwa), produkcję na rynki zachodnie, wolny rynek z jednym wyjątkiem: preferencje ekonomiczne dla posiadających obywatelstwo (a więc większości łotewskiej), ochronę chłopstwa (a więc Łotyszy) zagrożonego przez UE (tu prawica i lewica są zgodne, ale z zupełnie różnych powodów), sprzedaży ziemi wyłącznie obywatelom (czasowo); zdecydowanie popiera dążenia do przystąpienia do NATO i UE, pomimo problemów dotyczących rynku rolnego. Elektorat prawicy narodowej jest bardziej upaństwowiony (socjalistyczny), niż partii prawicowych i to zbliża ją nieco ku lewicy. Łotewska prawica liberalna (nie narodowa) to znaczy partia postkomunistyczna Latvijas cals oscyluje w kierunku lewicy jeśli chodzi o politykę narodowościową, w kwestiach stosunków z Rosją i polityki gospodarczej jest znacznie bardziej liberalna niż prawica narodowa, opowiadając się za UE pozostaje sceptyczna, jeśli chodzi o szanse przystąpienia Łotwy do NATO - tak jak lewica łotewska. Ruch populistyczny (łotewski z udziałem rosyjskiego) Tautas kustiba "Latvijai" jest bliższy lewicy pod względem polityki narodowościowej (chce stworzyć prawicową partię rosyjską) i liberalnej prawicy (postkomuniści) na płaszczyźnie gospodarczej; oskarża wszystkich o komunizm i złodziejstwo nie jest to jednak niczym więcej jak tylko sposobem na kampanię wyborczą. Populiści są wrogo nastawieni wobec UE i NATO, przedstawiają je jako instytucje niepotrzebne. Popierając inwestycje zachodnie w sektorze prywatnym i przedsiębiorstwach jednocześnie atakuje "funkcjonariuszy Brukseli" kreując się tym samym na obrońców niepodległości łotewskiej. Lidztiesiba - Rovnopravje - Równouprawnienie - spojrzenie na mniejszość rosyjską. Demokratyczna Partia Pracy - dawna łotewska partia komunistyczna, obecnie kierowana przez Jurisa Bojarsa, który potrafił wyeliminować pierwszego sekretarza z okresu pierestrojki Ivarsa Kezbersa, który dołączył do Saimnieksu. Kezbers stał się prezydenckim doradcą do spraw polityki zagranicznej tak, jak Justas Paleckis na Litwie. Notowania Bojarsa wzrosły ponieważ niedawno zranił pewnego kryminalistę. Bojars jest członkiem związku samoobrony - Zemessardze. Dawni komuniści łotewscy, którzy nawrócili się na kapitalizm, zasilili szeregi Latvijas cels, ci, którzy pozostali w sektorze państwowym znaleźli się w takich partiach jak - Saskana, Saimnieks i Tautsaimnieku apveniba. W Demokratycznej Partii Pracy zostali komuniści najmniej zdolni i najbardziej lewicowi. Rosyjskojęzyczni komuniści sowieccy znaleźli się w Ruchu Rovnopravje i Łotewskiej Partii Socjalistycznej. Rosyjskojęzyczni komuniści nawróceni na kapitalizm dołączyli do partii takich jak Saskana, Tautsaimnieku apveniba i Latvijas cels. Są oni w mniejszym lub większym stopniu nacjonalistami rosyjskimi tak, jak na przykład Dozorcew (Saskana), który wręcz neguje potrzebę istnienia państwa łotewskiego. Tautas saskanas partija - Partia Zgody Narodowej (Saskana - Zgoda, Harmonia, wym. saskania) - Liderem tej partii, przewodniczącym klubu parlamentarnego i odpowiedzialnym za kontakty z zagranica jest Junis Jurkans. Kierownictwo partii składa się z 12 osób wybranych przez Kongres. Są to Janis Jurkans, Vladlen Dozorcew, Andris Ameriks, Janis Urbanowic, Igor Bukowski, Ludmiła Kuprianowa i sześć innych osób. Liczba deputowanych: 5, początkowo 13, ale Eriks Kaza został niezależny po scysji w klubie i odejściu siedmiu posłów do Tausaimnieki. Koalicja wyborcza "Zgoda (Saskana) i odrodzenie ekonomiczne" rozpadło się na trzy ugrupowania: - Partia Zgody Narodowej - założona 5 lutego 1994 i kierowana przez Jurkansa; - Polityczna Organizacja Saimnieks (Posiadaczy) kierowana przez Ziedonisa Ceversa, byłego ministra spraw wewnętrznych w rządzie Godmanisa, tu znalazł się również Ivars Kezbers; - Polityczna Unia Posiadaczy (Tautsaimnieki) - kierowana przez Edvinsa Kide, obecnie współtworząca koalicję rządową z Latvijas cels. Wszystkie trzy partie pozostają w bliskich stosunkach i chcą wraz z Partią Demokratyczną (a raczej tym, co z niej zostało) tworzyć koalicję centrową. Saskana ma 300 członków, z czego połowę stanowią Łotysze. Przed podziałem mogła liczyć na poparcie 146 - tysięcznego elektoratu, większość którego wywodzi się z Latgalii (w Dyneburgu i Rezekne mocniejsza jest pozycja Saimnieksu) oraz z Rygi, a więc miasta rosyjskiego i wielonarodowego regionu. Partia finansowana jest przez przedstawicieli rosyjskiego sektora prywatnego. Można porównać z estońskim Kaskerakond; linia polityczna Jurkans bardzo przypomina tę obraną przez Savisaara. Jeśli chodzi o relacje z innymi partiami to najbardziej wrogi stosunek ma Saskana do Tevzemei un Brivibai i LNNK, a najbliżej jej do Tautsaimnieki. Janis Jurkans (streszczenie naszej rozmowy prowadzonej po angielsku, którym Jurkans włada bardzo dobrze): Komuniści: Komuniści chcą żyć dobrze jak wszyscy inni, są więc obecnie kimś jak najbardziej normalnym, można z nimi współpracować. Podział partii i kwestie narodowe: Tautsaimnieki nie chciała poprzeć naszego projektu ustawy o obywatelstwie (wymóg zamieszkiwania od 10 lat i znajomości języka), ale chciała podążać drogą prawicy narodowej i uczynić Rosjan winnymi wszystkiego. Są cudzoziemcami, to prawda, ale nie są winni obecnego kryzysu. Otrzymaliśmy od Historii 10 do 15 lat, aby zintegrować się ze strukturami zachodnimi, ekonomicznymi i wojskowymi. Może tego dokonać tylko skonsolidowane społeczeństwo. Dlatego nie należy antagonizować Łotyszy z Rosjanami (nacjonaliści sądzą, że z Rosjanami nigdy nie będzie możliwa integracja z Zachodem). Nie lubię ich, ale oni nie wyjadą. Należy więc ich "ochrzcić", nauczyć języka, zmienić, przystosować do Europy. Inaczej staną się V kolumna (Jurkans myśli jak Francuzi, którzy chcieli uczynić z Arabów "małych, grzecznych Francuzów"; prawica jest przekonana, że Rosjan zmienić nie można, a próba ich "oswajania" obróci się przeciw Łotyszom). Nie można wyjść z kryzysu i dokonać postępu ekonomicznego, jeśli społeczeństwo jest podzielone, miasta są rosyjskie, a wsie łotewskie. Wiem, że mam opinię polityka prorosyjskiego. Ustawa adaptacyjna ma bardziej charakter ekonomiczny niż polityczny, zawiera 66 różnic między obywatelami i nie-obywatelami ( stałymi mieszkańcami) to najpoważniejszy błąd. Na przykład nie-obywatel nie ma prawa być sędzią, policjantem, prokuratorem, lotnikiem, prywatnym detektywem, strażakiem (tak jak we Francji - nie ma prawa nosić broni) w konsekwencji chociażby w regionie najbardziej zagrożonym przestępczością - Dyneburgu - gdzie jest tylko 12 % Łotyszy, przyznaje się aż o 10 % mniej licencji na wykonywanie tych zawodów. Zaś rada miejska Rygi ustaliła, że pomoc socjalna przyznawana będzie jedynie osobom posiadającym obywatelstwo. Ten podział społeczeństwa jest niebezpieczny, ponieważ przygotowuje grunt propagandzie rosyjskiej. Rosja przyznaje swoje obywatelstwo po 2 do 3 tygodni. Oficerowie, 2-3 tysięcy osób, które powinny były opuścić Łotwę, a pozostały, nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa kraju. Ich obecność nie jest istotna w momencie, gdy armia rosyjska jest w stanie w ciągu siedmiu minut zjawić na terytorium łotewskim. Jeśli stworzymy normalne państwo. każdy będzie chciał normalnie w nim żyć. Oficerowie nie są tu, by pogorszyć sytuację. Nie są zostawieni tu przez Rosję z jakiś racji politycznych, ale z powodu biedy. W 1940 Rosja posłużyła się Łotyszami, trzeba więc, by nasi obywatele byli zwartą społecznością, żeby Rosjanie nie stali się V kolumną, która zaatakuje od tyłu. Nacjonaliści, na przykład Ziemnieki, chcą "upolować" wszystkich Rosjan, ponieważ sądzą, że gdy Rosjanie opuszczą Łotwę będziemy żyć w dostatku. Tak samo myślą chrześcijańscy demokraci zapominając co to znaczy być chrześcijaninem. Stosunki z Rosją (w związku z deklaracją Birkavsa): Rosja uważa nas za swoja strefę wpływów, Rosjanie nie opuścili naszego kraju, wycofanie wojsk radzieckich nie zostało spowodowane naszą polityką, ale presja Zachodu. Myślę, że możemy mieć dobre stosunki z Rosją, jeśli będziemy mieć dobre stosunki z Rosjanami żyjącymi na Łotwie, te nie są takimi i dlatego nasze relacje z Moskwą też nie są najlepsze. USA prowadzi politykę proamerykańską. Nasza zgoda z Rosją była w interesie Amerykanów, którzy chcą ustabilizowania sytuacji Rosji, postępów w procesie rozbrojenia i otrzymania gwarancji nierozszerzania broni jądrowej. Polityka gospodarcza i rola państwa: Państwo powinno być odpowiedzialne za ludzi. Mamy 700 tysięcy starych, chorych i niepełnosprawnych, którzy nie są w stanie utrzymać się i którym należy zapewnić minimum socjalne. Wszyscy powinni mieć takie same szanse startu. Liberalizm - O.K., ale nie wolno poświęcać ludzi, w niczym nie zawinili i państwo powinno uczynić wszystko, by pozwolić emerytom dożyć swych dni z godnością; na razie na przykład moja matka otrzymuje 28 łatów (55$) emerytury. Łat jest stabilny, ale gospodarka nie, ubóstwo jest poważne i trzeba zwiększyć masę monetarną. Kurs łata jest zbyt wysoki jak na walutę stabilną ( a więc inflacja, z tym punktem nie zgadza się Tautsaimnieki) Duże przedsiębiorstwa: Nacjonaliści sądzą, że po zamknięciu dużych przedsiębiorstw Rosjanie nas opuszczą, ale oni albo nie wyjada w ogóle, albo wyjadą młodzi, podczas, gdy starzy, niemobilni, żyjący na bardzo niskim poziomie i tak zostaną. Przedsiębiorstwa deficytowe powinno się likwidować, ale nawet jeśli dany zakład pracuje źle nie należy go "dobijać", aby nie zwalniać ludzi. Trzeba sprzedawać wszystko, co tylko możliwe w Rosji, by utrzymać nasze przedsiębiorstwa "na chodzie", a rząd je likwiduje. Prywatyzacja jeszcze się nie zaczęła (w rzeczywistości trzy pierwsze spółki będą sprzedane wbrew ich certyfikatom). Partie i możliwe koalicje: Najbliżej nam do Tautsaimnieki. Z Lidztiesibą nic nas nie łączy, gdyż działa ona przeciw niepodległości. NATO i Unia Europejska: Na razie NATO nie jest ważna, bo nie jest realne. Ważniejsze jest dla nas dołączenie do Unii Europejskiej. Naszym głównym celem jest integracja z UE. To właśnie opowiedzenie się za integracją zapewniło nam znaczną część poparcia. Prawica, która chce wstąpienia do NATO nie zna podstawowych kryteriów członkostwa. Są to: - ustalenie granicy z Rosją - ten problem pozostaje nierozwiązany (tak samo Litwa z Królewcem) - zabezpieczając nasze państwo nie możemy zagrażać naszym sąsiadom; jeżeli Rosja powie "niet", jest mało prawdopodobne, by Zachód powiedział "tak". A więc na razie nasze członkostwo w NATO jest nierealne. Ewentualne przystępowanie do NATO to proces bardzo długi, ponieważ Łotwa musi spełnić te warunki. Wtedy będzie już istniała inna Europa, w której NATO nie będzie już odgrywać takiej roli, jak teraz (Jurkans myśli więc o wspólnym systemie bezpieczeństwa propagowanym przez Rosję), także Rosja będzie inna niż dzisiaj, dołączy do Europy i przede wszystkim będzie spokojna. W takiej sytuacji też jest wielce prawdopodobnym, że Łotwa nie przyłączy się do NATO. Jeśli bowiem Rosja nie będzie spokojna, NATO nie przyjmie Łotwy. Jeśli zaś Rosja będzie rzeczywiści spokojna, to Łotwa nie będzie potrzebować NATO. Czeczenia: Łotwa nie powinna uznać niepodległości Czeczenii. Trzeba postawić pytanie, czy naród Czeczenii rzeczywiście chce niepodległości? Czeczeni biją się o swoją ziemię, której chce się ich pozbawić, a nie o niepodległość. Przed wojna Dudajew mówił, ze chce dialogu, a nie niepodległości (to prawda, w 1991 Dudajew mówił o konfederacji i jeszcze ściślejszej współpracy z Rosją). Nie można używać wojny dla przyspieszenia członkostwa w NATO. Warunki wstąpienia do Unii Europejskiej: Każdy ma swoje interesy. Trzeba dojść do porozumienia, otrzymać najwięcej jak to możliwe. 30% naszej populacji pracuje na wsi i potrzebujemy okresu przejściowego, do momentu gdy zatrudnionych w rolnictwie będzie nie więcej niż 5 % społeczeństwa. Potrzeba nam mechanizmu przejściowego, programu dostosowania się do standardów europejskich. Zemnieki chce zapór, ograniczeń, Tautsaimnieki mówi o udziale importu i eksportu, ja proponuję mechanizm, który ochroni naszych rolników przez pewien czas. Nie sądzę, żeby Łotwa mogła kiedykolwiek dyktować swoje warunki. W tej kwestii wszyscy będą zgodni. Nikt nie będzie pytał o to, czego my chcemy, ale o to, na co można nam pozwolić. Rola rynku rosyjskiego: Trzeba sprzedawać lub można to robić. Na Zachodzie nikt na czeka na naszych handlowców. Można bardzo łatwo stracić rynek rosyjski i wtedy trzeba się będzie bić o jego odzyskanie. Powinniśmy uczyć się wytwarzać na poziomie europejskim i przez ten czas handlować z Rosją. Za kilka lat Rosja będzie kupować towary dobre, a nie tylko tanie. Żeby nie popaść w zależność od Moskwy powinniśmy znaleźć alternatywne źródło surowców. Współpraca bałtycka, polityka regionalna i wspólna strategia: Współpraca nigdy nie była nam potrzebna; nasza partia nigdy nie współpracowała z żadną inną partią z krajów bałtyckich, nie widzimy takiej potrzeby. Wspólna strategia teoretycznie byłaby czymś idealnym. Zawierałaby w sobie: wspólną granice (baltic border), jedną walutę, planowanie gospodarki na zasadach obowiązujących w jednym państwie. Zachód postrzega nas jako jedność, która jednakże nie istnieje. To co robi dzisiaj Birkavs (strategia zygzaka w celu wstąpienia do NATO) jest niedorzecznością. Myślę, że regionalizacja jest przyszłością. Z państwami bałtyckimi, z Polską i Niemcami, ze Skandynawią powinny nas łączyć relacje na kształt dawnej Hanzy. Tautsaimnieku politiska apveniba - Polityczna Unia Posiadaczy (w dosłownym tłumaczeniu: Posiadaczy Narodowych) Przewodniczący Komitetu Wykonawczego - Edvins Kide Komitet Wykonawczy składa się z 12 osób: Vilmis Bressis, Eugenis Zascelinskis (Rosjanin), Irena Folkmane, Janis Lucans i in. Zarówno Komitet jak i jego przewodniczący wybierani są przez Kongres. Liczba deputowanych: 7 Liczba członków: 116. Podstawowy elektorat unii to mieszkańcy wsi w Zemgalii i Vidzeme. Unia jest mniej lewicowa i bardziej narodowa niż Saskana. Skupia dyrektorów przedsiębiorstw państwowych i przede wszystkim przewodniczących kołchozów. To dlatego chce uratować sektor państwowy i już powstrzymała parcelację kołchozów. Posiadacze narzucili poprawkę do ustawy o zwrocie ziemi jej dawnym właścicielom. Teraz rolnik nie może wystąpić z kołchozu ze swoją ziemią jak jedynie za zgoda wszystkich pozostałych członków tego kołchozu. Prawo własności zostało więc ograniczone. Nieposiadający ziemi członkowie kołchozów nie są wcale zainteresowani, by opuścili je bogaci chłopi tworząc własne duże gospodarstwa. Tautsaimnieki razem z Partią Demokratyczną i Saimnieksem utworzyli Forum partii centrowych. Ugrupowania te chcą zjednoczyć się w jedną partię polityczną, a następnie utworzyć koalicję wyborczą z Saskaną, ale ambicje polityczne liderów poszczególnych formacji bardzo to utrudniają. Tautsaimnieki chcieliby, po sformowaniu koalicji centrowej i po wyborach zawrzeć porozumienie koalicji rządowej z L.C. Taki gabinet koalicyjny odpowiadałby koalicji estońskiej Vahi-Ruutel-Savisaar (KMU plus Keskerakond) mimo, że Droga Łotewska - L.C. jest bardziej prawicowa (liberalna), niż Koond-Erakond Vahiego i to bardziej Tautsaimnieki przypominają tandem Vahi-Ruutel. Tautsaimnieki w ramach współpracy bałtyckiej utrzymują najbliższe związki z Demokratyczną Partią Pracy Brazauskasa na Litwie, mimo, że są od niego bardziej liberalni. Natomiast na razie nie dobrych kontaktów z KMU. Unia Tautsaimnieki ma dwóch przedstawicieli w rządzie: Zvanitais jest ministrem Gospodarki, a Tuns ministrem Skarbu. Edvins Kide (typ nauczyciela komunizmu naukowego, streszczenie naszej rozmowy) Scysja z Saimniekisem, koalicja wyborcza i kwestia narodowa: Koalicja wyborcza Saskana (Zgoda, Harmonia) była stworzona przed wyborami przez 5 różnych ugrupowań i związane z jej działalnością odrodzenie gospodarcze jest ich wspólną zasługą. Po wyborach Koalicja podzieliła się na dwie części, z których każda podkreślała swoją specyfikę: Saskana zwracała uwagę na problemy nie-obywateli i zajęła się walka o ich prawo do obywatelstwa, zaś na drugi plan zepchnęła kwestie gospodarcze, Tautsaimnieki natomiast podkreślali konieczność działań ekonomicznych nie wchodząc jednak w konflikt z Jurkansem. Współpracujemy z Saskaną na polu polityki narodowościowej. Jesteśmy w rządzie i zostawiamy Saskanie wolną rękę. Prowadzimy rozmowy z Saimniekisem i Partią Demokratyczną, by stworzyć przed wyborami rzeczywistą unię i współpracować z Jurkansem. To byłaby grupa partii centrowych. Mamy kontakt z LNNK i nie obawiamy się ich. Nie możemy natomiast zaakceptować TuB, LKDS jako ugrupowań skrajnie lewicowych, chociaż w programie Lidztiesiby znajduje się kilka jak najbardziej słusznych postulatów dotyczących np: (1) ustawy o obywatelstwie i statucie nie-obywateli = obywateli byłego ZSRR, przyjętej w drugim czytaniu. Cztery partie (PD, Saskana, Tautsaimnieki, Latvijas Cels) doszły do kompropisy w sprawie stotutu dla nie-obywateli i udało nam narzuci ć go innym przed wyborami. Blaok narodowy chce przyznawać karty czasowego pobytu, ale, według nas, ci, którzy osiedlili się na Łotwie przed 4 maja 1990 powinni zostać, zintegrować się, znaturalizować. My nie mówimy o prawach czasowych, które nastawiają ludzi przeciw państwu. Nacjonaliści natomiast dąża do przyznania nie-obywatelom praw wyłącznie czasowych. Zgadzamy się z nimi jedynie w jednej kwestii: równiez według nas oficerowie zdemobilizowani po 28 stycznie 1992 powinni wyjechać. Lidztesiba chce również (2) doprowadzić do odcięcia byłych funkcjonarjuszy KGB i aparatu partii komunistycznej od zajmowania pewnych stanowisk w państwie (do tego samego dąży prawica narodowa). My równiez jesteśmy za tym, by nie dopuścić dawnych funkcjonariuszy do najwyższych stanowisk związanych z bezpieczeństwem, obroną narodową, ale nie widzimy przeszkód, by osoby ta zajmowały stanowiska niższego szczebla. Pod tym względem należy skorygować poprzednie prawo. (To zrozumiałe, pomiędzy Tautsaimnieki jest bardzo wielu dawnych funkcjonariuszy aparatu partyjnego.) Możemy współpracować z centrowymi działaczami Drogi Łotewskiej (Lagzdins, Gorbunovs, Pantelejevs bardzo dobry dla Kide'a, Daudiss, Berzins, Gailis), są bardzo dobrzy. Ale nie możemy zaakceptować skrzydła liberalnego prawicowego L.C., które popiera polityke monetarna Repsa i terapię szokową. Najlepszym rozwiązaniem byłoby znalezienie kompromisu miedzuy stanowiskiem L.C. i partiami centrowymi (Tautsaimnieki, PD, Saskana). Koalicja z L.C. jest dla nas bardzo dobra i jesteśmy gotowi ją odtworzyć po wyborach poszerzając ja o Saskanę i PD. Stosunki z Rosją (wobec deklaracji Birkavsa): Rosja chciałaby uczynić z nas swojego satelitę, państwo tranzytowe, ekonomicznie i politycznie od iej uzależnione. L.C, gdyby nie obawiała się radykalnych nacjonalistów, prowadziłaby wobec Rosji politykę centrową. Birkavs znajduje sie teraz między retoryką a wojną. Rosja powinna zrozumieć, że dla niej samej będzie korzystniejszym sąsiedztwo z państwem dobrze rozwiniętym ekonomicznie i przyjaznym. Popieramy rozwój stosunków gospodarczych z Rosją, ale nie chcemy popaść w ekonomiczne od niej uzależenie. Inwestycje rosyjskie w nasz przemysł są do przyjęcia, pod warunkiem, że kontrolne pakiety akcji pozostana w rękach łotewskich. Nie można tez dopuścic Rosji do inwestycji w sektorze strategicznym. Skądinąd czynnik rosyjski jest już obecny w naszych bankach. Porozumienie z Rosją w kwestii emerytur było maksymalnym i jednocześnie koniecznym kompromisem, ale koszty usług socjalnych (naljepsze mieszkania, szpitale, specjalne centra) dla emerytowanych wojskowych, którzy zostali na Łotwie są dla nas ciężarem. Granica z Rosją: Jeśli chodzi o Abrenę (region zaanektowany przez Rosję w 1944 roku) przewidujemy rekompensaty za dobra pozostawione tam przez ludność łotewską. Nie chcemy oficjalnie zrezygnować z naszych do niech roszczeń, ale równocześnie nie chcemy zmieniać granicy. Republika i my uznajemy granicę z roku 1922, ale oczywista sprawą jest, że nie można w tej chwili nagocjować tej kwestii z Rosja. Odkładamy to na przyszłość. Również Kirsteins (LNNK) mówi o rekompensatach i być może zgodziłaby się na nie TuB. O polityce gospodarczej i roli państwa: Kehris myśli, że im szybciej zburzymy stary system, tym lepiej, im szybciej zniknie wielki przemysł - relikt komunizmu, tym szybciej będzie mógł powstac nowy system, ale sektor państwowy finansuje budżet, z którego opłacane są emerytury, oświata, pomoc socjalna itd. Jeśli szybko zlikwidujemy szybko ten sektor przemysłu, państwu zabraknie pieniędzy na tego typu wydatki.Jesteśmy przeciwko podziałom między bogatymi i biednymi. Sądzimy, że konieczna jest transformacja przemysłu. Trzeba wydzielić te fabryki, które można jeszcze uczynić rentownymi, znaleźć rynki zbytu na Wschodzie lub Zachodzie, nie pozwolić im umrzeć, jeśli istnieje szansa na ich uzdrowienie, trzeba to zrobić z pomocą pieniędzy państwowych, czasowo zostawić je w rękach państwa, a potem sprywatyzować. Dobrze funkcjonujące przedsiębiorstwa trzeba sprywatyzować już teraz, a nierentowne sprzedać jak najszybciej. Zyski z prywatyzacji powinnny zostać zgromadzone w formie funduszu n akonkretne cele: kredyty międzynarodowe, gwarancje bankowe i państwowe i według odpowiednich business planów używane na te cele (to jasne: Tautsaimniekichce ocalić swoje stanowiska dyrektorów w przedsiębiorstwach państwowych i zapełnić swoje kieszenie dzięki prywatyzacji nomenklaturowej). W czasie ostatnich 4 miesięcy przygotowaliśmy juz inwentaryzację i opracowaliśmy strategię. Wnieśliśmy poprawkę do ustawy o kołchozach, ponieważ były one niszczone przez ludzi, którzy opuszczali je wraz ze swoją ziemią, zostawiając bezrobotnych, pijących wódkę itd. Według nas prawo do zakupu ziemi powini mieć obywatele i spółki, w których 51% akcji znajduje się w rękach obywateli (taka ustawa jest właśnie na wokandzie sejmowej), podczas, gdy blok narodowy chce uniemozliwić zakup osobom prawnym. Podtrzymujemy politykę stabilnego kursu Repsa, ale uważamy, że jest ona zbyt wyśrubowana. Kurs powinien być stabilny, ale nie za taką cenę. Trzeba go obniżać bardzo powoli i rozsądnie. Jurkans jest zbyt radykalny w tej dzidzinie. 60% cen naszych produktów jest wymuszone kosztem surowców i kompozytów, inflacja dotknęłaby również nas. NATO i Unia Europejska: Najważniejsze jest dla nas w tej chwili wstąpienie do UE. Ważniejsze niz uczestnictwo w NATO. Jeśli będziemy w UE, będziemy mogli podnieść poziom gospodarczy naszego kraju i stworzyć nowoczesną armię. Wtedy dopiero możemy myślec o wstąpieniu do NATO. W dużej mierze powinniśmy bronic sie sami i prosić o pomoc tylko przeciwko poważnym agrasorom. Przykład Czeczenii pokazuje jak bardzo niezbędna jest bałtycka formacja wojskowa. Pierwszym etapem jest stworzenie takiej formacji i naszych struktur wojskowych. Drugi etap to wstąpienie do NATO, początkowo jako członek stowarzyszony i potem stopniowo jako równoprawny uczestnik wszystkich struktur. Wojna czeczeńska nie ma wpływu na przyspieszenie naszych starań o członkostwo w NATO. Czeczenia: Jesteśmy przeciwni uznaniu niepodległości Czeczenii, ale jesteśmy również przeciwni wojnie. Trzeba opracować zasady "wychodzenia z Rosji" i Europa powinna myśleć o tym, co sie będzie działo, jeżeli Rosja będzie chciała traktować w ten sam sposób, jak robi to w Czeczenii, każdy naród pragnący ją opuścic. Czeczenia jest przykładem na to, że nie mażenych gwarancji, iz my nie zostaniemy w ten sam sposób zaatakowani. warunki członkostwa w Unii Europejskiej: Realizowaliśmy politykę Zemnieki wprowadzając cła uzupełniajace, a i tak są one o 30% niższe od tych obowiązujących w UE i w ciągu 4 lat mają zmniejszyć się do zera. Są więc wprowadzone, według nas, na czas wzmocnienia naszej własnej gospodarki. Za 10 lat będziemy gotowi do członkostwa w Unii, która rozwinie się i podzieli na duże regiony, np:ółnoc, Południe. My powinniśmy dążyć do integracji z Północą, z krajami Rady Nordyckiej. Chcemy otrzymać od UE określone kwoty na rozwój naszych rynków i ochrony pewnych ich gałęzi, np:rynku tekstylnego, produktów rolnych, a także wprowadzenia certyfikatów. Współpraca bałtycka, polityka regionalna, wspólna strategia: Obecnie niemożliwe jest stworzenie federacji bałtyckiej. Na razie powołaliśmy do życia struktury, a więc narzędzia współpracy, takie jak Zgromadzenie itd. To nieformalna droga do wyrównania poziomów naszych krajów. Kierownictwo jest dobre, ale nie należy przyspieszać pewnych procesów. Aby trzy państwa zjednoczyły się - najpierw musi pojawić się unia celna, potem wspólna waluta, potrzebne jest tez członkostwo w Unii Europejskiej. To nie jest jeszcze sprawa na dziś. Z punktu widzenia gospodarki każde państwo powinno samodzielnie starać się o przyjęcia do Unii i NATO. Należy zacieśniać stosunki z Radą Nordycką, R.F.A. oraz rozszerzać współpracę z Europą Środkową. Demokratiska partia - Partia Demokratyczna: Przewodniczący: Juris Celmins. Liczba deputowanych: 3 albo 4; początkowo 5, ale mandat Aivarsa Kreitussa został zawieszony ze względu na jego współpracę z KGB, a Leiskans chce opuścić szeregi partii i przystąpić do L.C. Liczba członków: 450. Założyciele ugrupowania: Skapars, Seleckis, Lakis wyjechali z Łotwy. Partia Demokratyczna została utworzona przez dawnych reformatorów partii komunistycznej, organizatorów Frontów Ludowych (Skapars, agent KGB, kierował Komitetem organizacyjnym Frontu Ludowego). Trzeba dodać, że Front Ludowy był założony i całkowicie kontrolowany przez KGB. Obecnie PD przeżywa czas kryzysu i rozpadu. Prowadzone są rozmowy w kwestii zjednoczenia z Saimniekisem. Program partii mieści się między tym, co proponuje Saskana Jurkansa a postulatami Tautsaimnieki Kide'a. PD jest teraz partią mało znaczącą. Blok narodowy: Nacionalu speku apveniba - Unia Sił Narodowych: załozona w grudniu 1993, składa sie z LNNK, Partii Zielonych, Frontu Ludowego i Ziemnieku savieniba. Brakuje tu LKDS, która weszła do bloku narodowego w parlamencie (LNNK, TuB, Ziemnieki i LKDS), ale nie przystąpiła do Unii Sił Narodowych, wykraczającej poza ramy parlamentarne. Latvijas kristigo demokratu savieniba - LKDS - Łotewska Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna: Przewodniczący: Paulis Klavins (emigrant) Sekretarz Generalny: Maris Vitols (emigrant) Przewodniczący klubu parlamentarnego: Aida Pradele Liczba deputowanych: 5 (Aida Pradele, Anta Rugate, Andris Grots ze Stanów Zjednoczonych, Olafs Bruveris ze Stanów Zjednoczonych, Uldis Laksevies). Początkowo 6, ale Andris Saulitis przeszedł do Tautas kustiba "Latvijai", a Janina Kusnere do LNNK. Liczba członków: 500. Podstawowy elektorat to ludzie wierzący z Kurzeme i Videme. Partia opiera się na organizacji parafialnej. LKDS została założona przez Artursa Petersonsa. Na pierwszym Kongresie (maj 1993) przewodniczącym został wybrany Andris Saulitis. Saulitis uległ wpływom niejakiego Budriksa i razem zdefraudowali oni fundusze partii. Drugi Kongres (09.10.93) wybrał na przewodniczącego emigranta - Paulisa Klavinsa. Trzeci Kongres (01.10.94) przedłużył jego kadencję. Saulitis został wykluczony z LKDS i założył swoją własną partię - Latvijas nacionali-sociala partija - Łotewską Partię Narodowosocjalistyczną, a potem przystąpił do Siegieristu. Chrześcijańska demokracja jest o wiele bardziej umiarkowana w kwestiach narodowościowych niż pozostałe trzy partie bloku narodowego (Ziemnieku savieniba, LNNK i TuB). Jest bardziej liberalna niż rolnicy, ale mniej niż LNNK. Jest to mała i pozbawiona większego znaczenia partia, której wciąż grozi pozostanie poniżej progu 4-5%. Inni członkowie bloku narodowego oskarżają LKDS, że nie ma ona własnego jasno określonego programu. Olafs Bruveris na przykład wspiera L.C. Paulis Klavins (streszczenie naszej rozmowy): Kwestie narodowościowe i naturalizacja: Naturalizacja 450 tysięcy osób jest niemożliwa. Dawni obywatele narodowości rosyjskiej (25% przed wojną) są lojalni, nie stanowią problem. Nowi, owszem. To nie jest kwestia mniejszości narodowej, która stwarza problem. To sprawa ich lojalności. Oni nie potrafią powiedzieć nawet "Dzień dobry" po łotewsku. Duże narody nie obawiają się wyniszczenia, my tak. Ekonomia: Popieram politykę monetarna Repsa, ale LNNK jest dla nas zbyt kapitalistyczna i podobna do L.C. Chcemy najpierw rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw . Przeciwni jesteśmy kredytom na cele spekulacyjne. Trzeba także zapewnić bezpieczeństwo socjalne. Popieramy gospodarkę rynkową, ale socjalną. Obywatele i nie-obywatele powinni mieć takie same prawa w dziedzinie ekonomii. Cudzoziemca należy pozwolić na kupowanie ziemi, jeżeli chcą inwestować. Członkostwo w Unii Europejskiej i jego warunki: Po części popieramy program Ziemnieki, ponieważ w tym okresie przemian państwo powinno inwestować w rolnictwo, infrastrukturę, okresowo subwencjonować produkcję, ale nie stale. W następstwie takich działań nasze rolnictwo powinno być w stanie produkować nie drożej niż duńskie. Już teraz w Kurlandii rozpoczęliśmy uprawy biologiczne z Niemcami. Obecnie, ale tylko obecnie, popieramy wprowadzenie ograniczeń dla importu produktów żywnościowych, ponieważ są to produkty o cenach dumpingowych. Na razie ograniczenia takie są konieczne, ale z czasem zlikwiduje się je w ramach integracji europejskiej. Chcemy być partnerem, a nie krajem-konsumentem dla produkcji zachodniej. Musimy znaleźć nisze dla naszego eksportu na Zachód. Nasz warunek przystąpienia do UE to umiędzynarodowienie problemu rosyjskojęzycznych emigrantów i pomoc w ich repatriacji. NATO: NATO to jest dla nas ważniejsze niż UE, ale priorytet ma polityka wewnętrzna. Trzeba najpierw zbudować Rechtsstaat, zaprowadzić porządek i sprawiedliwość, zwalczyć przestępczość. Wejście do UE pociągnęłoby za sobą takie skutki, które jednocześnie pozwoliłyby na przystąpienie do NATO, ale na razie nie jesteśmy partnerami militarnymi. Wymaganie są za wysokie. Nie mamy żadnego systemu obrony. Nie potrzebujemy broni konwencjonalnej jak przed 1940 rokiem, ale powinniśmy przygotować ludzi do oporu długotrwałego i na różnych płaszczyznach, do działań partyzanckich w lasach. Czeczenia: Łotwa powinna uznać niepodległość Czeczenii, ponieważ każdy ma prawo do niepodległości. Współpraca bałtycka i regionalna: Jestem za utworzeniem konfederacji bałtyckiej ze wspólną monetą i wojskiem, z rządem jak w Szwajcarii, w którym trzy państwa bałtyckie uczestniczyłyby na wzór kantonów, z unią celną, z granicą jak między Belgia i Holandią. Ale w każdym z naszych krajów rzeczywistość jest inna, trzy nie zrozumiałe wzajem języki i na przykład kwestia rusyfikacji, która wynosi na Łotwie 50%, a na Litwie 20%. Jeśli chodzi o współpracę regionalną, nie uprzywilejowujemy żadnego kierunku. Lepsze są te rynki, do których prowadzą krótsze drogi, a zatem sąsiedzkie: polski, białoruski, rosyjski, fiński, szwedzki. Rosja nie jest trwałym, perspektywicznym partnerem handlowym. Znacznie lepsze są relacje z Białorusią i Ukrainą. Latvijas Ziemnieku savieniba - Łotewska Unia Chłopska: Przewodniczący: Andris Rozentals Liczba deputowanych: 9, początkowo 12, ale Oskars Grigs opuścił szeregi partii i został posłem niezależnym, Janis Tupesis i Janis Ritenis również oficjalnie pozostają niezależni, ale głosują zawsze razem z L.C. Liczba członków: 2850. Ziemnieki mają raczej charakter syndykatu niż partii politycznej, stąd ich liczebność jest większa niż realna siła. Partia chłopska jest ugrupowaniem najmniej liberalnym na płaszczyźnie gospodarczej spośród partnerów z bloku narodowego. Droga Łotewska jest dla nich zbyt kapitalistyczna, broni wielkiego kapitału. Saskana zaś jest nie do zaakceptowania ze względu na zajmowana pozycję w kwestiach narodowościowych. Na płaszczyźnie gospodarczej Ziemnieki zgadzają się z Tautsaimnieki, a w kwestiach narodowościowych podzielają opinie TuB: koloniści powinni wyjechać. Rozentals jako najbliższą sobie wskazuje chrześcijańską demokrację. Ziemnieki są przeciwni sprzedaży ziemi cudzoziemcom. Bardzo sceptycznie odnoszą się do UE, chcieliby jak najdalej w przyszłość odsunąć ewentualne w niej członkostwo. Ich podstawowym celem jest obrona łotewskiego rynku rolnego za wszelką cenę, poprzez wprowadzanie ograniczeń itd. Członkostwo w NATO jest dla nich znacznie ważniejsze niż uczestnictwo w UE. Rozentals: Jest człowiekiem bardzo ograniczonym, nie posiadającym własnych opinii, nic niewiedzącym. Został wybrany niż jego nijakość czyni z niego osobę, która nikomu nie będzie przeszkadzać. Zasada wyborów w partii chłopskiej jest prosta: kto otrzyma najmniej głosów przeciw sobie zostaje jej przewodniczącym. W marcu odbył się kongres partii, na którym powinien był być wybrany nowy przewodniczący, Ziemnieki mają jednak ogromne problemy kadrowe. Rozentals głosowałby za uznaniem niepodległości Czeczenii. Latvijas Nacionali Konservativa Partija - LNNK - Łotewska Narodowa Partia Konserwatywna: (LNNK to stara nazwa partii pod którą jest bardziej znana, LNNK = Narodowy Ruch Niepodległościowy) Przewodniczący: Aristidis Lambergs Wiceprzewodniczący: Baiba Petersone Główny sekretarz: Elmars Vebers Przewodniczący klubu parlamentarnego: Aleksandrs Kirsteins (nauczyciel w liceum) Wiceprzewodniczący parlamentu (Saeima): Andrejs Krastins ( w 1989 opuścił szeregi partii, jest inspektorem milicji kryminalnej) Lider sekcji młodzieżowej: Egils Mazurs Przewodniczący frakcji w Dumie Rygi (radzie miejskiej): Einars Cilinskis Przewodniczący rady miejskiej Rygi: Maris Purgailis Przewodniczący komitetu bezpieczeństwo i porządku rady miejskiej Rygi: Juris Dobelis: Liczba deputowanych: 12, początkowo 15, ale Joachim Zigeristss i Odisejs Kostanda odeszli, a jednemu z deputowanych odebrano mandat z powodu jego współpracy z KGB. Natomiast Janina Kusnere dołączyła do LNNK, ale później przeszła do Zigeristssa (TKL). Liczba członków: 1760 Aristids Lambergs cieszy się dużą popularnością i został wybrany na stanowisko przewodniczącego dużą przewagą głosów, dlatego, że jest emigrantem, który wrócił do kraju i partia liczy na finansowe wsparcie z zagranicy, które będzie można uzyskać dzięki jego znajomościom. Moim zdaniem nie rozumie on sytuacji kraju i relacji w nim panujących. Prawdziwym człowiekiem z żelaza w partii, mimo swego wieku (jest po 80) jest wciąż Berklavs. Mocną pozycje zajmuje Baiba Petersone, która przyszła do LNNK z Łotewskiej Partii Socjaldemokratycznej. Petersone i Cilinskis byli organizatorami Frontu Ludowego w Akademii Nauk. Nie wolno zapominać, że na Łotwie Front Ludowy i Partia Zielonych (VAK - Klub Ochrony Środowiska) były bardziej "czerwone" (kontrolowane przez komunistów i KGB) niż w Estonii. Korzenie: LNNK została utworzona 6 lipca 1988 roku podczas prywatnego spotkania, w którym uczestniczyli Berklavs, Anita Rudzite i jej mąż i przyjaciel Berklavsa Alvis Rudzite, Ingrid Titava, siostra wdowy po Gunnarsie Astra, zamordowanym w kwietniu po latach więzienia, dwaj synowie Ingrid Titava - Dans i Ivalds, Einars Repse z żoną Dianą, Aleksandrs Kirsteins, Juris Dobelis i Einars Cilinskis z VAK. LNNK na początku była firmą rodzinną i kręgiem narodowych komunistów Berklavsa. Kirsteins został usunięty z partii komunistycznej za alkoholizm. Berklavs był pierwszym narodowym komunistów na Łotwie, sekretarzem komitetu partii w Rydze i wicepremierem, wyrzucony ze swymi przyjaciółmi w 1959 roku. Po swoim powrocie na Łotwie, w końcu lat 60., rozpoczął potajemną działalność polityczną. W czasie, gdy był sekretarzem został wciągnięty na listę łotewskich agentów KGB lat 50. za granicą. W czasie pierestrojki dużo podróżował za granicę i sądzi się, że odnawiał więzi. W każdym razie diaspora łotewska jest jedyna, która popiera postkomunistów. Co więcej była to najbardziej zinfiltrowana diaspora spośród trzech bałtyckich. Piąty Kongres LNNK (maj 1992) nie wybrał przewodniczącego po kłótni i wyjeździe dotychczas sprawującego tę funkcję Visvaldisa Lacisa (wybranego przez IV Kongres 25 maja 1991). Podczas VII Kongresu w 1993 przewodniczącym został wybrany Lambergs. Berklavs jest "tylko" członkiem Rady LNNK. Różne tendencje wewnątrz LNNK: Skrzydło liberalne lub centrowe (w sensie gospodarczym) kierowane jest przez Kirsteinsa i Krastinsa (tu przynależy też Lambergs). Liberałowie popierają "szybką reformę konserwatywną", prywatyzację, ale także ograniczenia sprzedaży ziemi cudzoziemcom (wolny rynek obrotu ziemią ma być wprowadzony po reformie rolnej, ziemia miałaby być zwracana dawnym właścicielom nawet jeżeli mieszkają oni teraz w RFN lub Izraelu, potem możnaby kupować ziemię bez świadectwa własności). Według L.C. w kwestiach gospodarczych nie ma różnic między nią a LNNK. Zaś sama Petersone powiedziała mi: "Chcemy kontynuować program gospodarczy L.C.". Według niej L.C. i LNNK nie różnią się niczym w swoich programach gospodarczych. Różnice pojawiają się dopiero w kwestiach narodowościowych. Skrzydło populistyczne jest słabiej ukonstytuowane. Jest to bardziej tendencja wewnątrz LNNK reprezentowana przez dziennikarza Petersa Tabunsa (członka komisji wyborczej, w której współpracował z Zigeristsem) i geografa Ann Seile. To skrzydło jest przeciwne sprzedaży ziemi cudzoziemcom w jakichkolwiek okolicznościach. Popiera protekcjonizm i subwencjonowanie rolnictwa. Możliwe koalicje: Najbliższa LNNK na płaszczyźnie narodowościowej i gospodarczej jest TuB. Obie partie chcą, by państwo wspomagało ekonomicznie obywateli i zachęcało do repatriacji. Popierają reformę konserwatywną i politykę monetarną Repsa. Różnice między nimi mają raczej charakter historyczny i personalny. Obecnie większość LNNK opowiada się za koalicja w ramach bloku narodowego, ponieważ jej liderzy spodziewają się, że blok narodowy uzyska w końcu dostateczną ilość głosów, by stworzyć koalicję rządową. Jednakże jeśli tak się nie stanie to skrzydło liberalne LNNK skłaniałoby się raczej do koalicji z Droga Łotewską (jej częścią liberalną). Wszystko zależy teraz od ilości mandatów jaką uzyska L.C. Jeśli nie wypadnie z gry to sama może decydować z kim chce formować koalicję. Będzie to albo lewica (Saskana-Tautsaimnieki-Saimnieks) albo LNNK i ewentualnie Ziemnieki. Porozumienia Z TuB jest wykluczone. W kwestiach narodowościowych LNNK współpracuje z TuB. Różnice między nimi sprowadzają się do kłótni, która ma bardziej konsekwencje praktyczne niż podstawy teoretyczne. Teoretycznie bowiem obie partie mają takie same programy polityczne. TuB jest bardziej radykalna w słowach. Zaprzysięgłymi wrogami LNNK są Lidztiesiba i Jurkans (Saskana). Baiba Petersone (streszczenie naszej rozmowy): Kwestia narodowościowa i różnice jakie z niej wynikają: Lewica uważa, że wszyscy dawni obywatele sowieccy nie są cudzoziemcami, ale stałymi mieszkańcami pretendującymi do obywatelstwa. Nasze stanowisko jest inne: oni są cudzoziemcami. Mogą otrzymać statut legalnego zamieszkania na Łotwie wyłącznie w trybie indywidualnym. Także proces naturalizacji może być rozpatrywany wyłącznie indywidualnie. LNNK chciał w ustawie o obywatelstwie wprowadzić roczny wskaźnik przyznawanych obywatelstw skorelowany z procentem wzrostu narodzin. Wskaźnika tego nie stosowałoby się wobec osób, które mają prawo do naturalizacji poza kolejnością: Łotysze spoza Łotwy, dawni obywatele litewscy i estońscy, legalni emigranci sprzed 1940 roku (na przykład dawni obywatele polscy, którzy zostali w 1940 na Łotwie), dzieci przybyłe w czasie wojny. Saeima nie zaakceptował propozycji wskaźnika, gdyż L.C. wyraźnie się sprzeciwiła. LNNK chciała za pomocą tego wskaźnika kontrolować proces naturalizacji. TuB Był przeciw naturalizacji wszystkich emigrantów z wyjątkiem tych, którzy mają prawo do naturalizacji poza kolejnością. Dążymy teraz do tego, żeby nasi ludzie weszli do biur zajmujących się naturalizacją. Nie-obywatele powoli zmierzają do decyzji, czy poproszą o naturalizację, statut cudzoziemca, czy wyjadą. Według sondaży 200 tysięcy chce wyjechać jeśli państwo wspierać będzie repatriację w formie możliwej do zaakceptowania. 300 tysięcy chce się stopniowo zintegrować. Nie mamy dostatecznie dużo pieniędzy, żeby opłacić nauczycieli łotewskiego. Jest dużo takich próśb od rosyjskich rodziców, których dzieci są w żłobku, przedszkolu czy szkole z wykładowym językiem łotewskim. Państwo powinno wspierać repatriację rosyjskojęzycznych. Rada miejska Rygi pozwoliła emigrantom sprzedawać ich prawa lokalowe (w blokach) na wolnym rynku i wyjechać z pieniędzmi. 800 tysięcy emigrantów ma już majątek/własność? trzeba więc by państwo wspierało ekonomicznie swoich obywateli. Obywatele rosyjscy są cudzoziemcami, mają prawa ekonomiczne i socjalne. Różnice z Latvijas cels: - my chcemy zwiększyć wydatki na obronę państwa, zwiększyć kontrole granic i wzmocnić policję - korupcja; Birkavs zdefraudował pieniądze Banku Światowego, a koalicja ze złodziejami nie jest możliwa - Cels gospodarczo orientuje się na Rosję i toleruje inwestycje rosyjskie Obecnie większość jest zwolennikiem koalicji w ramach bloku narodowego i tak pewnie będzie. Mimo to będziemy kontynuować politykę gospodarczą Celsu. Stosunki gospodarcze z Rosją: Lewica: Lidztiesiba (Partia Socjalistyczna), Saskana, Tautsaimnieki, narzuca orientację na rynek rosyjski podczas, gdy prawica chciałaby sterować gospodarką w stronę Zachodu. Jeśli zmierzamy na rynek rosyjski to musimy nań wchodzić z takimi samymi standardami, jakich wymaga od nas Zachód. Nie możemy zostać krajem trzeciego świata. Tranzyt produktów naftowych znajduje się w rękach przedsiębiorstw KGB zarejestrowanych na Zachodzie. Handel ropą jest kontrolowany przez funkcjonariuszy KGB i aparat partyjny, którego większość zajmuje się teraz biznesem. NATO i UE: Jesteśmy za przystąpieniem do NATO i przeciw centralizmowi Brukseli. Czeczenia: Zaczęliśmy od zaniesienia pomocy humanitarnej. Jesteśmy za uznaniem niepodległości i wzywamy naszych deputowanych, by znaleźli poparcie na Islandii dla uznania państw Czeczenia. Lambergs (streszczenie naszej rozmowy): Kwestia narodowościowa i różnice jakie z niej wynikają: Chcemy wprowadzić zezwolenia na pobyt (wiza dla rezydentów) na 1, 2, 5 lat, aby przeprowadzić selekcję osób zdolnych przejść proces naturalizacji. Chcemy też, by współpracownicy KGB, tajnych służb, szpiedzy wojskowi opuścili nasz kraj natychmiast. Jeśli stracimy kontrolę polityczną to stracimy także kontrole gospodarczą.. Myślę, ze możemy zaakceptować proporcję 30% Rosjan do 70% Łotyszy w naszym kraju. L.C. i Tautsaimnieki dają obywatelstwo rosyjskojęzycznym, żeby ci na nich głosowali. Państwo powinno pomóc tym, którzy chcą go opuścić. Prowadziliśmy już taką działalność w Rydze (prawo do sprzedaży praw lokalowych), bo mamy większość w radzie miejskiej. Nie możemy zasymilować tak ogromnej liczby nie-Łotyszy. Emigracja jest wynikiem II wojny światowej i państwa, które ponoszą za nią odpowiedzialność, powinny ją na siebie wziąć. Jednym z rozwiązań jest, aby państwa zachodnie pomogły emigrantom wrócić do ich kraju pochodzenia. Równocześnie proponujemy państwom zachodnim przyjęcie 700 tysięcy emigrantów, na przykład Kanada - 100 000, USA - 300000, RFN - także kilkadziesiąt tysięcy. Po drugiej wojnie światowej przyjęły ich nawet więcej. Łotwa nie jest w stanie sama unormować sytuacji. Możemy liczyć na pomoc USA w stworzeniu programu powrotu i poprosiliśmy o pomoc RFN. Kiedy staniemy się mocni, nigdy nie będziemy już wracać do problemów powrotu. Clinton chce doprowadzić do stabilizacji Rosji pomagając Eltsine, ale z drugiej strony potwierdził on w lipcu 1994 w Rydze swoje poparcie dla niepodległości krajów bałtyckich. USA chce, żeby ustawa o obywatelstwie była bardziej liberalna niż ta LNNK. Ograniczona sprzedaż ziemi: LNNK była przeciwna wolnemu zakupowi ziemi przez nie-obywateli z powodów natury narodowej. Potencjał gospodarczy jest rękach nie-Łotyszy. Należy do nich, według nas, 80% przedsiębiorczości. Łotysze są biedni, jest wśród nas może 5% ludzi dobrze sytuowanych. Właśnie dlatego do końca reformy rolnej Łotysze powinni mieć wyłączne prawo zakupu ziemi na wsi. W miastach jesteśmy bardziej liberalni, tutaj ziemia może być kupowana przez kompanie z większością udziałów należących do państw, z którymi Łotwa podpisała umowy o wolnej wymianie. Czeczenia, NATO, UE: Powiedziałbym, że NATO jest dla nas ważniejsze, ale myślę, że najpierw wstąpimy do UE. Jest dla nas bardzo ważnym otrzymać parasol ochronny w formie NATO i wstąpić w jego szeregi. Członkostwo w UE jest drogą do członkostwa w NATO. Musimy uczestniczyć w obu tych strukturach. Nie ma wątpliwości, że będziemy pozostawać poza nimi dopóki Rosja może wpływać na te kwestie. Chcemy fizycznie znaleźć się pod parasolem obu tych organizacji. Nawet NATO nie da nam 100% gwarancji bezpieczeństwa i dlatego tworzymy wspólną bałtycka politykę obronną i batalion bałtycki. Zaczyna on właśnie ćwiczenia w pobliżu Rygi i mam nadzieje, że będzie zaczątkiem wspólnych sił bałtyckich. Na razie istnieje tylko straż wewnętrzna, armii łotewskiej w zasadzie nie ma, nie mówiąc o standardach NATO, które spełnia tylko batalion bałtycki. Wojna czeczeńska mogła była być wykorzystana, ale prawdopodobnie nie przyspieszy wstąpienia do NATO, to długi proces, trzeba spełnić najpierw pewne kryteria. Nie sądzę, by państwa bałtyckie były fizycznie gotowe do członkostwa. To wymaga nakładów finansowych. Warunki przystąpienia do UE: Potrzebujemy wolnego dostępu do rynków europejskich. Na razie Łotwa nie jest przygotowana na konkurencję. Musimy stworzyć politykę zorientowaną w stronę wolnego rynku. Współpraca bałtycka, polityka regionalna, wspólna strategia: Współpraca jeszcze nigdy nie była tak dobra jak teraz (Zgromadzenie składające się z 3 x 20 deputowanych, rada ministrów) i zmierza ona w dobrym kierunku. Z drugiej strony to prawda, że nie ma żadnej wspólnej strategii przystąpienia do NATO i UE, ale każde państwo zabiega o członkostwo oddzielnie. Chciałbym wypracowania wspólnej strategii. Niemcy są naszym największym partnerem handlowym. Potem jest USA i Szwecja. Największe inwestycje - 160 mln $ - przychodzą z Wielkiej Brytanii i Finlandii. Chcielibyśmy rozwijać politykę regionalną w ramach krajów Morza Bałtyckiego, ale także, jeśli to możliwe, zachować dobre stosunki z Rosją. Apvieniba Tavzemei un Brivibai - Unia "Dla Ojczyzny i Wolności" Nie jest to skrajna prawica, ale jednak prawica narodowa. Przewodniczący: Maris Grinblats Kierownictwo: Anita Brence, Andris Grinbergs, Janis Jakobsons, Aigars Jirgens, Palmira Lace, Dzintars Rosnacs, Juris Vidins Liczba deputowanych: 5, początkowo 6, ale Robertsowi Milbergsowi mandat został odebrany z powodu jego współpracy z KGB (wysyłał raporty jeszcze w 1993 roku). W radzie miejskiej Rygi: na 60 członków 6 zostało wybranych z listy TuB Liczba członków: 1500 (1200 - Tevzeme, 300 - 18 Listopada) Koalicja wyborcza Tevzemei un Brivibai została formalnie zawiązana 17 lutego 1993 a 21 stycznia 1995 przekształciła się w partię polityczną. jej podstawę stanowią dwie organizacje: - Stowarzyszenie 18 Listopada powstałe jako partia w wyniku scysji w LNNK podczas kongresu 22 grudnia 1991 (Janis Straume, Eriks Vebers, Aigars Jirgens, Janis Veveris, Anita Brence, potem także Maris Grinblats, ale on nigdy nie był w LNNK) - Zjednoczenie Narodowe "Ojczyzna" - Tevzeme Grupa ta chciałaby przekształcić Kongres Łotewski według modelu estońskiego, w prawdziwą władzę nie-komunistyczną, podczas gdy LNNK, która organizowała Kongres, ostatecznie bardziej jest zaangażowana w Radzie Najwyższej. Nowy program gospodarczy TuB jest liberalny dla obywateli, jego aspekt socjalistyczny (protekcjonizm dla przedsiębiorców łotewskich) nie wynika z ideologii socjalistycznej, ale narodowej. Są liberalni w sensie ekonomicznym, ale tylko dla Łotyszy. Tam, gdzie konflikt ekonomiczny dzieli lub mógłby dzielić Łotyszy i nie-Łotyszy są za protekcjonizmem, etatyzmem, kierownictwem i rolą państwa. Wyborcom TuB ich nowy program gospodarczy może wydać się zbyt liberalnym. TuB uważa, że ziemi nie należy sprzedawać cudzoziemcom, a wyłącznie obywatelom. Nie ma żadnych związków między TuB a Żirinowskim. Legenda ta zrodziła się z faktu, że TuB chciała, by Żirinowski z racji swoich skrajnych poglądów zablokował ratyfikacją traktatu rosyjsko-łotewskiego i w ten sposób w Saiemie nie musiałoby się odbyć głosowanie w sprawie tej ratyfikacji. TuB nie chciało głosować "nie", ale także nie chciało głosować "tak", ponieważ z oficjalnej polityki TuB wynikałaby postawa przeciw. Jeśli Duma rosyjska nie ratyfikowałaby traktatu, Saiema uniknęłaby konieczności opowiadania się po którejkolwiek stronie. Aigars Jirgens i Maris Grinblats (streszczenie naszych rozmów): Kwestie narodowościowe: Wniesiemy poprawki do ustawy o obywatelstwie i do statusu nie-obywateli. Jest to możliwe dzięki referendum. Zgromadziliśmy 10 tysięcy podpisów popierających referendum. Chcemy szerzej zająć się tą kwestią. Projekt przygotowaliśmy wspólnie z LNNK, ale partia ta wycofała się i nie zbiera podpisów. Między nami występuje tez różnica zdań na temat restytucji mienia. My widzimy to powszechniej. LNNK zakłada znacznie więcej wyjątków. L.C. przyjęła ustawę o obywatelstwie w jej obecnej formie pod wpływem lewicy, Rady Europy, a także dlatego, że otrzymała największą pomoc finansową od sił ekonomicznych zbliżonych do struktur sowieckich, a nie dlatego, by zyskać głosy nowych obywateli. Trzeba stworzyć taka atmosferę, żeby rosyjskojęzyczni mieszkańcy Łotwy sami ja opuścili. Dlaczego w Azji Centralnej mieszkanie kosztuje tyle ile kontener na spakowanie swoich rzeczy i przeprowadzkę do Rosji? I nikt nie powie, że rosyjskojęzyczni są tam prześladowani. My proponujemy protekcjonizm narodowościowy. Priorytet dla obywateli we wszystkich dziedzinach: podatkach, prywatyzacji, sferze socjalnej. LNNK popiera nas werbalnie, ale w rzeczywistości głosuje razem z L.C. LNNK waha się również w kwestii protekcjonizmu w rolnictwie. Ziemnieki i chrześcijańscy-demokraci nie zajmują jasnego stanowiska w kwestiach narodowościowych. TuB i LNNK przygotowały projekt ustawy o stałych mieszkańcach, który przewidywał wydanie kart pobytu na 5 lat dla osób przybyłych na Łotwę po 16 czerwca 1940, rocznych kart pobytu dla emerytowanych wojskowych i wiz wyjazdowych dla przestępców agentów KGB itd., ale projekt ten został odrzucony, a przyjęto propozycję L.C., mówiący o tym, ze stali mieszkańcy mają prawo pozostać na Łotwie, sprowadzić tu swoich rodziców i otrzymać gwarancje socjalne. Emerytowani wojskowi powinni, według nas, opuścić Łotwę w ciągu roku, a w przeciwnym wypadku zostać pozbawionymi wszelkiej pomocy socjalnej. Popieramy ograniczenia w polityce rolnej, ponieważ jest to cześć polityki narodowościowej (nacjonalistycznej), ponieważ to wieś jest łotewska. Dlatego trzeba ją wspierać, trzeba bronić Łotyszy. Przyczyny ograniczeń wolnego rynku są polityczne, a nie ekonomiczne. Pytanie o koalicję z L.C. nawet nie pada. Liczymy na to, że blok narodowy zdobędzie większość. Większość LNNK nie wesz łaby w koalicję z L.C.. Mimo to może w zasadzie stworzyć koalicję rządową z L.C. (np: Kirsteins). My nie zrobimy tego nigdy. Do wyborów pójdziemy oddzielnie. Mamy poparcie łotewskiej klasy średniej i inteligncji. Komuniści nawróceni na kapitalizm popierają L.C., komuniści w strukturach gospodarczych państwa, którzy żyją dzięki dotacjom państwa popierają Saskanę i Tautsaimnieki. Socjaliści będą głosować na Jurkansa. Warunki przystąpienia do UE: Jesteśmy za wstąpieniem do Europy, ale Europy zróżnicowanej, w której każdy kraj zachowuje swoją tożsamość. Przeciwni jesteśmy dyktatowi urzędników z Brukseli. Nasze stanowisko w tej dziedzinie jest zbliżone do stanowiska Wielkiej Brytanii (to mi przypomina Villiersa lub Le Pena). Struktura nie może dyktować swoich warunków wszystkim, Szwecji i Włochom. Łotwa powinna otrzymać jakieś indywidualne warunki, zachować protekcjonizm w rolnictwie ze względów narodowościowych. Łotysze żyją na wsi i jest to ich tradycyjny sposób życia, który czyni możliwym zachowanie łotewskiej tożsamości narodowej. Trzeba zwiększyć wartość wymiany handlowej z krajami zachodnimi. Zbyt ścisłe stosunki ekonomiczne z Rosją mogą mieć negatywne konsekwencje polityczne, ponieważ będziemy zależeć od Rosji i będzie ona miała argumenty, by wywierać na nas presję polityczną. Jesteśmy przeciwni idei zachowania przemysłu za cenę handlu z Rosją. Przemysł trzeba zmodernizować i handlować z Zachodem. Siły starego reżimu nawrócone na biznes mają znaczne wpływy, ale stara nomenklatura i funkcjonariusze KGB nie mają bezpośrednich wpływów na struktury polityczne państwa. NATO: Członkostwo w NATO jest ważniejsze niż członkostwo w UE, ponieważ zabezpieczy nas przed ewentualną agresją ze strony Rosji. Wojna czeczeńska jest ważnym argumentem w negocjacjach z Zachodem, pokazuje ona, że nie jesteśmy w stanie się obronić. Współpraca bałtycka, wspólna strategia, regiony: Istnieje bardzo niewiele form współpracy: Zgromadzenie czy Rada Ministrów to bardziej retoryka niż rzeczywisty rozwój. Inna jest polityka gospodarcza każdego państwa. Litwa subwencjonuje rolnictwo, jej granica z Białorusią, gdzie istnieje niebezpieczeństwo emigracji, jest otwarta. Interesujący jest na przykład projekt zygzaka Birkavsa, ale według MSZ Litwy, nie wiedza oni o nim nic i dlatego nie ma współpracy. Ten projekt trzeba najpierw przedyskutować pomiędzy trzema państwami bałtyckimi, a dopiero potem przedstawić go na forum międzynarodowym. Na razie żadne z państw bałtyckich nie jest przygotowane do członkostwa w NATO. Z ekonomicznego punktu widzenia potrzebne są podstawy, należy najpierw przekształcić struktury wojskowe i uzbrojenie według standardów NATO. Batalion bałtycki to tylko początek i to dopiero w zarodku. Nasze preferencje: państwa bałtyckie, a potem kraje północne, ale to nie wyklucza innych państw. Rola diaspory: Emigracja stała się czynnikiem o mało ważnym, ponieważ opinia MSZ czy rządu łotewskiego będzie się liczyła bardziej niż ta diaspory. Liberalni postkomuniści: W kategoriach ekonomicznych Savieniba "Latvijas cels" - Zjednoczenie "Łotewska Droga" jest ugrupowaniem liberalnym, podczas gdy blok narodowy jest bardziej za etatyzmem, zwłaszcza w dziedzinie rolnictwa i wspierania przedsiębiorców łotewskich pochodzenia łotewskiego (czyli obywateli). Za to jeśli chodzi o pochodzenie to L.C. powstała z formacji komunistycznej podobnie jak wszystkie partie poza blokiem narodowym, które w sensie ekonomicznym plasują się na lewo tak od bloku narodowego jak (a nawet jeszcze bardziej) L.C. W kwestiach narodowościowych L.C. umieścić należy między blokiem narodowym a partiami lewicowymi, które są bardziej prorosyjskie. Savieniba "Latvijas cels" - Zjednoczenie "Łotewska Droga" Przewodniczący: Valdis Birkavs Wiceprzewodniczący i przewodniczący klubu parlamentarnego: Andrejs Pantelejevs Kongres wybiera kierownictwo to znaczy przewodniczącego, wiceprzewodniczącego, trzech sekretarzy i 10 członków: - sekretarz polityczny: Indulis Berzins (ważny) - sekretarz organizacyjny: Peteris Strubergs (bez znaczenia) - sekretarz do spraw międzynarodowych - Imants Daudiss (bardzo ważny) 10 członków kierownictwa: Maris Gailis, Ojars Kehris, Juris Krumins, Janis Gavars, Druvis Skulte i inni. Gorbunovs, osoba najważniejsza, jest "po prostu deputowanym" Łotewskiej Drogi. Liczba deputowanych: 33, początkowo 36 mandatów, ale dwa mandaty (Edvinsa Inkensa i Andriejsa Silinsa) zostały cofnięte, Anita Stankevic wystąpiła z klubu i została niezależną. Klub ma poparcie dwóch dawnych Zeimnieki: Janisa Tupesisa i Janisa Ritensa. Liczba członków: 191 (w tym 44 profesjonalnych polityków, 33 biznesmenów, 31 urzędników państwowych, 11 studentów, 10 emerytów, 8 adwokatów, 4 dyplomatów) i 194 kandydatów (nie głosują przez 6 miesięcy) w tym 69 biznesmenów, 24 nauczycieli, 20 urzędników państwowych, 18 lekarzy, 14 dyrektorów przedsiębiorstw itd. Poparcie - głównie wśród biednych. Prawdziwe kierownictwo partii to Gorbunovs i jego przyjaciele z partii komunistycznej, ze starych dobrych czasów. Dwaj najbliżsi to Pantelejevs i Daudiss. Pantelejevs: były sekretarz Komsomołu na Wydziale Fizyki i Matematyki na Politechnice ryskiej, zawsze z Gorbunovsem, który był szefem Komsomołu na tej uczelni. Daudiss: został szefem wydziału propagandy KC, podczas gdy Gorbunovs był sekretarzem KC, a więc odpowiedzialnym za ideologię, Wcześniej Daudiss i Gorbunova byli razem w I rejonie partii ryskiej. Kehris: szef wydziału gospodarczego KC partii komunistycznej Birkavs: członek partii, adwokat, przewodniczący Stowarzyszenia Adwokatów (adwokaci przynajmniej w wąskim zakresie zawsze współpracowali z KGB). Berzins: członek partii, profesor historii Akademii Rolniczej (historia w tamtych warunkach oznaczała historię partii oraz marksizmu i leninizmu). Gailis: zwykły członek partii Lagzdins: prawnik z Liepaja, nie należał do nomenklatury Elfarts: emigrant bez znaczenia, lider emigracji łotewskiej, jak Meierowics, popierał komunistów z grupy Gorbunovsa, zadecydowały o tym kontakty osobiste. L.C. ma dwa skrzydła, bardziej liberalne (prawica: Kehirs, Vilis Kristo, Birkavs), zachwalające prawicową politykę monetarną, terapię szokową itd. oraz skrzydło centrowe (Lagzdins, Gorbunovs, Pantelejevs, Daudiss, Berzins, Gailis). W praktyce L.C. znajduje kompromis z partiami centrowymi i głosuje zawsze z Saskaną, a nie z LNNK. Pomimo, że wskazuje na LNNK jako swego potencjalnego partnera na płaszczyźnie gospodarczej. Jeśli Łotewska Droga zdobędzie wystarczającą ilość mandatów w w październiku będzie mogła strzyc koalicją rządową albo z lewicą, albo z LNNK i ewentualnie z Ziemnieki. Blokiem narodowy jako całość (wraz z TuB), nie może być zaakceptowany przez L.C. ze względu na rozbieżności w polityce narodowościowej. Także lewica rozumiana całościowo, tzn razem z Jurkansem, nie jest najlepiej widziana ze względu na postulaty ekonomiczne. Porozumienie z LNNK jest trudne ponieważ cels chce zdobyć głosy prawicowych Rosjan, do czego konieczne jest osłabienie klasycznego łotewskiego poglądu na kwestie narodowościowe i naturalizację. Indulis Berzins (typ sowiecki, streszczenie naszej rozmowy): Możliwe koalicje: Do wyborów pójdziemy sami i dopiero po nich tworzyć będziemy koalicje. Próg obecnie to 4%, ale my chcemy podnieść go do 5%. Nasz projekt nowej ordynacji wyborczej przewiduje, że kandydatów mogłyby zgłaszać wyłącznie partie i organizacje, nie chcemy, by komitety wyborcze mogły zawiązywać indywidualne osoby, korzystające ze swej popularności, posługując się demagogią i populistycznymi hasłami. Większość naszych członków opowiada się za koalicją z LNNK, a nie z Saskaną, ale nie możemy teraz z cała pewnością zdecydować, kto zostanie naszym partnerem. Możemy znaleźć wspólny język z Kirsteinsem i Krastinseem, ale w LNNK jest także wielu nacjonalistów. Rada Rygi zdecydowała nie zgadzać się na żadną pomoc dla nie-obywateli. To głupota bez podstaw ekonomicznych, która rodzi nienawiść tam, gdzie jej zdecydowanie nie potrzeba. Nie mogę współpracować z LNNK, która chce wygnać wszystkich Rosjan, nie dlatego, że szczególnie ich lubię, ale dlatego, że to niemożliwe. Ludzie z LNNK, nie są w niczym lepsi od Żirinowskiego, ponieważ cel nie uświęca środków. Po wyborach zobaczymy, kto wejdzie do Saeimy z list LNNK, Ziemnieku savieniba i Saskany i wtedy podejmiemy decyzję. Kwestie narodowościowe: Większość osób rosyjskojęzycznych nie jest prorosyjska, ponieważ widzi, co dzieje się w Rosji. Mieszkańcy ci są łotewskimi patriotami. Zostali tu, by żyć lepiej, a nie, żeby tworzyć V kolumnę. Jeśli polityka naturalizacyjna będzie kontynuowana, stopniowo, dzięki poznawaniu języka, historii, procedur, problem mniejszości zostanie rozwiązany. Trzeba zasłużyć na naturalizację. Część rosyjskojęzycznych wyjedzie, ale żądanie wyjazdu od wszystkich nie-obywateli, jak robi to LNNK, jest głupie. Myślę, że proporcja 70% Łotyszy do 40% nie-Łotyszy wśród mieszkańców jest możliwa stopniowo do osiągnięcia. Jeśli mamy 60% Łotyszy wobec 40% nie-Łotyszy pośród mieszkańców, to stosunek Łotyszy do nie-Łotyszy wśród obywateli powinien być większy, tak duży jak to możliwe. Najlepsza byłaby sytuacja, gdybyśmy mieli 100% lojalnych obywateli, o narodowości nie odgrywającej większej roli i bez żadnego nie-obywatela między nimi. Różnica między nami i LNNK sprowadza się do kwestii narodowościowej. W dokumentach są oni tak jak i my "partyzantami rynku", ale ich wyborcy są nacjonalistami, a państwo nacjonalistyczne (narodowe?) kłóci się z wolnym rynkiem. Nie mogą oni połączyć państwa narodowego z wolnym rynkiem, ponieważ zasada: jeśli jesteś Łotyszem możesz rozwijać biznes powoduje mnożenie się ograniczeń. Biznes łotewski w takich warunkach stanie się niezdolny do konkurowania na rynkach zachodnich. Bezrobotni Rosjanie są bardzo aktywni, często bardziej aktywni niż Łotysze, i szukają rozwiązania swojej sytuacji w biznesie. (Swoją drogą to dlatego przyjechali na Łotwę, że byli bardziej mobilni i energiczni niż pozostali) Jurkans i LNNK byli przeciwni ustawie o obywatelstwie z przeciwstawnych sobie powodów a my jesteśmy pomiędzy niemi. Krytyka, która dochodzi nas z obu stron utwierdza nas w przekonaniu, że mamy rację. Ekonomia i różnice między partiami w kwestiach gospodarczych: Saskana nie ma programu gospodarczego. Uważa, że państwo powinno angażować się w gospodarkę. Jest bardziej za etatyzmem niż socjalizmem. LNNK posiada program liberalny, ale jego realizacja jest etatyczna, żeby zrealizować swój program gospodarczy staną się etatystami. Kierownictwo Saimnieksu jest zbyt nieliczne i młode jak na partię polityczną. Jestem przekonany, że Ziemnieki, Saimnieks i inni będą wywierali wpływ na bank (Reps). podczas gdy my pozostawiliśmy mu niezależność. Kierownictwo Saimnieksu chce za wszelka cenę utrzymać dobre stosunki z Rosją, by móc sprzedawać tam swoje produkty. My nie chcemy pogarszać stosunków z Rosja, ale rozumiemy, że rynek rosyjski jest bardzo duży, ale bardzo biedny, podczas gdy rynek europejski jest bardzo mało chłonny, ale bardzo bogaty. I właśnie dlatego ważniejszym jest wejść na rynek europejski niż na rosyjski, czego Saimnieks nie rozumie. Stoczyliśmy już na ten temat ostrą dyskusję z Tautsaimnieki, ale jesteśmy silniejsi w koalicji. Musieliśmy spowolnić niektóre reformy, by stworzyć koalicję z Tautsaimnieki. Potrzebujemy głosów, a inni nie chcieli z nami współpracować. Tautsaimnieki są większymi niż my socjalistamia, ale nie zagorzałymi socjalistami. UE i Rosja: Tranzyt i system bankowy przynoszą nam zyski. Należy również kontynuować sprzedaż naszych produktów do Rosji, ale trzeba, by były one na poziomie zachodnim. Musimy znaleźć taką niszę na Zachodzie, gdzie nie będziemy mieli konkurencji. Ograniczenia zostały nam narzucone przez Ziemnieki, ale jesteśmy przeciwni cłom uzupełniającym i w przyszłości zniesiemy je. Żadna z organizacji nie sprzeciwia się wstąpieniu Łotwy do UE. Nawet Ziemnieki są za. Podkreślają jedynie, że nie należy się spieszyć. Boimy się, ze Rosja wykorzysta handel dla celów politycznych, tak jak robi to wobec Litwy. Dlatego nie można uzależnić się od jednego tylko rynku. Jeśli musimy być zależni, to bądźmy zależni od UE, a nie od Rosji. Naszym celem jest członkostwo w Unii około roku 2000 i zachowania poziomu stosunków gospodarczych z Rosją, który pomógłby nam w integracji z Europą: tranzyt, system bankowy. Traktat o uprzywilejowanym handlu z Rosją, po podpisani porozumienia o emeryturach Armii Rosyjskiej, nie został wprowadzony w życie i cła nie zostały zmniejszone. Mamy dobre stosunki z przedsiębiorcami rosyjskimi, ale nie na poziomie rządowym. Stosunki te były dobre przez miesiąc po puczu w sierpniu 1991. Birkavs ma rację, ale to nic nadzwyczajnego. Rosjanie mają takie właśnie cele (państwa bałtyckie satelitami), będą wywierać na nas presję ekonomiczną i posługiwać się prawami człowieka. Ich postulat to wariant 0 w kwestii praw człowieka. Oskarżają nas o udział w wojnie czeczeńskiej, ale żaden Bałt nie został tam wysłany. Szykują sobie sprzyjający grunt do okupacji państw bałtyckich. Jeśli my zostaniemy zajęci, cała Europa Wschodnia stanie podległa. Łotwa jest bardzo dobrym modelem, przykładem dla Rosji. Nie mówią nie, chcą, żeby wszystko się u nas pogorszyło. Według TuB i LNNk 4 tysiące oficerów rosyjskich zdemobilizowanych po 28 stycznia 1992, którzy powinni opuścić Łotwę, pozostaje tu cały czas (20 tysięcy wraz z rodzinami). Według Rosjan zostało tylko 1800 wojskowych. Mam nadzieję, że Rosja dotrzyma słowa i zabierze ich stąd do połowy lata. Ci, których zdemobilizowano wcześniej i zostali nie podobają się nam, ale są starzy i umrą. Nacjonaliści (narodowcy) zarzucają nam, że pozwalamy im zostać, ale my mamy następujące argumenty: najważniejsze, żeby Rosja wycofała swoją broń, zrealizowała porozumienia dotyczące Skrundy itd. NATO: W rzeczywistości przystąpimy do UE i NATO albo donikąd. CZynimy wysiłki, by przystąpić do NATO zaraz po państwach wyszehradzkich. NATO jest dla nas gwarancją bezpieczeństwa. Chcę członkostwa w NATO, ale droga do niego prowadzi przez UE albo podobnie. Jeśli zmiany w Rosji będą bardzo niekorzystne, czego bym nie chciał, zostaniemy przyjęci. Partnerstwo dla pokoju to krok wstecz. Czeczenia: Czeczenia nie prosiła nas o jej uznanie. Zrobimy to, co zrobi świat. Na Łotwie kwestia niepodległości Czeczenii nie została nigdy postawiona (to nie prawda). Nikt nie postawił kwestii uznania tej niepodległości, nawet grupa wsparcia (Sinka z TuB), nawet prawica. Wojna czeczeńska nie przyspieszy procesu naszego wstąpienia do NATO, ale dzięki Czeczenii Zachód zrozumiał, że nie jest możliwe przyciągnąć Rosji do Europy w procesie demokratycznym i to bardzo dobrze. Współpraca bałtycka itd: Istnieje wspólna strategia przystąpienia do UE i NATO, ale inne są taktyki. Na przykład propozycja zygzaka Birkavsa. To prawda, że współpraca pozostaje na papierze, ale początki zawsze powinny być na papierze, realna współpraca nadejdzie z czasem. Nie jesteśmy zorientowani na jeden kraj, ale trzeba wymienić kraje północne, kraje Morza Bałtyckiego tzn.RFN, Polskę, Rosję. Diaspora: Zrobiła już to, co powinna była zrobić. Sprawiła, że nie można o nas zapomnieć i w przyszłości żaden prezydent amerykański nie będzie mógł o nas zapomnieć, bo ma tez łotewskich wyborców, ale diaspora jest zbyt zajęta swoimi sprawami. Mieliśmy na początku pomysł lobby łotewskiego w USA, ale to nie jest realne. Poza schematem: Tautas Kustiba "Latvijai" - Ruch Ludowy "Dla Łotwy" Przewodniczący: Zigerists Kierownictwo: Maria Trapane-Soika dziennikarka z USA, pastor Plate Modris, pastor Audi Kavacis, dr Lape Ilmars, dr Audris Rubens z Akademii Rolniczej, dr Maris Krivele z Akademii Rolniczej, Odisejs Kostanda, czcigodny Freimanis 90 lat, Silkane. Deputowani: Zigersts, Kostanda, Janina Kusnere z LNNK i Audris Saulitis - oszust wyrzucony przez chrześcijańskich-demokratów (patrz Klavins LKDS) Członkowie: oficjalnie w lutym 1995 12 tysięcy, z czego 25% rosyjskojęzycznych. Nie oznacza to niczego, są to bardziej zwolennicy niż członkowie. Według sondaży TKL może liczyć na 8, 2 % głosów. 15-16 listopada 1994 26 członków założycieli przyjęło statut oraz wybrało zarząd i przewodniczącego. Następnie 18 listopada 1994 podczas zgromadzenia 10 tysięcy osób (wg. Kostandy było ich 100 tysięcy) w Jelgavie ogłoszono powstanie ruchu. Wszyscy członkowie zarządu są zależni finansowo od Zigerstsa i trzęsą się ze strachu przed nim. Z wyjątkiem Kostandy, który jest rzeczywistym szefem partii, jedynym, któremu Zigersts nie rozkazuje, ale radzi jak partnerowi. To partia Zigerstsa i Kostandy, reszta to miernoty i ludzie bez znaczenia. Zigersts potrzebuje Kostandy ze względów politycznych, Kostanda Zigerstsa dla swoich machlojek. Kostanda używa Zigerstsa jako dźwigni politycznej, jest chorobliwie ambitny. Zigersts z trudem rozumie po łotewsku, stąd potrzeba tłumacza, bez którego Zigersts się nie rusza. Jest więc w pewien sposób wyizolowany ze społeczeństwa, a mimo to bardzo popularny ze względu na swą działalność charytatywną. Rozdaje nie tylko pieniądze, ale także inwentarz, maszyny dla rolników, ubrania. Swoim wyborcom ofiarowuje napoje, banany itd. Każdemu jeden raz. Podczas wyborów TKL może liczyć na 10% głosów, pod warunkiem, że Zigersts otworzy listę wyborczą. Jeśli nowa ordynacja zabroni zgłaszać swe kandydatury ludziom nie posługującym się dobrze łotewskim, Zigersts zostanie wykluczony, a bez jego nazwiska na czele listy partia przestanie istnieć. Ojciec Zigerstsa został deportowany na Syberię, jednak umarł w Wielkiej Brytanii. Jak się tam dostał? Tego nie wie nikt. Zigersts i Kostanda mają wypracowane formuły odpowiedzi na każde pytanie i nawet pytani oddzielnie odpowiadają w ten sam sposób, a ich odpowiedzi często rozmijają się z sensem pytania. Kustiba jest ruchem populistycznym, który miesza wszystkie rodzaje. Zigersts i Kostanda widza rozwiązanie każdego problemu w inwestycjach zachodnich, stąd potrzeba wolnego rynku, wolnego rynku z prawem zakupu ziemi. Otwarcie milczą na temat NATO i UE, ale wszystko na ten temat można wyczytać z używanych przez nich argumentów (patrz niżej). Obecnie zaczynają grę z populacją rosyjskojęzyczną, którą także chcą reprezentować. Kustiba nie ma programu, ale posługuje się kilkoma słowami-rozkazami jak: sprzedać samochód Gorbunovsa. I Zigersts i Kostanda mają manię wielkości, ale o ile Kostanda chce zrobić karierę polityczną, to Zigersts po prostu się bawi, w głębi traktuje Łotyszy jak zabawki i debili, których można łatwo kupić i dowolnie nimi manipulować. Powiązania ze skrajnie prawicowymi partiami niemieckimi, austriackimi i francuskimi (FN): Zigersts należał do CDU, ale wystąpił z niej i stworzył w RFN własną partię: Verein der Deutche Konservativen, jednakże podczas naszej rozmowy ukrył ten fakt i wskazywał na CDU jako na partię sobie najbliższą. To raczej TuB bliskie jest Le Penowi i to sposobie myślenia, a nie przez rzeczywiste powiązania. Zigersts nie jest nacjonalista, albo dokładniej, zdecydował się nim nie być, ale związać się z Rosjanami-starowierami. Naprawdę prawdopodobnie nie ma żadnych sprecyzowanych poglądów politycznych. Organizuje w RFN kwesty na cele charytatywne korzystając ze swej wizytówki deputowanego łotewskiego, jest jednak tajemnicą jaka część zebranych sum i dóbr trafia do jego sklepów, a jaka na dzieła charytatywne. Korzenie TKL: Piąty Kongres LNNK (maj1992) nie wybrał przewodniczącego po kłótni i wyjeździe poprzedniego przewodniczącego Visvaldisa Lacisa (wybranego 25 maja 1991 podczas czwartego Kongresu). Przewodnictwo w Radzie LNNK sprawowali kolejno "rotacyjnie" członkowie rady. W grudniu 1992 roku Odisejs Kostanda przyjął te funkcję jako najbardziej popularny lider LNNK (na piątym Kongresie otrzymał największą liczbę głosów). Za wszelką cenę chciał na stałe objąć przewodnictwo w LNNK. W tym czasie partii brakowało pieniędzy na publikacje swojego czasopisma i wydanie podręcznika historii przeznaczonego dla uczniów. Anita Rudzite (jej mąż Alvis Rudzite był przyjacielem Berklavsa i członkiem założycielem LNNK) znalazła Zigerstsa, który już w tym czasie zajmował się pomocą humanitarną i posiadał w Rydze dwa sklepy z odzieżą damską - Riga Junion. Za towar sprowadzany w celach charytatywnych nie płacił cła, a jego część prawdopodobnie przeznaczał do sprzedaży w swoich sklepach. Rozpoczęły się negocjacje między LNNK a Zigerstsem, który wiele opowiadał o swojej partii W RFN i zaprosił do NIemiec delegacje LNNK. Berklavs zdecydował się pojechać do Niemiec i zweryfikować na miejscu informacje dotyczące Zigerstsa. Berklavs, Bukovskis i Kostanda znaleźli się W RFN, gdzie Zigersts przygotował dla nich cały teatr: spotkania w Bundestagu itd.. Delegacja wróciła do kraju w stanie euforii i w styczniu 1993 Zigersts dołączył do LNNK, dał pieniądze, sfinansował remont biura LNNK itd.. Sfinansował tez emisję telewizyjną programu wyborczego. 6 marca 1993 szósty Kongres bezdyskusyjnie wybrał kandydatów do wyborów parlamentarnych w czerwcu 1993, pomiędzy którym znalazł się Zigersts. Został on również wybrany do rady partii, ale nie uczestniczył w jej posiedzeniach. Zigersts rozpoczął swoja własna kampanię wyborczą, której sposób prowadzenia mógł skompromitować politycznie LNNK ze względu na dużą dozę populizmu. Bezpodstawnie szafował oskarżeniami o komunizm i złodziejstwo, rozprowadzał pomiędzy swych wyborców banany i lemoniadę, dowoził ich do lokali wyborczych własnymi autobusami itd. Kostanda był nauczycielem w liceum i za czasów komunistów prowadził tam Komsomoł. Następnie stał się dobrym antykomunistycznym historykiem i bardzo zdolnym młodym politykiem, bardzo popularnym w łonie LNNK, potem związał się z Zigerstsem. Podczas szóstego Kongresu wprowadził do rady partii wielu swoich ludzi i miał tam większość, dlatego nie można się było pozbyć ani Kostandy, ani Zigerstsa. Wiosną 1994 Kostanda wystąpił oficjalnie w telewizji łotewskiej mimo istnienia zakazu pojawiania się LNNK w TV i zaczął atakować LNNK z czego wynika, że miał zgodę rządu. Na początku pozbyto się ludzi Kostandy z rady partii, potem, 8 listopada 1993 pokazano drzwi Zigerstowi, a następnie samemu Kostandzie. Wcześniej nie można się go było pozbyć ze względu na poparcie jakim cieszył się wśród lokalnych działaczy partii. Podczas siódmego Kongresu LNNK (18.11.1994) 5-6 delegatów przeszło do Kustiby Zigerstsa. Kostanda (streszczenie naszej rozmowy): Rosjanie: Łotysze i Rosjanie zostaną na Łotwie. Ten kto chciał wrócić dawno już wyjechał. Ogromna ich liczba zostanie i Łotwa bęzie państwem wielonarodowym, jakim była od zawsze. Łotysze i Rosjanie będą współpracować ekonomicznie i politycznie. Mamy bardzo dobre kontakty ze wspólnotą starowierów. Żyją na Łotwie od 300 lat i obecnie jest ich 100 tysięcy. Ich wspólnota będzie z nami współpracować i z tego powinna narodzić się ich własna partia. Jestem przekonany, że w najbliższych latach powstanie normalna partia rosyjska (prawica rosyjska). Na 12 tysięcy członków TKL 2 tysiące to Rosjanie. Ustawa o obywatelstwie była kompromisem. Większość ją popiera, my też. Ekonomia: Polityka gospodarcza L.C. jest prawidłowa, tylko na stanowiska państwowe nie zostali wybrani uczciwi ludzie, aparta państwowy nie został zreformowany, by stać sie bardziej wydajnym. Króluje korupcja, kredyt Międzynarodowego Funduszu Walutowego został rozdysponowany wśród przyjaciół, członkowie rządu zajmują się przemytem cukru, benzyny, alkoholu. Wszędzie na Wschodzie komuniści dochodza do władz, ponieważ wzięlismy z Zachodu przepis na wolny rynek a zapomnieliśmy, że w okresie przejściowym obniża sie poziom życia. Większości ludzi żyje teraz gorzej niz za komunistów i jedynie Zigersts przynosi pomoc i to własnie dlatego do niego dołączyłem. Jeśli nie chcemy, żeby proces reform zatrzymał sie, czy wręcz zaczął się cofać tak, jak na Litwie, trzeba z jednej strony je przyspieszać, a z drugiej amortyzować ich społeczne koszty. LNNK popiera nowych przedsiębiorców podczas, gdy większość jest biedna - LNNK odcina się więc od swojego podstawowego elektoratu. (Kostanda proponuje nowa politykę kadrową. Krytykuje wszystkich nazywając oszustami, komunistami i ich agentami, ale jest jednocześnie przeciwny ustawie lustracyjnej. Chciałby posiadać kartotekę "ludzi zdolnych" i dokonywać wyborów metodami mafijnymi). NATO: Staniemy się śmieszni, jeśli bedziemy sie zbytnio spieszyć do członkostwa w NATO, poniewaz najkrótsza droga nie zawsze prowadzi do celu. Jeśli komuniści mogą wrócić do władzy po wyborach, nikt nas nie zaakceptuje z Brazauskasem i Gorbunovsem. Poza tym musimy mieć swoje własne siły wojskowe, struktury i uzbrojenie zgodne ze standardami NATO. Partie łotewskie nie mówia nic konkretnego, nie trzeba się spieszyć z krzykiem, to mało poważne. A jesli będziemy mieli wiele inwestycji zachodnich da nam to większe bezpieczenstwo niz członkostwo w NATO (przez najbliższe 10-15 lat nie znajdziemy się w NATO). Nikt nie pomaga Czeczeni, bo nie ma tam zachodnich inwestycji, takich jak w Kuwejcie. Jeśli u nas znajdzie sie wiele inwestycji zachodnich będziemy bezpieczni i bez NATO. UE: Członkostwo w UE, ale pod kilkoma warunkami. Jeśli będziemy tam musieli wchodzic na kolanach, to jak jest różnica między UE a ZSRR? Przedtem mówiono nam w Moskwie, a teraz będzie sie nam mówic w Brukseli gdzie i jakie jabłka mamy kupić. To niedopuszczalne. Powinniśmy najpierw zdefiniować nasze interesy narodowe. Jestem przekonany, że potrzebne jest nam członkostwo w UE, ale trzeba bronić interesów naszego państwa w dziedzinie rolnictwa itd. tak, jak robią to państwa skandynawskie. Nasze warunki byłyby następujące: gwarancje dla naszego rolnictwa w formie określenia dopuszczalnej wartości produkcji łotewskiej, poziomu importu i eksportu, a nie przez bariery celne jak tego chcą Ziemnieki. Ludzie w Europie sa przeciwni centralizmowi Brukseli, nie trzeba się więc zbytnio spieszyć do czegoś, co nie jest jeszcze gotowe, uformowane. Wspólne regułe powinny obowiązywać w tekich sprawach jak bezpieczeństwo, wlaka z przestępczością, polityka celna i to wszystko. Przystąpienie (zmierzanie) w tej chwili do UE, to jak skok w ciemność. Jeśli przyciągniemy inwestycje zachodnie, będziemy zdolni konkurować z Zachodem, ale na razie jesteśmy konkurencyjni wyłącznie dla Wschodu. Trzeba rozwijać nasze kontakty gospodarcze we wszystkich kierunkach, a tranzyt nie oznacza wzrostu wpływów rozyjskich. Kostanda jest przeciwny ograniczeniom (cłom, ponieważ Zigersts sprowadza towary, które sprzedaje potem w Rydze). Popiera wolny rynek ziemi, jeśli kupiec zainwestuje w nią określoną sumę w ciągu 3 lat, jeśli nie ziemia powinna wrócić do państwa. Mafia: Przywódcy świata przestępczego krok po kroku zbliżaja się do szefów partii komunistycznej i współpracownikó KGB i wykorzystują, dzięki tym przyjaciołom, wszystkie legalne możliwości pracy w strukturach władzy i wszystkie mozliwości KGB. Trzeba sprawdzić te powiązania, czy prowadzą wyłącznie do Moskwy, czy tez dalej, do różnych stolic europejskich (stowarzyszenia zarejestrowane na Zachodzie jako kapitał wchodni, który wraca na Wschód). Ten sektor posiada silne wpływy i próbuje penetrować teraz partie polityczne. Zigersts (streszczenie naszej rozmowy): Rosjanie: Nie ma mniejszości rosyjskiej na Łotwie, jest mniejszość rosyjska w miastach. Przed wojna cztery kultury: łotewska, niemiecka, rosyjska i żydowska współistniały obok siebie bezkonfliktowo. Nie ma powodów, żeby teraz przynajmniej Łotysze i Rosjanie nie mogli współegzystować w tym kraju. Duzym niebezpieczeństwem jest Żirinowski, który zagraża pokojowi, ale w naszej partii Rosjanie stanowią 25%. Wczoraj przeprowadziłem długą rozmowę z duchowym przywódca starowierów. Pierwsza rzecz, którą zrobiłęm po moim przyjeździe na Łotwę, to było zawarcie porozumienia między wspólnotą żydowską a naszą partią (Verband), teraz chce doprowadzić do takiego porozumienia ze starowierami. Nie rozumiem obecnej ustawy o obywatelstwie. Trzeba będzie przegłosować nową, która będzie odpowiadać i Łotyszom i Rosjanom. Rosjanie nie wyjada stąd i trzeba, aby obie te kultury współżyły ze sobą zgodnie. Oficerowie rosyjscy, którzy zostali na Łotwie, będą niebezpieczni i stworza V kolumnę, gdy Żirinowski obejmie władzę w Moskwie. W innym wypadku nie będą ofensywni. Ekonomia: - powinna istnieć własność, nie można być trochę właścicielem (myśli o restrykcjach przy sprzedaży ziemi) - system podatkowy powinien być atrakcyjniejszy, tak by zacząć przyciągać Zachód, podatki powinny małe, a system mniej zbiurokratyzowany niż na Zachodzie - trzeba stworzyc policją atnykorupcujną i zwalczyc przestepczość i korupcję Jeśli te trzy warunki zostaną spełnione inwestorzy zachodni przybęda, co jest w tej chwili dla Łotwy najwazniejsze. NATO: Nie mozna przeiwidzieć polityki rosyjskiej i nie będzie ona przewidywalna przez najbliższe 10 lat. Jeśli Żirinowski zostanie prazydentem Rosji, pakt nie będzie miał żadnego znaczenia. Łotwa ma troche czasu. Zachowa wolność, jeśli będzie potrafiła poprawić szybko swoja sytuację ekonomiczna, to znaczy jeśli pozwoli na inwestycje zachodnie. To nie NATO, ale inwestycje zachodnie stworzą gwarancje bezpieczeństwa dla Łotwy. UE: Zanim Łotwa popadnie w nowy rodzaj niewolnictwa powinna odnaleźć swoją tożsamość po 50 latach władzy sowieckiej. Stanowimy cząść Europy, ale dla nas w pierwszej kolejności jest rodzina, potem ojczyzna i dopiero później Europa. Jesteśmy uczestnikami wspólnoty europejskiej (uwaga: wspólnota to nie UE, ale kultura, cywilizacja). PSL propaguje idee sprawiedliwości społecznej i walki przeciw szowinizmowi rosyjskiemu i łotewskiemu (aby przyjęto wariant 0 bez żadnych warunków). Dimanis: Ruch Lidztiesiba sprzeciwia się temu wszystkiemu, co robi się w imieniu Narodu (w znaczeniu wschodnioeuropejskim). Rovnopravije jest to ruch obrony wszystkich uciskanych, broni tych, którzy żyją z własnej pracy i walczy o ideę II Republiki, w której wszyscy stali mieszkańcy byliby obywatelami i uczestniczyliby w prywatyzacji Jesteśmy: - za zwiększeniem masy monetarnej i przeciw zasadzie budżetu bez deficytu - za ochroną przedsiębiorstw i wprowadzeniem modelu litewskiego - za ogłaszaniem bankructwa tylko w wypadku, gdy przedsiębiorstwo jest odpowiedzialne za swoja sytuację - za podzieleniem produkcji między rynek wewnętrzny, zachodni i wschodni - za ochroną wielkiego przemysłu, który pracuje dla rynku wschodniego i wykorzystuje surowce ze Wschodu - za wydatkami na obronność w wysokości najwyżej do 1% budżetu - za zwrotem fabryk związkom pracowniczym, a jeśli te by ich nie chciały za sprzedażą ich na licytacjach lub oddaniem ich w leasing - za sprzedażą małych przedsiębiorstw na licytacjach lub oddawaniem ich w leasing - za przyznaniem rosyjskiemu statusu języka urzędowego obok łotewskiego tam, gdzie co najmniej 25% mieszkańców jest rosyjskojęzyczna. - za zbadaniem nielegalnej działalności urzędników emigracyjnych W tym co dotyczy obywatelstwa żaden kompromis nie jest w zasadzie możliwy. Łotwa jest wykorzystywana przez Zachód jako laboratorium metod reemigracji robotników-cudzoziemców (die Gastarbeiter). Jesteśmy przeciwni próbom deportacyjnym. Rozmowa ze Stroganowem jest pewnym kuriozum, ponieważ jest on sierotą po Gorbaczowie, żyjącym ciągle w roku 1989 i zupełnie nie rozumiejącym co się wokół niego dzieje po zwycięstwie Frontu Ludowego w 1990 roku. Lidztiesiba od 1990 prowadzi walkę rosyjskojęzycznych. Dla tych ludzi świat nie zmienił się, ale zatrzymał się w latach 1990-1991, tak jakby Związek Radziecki istniał w dalszym ciągu. Wierni Gorbaczowowi są wyizolowani, ponieważ "nowi Rosjanie" ich nie popierają. Dyskurs Stroganowa to propaganda sowiecka w najczystszej formie. Stroganov (PSL i Rovnopravije, dawny sekretarz partii w Ludze): Podziały polityczne i gospodarka: W Saeimie są tylko dwie frakcje: Lidztiesiba i dawny Front Ludowy, który podzielił się tylko po to, aby wygrać kompanię wyborczą. Wszystkie podziały służyły mu dla lepszego zamaskowania. Prawdziwa lewica to my. Wszyscy inni są prawicowi. Saskana jest jeszcze bardziej na prawo niż LNNK, tylko jest dobrze zamaskowana. To my zorganizowaliśmy pierestojkę podczas, gdy Front Ludowy tylko zniszczył podstawy gospodarki stworzonej przez ZSRR na Łotwie i podzielił społeczeństwo. Repse wypełniał polecenia Funduszu Walutowego wbrew interesom Łotwy. Jesteśmy przeciwni obecnemu kursowi łata, ponieważ nie ma produkcji. Jeśli będzie kontynuowany to cała produkcja łotewska zostanie zniszczona, ponieważ Łotwa kupuje produkty zachodnie. Produkcja rolna spadła do 60%. To polityka Frontu Ludowego. Jego celem jest przekształcenie Łotwy w państwo Ameryki Łacińskiej. Państwo jest zobowiązane do ochrony pewnych gałęzi produkcji, nawet Europa subwencjonuje rolnictwo. Prywatyzacja to rozkradanie dóbr państwa i jego destrukcja zawiniona przez ludzi u władzy. Godmanis sprzedawał fabryki tym, którzy go potem najmowali (w Lattelekom). Zniszczył kołchozy, 70% potencjału rolnictwa zostało zniszczone. Certyfikaty (obligacje?) nie maja pokrycia, nieznana jest ich liczba. Można za nie sprywatyzować co najwyżej mieszkania, ale nie fabryki. Proponujemy oddawanie fabryk pracującym w nich załogom. Ziemia powinna należeć do ludzi, którzy na niej pracują i mieszkają, a nie do dawnych właścicieli. Trzeba wprowadzić zakaz sprzedaży ziemi i państwo powinno go wprowadzić wraz z prawem dziedziczenia z rodziców na syna. Dwa sektory: prywatny i społeczny (kolektywny) powinny konkurować w rolnictwie. Kwestie narodowościowe: Jesteśmy przeciw repatriacji i za wariantem 0 bez żadnych warunków. Jeśli Rosjanie opuszczą Łotwę stanie się ona pustynią, ponieważ stanowią oni 90% inteligencji technicznej. Nauka łotewskiego to proces dla naszych dzieci; państwo powinno finansować nauczanie łotewskiego. Projekt ustawy o obywatelstwie jest demokratyczny, ale towarzyszą jej instrukcje niedemokratyczne. Ustawa o obywatelstwie pozostanie na papierze, bo aparat państwowy nie stworzył nie-obywatelom możliwości uzyskania obywatelstwa. To urzędnicy określają, według instrukcji władz, co to jest lojalność, , jaki jest obowiązkowy poziom znajomości języka, historii Łotwy itd. Nie jest to zdefiniowane przez ustawę. Rosjanie zostali wypędzeni z administracji państwowej i produkcji, musieli więc zająć się biznesem. Wszyscy rosyjscy dyrektorzy zostali zwolnieni. Wyłącznie obywatele mają prawo posiadania ziemi, zakładania spółek akcyjnych i zasiadania w ich zarządzie, tworzyć banki itd. Walka o wariant 0 w sprawie obywatelstwa jest więc walką w obronie własności. NATO i UE: Jeśli Łotwa przystąpi do bloku wojskowego, będzie to dla niej katastrofa o zgubnych skutkach, ponieważ Bałtyk stanie się strefą buforową, do czego zawsze chcieli doprowadzić ekstremiści zachodni. Będziemy żyli na beczce prochu, bo z drugiej strony ekstremiści rosyjscy będą uważali, że Łotwa zagraża Rosja. Łotwa powinna zostać otwarta i na Wschód i na Zachód (a więc neutralna). Przystąpienie dziś do UE byłoby słuszne, bo zyskamy mechanizmy walki przeciw łamaniu praw człowieka, ale nie mamy zaufania do Europy, która pozwoliła Łotwie pozbawić nas obywatelstwa itd. Z punktu widzenia gospodarki członkostwo w UE przedstawiają się inaczej. Sądzę, że nie należy się spieszyć do UE, bo nie jesteśmy zdolni do konkurowania z przedsiębiorstwami zachodnimi. Musimy szukać nisz w WNP, w Europie Środkowej i rozwijać się tam. Europa Zachodnia chce wyłącznie sprzedawać u nas swoje wyroby. Orientacja wyłącznie na Zachód doprowadzi do totalnej destrukcji. Już dzisiaj fabryki są zrujnowane, bo nie ma konkurentów dla produkcji zachodniej. Popadniemy w nową okupację pod naciskiem Funduszu Walutowego, radykalnych nacjonalistów i oszustów rządowych. Nie ma kredytów i inwestycji w produkcję. Kredyty trafiają do prywatnych kieszeni i z powrotem wracają na Zachód. Zachód zniszczył gospodarkę łotewską. Kupuje u nas metale kolorowe, kupuje drewno, z którego meble potem sprzedaje u nas. Zachód chce zrobić z nas żebraków. Charakter stosunków z ZSRR i Rosją: Łotwa nie była okupowana, ponieważ ZSRR zbudował tu przemysł, a okupanci nie budują niczego. Produkcja wzrosła 12-krotnie, edukacja na Łotwie osiągnęła poziom, o którym Europa tylko marzy, terytorium łotewskie zostało zelektryfikowane itd, drogi wyasfaltowane itd. Technologia mogła konkurować z technologiami zachodnimi (np: alfa, przełączniki). Nasza produkcja chemiczna była równie dobra jak ta z Zachodu, tylko tańsza. Weterani są wyzwolicielami, a nie okupantami. Rząd i Saeima są nastawieni przeciwko Rosji i prowadzą politykę antyrosyjską. Popieraliśmy traktat z Rosja, ale trzeba było włączyć w niego sprawę statusu dawnych obywateli radzieckich. Surowce radzieckie wykorzystywała Finlandia i Łotwa powinna wziąć z niej przykład. Czeczenia: Nie istnieje kwestia niepodległości, ponieważ państwo czeczeńskie nigdy nie istniało. Fundamentaliści muzułmańscy chcą posługując się Czeczenią pozbawić Rosję Kaukazu. Uznanie państwa czeczeńskiego oznaczałoby "wybuch" Rosji w licznych krajach posiadających broń jądrową i III wojnę światową. Jesteśmy przeciwni metodom stosowanym w Czeczenii przez klikę Jelcyna, to ona wcześniej uzbroiła Czeczenię. Prasa: Diena - opcja Latvijas cels, Labrit - opcja umiarkowana, SM siegodnia - opcja sowiecka "Biuro do spraw naturalizacji" pod kierownictwem pani Aldermane. To próba naturalizacji dużej części rosyjskojęzycznych mieszkańców Łotwy (450 tys. na 725 tys.), ale proces ten rozpoczął się już 10 lat temu (spójrzcie na ustawę o obywatelstwie, która bardzo dokładnie określa dla każdej kategorii nie-obywateli ich zdolność do przejścia procesu naturalizacji). Należy się spodziewać, że prawica, jeśli dojdzie do władzy, będzie się starała zmieniać tę procedurę. W każdym razie naturalizacja 450 tysięcy osób poważnie zmieni strukturę obywateli. Jeżeli teraz na Łotwie jest 1 729 740 obywateli, z czego 1 362 tysięcy Łotyszy i 337 tysięcy nie-Łotyszy, to w efekcie naturalizacji Łotyszy będzie w dalszym ciągu 1 360 tysięcy, z powodu ich niskiego wskaźnika urodzin, zaś obywateli o narodowości innej niż łotewska będzie co najmniej 827 tysięcy czyli 38, 5%. I jeśli weźmiemy pod uwagę ich przyrost naturalny to w najlepszym wypadku w strukturze obywateli łotewskich będziemy mieli 60% Łotyszy wobec 40% nie-Łotyszy. Oczywiście pod warunkiem, że prawicy nie uda się uruchomić procesu repatriacji. Prawica nacjonalistyczna sprzeciwia się koncepcji i działalności biura do spraw naturalizacji. 1 lutego 1995 biura do spraw naturalizacji zostały otwarte na terenie całej Łotwy. Aldermane (w czasie pierestrojki była obojętna wobec problemów narodowościowych): Ustawa o obywatelstwie nie przewiduje podwójnego obywatelstwa. Jest ono możliwe w demokracjach z tradycjami, ale nie u nas, nie w naszej obecnej sytuacji. Obywatele innych państw (np. Rosji) mieszkający stale na Łotwie są traktowani jako nie-obywatele. Poddani są pewnym restrykcjom: nie głosują, mogą otrzymywać tylko niektóre uprawnienia itd., ale mają prawo do pracy i mieszkania takie jak obywatele. Naturalizacja nie jest uzależniona od klucza narodowościowego (pochodzenia ubiegającego się) aby uniknąć wszelkiego możliwego upolitycznienia tego procesu. W roku 1995 pierwsza kategoria nie-obywateli uzyskała prawo ubiegania się o naturalizację (poza ustalonym porządkiem) zawiera ona: - 22 tysiące Łotyszy i Inflantczyków posiadających jedno z rodziców narodowości łotewskiej lub inflanckiej - 37 tysięcy Litwinów i Estończyków - 120 tysięcy małżonków obywateli łotewskich W zasadzie o naturalizację może ubiegać się około 200 tysięcy osób, ale sądzimy, że w rzeczywistości będzie to około 42 tysiące osób, ponieważ osoby starsze nie będą chciały zdawać egzaminu z łotewskiego, nie wszyscy zdecydują się prosić o naturalizację w 1995 roku itd. Ale nawet jeśli o naturalizację poprosi 200 tysięcy osób jesteśmy w stanie je obsłużyć. Będziemy się starali być elastycznymi by uniknąć przestojów czy spiętrzeń. Obsłużymy wszystkich nawet 200 tysięcy osób. Jeśli ubiegających się będzie więcej, jeśli kolejka wydłuży się do ponad trzech miesięcy oczekiwania zwiększymy naszą wydajność. Pierwsi nowi obywatele pojawią się w maju i będą mogli wziąć udział w październikowym głosowaniu. Jesteśmy zobowiązani do udzielania odpowiedzi najpóźniej rok od weryfikacji. Nasza działalność bierze początek z ustawy o narodowości. Jej koncepcja zrodziła się w oparciu o ustawę o obywatelstwie i wiarę w zdolność społeczeństwa łotewskiego do integracji. Poza 8 kategoriami wymienionymi w artykule 11 ustawy o obywatelstwie (współpracownicy KGB, szpiedzy, wrogowie Łotwy, zdemobilizowani z armii radzieckiej po 17 czerwca 1990, przestępcy, wojujący faszyści, szowiniści, komuniści czynni po 4 maja 1990 itd.) wszyscy spośród 724 tysięcy zarejestrowanych nie-obywateli mają prawo do obywatelstwa, które otwiera drogę do wszystkich innych praw, jeśli przedstawią wymagane dokumenty: świadectwo przejścia egzaminu z języka łotewskiego oraz znajomości historii i Satversme (Konstytucji), a także deklarację z przysięgą wierności Republice. Nie sposób oszacować liczby nie-obywateli, których dotyczy artykuł 11, ale teoretycznie, jeśli wszystkie spośród 724 tysięcy osób posiadałyby prawo do naturalizacji, poprosiły o nią i przedstawiły wymagane dokumenty, otrzymałyby obywatelstwo w przewidzianym terminie. Sądzimy, że do obywatelstwa aspirować będzie jakieś 55-60%, czyli 398-434 tysięcy osób, ostatecznie myślimy o 450 tysiącach osób, ale ta liczba może jeszcze ulec zmianie. 400-450 tysięcy osób Łotwa jako państwo jest w stanie zasymilować. Nie zgłoszą się osoby stare, będą też ludzie, którzy nie będą chcieli stać się obywatelami, uczyć się języka itd. i pozostana stałymi mieszkańcami Łotwy. Każdego roku jedna kategoria osób będzie mogła ubiegać się o obywatelstwo. W latach 1996-1999 spodziewamy się przyjazdu 250-300 tysięcy repatriantów, którzy prawo do naturalizacji zyskają w 1996 roku. Największa grupa osób będzie mogła ubiegać się o naturalizację od 1 stycznia 2000. Status osób rosyjskojęzycznych na Łotwie. Status tych osób jest reguluje: - ustawa o obywatelstwie (naturalizacji) - ustawa o nie-obywatelach przybyłych przed 1 lipca 1992 i zarejestrowanych w spisie mieszkańców Łotwy, przyjęta w drugim czytaniu będzie ostatecznie głosowana przed wyborami październikowymi (patrz streszczenie niżej), osoby, które otrzymały obywatelstwo rosyjskie lub inne, ale mieszkały na Łotwie przed 1 lipca 1992 są również objęte przez ta ustawę. - ustawa "o wjeździe i pobycie na Łotwie cudzoziemców i osób bez obywatelstwa", przyjęta 09.07.92 (?), weszła w życie 01.07.92. Osoby objęte tą ustawą mogą otrzymać kartę pobytu okresowego lub stałego. - ustawa "o rejestrze mieszkańców", przyjęta 11.12.91, określająca kto może być zarejestrowany jako mieszkaniec Łotwy. W rejestrze tym nie mogą znaleźć się: * obywatele zagraniczni, którzy korzystali z międzynarodowej obrony specjalnej * żołnierze wyższych rang Armii Sowieckiej, ich żony (nawet rozwiedzione) i ich rodziny, jeśli mieszkają razem. * osoby, które są zarejestrowane w jednostkach Armii Sowieckiej * w praktyce osoby, które pracują w przedsiębiorstwach i instytucjach Armii Sowieckiej, członkowie ich rodzin, dawni członkowie AS, żyjący w mieszkaniach należących do AS - w sumie w 1993 roku 162 tysiące osób, z czego w Rydze 89 tysięcy czyli 10,2% mieszkańców, w Ventspils 14% (patrz niżej) W konsekwencji mieszkańcy Łotwy, szczególnie rosyjskojęzyczni, dzielą się na cztery kategorie: - obywatele - nie-obywatele zarejestrowani jako mieszkańcy Łotwy - nie-obywatele nie zarejestrowani jako mieszkańcy Łotwy, którzy powinni w zasadzie opuścić Łotwę - cudzoziemcy (obywatele innych państw) i osoby bez obywatelstwa (apatrydzi) przybyłe po 1 lipca 1992 Struktura narodowościowa w 1993 roku: 9 sierpnia 1993 zarejestrowanych było 1 729 740 obywateli Republiki 740 980 nie-obywateli, podczas gdy 876 000 nie-obywateli i 162 000 posiadających obywatelstwo wymknęło się rejestracji. Nie-obywatele stanowią 50, 50 % mieszkańców Rygi, 40% Dyneburga (Daugavpils), 54, 60 % Liepaja, 41, 70 % Jelgava, 16 % Rezkene, 49, 20 % w rejonie ryskim, 46, 70 % w Jurmala (region osadnictwa emerytowanych wojskowych) Struktura narodowościowa zarejestrowanych jako mieszkańców Łotwy: Łotysze - 57, 48 % Rosjanie - 29, 71 % Białorusini - 4, 25 % Polacy - 2, 60 % Ukraińcy - 2, 59 % Litwini - 1, 37 % Żydzi - 0, 62 % Cyganie - 0, 28 % Niemcy - 0, 14 % Tatarzy - 0, 13 % Estończycy - 0, 12 % 71, 82 % zarejestrowanych mieszkańców Republiki posiada obywatelstwo. 23, 07 % obywateli ma jedno z rodziców (matkę lub ojca) nie posiadające obywatelstwa. Struktura narodowościowa obywateli łotewskich: Łotysze - 78,78 % Rosjanie - 16, 16 % Polacy - 2, 23% Białorusini - 1, 19 % Litwini - 1, 19 % Żydzi - 0, 39 % Cyganie - 0, 36 % Ukraińcy - 0, 23 % Estończycy - 0, 08 % Struktura narodowościowa nie-obywateli: Rosjanie - 64, 24 % Białorusini - 12, 06 % Ukraińcy - 8, 62 % Litwini - 3, 81 % Polacy - 3, 53 % Łotysze - 3, 20 % Żydzi - 1, 19 % Tatarzy - 0, 45 % Niemcy - 0, 39 % Odsetek osób posiadających obywatelstwo w obrębie poszczególnych grup narodowych: 98, 43 % Łotyszy ma obywatelstwo, 1, 57 % to nie-obywatele 90, 44 % Cyganów 61, 65 % Polaków (38, 35 % nie-obywateli) 45, 76 % Estończyków 45, 37 % Żydów 39, 07 % Rosjan (60, 93 % nie-obywateli) 26, 01 % Niemców 21, 52 % Litwinów 20, 07 % Białorusinów 6, 32 % Ukraińców 4, 55 % Tatarów Podsumowując trzeba zauważyć, że Rosjanie stanowią 29,71% mieszkańców, ale tylko 16,16% obywateli i aż 64,24% nie-obywateli. W grupie rosyjskiej obywatelstwo posiada tylko 39,07 % osób, zaś bez obywatelstwa pozostaje 60,93%. Problem emigrantów sprowadza się więc do problemu Rosjan. Inne grupy narodowościowe są autochtoniczne i mało ważne. Odsetek Łotyszy wśród mieszkańców Republiki (57,48%) jest zawyżony w stosunku do statystyk krajowych, ponieważ chodzi o ludność zarejestrowaną, podczas gdy cała populacja jest liczniejsza. Stąd odsetek Łotyszy wg rocznika statystycznego wynosi 54,5%. W każdym razie Na Łotwie mieszka 465 740 Rosjan i dużo więcej rosyjskojęzycznych 724000 osób to nie-obywatele i większość z nich jest rosyjskojęzyczna. Ich sytuacja ma być uregulowana w ustawie o statusie obywateli byłego ZSRR, którzy nie mają obywatelstwa Republiki Łotewskiej, ani żadnego innego państwa (stali mieszkańcy). Streszczenie projektu ustawy przygotowanej przez centrystów i L.C. i przyjętej w drugim czytaniu: (dysponuję kompletną wersją łotewską i skróconą wersją rosyjską oraz tekstem poprawek zgłoszonych w trakcie dyskusji, które zresztą nie zostały przyjęte) * Ustawa dotyczy wszystkich obywateli byłego ZSRR i ich potomków, którzy stale zamieszkiwali na terytorium łotewskim przed 1 lipca 1992 roku (mieli tzw po rosyjsku propiskę), a którzy nie są obywatelami Republiki Łotewskiej ani żadnego innego państwa. * Status prawny osób przybyłych przed 1 lipca 1992 został uregulowany przez ustawę "o wjeździe i pobycie obywateli zagranicznych i osób bez obywatelstwa do Republiki Łotewskiej". * Ustawa nie dotyczy personelu wojskowego, pracujących w Skrundzie, osób, które zostały zdemobilizowane przez 4 maja 1990, a które przed odbyciem służby wojskowej nie mieszkały na Łotwie i nie są członkami rodzin obywateli Republiki, małżonków osób należących do dwóch pierwszych kategorii i członków ich rodzin mieszkających razem z nimi. * Dokumenty wymagane dla uzyskania określonego przez ustawę statutu: paszport ZSRR i kod osobowy mieszkańca Łotwy. Jest oficjalnie zabronione domaganie się innych dokumentów. * Prawa i obowiązki: przestrzeganie Konstytucji (Satverseme) i ustawy o prawach i obowiązkach człowieka i obywatela (przyjętej 10 grudnia 1990, ustawa ta gwarantuje wyłącznie obywatelom prawo do posiadania ziemi, korzystania z zasobów naturalnych, zajmowania stanowisk państwowych, tworzenia partii politycznych, noszenia broni), przestrzegania porozumień międzynarodowych zawartych przez Republikę i wszystkich przepisów prawnych Republiki. * Jakakolwiek dyskryminacja jest zabroniona. * Zabrania się mieszania do życia osobistego i rodzinnego. * Osoby, których dotyczy ustawa mają prawo prosić o pomoc tłumacza podczas rozpraw sądowych, zgodnie z ustawą o języku. * Osoby, których dotyczy ta ustawa mają prawo do sprowadzenia swoich rodziców. * Ustawa gwarantuje wolność myśli, opinii, wyznania i religii. * Osoby, których dotyczy ta ustawa mają prawo do zachowania swojej tożsamości narodowej (języka, kultury, tradycji) * Osoby, których dotyczy ta ustawa mają prawo wolnego używania dóbr, wyboru miejsca zamieszkania. * Osoby, których dotyczy ta ustawa mogą być deportowane z Łotwy tylko w wypadkach przewidzianych przez ustawodawstwo i pod warunkiem, że drugie państwo zgodzi się je przyjąć. * * Osoby, których dotyczy ta ustawa mają prawo do wyboru pracy i otrzymania wynagrodzenia przewidzianego dla określonego rodzaju pracy. * Osoby, których dotyczy ta ustawa mają prawo do opieki i bezpieczeństwa socjalnego oraz edukacji zgodnie z ustawodawstwem Republiki. * Osoby, których dotyczy ta ustawa mają prawo wnosić skargi przed trybunał wobec osób łamiących przyznane im prawa. * Jeśli traktat międzypaństwowy obowiązujący na terytorium Republiki Łotewskiej przewiduje inne rozwiązania niż te zawarte w ustawie, to rozwiązania te są obowiązujące. P.S. Ustawa o spółkach akcyjnych, obowiązująca od 01.01.1991 daje prawo ich zakładania tylko obywatelom i osobom mieszkającym na Łotwie conajmniej 25 lat. P.S. Organizacja Obywateli Rosyjskich na Łotwie jest bardzo nieliczna. 2. POLITYKA ZAGRANICZNA: 2a. Stosunki z Rosją: Czy deklaracja Birkavsa "Celem Moskwy jest uczynić z państw bałtyckich swych satelitów i zahamować ich integrację ze strukturami europejskimi" z 14 listopada 1994 jest znakiem ochłodzenia się stosunków rosyjsko-łotewskich? Wszystkie partie, od lewa do prawa, są zgodne co do tego, że Moskwa dąży do przekształcenia państw bałtyckich w swoich satelitów. Poza sierpniem 1991 zimna wojna trwa od zawsze. Nie możemy mówić o ochłodzeniu stosunków z Moskwa, bo nigdy nie było ich ocieplenia, nawet pomimo faktu, że cała delegacja łotewska, która negocjowała porozumienia z Rosjanami składała się z agentów KGB. To stan permanentny - Moskwa zawsze chciała coś zyskać. Nie przeszkadza to w postrzeganiu przez prawicę w słowach Birkavsa propagandy, która ma na celu stworzyć jego obraz jako patrioty. Sytuacja stała się jeszcze bardziej poważna wobec wojny czeczeńskiej. Wszyscy są przekonani, że po Czeczeni przyjdzie kolej na państwa bałtyckie. I stąd impeatyw, przynajmniej dla prawicy, członkostwa w NATO. Jakie jest stanowisko Łotwy wobec poszczególnych rozbieżności interesami Moskwy? - granica (region Aberne) - na razie nie dyskutujemy na ten temat - porozumienia o wolnej wymianie - nie zostało wprowadzone w życie przez Moskwę, Łotysze chcieliby z niego korzystać, ale bez płacenia ceny poddaństwa, Moskwa chciałaby posłużyć się nim do wywierania presji politycznej - naturalizacja - zaczęła się i trwać będzie 10 lat, ale Moskwa chce zawsze osiągnąć wariant 0 (jeśli nadejdzie prawica, ustawa zyska mandat) - oficerowie - którzy powinni byli opuścić Łotwę, a wciąż w niej przebywają, rządzący mają nadzieję, że wyjadą - repatriacja - prawica narodowa chce rozpocząć ten proces, Latvijas cels milczy, Moskwa odmawia jakiejkolwiek formy repatriacji - podpisane umowy - oczekuje się, że Moskwa zacznie je wypełniać Najważniejszy jest problem repatriacji. Stosunki z Europą W październiku 1994 zostało powołane biuro integracji z UE, stworzone, by popierać integrację z rynkiem europejskim. W lutym nie wiedziano jeszcze jak będzie funkcjonować to biuro i jakie będą jako praktyczne powinności. Odnowiliśmy pomieszczenie w MSZ przeznaczone na biuro i wybraliśmy personel. Rozmawiałem z Eduardsem Stipransem, który razem z Dace Krievane kieruje grupą ekspertów, którzy kolejno pracują dla biura przygotowując teksty porozumień do podpisania z UE. Struktura jest zatem dwupoziomowa: biuro i grupa ekspertów (tłumaczy, prawników ekonomistów). Biuro kierowane jest przez Elitę Bernane i podlega MSZ. Jego podstawowym zadaniem działanie w celu uzgodnienia prawa łotewskiego z tym obowiązującym w UE i jego wymaganiami, by Łotwa była gotowa do członkostwa w UE i nie traciła czasu. W zasadzie każdy projekt ustawy powinien być analizowany przez biuro pod kątem zgodności z ustawodawstwem UE. Ustawa może być przyjęta jeśli zgodna jest z normami europejskimi. Eksperci gromadzą informacje (widziałem np dokumenty z Warszawy na temat wstąpienia Polski do UE), przygotowują tłumaczenia dokumentów z Brukseli, analizują sytuację prawną, prowadzą korespondencje biura, utrzymują kontakty z podobnymi grupami w Estonii i na Litwie. Według Stripansa Łotysze zanalizowali sytuacje prawną, a Estończycy tego nie zrobili i dlatego oba państwa, mimo większego zaawansowania reform w Estonii w porównaniu z łotewskimi są na tym samym poziomie. Najpoważniejszym problemem jest brak informacji. Chcielibyśmy otrzymywać z Brukseli wszystkie informacje na temat UE. Chcielibyśmy osiagnąć porozumienie na temat członkostwa w UE w pierwszej połowie 1995, podczas przewodnictwa Francji i zakończyć okres przejściowy w 1999, aby dogonić w wyścigu do UE Grupę Wyszehradzką i znaleźć się na mecie razem z tymi czterema państwami. Jesteśmy realistami i pragmatykami i nie stawiamy żadnych warunków naszego członkostwa w UE, zwłaszcza na płaszczyźnie gospodarczej. Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę, że Unia nie zmieni swojej polityki rolnej (common agriculture policy) czy przemysłowej. To my chcemy dostosować się do wymagań UE. Oczekujemy zaś, że Unia da nam bezpieczeństwo i stabilizację. To są nasze dwa podstawowe cele, zwłaszcza biorąc pod uwagę sytuację w Rosji. Obecnie wielkość wymiany handlowej z UE jest równa tej z byłym ZSRR. Chcemy się przeorientować na rynek zachodni. Stopniowe dołączanie do UE, które wynika ze zgody na członkostwo, pozwoli nam zwiększać i osiagnąć stopniowo niezbędny poziom jakości naszej produkcji, standardy i normy weterynaryjne i sanitarne i będziemy zdolni konkurować z producentami zachodnimi. Stosunki gospodarcze z zachodem Produkcja rolna Łotwy jest tak niewielka, że nie stanowi konkurencji na rynku zachodnim. Zgadzamy się na import produktów zachodnich, ale na warunkach równych z tymi obowiązującymi nasze wyroby, bez dumpingu i subwencji. Studiujemy ustawy o polityce antysubstydialnej i metodach dumpingowych, ale nie mamy doświadczenia. Minister finansów zajmuje się rozszyfrowywaniem metod i praktyk dumpingowych i szukaniem sposobów na przeciwdziałanie im. Estończycy są bardziej liberalni niż my. My nie chcemy stawiać przed sobą zadań, których potem nie będziemy w stanie wypełnić. Tam gdzie widzimy, ze nie ma sensu znoszenie ograniczeń, nie robimy tego. Najważniejsze dla nas są produkty mleczne, mięso i niektóre rodzaje zbóż. Dla innych produktów nasz rynek jest otwarty. Nasza polityka rolna jest w trakcie przystosowywania się do wymagań UE. Ziemnieki i Tautsaimnieki nie są kompetentni w związku z tym ich argumenty popierające protekcjonizm są łatwe do obalenia.

Autor publikacji: 
INTERMARIUM: