Nowa ordynacja wyborcza (2002)

Aneta Piątek NOWY UKŁAD SIŁ Wybory w Czechach, w czerwcu 2002 roku odbędą się prawdopodobnie według nowej ordynacji wyborczej. 6 kwietnia 2000 roku Sejm zaaprobował projekt zmian ordynacji przedstawiony przez ODS Vaclava Klausa i socjaldemokratów premiera Milosza Zemana i przesłał go do dyskusji w komisjach parlamentarnych. Zmiany w ordynacji uprzywilejowują partie większe, kosztem ugrupowań mniejszych. Wprowadzenie zmian pozwoli na utworzenie większościowej koalicji 1+1 tzn. z udziałem jednej silnej partii i jednej mniejszej. Vaclav Klaus wierzy, że po wyborach parlamentarnych, ODS uda się stworzyć koalicję rządzącą z jedną z mniejszych partii, najchętniej z Unią Wolności. Opiera swe plany na wynikach sondaży opinii publicznej przeprowadzonych w marcu 2000. Według nich w wyborach zwyciężyłaby ODS, z wynikiem w granicach 24-25,5 proc. Rządzący socjaldemokraci przegraliby, według tych sondaży nie tylko z ODS ale i z komunistami. Przeciwko zmianie prawa wyborczego, prowadzącego do ograniczenia roli mniejszych partii w parlamencie, lub nawet do ich eliminacji, występowała koalicja czterech partii opozycyjnych wobec powstałego w Czechach układu (mniejszościowy rząd socjalistów faktycznie wspierany przez ODS): ludowców, ODA, Unii Wolności i pozaparlamentarnej Unii Demokratycznej. „Opozycyjna czwórka” ma nadzieję, że trudniej będzie przeforsować zmiany w prawie wyborczym w Senacie. Biorąc pod uwagę fakt, iż socjaliści i ODS posiadają w senacie 49 mandatów, a do przegłosowania projektu ustawy potrzebna jest większość 2/3 głosów może się okazać, ze owemu tandemowi zabraknie jednego głosu do przyjęcia projektu. Być może dojdzie jednak do kompromisu miedzy ODS-CzSSD i „czwórką”. Na zmianie prawa wyborczego skorzystać mogą i mniejsze partie, pod warunkiem jednak, że pójdą do wyborów tworząc koalicję wyborczą, coś w rodzaju polskiego AWS. Według wyników innego sondażu, gdyby wybory odbywały się pod koniec marca 2000, a opozycyjnym małym partiom udało się utworzyć koalicję w wyborach zwyciężyłaby właśnie „czwórka” z wynikiem 28,2 proc. głosów. Świadomość konieczności szybkiej integracji istnieje w jej szeregach. Przewodniczący Unii Wolności, Karl Kuhnl, bardziej niż na ODS stawia na współpracę z ODA i Unią Demokratyczną. Natomiast ludowcy rozważają samodzielny start w wyborach. Nie wiadomo też, czy „czwórce” uda się wypracować wspólny program wyborczy. Kolejną zmianą nad jaką debatował czeski parlament, był projekt ODS i CzSSD wprowadzenia ograniczeń w i tak małych pełnomocnictwach prezydenta. Według wprowadzonych zmian, prezydent po wyborach parlamentarnych lub dymisji rządu, wyznacza zadanie tworzenia gabinetu przedstawicielowi partii, która w wyborach zdobyła najwięcej głosów. Jeżeli próba się nie powiedzie do formowania gabinetu przystępuje przedstawiciel drugiej z kolei pod względem uzyskanych głosów w wyborach partii. Jeżeli po raz drugi nie uda się sformowanie gabinetu, kandydata na stanowisko premiera wyznacza sejm. Prezydent, jeżeli nie mógłby dłużej niż sześć miesięcy sprawować swojego urzędu automatycznie zostałby zwolniony z pełnionej funkcji. Warto zwrócić uwagę, ze przy okazji wprowadzenia zmian w uprawnieniach prezydenta, dokonano też faktycznego podporządkowania parlamentowi Czeskiego Banku Narodowego. Powszechnie wiadomo, że relacje Havel-Klaus i Havel-Zeman nie są najlepsze. Od kilku tygodni toczy się spór między prezydentem Havlem, a premierem Zemanem w sprawie działalności specjalnych oddziałów policji do walki z korupcją i zorganizowaną przestępczością. Prezydent Havel ostro krytykował działalność rządu, a także formułę porozumienia ODS-CzSSD. Próby ograniczenia roli prezydenta bezpośrednio uderzą raczej w następcę Vaclava Havla. A tym następcą może być... Vaclav Klaus.

INTERMARIUM: