ŁUŻYCE

ŁUŻYCE

Dzisiejsze Dolne i Górne Łużyce - Lużice obejmują obszar 20 tysięcy km kw. i stanowią pozostałość terenów zasiedlonych w VI wieku przez Serbów Łużyckich, którzy wówczas zamieszkiwali przestrzeń między linią biegnącą od Frankfurtu nad Odrą przez Köpenick, Jüteborg do Barby nad Łabą a pasmem gór północnoczeskich oraz rzekami Bóbr na wschodzie i Soławą (Salą) na zachodzie. Dolni Łużyczanie mieszkali na Ziemi Lubuskiej i za Nysą w Księstwie Żagańskim na Dolnym Śląsku do XVIII wieku, kiedy ostatecznie ulegli germanizacji.

Obecnie Dolne Łużyce obejmują powiaty: Grodk (Spremberg), Kalawa (Calau), Chośebuz (Cottbus), Barszć (Forst), Gubin (Guben) i Lubin (Lübben) w Brandenburgii, zaś Górne Łużyce powiaty: Kamjene (Kamenz), Budyszin (Bautzen), Niska (Niesky) i Lubij (Löbau) w Saksonii.

Łużyczanie albo Serbołużyczanie należą do Słowian Zachodnich; najbardziej spokrewnieni byli ze zgermanizowanymi Serbami połabskimi. Łużyczanie mówią dwoma językami: górno i dolno -łużyckim. Pierwszy, bardziej zbliżony do czeskiego i słowackiego, zna około 50 tysięcy osób zamieszkujących w regionie Budziszyna (Budyszin), natomiast drugi, spokrewniony bardziej z językiem polskim, około 30 tys. osób żyjących w rejonie Chociebuża (Chośebuz).

Obodrzyce, Wieleci i Pomorzanie ostatecznie ulegli germanizacji między XIII I VIII wiekiem, natomiast Łużyczanom udało się przetrwać dzięki przynależności ich ziem do królestwa Czech. Po przejściowym przyłączeniu do Polski całych Łużyc (1018-1031) oraz Łużyc Górnych do Czech (1076-1253), Łużyce weszły w skład Saksonii, a następnie zajął je Jan Luksemburski (Górne w 1319 i 1329) i Karol IV (Dolne w 1368). Po utracie przez Luksemburgów Brandenburgii (1415), odpadła wraz nią część Łużyc Dolnych (Chociebuż). W 1619 roku Łużyce czeskie wzięły udział w powstaniu antyhabsburskim, by w toku wojny trzydziestoletniej znaleźć się w granicach luterańskiej Saksonii (pokój praski 1635), ale pewne związki z Czechami pozostały nadal, gdyż arcybiskupowi praskiemu podlegało 10 tysięcy łużyckich katolików. Stanowili oni wówczas jedynie 10% ogółu Łużyczan i zamieszkiwali w dobrach biskupstwa św. Piotra w Budziszynie oraz klasztoru Mariańskiej Gwiazdy.

Część Dolnych Łużyc należąca do Prus była silnie germanizowana; w 1667 roku elektor brandenburski zarządził «całkowite usunięcie wendyjskich [tj. serbskich] kaznodziejów», a w 1735 roku ostatecznie wyparto język łużycki ze szkoły, Kościoła i życia publicznego. W Górnych Łóżycach protestanckie Stany Krajowe udzielały natomiast pomocy w wydawaniu łużyckich książek kościelnych, by osłabić katolicyzm części Łużyczan (1668-1728).

W wyniku reformacji i współzawodnictwa wyznaniowego powstał język literacki, ale aż w trzech odmianach: dolnołużyckiej oraz górnołużyckiej katolickiej i protestanckiej. Szkoły zimowe i pokątne istniały na wsiach od czasów reformacji do XVIII wieku (pierwsza elementarba szkoła łużycka w Bdziszynie działała od 1540 do 1821 roku)

W 1716 roku utworzono w Lipsku Wendyjskie Towarzystwo Kaznodziejskie «Sorabia», a w 1728 roku katoliccy księża Simonowie założyli w Pradze seminarium duchowne dla Serbołużyczan, które działało aż do lat dwudziestych XX wieku. W Lipsku kształcono pastorów ewangelickich w języku ojczystym od 1716 roku (Nowy Testament przetłumaczono na serbołużycki już w 1548 roku). Pod koniec XVIII wieku zaczęła wychodzić w Saksonii pierwsza gazeta w języku górnołużyckim.

W okresie napoleońskim całe Łużyce zostały włączone do Saksonii, ale Kongres Wiedeński (1815) zdecydował o pozostawieniu przy niej jedynie południowo-zachodniej części Łużyc Górnych (Budziszyn), natomiast całe Łużyce Dolne i część północno-wschodnich Łużyc Górnych zostały przekazane Prusom; pierwsze włączono do Brandenburgii, zaś drugie do Prowincji Śląskiej. W tym czasie w Saksonii żyło 50 tysięcy Łużyczan, zaś w Prusach około 200 tysięcy, W Brandenburgii dopuszczono wprawdzie posługiwanie się łużyckim w niższych klasach, ale kładziono nacisk na szybkie przechodzenie na język niemiecki i kontynuowano germanizację (zmiana nazwisk, nazw miejscowych, itp.), co doprowadziło do całkowitego zniemczenia północnej części Łużyc Dolnych.

W saksońskiej części Łużyc Górnych (margrabstwo Luzytanii) nacisk germanizacyjny był słabszy; pastor H. Lubjenski opracował tu gramatykę łużycką, a w 1835 roku dzięki staraniom A. Klina wprowadzono w gminach łużyckich obowiązek nauki czytania i religii w tym języku. Nic więc dziwnego, że w latach czterdziestych XIX wieku pod wpływem niemieckiego romantyzmu (Herder) serbski ruch narodowy (wozrodźenje - odrodzenie) rozwinął się najpierw w Saksonii. Pomocy udzielali mu działacze czescy i polscy. W 1839 roku uczniowie budziszyńskiego gimnazjum założyli pierwszą organizację narodową «Societes Slavica Budissinensis» i nawiązali kontakty z Janem Kollárem oraz Liudovitem Szturem. Wkrótce zaczęto wydwać gazetę «Tydźenska Novina», a w 1847 roku założono Macierz Serbską - Maćica Serbska (na Dolnych Łużycach Macierz powstała dopiero w 1880 roku). Ośrodkiem łużyckich studentów stała się Praga, gdzie działało ich stowarzyszenie « Serbowka » (1846). Przywódca ruchu narodowego Arnoszt Smoler studiował u profesorów Purkyniego i Czelakovskiego.

W 1848 roku Macierz Łużycka wystosowała petycję do króla saskiego o zagwarantowanie praw narodowych i kulturalnych, ale Łużyczanie byli za słabi by wziąć udział w samym ruchu rewolucyjnym. Po «Wiośnie Ludów» król saski zezwolił na nauczanie języka serbołużyckiego w szkołach niższych (1849) i gimnazjach oraz jednym seminarium katolickim (1851), a także na łużyckie nabożeństwa w Dreźnie.

W okresie rewolucji ruch narodowy objął także Dolne Łużyce. W 1848 Chociebużu rozpoczęto wydawanie własnego pisma « Bramborski Serbski Casnik » («Brandenburska Gazeta Łużycka») oraz powołano katedrę języka serbołużyckiego przy tutejszym gimnazjum (1857). Mimo germanizacji, w 1849 roku w Prusach deklarowało swą narodowość 92 tysiące Łużyczan.

Ogólna liczba Łużyczan ustabilizowała się na poziomie 164 tysięcy (1840/1841 i 1858/1861), a nawet nieco wzrosła (166 tysięcy w latach 1880/1884), ale od końca XIX wieku germanizacja poczyniła nieodwracalne postępy; w 1904/1905 roku było 146 tysięcy Łużyczan, a w latach 1936/1938 już tylko 111 tysięcy. Stało się tak dlatego, że zasadnicza masa ludności słowiańskiej z Dolnych Łużyc nie przyjęła serbskiej świadomości narodowej, pozostała narodowo obojętna i uległa asymilacji. Jedynie katolicy z Górnych Łużyc zyskali własną świadomość narodową.

Około 1870 roku wraz z wejściem na scenę nowego pokolenia, uformował się ruch młodołóżycki, kierowany przez językoznawcę Arnoszta Muka i duchownego katolickiego Jakuba Barta-ĺiszinskiego. Wzorował się on na ruchu młodoczeskim. Młodołużyczanie organizowali od roku 1876 zjazdy studenckie (schadźowanki), wydawali pismo « Lipa Łużycka » i bardziej upolityczniali ruch, podczas gdy Starołużyczanie z Macierzy ograniczali się do działalności się naukowej, litrackiej i językoznawczej. Ich zasługą było wybudowanie Serbskiego Domu w Budziszynie (1897-1904). Oba nurty należały jednak do obozu konserwatywnego, co zabezpieczało je przed represjami ze strony władz saskich.

W 1912 roku założono Domowinę (Ojczyzna) - organizację grupującą wszystkie stowarzyszenia i związki łużyckie - która pełniła rolę reprezentacji Serbołużyczan.

Próba utworzenia w 1919 roku własnego, łużyckiego państwa ściśle związanego z Czechosłowacją, zakończyła się niepowodzeniem. Na Kongresie Wersalskim Edvard Benesz w imieniu Czechosłowacji postulował przyłączenie Łużyc do tego kraju. Za tym samym rozwiązaniem lub za autonomią w ramach Niemiec wypowiedział się przywódca Łużyczan Arnoszt Bart, jednak delegacji łużyckiej na Konferencję Wersalską nawet nie dopuszczono.

W okresie weimarskim w Prusach nie dopuszczono języka łużyckiego do szkół, natomiast ustawa szkolna saska z 1919 roku wprowadziła minimum 2 godziny tygodniowo (od 5 klasy 3 godziny) nauki czytania, pisania i śpiewu po łużycku.

W okresie hitlerowskim bezwzględna germanizacja spowodowała spadek liczny Łużyczan do ok. 80 tysięcy. W 1937 roku zdelegalizowano Domovinę i zakazano wszelkiej działalności serbskiej. W następnym roku wydano zakaz nauczania języka serbskiego, który ostały się jedynie w ograniczonej mierze w Kościele.

W październiku 1945 roku rząd krajowy Saksonii nakazał podjęcie nauczania języka łużyckiego w 33 szkołach (175 klsach). W Budziszynie (1947) i Chociebużu otwarto łużyckie szkoły średnie.

Po wojnie działacze łużyccy podzielili się na trzy opcje; Domowina, kierowana przez Pawoła Nedę, dążyła do autonomii w ramach państwa niemieckiego; Łużycko-Serbski Komitet Narodowy w Pradze zabiegał o przyłączenie do Czechosłowacji, natomiast grupa, która w latach trzydziestych studiowała w Polsce m. in. działacze narodowi Wójciech Kóczka, Pawoł Nowotny, Anton Nawka oraz współpracujący z Polakami na terenie Niemiec Jurij Cyż, chciała oprzeć niepodległe Łużyce o Polskę. Utworzyli oni w Budziszynie Serbołużycką Radę Narodową i Serbołużycki Komitet - rząd kierowany przez Jurija Cyża.

Początkowo czechosłowaccy komuniści poparli żądania Łużycko-Serbskiego Komitetu Narodowyego. Jeszcze czeski rząd emigracyjny proponował aliantom jeszcze w memorandum z 23 listopada 1944 roku, by Serbowie mogli starać się po zakończeniu wojny o obywatelstwo czechosłowackie i przesiedlać się do regionów, z których wysiedlono by ludność niemiecką. Praga organizowała obozy wakacyjne dla młodzieży łużyckiej, otworzyła na granicy w Varnsdorfie gimnazjum łużyckie, skąd wyszedł trzon nowych nauczycieli dla szkół łużyckich, założyła drukarnię, nadawała audycje radiowe i do 1948 roku udzielała pomocy finansowej Domowinie. Główną organizacją prołużycką było Stowarzyszenie Przyjaciół Łużyc - Spolecznost Przátel Lużice

Po przejściu władzy przez komunistów akcja prołużycka musiała ulec zakończeniu wobec negatywnego stosunku Stalina do idei wyodrębnienia Łużyc.

Próby Łużyczan oparcia się o Polskę także nie powiodły się, chociaż początkowo Polski Związek Zachodni, podległy MSZ i Ministerstwu Ziem Odzyskanych, propagował przesunięcie granicy na 30 km na zachód od Odry i Nysy Łużyckiej. Od sierpnia 1945 roku MSZ traktował kartę łużycką jako przetargową. Zaznaczym, iż w praktyce oderwanie Łużyc oznaczałoby wyodrębnienie obszaru zamieszkałego wówczas przez 500 tys. ludności w tym ponad 400 tys. Niemców.

Poznański zarząd okręgowy PZZ zwrócił się do MSZ o poparcie dążeń Serbów o wyodrębnienie się pod hasłem: «Wolne Łużyce pod wspólną opieką Polski i Czechosłowacji». 30 sierpnia 1945 roku powołano przy PZZ referat łużycki kierowany przez Antona Nawkę PZZ (od 2 stycznia 1946 działał on oficjalnie przy Prezydium Komitetu Słowiańskiego). Referat prowadził akcję stypendialną, kolonie.dla dzieci łużyckich i inicjował zakładanie komitetúw prołużyckich w Polsce. Niemcy nie dopuścili natomiast do otworzenia gimnazjum łużyckiego w Zgorzelcu zamykając na tym odcinku granicę.

12 września 1945 roku powstał niezależny Akademicki Związek Przyjaciół Łużyc «Prołuż», który wkrótce liczył już 3 tys. członków. Domagał się on od Krajowej Rady Narodowej uznania Serbołużyckiego Komitetu w Budziszynie jako oficjalnej reprezentacji narodu łużyckiego i stworzenia Wolnych Łużyc w oparciu o Polskę (15 maja 1946).

W styczniu 1946 roku Serbołużycka Rada Narodowa zwróciła się o pomoc do Prezydenta KRN w walce o wolność Łużyc, a w lutym MSZ przyjął jej przedstawiciela Pawoła Kóczkę, po czym w kwietniu przybył do Warszawy stały przedstawiciel Rady, Pawoł Cyż. Jako reprezentant rządu łużyckiego Jurija Cyża, miał on zabiegać o polską pomoc gospodarczą.

Na początku 1947 roku, zgodnie z wolą Stalina, komuniści polscy poparli koncepcję autonomii Łużyc w obrębie Niemiec, w odpowiedzi na co Pawoł Cyż opuścił Polskę marcu. Wizyta przedstawicieli Serbołużyckiej Rady Narodowej, Wójciecha Kóczki i Arnoszta Czernika w Warszawie w dniach 15-21 maja była więc już spóźniona. 3 listopada na polecenie władz rozwiązano Radę Naukową PZZ do Sprwa Łużycoznawchych, a w maju 1949 roku aresztowano prezesa i wiceprezesa Prołużu, A. Matyniaka i J Szymańskiego, co położyło kres działalności tej organizacji. W 1950 roku rozwiązano 130 placówek prołużyckich.

W 1947 roku uległa też likwidacji Serbołużycka Rada Narodowa; Jurij Cyż wyemigrował do Pragi, gdzie zmarł jesienią tego roku, a Wójciech Kóczka przeniósł się na stałe do Poznania.

23 marca 1948 roku sejm saski uchwalił ustawę o ochronie praw ludności łużyckiej i nauczaniu w szkołach podstawowych i średnich języka łużyckiego. We wrześniu 1950 roku postanowienia te zaakceptował również rząd Brandenburgii w formie instrukcji. NRD przyznała Łużyczanom autonomię kulturalną, wprowadzono dwujęzyczne napisy, ale reaktywowana Domowina stała się instrumentem SED, zwłaszcza od kiedy w grudniu 1950 roku przedwojennego działacza Nedę zastąpił na stanowisku jej przewodniczącego komunista łużycki Kurt Kjenć.

Zgodnie z wytycznymi ministerstwa oświaty NRD z 9 kwietnia 1952 roku na terenach zamieszkałych przez Łużyczan wprowadzono podział na szkoły z łużyckim językiem nauczania - typ A i z nauczaniem języka łużyckiego jako przedmiotu - typ B. Nauczycieli dla szkół podstawowych przygotowywał Łużycki Instytut Pedagogiczny w Budziszynie, a dla szkół średnich Uniwersytet w Lipsku. W 1951 roku założono Budziszyński Instytut Badań Serbołużyckich, a w roku następnym Instytut Serbołużycki na Uniwersytecie Drezdeńskim. Sfinasowano też wydawanie dziennika w języku serbołużyckim « Nowa Doba ».

Do 1963 roku liczba uczniów pobierających naukę języka łużyckiego stale wzrastała i w szczytowym momencie wyniosła 12 tys. 2 października 1962 roku ministerstwo oświaty wydało jednak nowe wytyczne; w szkołach typu A niemiecki wyparł łużycki od klasy piątej, natomiast matematykę przedmioty przyrodnicze, politechniczne i wiedzę obywatelską wykładano wyłącznie po niemiecku. Siódme postanowienie o realizacji ustawy o oświacie ludowej z 30 kwietnia 1964 roku uznało naukę języka łużyckiego za nieobowiązkową i odtąd wymagano pisemnego zgłoszenia rodziców. W konsekwencji tych zmian w 1964 roku liczba uczących się języka łużyckiego spadła do 3 tys.uczniów. Od połowy lat siedemdziesiątych liczba uczniów pobierających naukę języka łużyckego znów powoli wzrastała i doszła do 6 tys. w roku szkolnym 1989/1990, po czym ponownie spadła.

Osiedlanie Niemców deportowanych z Europy Wschodniej na terenie Łużyc i rozwój miast, a zwłaszcza związana z industrializacją likwidacja wiosek łużyckich, na miejscu których budowano kopalnie odkrywkowe węgla brunatnego, spowodowały, że Serbowie stanowią obecnie znikomą mniejszość na Łużycach, gdyż liczba Niemców zamieszkujących ten obszar wynosi miliom. Wyróżnić można pięć głównych skupisk Łużyczan: 10 tys. Dolnych Łużyczan w wioskach położonych na północ od Chociebuża, 7 wsi ewangelickich w pobliżu Białej Wody, kilkanańcie mocno zniemczonych wsi wokół Wojerec, 15 tys. Górnych Łużyczan w 7 parafiach katolickich w trójkącie Budziszyn - Kamieniec - Wojerec, gdzie stanowią większość i parę tys. w Budziszynie.

Według badań przeprowadzonych pod koniec lat 1980-tych przez Instytut Serbski z Budziszyna język serbski rozumie 80 tysięcy osób, mówi nim około 67 tysięcy, czyta po serbsku 51 tysięcy i pisze 27 tysięcy. Szacuje się, że serbski jest językiem ojczystym dla 40-50 tysięcy obywateli, zaś narodowość serbską deklaruje około 45-50 tysięcy osób (liczby maksymalne), ale na Dolnych Łużycach są to głównie ludzie starsi. W regionie katolickim Górnych Łużyc mieszka około 15-20 tysięcy Serbów. Te 15 tysięcy mówiących po górnołużycku katolików stanowi 23% łużyckiego elementu etnicznego, podczas gdy w 1880 roku stanowili tylko 10%. Mówiący po dolnołużycku w stosunku do całego łużyckiego elementu etnicznego najprawdopodobniej stanowią mniej niż 20%, co oznacza, że blisko 60% Łużyczan posługuje się na codzień niemieckim. Dolni Łużyczanie rozumieją jeszcze po łużycku, lecz w praktyce nie używają już dawnego języka. Proces utraty przez nich języka dolnołużyckiego jest już nieodwracalny.

W 1985 roku rozpoczął się na Łużycach ruch przeciwko niszczeniu środowiska historycznego Łużyczan, powodowanego przez rozbudową kopalń odkrywkowych węgla brunatnego. Jego rzecznikiem był literart Jurij Koch. W listopadzie 1989 roku powstało Łużyckie Zgromadzenie Narodowe, które postawiło sobie za cel odnowienie Domowiny i reprenzentowanie interesów ludności łużyckiej. 11 października 1990 roku przywrócono Macież Łużycką, jej pierwszym przewodniczącym został ksiądz superintendent Gerhardt Wirth, członek Macierzy w latach trzydziestych.

W układzie zjednoczeniowym Niemiec zawarto gwarancje ochrony i wspierania Łużyczan. Po zjednoczeniu Niemiec Serbowie postulowali utworzenie nowego Landu - Łużyce; mieszkańcy kilku powiatów okręgu chciebużskiego głosowali za przyłączeniem do Saksonii, ale nie dało to żadnych rezultatów. W marcu 1990 roku przywrócono tradycyjny podział na Landy. W październiku 1991 roku utworzono Fundację na rzecz Narodu Łużyckiego, finansowaną przez rząd centralny i rządy krajowe Saksonii i Brandenburgii. Fundacja z kolei łoży na działalność kulturalną: prasę (m.in. dziennik «Serbske Nowiny»), audycje radiowe w obu językach, programy telewizyjne na Dolnych Łużycach, szkolnictwo, teatr zawodowy itp. W sumie dotacje wynoszą 36 milionów marek. Pełnomocnikiem d/s łużyckich został dr Simon Brezan.

Saksonia i Brandenburgia zagwarantowały Łużyczanom prawa mniejszościowe. W swych konstytucjach, przyjętych w 1992 roku, określiły ich jako « sorbisches Volk » - naród serbski. CDU prowadzi zręczną politykę personalną wciągając Serbołużyczan do współdziałania, ale odrzuca ich główny postulat by w konstytucji RFN odróżnić przynależność narodową i państwową. W myśl prawa każdy obywatel RFN jest bowiem Niemcem nie tylko w sensie politycznym ale również narodowym, natomiast Łużyczanie chcieliby być traktowani jako obywatele niemieccy narodowości łużyckiej, podobnie jak Niemcy na Opolszczyźnie są uznawani za obywateli polskich narodowości niemieckiej.

Do Bundestagu wybrano dwie Łużyczanki; jedną z listy CDU, a drugą z ramienia SPD.

Ustawa szkolna Saksonii dała prawo pobierania nauki w języku łużyckim oraz uczenia się łużyckiego jako języka ojczystego, drugiego lub obcego. Szkoły typu A przemianowano na łużyckie i wprowadzono w nich obowiązkową naukę języka łużyckiego. W szkołach podstawowych tego typu wszystkie przedmioty wykładane są po łużycku z wyjątkiem języka niemieckiego. Łużycki stał się przedmiotem maturalnym i w saksońskich i brandenburskich szkołach dla Łużyczan wykładany jest od klasy pierwszej do dwunastej.

Od czerwca 1992 roku we wszystkich szkołach Saksonii podaje się wiadomości o historii i kulturze Łużyczan.

W styczniu 1993 założono Łużyckie Towarzystwo Szkolne, które ma za zadanie propagować naukę łużyckiego i bronić interesów serbskich w szkolnictwie. W wielu wypadkach naukowa terminologia łużycka jednak nie istnieje i sami Serbowie są zmuszeni rozmawiać między sobą na tego typu tematy po niemiecku.

Ewangeliccy Łużyczanie należą do trzech Kościołów. W Kościele Ewangelickim Berlina i Brandenburgii znajdują się parafie dolnołużyckie z okolic Chociebuża. Msze w języku łużyckim w 15 tutejszych parafiach odprawia trzech pastorów, ale liczba wiernych nie przekracza 120 osób.

Ewangelicy górnołużyccy z okolic Białej Wody, Mużakowa i Wojerec należą do Kościoła Ewangelickiego Prowincji Śląskiej.

W Ewangelicko-Luterańskim Kościele Krajowym Saksonii w okolicach Budziszyna używa się języka górnołużyckiego i msze łużyckie odprawia trzech pastorów.

Katolicy zamieszkali w parafia św Piotra w Budziszynie oraz w parafiach: Chrósćicy, Njebelczicy, Wotrow, Radwor, Ralbicy, Baćoń i Zdźier (trójkąt Budziszyn - Kamieniec - Wojerec), należą do diecezji Drezdeńsko-Miśnieńskiej i Zgorzeleckiej.

Mimo, że katoliccy Łużyczanie nie zostali ogarnięci asymilacją, to jednak wydaje się, że Serbowie łużyccy znikną w ciągu następnego pokolenia z przyczyn ściśle demograficznych.

Autor publikacji: 
INTERMARIUM: 
MNIEJSZOŚCI I RUCHY NARODOWE: