KWESTIA ZAOLZIA I ŚLĄSKA

Na terenie styku Czech, Moraw i Słowacji, dawnego Śląska czeskiego i Polski uformowało się odrębne Księstwo Cieszyńskie. Weszło ono w skład Korony Czeskiej w 1327 roku. W wieku XVI językiem urzędowym był czeski. W XIX wieku wśród wieloetnicznej i częściowo obojętnej jeszcze pod względem narodowym ludności Cieszyńskiego rywalizowały ze sobą świadomość polska, czeska, morawska, śląska i niemiecka. Za Czechów uważali się przede wszystkim mieszkańcy obszaru położonego wzdłuż rzeki Ostrawicy. Pod koniec XIX wieku proces industrializacji spowodował napływ m.in. 60 tysięcy polskich robotników z Galicji, w czym Czesi upatrywali później przyczynę przewagi żywiołu polskiego na terenach spornych. Na Górnym Śląsku czeski był językiem urzędowym od XV do połowy XVII wieku, zaś w Raciborskim i Opawskim do pierwszej połowy XVIII wieku. W 1869 roku w Opawskim kraju Czeskiego Śląska mieszkało 216 tysięcy Niemców i 62 tysiące Czechów (22,5%), natomiast w 1861 roku na Śląsku Pruskim Czesi stanowili 4,55% (51 tysięcy), ale w okręgu raciborskim - 34,7%, głubczyckim - 10,5%, Opolu - 1,6%. W 1905 roku Czesi tworzyli 41,9% ludności okręgu raciborskiego (50 tysięcy) wobec 47,5% Polaków i 9,7% Niemców oraz 10% mieszkańców głubczyckiego (6 tysięcy). Ta ludność czeska określała się jako Morawiacy - Moravci (nie mylić z Morawianami). Według spisu z 1910 roku na obszarze Śląska Cieszyńskiego (2.282 km2) zamieszkiwało 435 tysięcy osób, z czego 55% stanowili Polacy, 27% Czesi i 18% Niemcy. Polacy przeważali w powiatach bielskim, cieszyńskim i w większości frysztackiego, Czesi we frydeckim i w części frysztackiego, natomiast Niemcy mieszkali na północnym zachodzie oraz w miastach Bielsku i Białej (dziś Bielsko-Biała). Jeśli wziąć po uwagę tylko powiat (okres) cieszyński, to w 1910 roku na 294 tysiące ludności Polacy stanowili 48,8%, Czesi 40% i Niemcy 11,2%. Już według statystyk czeskich z 1921 roku na 311 tysięcy ludności powiatu cieszyńskiego Polacy stanowili 29,5%, Czesi 60,5% i Niemcy 8,5%. Według Czechów po 1921 roku część osób obojętnych narodowo lub o lokalnej, śląskiej świadomości, mieszkająca poza strefą Ostrawicy, przyłączyła się do Czechów, zdaniem Polaków był to wynik czechizacyjnego przymusu.

16 maja 1918 roku w Pradze delegacja polska i czeska przyjęły zasadę etnograficzną podziału śląska Cieszyńskiego, faworyzującą Polaków, a nie historyczną, która uprzywilejowałaby Czechów. Polska Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego powołana przez organizacje polskie (19.10.1918), objęła władzę nad powiatami bielskim, cieszyńskim i frysztackim, zaś polscy żołnierze z koszar w Cieszynie opanowali miasto (30.10.1918). Następnie Rad i Zemsky Narodní Vybor pro Slezko (Krajowy Komitet Narodowy dla Śląska), utworzony przez stronę czeską (31.10), podzieliły Księstwo (5.11) zgodnie z zasadą etnograficzną; powiaty bielski, cieszyński oraz większość frysztackiego, w tym miasto Cieszyn, Trzyniec, Karwina z Zagłębiem i Bogumin z węzłem kolejowym przypadły Polsce. Na obszarze 1800 km kw. mieszkało tu 300 tysięcy ludności, z czego Polacy stanowili 73%, Niemcy 22% i Czesi 5%. Czechy uzyskały 500 km kw. i 140 tysięcy ludności, z czego Czesi stanowili 70%, Polacy 20% i Niemcy 10%. Ostateczne rozgraniczenie miało być jednak jeszcze przedmiotem porozumienia obu rządów. Podział etnograficzny pozbawił Czechosłowację zagłębia węglowego i jedynej wówczas linii kolejowej łączącej Czechy ze Słowacją i był sprzeczny z ówczesną czeską ideologią państwową, która głosiła jedność wszystkich ziem korony czeskiej. 28 września 1918 roku Benesz i francuski minister spraw zagranicznych Stephen Pichon podpisali układ o państwie czechosłowackim « w granicach jego byłych prowincji historycznych », co oznaczało francuskie poparcie dla roszczeń czeskich do całego Śląska Cieszyńskiego i stało w sprzeczności z czesko-polskim porozumieniem z 16 maja oraz późniejszym lokalnym z 5 listopada. Rząd w Pradze zapowiedział włączenie całego Śląska Cieszyńskiego (31.10), a pod koniec listopada premier Kramarz unieważnił umowę lokalną między polską Radą i czeskim Vyborem. Czesi chcieli też by wojska Ententy zapewniły im kontrolę nad Księstwem. W styczniu 1919 roku Ententa uznała tymczasowo prawa Czech do granic historycznych i armia czeska zaatakowała Bogumin, Karwinę i Jabłonków (23.01.1919), a następnie pokonała oddziały polskie w trzydniowej bitwie pod Skoczowem. Dalsze działania przerwało zawieszenie broni (1.02.1919). 3 lutego Benesz i Roman Dmowski zawarli w Paryżu ugodę, wiele której konflikt miała zbadać Komisja Międzysojusznicza (Anglia, Francja, Włochy). Porozumienie to teoretycznie przywróciło linię z 5 listopada, ale na razie wyznaczyło prowizorium, sankcjonujące zdobycze czeskie, gdyż część linii demarkacyjnej przebiegała wzdłuż górnej Wisły. Pod koniec lutego na mocy nowego tymczasowego porozumienia polsko-czeskiego oddziały polskie powróciły do Cieszyna, ale reszta obszaru spornego pozostawała nadal pod kontrolą czeską. Polsko-czeska konferencja w Krakowie nie przyniosła rozwiązania. gdyż Czesi nie przyjęli propozycji polskiej w sprawie plebiscytu na Śląsku, Spiszu i Orawie (11.09.1919). Wreszcie, 27 września Rada Najwyższa opowiedziała się za przeprowadzeniem w ciągu ośmiu miesięcy plebiscytu na całym Śląski Cieszyńskim. Czechy i Polskę łączyło wspólne zagrożenie ze strony Niemiec, ale dzielił je stosunek do Rosji, w której Czesi upatrywali sojusznika, poważniejszego niż Polska, przeciw Niemcom. Latem 1920 roku Masaryk uważał, że Polska jest już stracona i dlatego nie należy jej pomagać przeciwko ofensywie bolszewickiej. Benesz wręcz szantażował poparciem dla Rosji, jeśliby konflikt z Polską nie został rozstrzygnięty po myśli Pragi. W maju 1920 roku, wykorzystując załamanie się frontu polsko-bolszewickiego, Międzysojusznicza Komisja Plebiscytowa w Cieszynie ogłosiła stan wyjątkowy i odwołała plebiscyt. Jednocześnie Czesi wydali zakaz przepuszczania transportów z bronią dla Polski. W Spa mocarstwa narzuciły Polsce niekorzystne dla niej rozwiązanie; konflikt terytorialny z Czechosłowacją miał zostać rozstrzygnięty na mocy decyzji Ententy, a nie plebiscytu (10.07.1920). Strona polska, wobec trudnej sytuacji na froncie bolszewickim, zgodziła się na arbitraż mocarstw w sprawie Śląska Cieszyńskiego, Spisza i Orawy, do czego dążyli Czesi, będąc pewnymi większej przychylności Zachodu.

28 lipca 1920 roku Konferencja Ambasadorów Francji, Włoch, Japonii, USA i Wielkiej Brytanii przyznała Polsce powiat bielski i część powiatu cieszyńskiego o łącznej powierzchni 1000 km kw. i liczących 142 tysiące mieszkańców. W czeskiej części Śląska Cieszyńskiego pozostało około 140 tysięcy Polaków. W imieniu Polski pod decyzją Konferencji podpis złożył Ignacy Paderewski (30.07). Następnie Edvard Benesz i polski minister spraw zagranicznych Konstanty Skirmunt, który należał do antyniemiecko nastawionej Narodowej Demokracji, podpisali układ polsko-czechosłowacki (6.11.1921), uznający terytorialny status quo. Nie został on jednak nigdy ratyfikowany z powodu nie osiągnięcia zgody w sprawie Jaworzyny Spiskiej z całą Doliną Jaworową, którą Polacy chcieli uzyskać w zamian za Kacwin i Niedzicę. W marcu 1924 roku Rada Ligi Narodów wypowiedziała się przeciwko tej wymianie. W lutym 1919 roku dyskutowano na Konferencji Wersalskiej o przyłączeniu Kraju Hluczynskiego (Hluczinsko) do Czechosłowacji; Czesi domagali się granicy na Odrze i Psinie, co dałoby im cały kraj Morawiaków i pięć gmin mieszanych (Zabiałków, Rudyszwald, Rożków, Krzyżanowice, Tworków). Na skutek protestów niemieckich obszar sporny podzielono (art. 83 Traktatu Wersalskiego): część północna bez Głubczyc oraz tereny na północ od linii Kietrz - Bogumin zostały włączone do górnośląskiego obszaru plebiscytowego i w konsekwencji przypadły Niemcom. 5609 Morawiaków mieszkających w osadach Głubczyckiego: Utiechovice (88% Czechów). Stoborzice (91%), Chrastelov (83%), Drżkovice (81%), Jakubovice (79%), Hradczany (78%), Turkov (76%), Nasile (70%), Nekazenice (67%), Vodka (67%), Vehovice (54%), Bobolusky (52%), Diehylov (34%) oraz 7627 Morawiaków z gmin: Borzutin, Boleslav, Chrzenovice (Krzanowice), Petrzetin, Szamarzovice, Velke Petrovice (Pietrowice Wlk.) pozostało w Rzeszy, natomiast Hluczin wraz z 38 gminami zamieszkałymi przez 47 tysięcy ludności, w tym 82% Czechów przekazano Czechosłowacji (4.02.1020). W 1924 roku przyłączono jeszcze gminy Hań i Piszń. Los Hluczinska i stanowiącego jego część regionu głubczyckiego miał wpływ na spór graniczny z Polską po II wojnie światowej. Według danych czeskich w 1929 roku Polacy stanowili zaledwie 0,57% ludności całej Czechosłowacji, tj. 75 tysięcy, podczas gdy w 1921 roku w samym powiecie cieszyńskim narodowość polską zadeklarowało 91 tysięcy osób (29,5%). Strona polska uważała, że Zaolzie (tj. obszar położony na lewym brzegu rzeki Olzy) znajduje się pod okupacją czeską, zaś Polacy nie mogli pogodzić się z przyłączeniem tego terenu do Czech siłą i wbrew woli jego mieszkańców. Nacjonaliści czescy (Sokol, narodowi socjaliści i demokraci) uważali za Polaków jedynie przybyszy z Galicji, natomiast miejscową ludność traktowali jako spolonizowanych Morawian, których należy reczechizować. Lokalne władze czeskie stosowały wobec mniejszości polskiej naciski administracyjne i szykany, nie mogło bowiem uciec się do radykalniejszych metod w państwie demokratycznym. W praktyce więc nie polityka lecz industrializacja i związany z nią napływ ludności czeskiej i słowackiej odwróciła stosunki narodowościowe na Zaolziu, czyniąc z mieszkających tu Polaków mniejszość narodową na własnym terenie. W kwietniu 1925 roku zawarto umowę czesko-polską o ochronie mniejszości narodowych; Polaków na Zaolziu i 30 tysięcznej kolonii czeskiej na Wołyniu. Polacy posiadali 70 przedszkoli (1938) i 80 szkół podstawowych z 12 tysiącami uczniów (1932) oraz prywatne gimnazjum w Orłowej. Wśród Polaków działały trzy partie polityczne: socjaliści bliscy PPS, ludowcy stanowiący odpowiednik PSL i grupujący przeważnie ewangelików oraz chadecy ze Związku Katolickiego. Partie polskie miały program aktywistyczny i współpracowały z odpowiednimi partiami czeskimi. Dzięki temu Polacy uzyskali jeden mandat w 1925 roku i dwa w 1929 roku, ale w 1935 roku znów tylko jeden w sojuszu ze Słowakami. W 1934 roku, po podpisaniu polsko-niemieckiej deklaracji o nieagrasji, minister spraw zagranicznych Józef Beck rozpoczął bowiem politykę konfrontacji z Czechami; jej celem było odzyskanie Zaolzia, poparcie dla usamodzielnienia się Słowacji i dla przyłączenia Rusi Zakarpackiej do Węgier celem uzyskania wspólnej granicy polsko-węgierskiej. Ambasada Polski podporządkowała sobie organizacje polskie i doprowadziła do rozłamu w partii socjalistycznej, która nie chciała zmienić dotychczasowego aktywistycznego stanowiska i do wyborów stanęła razem z socjalistami czeskimi, a nie Słowacką Partią Ludową (patrze: Józef Darski, Słowacja ...). Ekspozytura nr 2 Oddziału II Sztabu Głównego czyli komórka dywersyjna wywiadu wojskowego zaczęła tworzyć w 1934 roku siatkę dywersyjną. Wobec ochotników z Zaolzia występowała jednak jako konspiracyjna organizacja « Zjednoczenie » Od listopada 1934 do wiosny 1935 roku na Zaolziu utworuono cztery grupy dywersyjne: SC1, 2, 3, 4, które przystąpiły do akcji terrorystyczno-demonstracyjnych: niszczenie symboli państwowości czeskiej, plakatowanie, tłuczenie szyb w szkołach czeskich, kilka zamachów bombowych (ładunki nie zawsze wybuchały). W końcu 1935 roku działalność organizacji zamrożono.

W stosunkach polsko-czeskich napięcie czasowo rozładowano, gdy rząd Hodży poszedł na ustępstwa wobec mniejszości polskiej. Przywrócono stanowiska polskim kolejarzom przeniesionym w głąb Czech, zwiększono liczbę urzędników polskich odpowiednio do procentowego udziału ludności polskiej i upaństwowiono gimnazjum w Orłowej (1937). Od 1937 roku wyraźnie już planowano przygotowanie powstania na Zaolziu. We wrześniu MSZ i Ekspozytura wspólnie utworzyły « Komitet Siedmiu » - K-7, który miał kierować nową organizacją składającą się z pionu społeczno-politycznego - A (ostatecznie 11 osób) i pionu wojskowego - B (ostatecznie 10 drużyn po 3 pięcioosobowe patrole). Na granicy i w Warszawie założono magazyny broni W rozmowach z politykami niemieckimi (styczeń, luty 1938) polski minister spraw zagranicznych, Józef Beck wyjaśnił stanowisko PR. i uzyskał zapewnienie, że interesy polskie na Zaolziu nie będą przez Rzeszę negowane. Jednocześnie konsul Haciński spotkał się z ks. Andrejem Hlinką (2.04), by zachęcić Słowację do oderwania się od Czech. Później obiecywano, iż w wypadku proklamowania niepodległości Słowacji, Polska nie zgłosi do niej żadnych roszczeń terytorialnych. W marcu 1938 roku, Józef Beck zażądał, by mniejszość polska w Czechosłowacji uzyskała takie same koncesje jak inne mniejszości, co w praktyce oznaczało zrównanie jej w prawach z Niemcami Sudeckimi. Związek Polaków w Czechosłowacji, który ściśle współpracował z ambasadą RP, wysunął pod koniec marca żądanie autonomii. Następnie Beck polecił, za pośrednictwem ambasady, by Związek domagał się przeprowadzenia plebiscytu w sprawie przyłączenia Zaolzia do Polski powołując się na nie zrealizowany plebiscyt w 1920 roku (15.09.1938). Latem 1938 roku kontynuowano naciski na Pragę, uniemożliwiając dostawy do Czechosłowacji przez terytorium Rumunii broni sowieckiej. Hitler proponował ambasadorowi polskiemu w Berlinie, Józefowi Lipskiemu, by akcja polska na Zaolziu nastąpiła dopiero po zajęciu przez Rzeszę Sudetów (20.09.1938). Polska bała się natomiast, że nastąpiłoby wówczas połączenie zwrotu Zaolzia ze sprawą przyznania Niemcom Gdańska i korytarza. Gdyby Niemcy zajęły całe Czechy, Zaolzie stałoby się zakładnikiem w ich rękach. 21 września Polska wystosowała notę domagającą się od Pragi uregulowania sprawy Polaków tak jak Niemców Sudeckich, jednak 23 września Sowieci zagrozili, iż wypowiedzą układ o nieagresji z Polską, jeśli Czechosłowacja zostanie zaatakowana. Jednocześnie również Niemcy zgłosili pretensje do Bogumina i okolic Frydka, a więc gdyby je uzyskali, później mogliby zaproponować ich wymianę za Gdańsk. Polsce udało się jednak uzyskać od Niemcćw rezygnację z Bogumina (29.09). W nocy z 21 na 22 września doszło do demonstracji ludności polskiej w czeskim Cieszynie. Następnej nocy patrole Organizacji Bojowej (pion B) rozpoczęły przerzucanie broni z terenu Polski. Jednocześnie Rydz - Śmigły wydał rozkaz podjęcia działać dywersyjnych. Patrole dokonały na Zaolziu około 34 aktów dywersji i stoczyły 6 potyczek. W Katowicach utworzono Legion Zaolziański, do którego zgłosiło się 1400 ochotników.

Na konferencji monachijskiej (28-30.09.1938) zdecydowano, że mocarstwa (z udziałem Niemiec) zajmą się sprawą mniejszości polskiej i węgierskiej, jeśli nie zostanie ona uregulowana w ciągu trzech miesięcy bezpośrednio z Pragą. 30 września, w czasie opracowywania ultimatum polskiego wobec Czechosłowacji, nadeszła z Pragi nota z propozycją powołania mieszanej komisji, która zajęłaby się procedurą i zasięgiem terenów, jakie miano by przekazać Polsce w listopadzie. Mimo to wieczorem Polska wystosowała do Czechosłowacji 12 godzinne ultimatum, żądające ustąpienia lewego brzegu Olzy, które zostało zaraz przyjęte (1.10). W dniach 2 - 9 października Polska zajęła obszar nieco większy, niż przyznany jej na mocy umowy z 5 listopada 1918 roku, gdyż d,

Autor publikacji: 
INTERMARIUM: 
MNIEJSZOŚCI I RUCHY NARODOWE: