ZAŁAMANIE SIĘ PAŃSTWA W ROKU 1997

1) Współistnienie Saliego Berishy i Bashkima Fino na scenie politycznej. Wybory legislacyjne planowane na czerwiec 1997 roku. Nikt nie przejmuje się kryzysem tak bardzo jak tym, w jaki sposób go wykorzystać by zdobyć władzę lub jak go przezwyciężyć by tę władzę utrzymać (Berisha). Berisha nigdy nie ustępuje. Jeden z jego pracowników opowiadał, że gdy Berisha był jeszcze szefem obsługi w szpitalu nie pozwalał nikomu zmieniać sporządzoną przez siebie diagnozę w przypadku śmierci jego pacjenta. Berisha jest gotowy na wszystko by odzyskać władzę, stale wykorzystywany jest SHIK (zobacz niżej), działania rządu są torpedowane. Oficjalnie Partia Demokratyczna stanowi część rządu, lecz w rzeczywistości jej pięć ministerstw (m.in. MSW z podlegającymi mu siłami specjalnymi, czyli jedyną siłą zbrojną w państwie) są posłuszne tylko prezydentowi. W praktyce w Albanii występują 4 "ośrodki władzy": a) Prezydent dysponujący: SHIKiem, MSW, administracją, parlamentem TVRem (podlegającym parlamentowi czyli PD). Właściwie wszyscy prefekci powinni ustąpić swe stanowiska nowym kandydatom wybranym w porozumieniu z partiami opozycyjnymi (okrągłe stoły w dystryktach). Tymczasem według nowej ustawy o prefekturach, którą Berisha uchwalił (22.04.97) przeciwko PSowi (posłowie PR i Balli głosowali za ustawą - przeszli na stronę prezydenta), prefekci są nominowani przez ministra spraw wewnętrznych (a więc PD) i zatwierdzani przez radę ministrów. Prefektury przeszły więc de facto do nomenklatury MSW i stały się niezależne od Fino, podczas gdy wcześniej podlegały bezpośrednio rządowi. b) Premier kierujący częścią rządu c) Okrągłe stoły i Komitety Ocalenia Publicznego (zob. niżej). Reprezentują one władzę lokalną i składają się z przedstawicieli wszystkich partii politycznych z każdego dystryktu. Wspierają również rząd i są mniej lub bardziej popierane przez ludność. Ostatnio KOPy zebrały się we Vlorze i zapowiedziały powołanie w najbliższej przyszłości zgromadzenia. Można więc zaobserwować podwojenie władzy: Albania zbliża się do stanu dwuwładzy i do wojny domowej, co może się stać jeżeli Berisha nie zostanie usunięty. Nie można się go jednak pozbyć bez użycia siły; d) Uzbrojone bandy o kryminalnym pochodzeniu (niektóre mogą być manipulowane przez jakieś siły polityczne, np. PDA i PSA). Termin wyborów może być ustalony tylko przez prezydenta. Przewiduje się je na 29 czerwca. Tymczasem trzeba najpierw uchwalić prawo wyborcze. Najpóźniej może to nastąpić 15 maja. Jeżeli do tego czasu prawo to nie zostanie przegłosowane w parlamencie, wybory zostaną odłożone, a o to właśnie chodzi Berishy, który chce zyskać na czasie by móc umocnić swoją władzę dzięki SHIKowi i manipulacjom. Berisha chce zmusić resztę do zaakceptowania systemu większościowego. Dysponuje on absolutną większością w parlamencie i może uchwalać co mu się podoba, ale narzucenie systemu większościowego wbrew woli wszystkich innych partii politycznych oznaczałoby otwartą wojnę, dymisję rządu i bojkot wyborów. Berisha chce więc zmusić resztę do przyjęcia systemu większościowego pod groźbą odroczenia wyborów lub ich opóźnienia pod pretekstem, że prawo nie było jeszcze negocjowane. Liczy na to, że system większościowy może go jeszcze uratować. W obydwu przypadkach: odroczenia wyborów czy akceptacji systemu większościowego Berisha ma zamiar wygrać. Inne partie chcą uniknąć za wszelką cenę polaryzacji i proszą o przyjęcie systemu proporcjonalnego. Są one przeciwne odroczeniu wyborów dla tych samych powodów, dla których Berisha tego odroczenia pragnie. Jedyną bronią Fino pozostaje jego dymisja i poparcie udzielane przez Komitety Ocalenia Publicznego. Już wielokrotnie groził, że poda się do dymisji w przypadku odrzucenia systemu proporcjonalnego. Upadek rządu Fino oznaczałby zapanowanie zupełnego chaosu. Odroczenie wyborów pogorszyłoby sytuację: nie tylko zagraniczni inwestorzy nie wróciliby do Albanii (wszyscy oni czekają na wyniki wyborów by móc podjąć decyzję), ale też ryzyko wojny domowej lub somalizacji sytuacji stałoby się niemal nieuchronne. Obecnie wszystkie partie polityczne dysponują uzbrojonymi ludźmi. PD i PS mają nawet własne jednostki a inne partie mogą mobilizować swoich uzbrojonych popleczników w każdej chwili. Gjinushi (PSD) był bardzo szczery - Teraz lud (a więc opozycja) jest uzbrojony, czyli została przywrócona równowaga między Berishą i opozycją. Oczywistym jest, że jeżeli jakaś partia uzna wybory za sfałszowane, to użyje siły a jeżeli je przegra, to może zawsze wytłumaczyć swą porażkę jakimś oszustwem. Odroczenie wyborów może sprowokować starcia, ale wybory mogą też być okazją do aktów terroru. Opozycja domaga się, by wybory zostały zorganizowane przez kontyngent "ALBA" (tak jak w Bośni i Hercegowinie) aby uniknąć walk pomiędzy przeciwnymi obozami. Kompromis proponowany przez Fino i Berishę polegał na: - rozwiązaniu Komitetów Ocalenia Publicznego do dnia przeznaczonego przez prezydenta na wybory; - przyjęciu metody głosowania z 1992 roku lecz zmienionej pod dwoma ważnymi względami: z progiem 2 procentowym i ze 140oma mandatami (a nie jak dotychczas z 40oma) liczonymi proporcjonalnie; - uchyleniu zakazu kandydowania jedynie starym sigurimi, członkom CC (wówczas cała nomenklatura mogłaby uczestniczyć w wyborach), winnym zbrodni przeciwko narodowi (tak prawo o weryfikacji osób publicznych jak i o ludobójstwie zostałyby poprawione). PS, PSD i PR opowiadają się za czystym systemem proporcjonalnym, inne partie, pod presją PD wolą system z 1992 (100 mandatów większościowych i 40 proporcjonalnych), PD upiera się przy systemie większościowym. W oczach Berishy Komitety Ocalenia Publicznego mogą stać się groźna władzą równoległą i są jedyną siłą, która otwarcie domaga się jego bezwarunkowej dymisji (partie polityczne zaś czekają na wybory by się go pozbyć). Berisha chce więc się targować i wymaga, by komitety zostały rozwiązane a ludność rozbrojona zanim on sam ustali termin wyborów. Rząd chce przede wszystkim mieć pewność, że wybory czerwcowe będą uczciwe, zgadza się więc na rozwiązanie Komitetów Ocalenia Publicznego ale już po tych wyborach. Tymczasem nie jest to możliwe i konfrontacja staje się coraz bliższa. Oficjalnie rząd (wszystkie partie polityczne oprócz PD) jest za współpracą z Komitetami aż do momentu, kiedy zostanie przywrócona lokalna władza. Rząd został utworzony z 10 partii: PS otrzymała 5 ministerstw (w tym finansów i obrony), PD - 5 ministerstw (w tym MSW), PSD - jedno ministerstwo (rolnictwa - Haxhi Aliko), PBSD (proberishowscy socjaldemokraci) - jedno ministerstwo (MSZ), PR - 2 ministerstwa (budownictwa i wydobycia), Legaliteli - jedno (sprawiedliwości - Spartak Ngjella), PDK - jedno ministerstwo (kultury), Balli Kombetar - jedno, PBDNJ (Melo) - dwa ministerstwa (przemysłu i handlu oraz transportu). PAD (Ceka) popiera rząd FINO ale do niego nie wchodzi póki PD trzyma MSW (Blerim Celo). Zef Bushati - człowiek Berishy - został zastąpiony na czele PDK (chadeków) przez Agetina Prela - antyberishowcę. Berisha usiłuje najbardziej zniszczyć unię prawicy; ukradł już dwóch posłów PRowi (Godo ich wyrzucił z partii), skaptował szefa Ballistów Ermenjiego (ponad 80cioletniego) i lidera monarchistów (Guri Durolari - został z powrotem wybrany na szefa Legaliteti z pomocą PD i SHIKu, które interweniowały podczas kongresu). Telewizja poświęca dużo czasu podróżom króla Leki uznając go za dywersję wobec prawicy. 2) Fino i Fatos Nano Fino jest zarazem uczniem i przyjacielem Fatosa Nano, dlatego Nano go wyznaczył. To prawda, że pierwszym kandydatem PSu był Pandeli Maiko - odrzucony przez Berishę za zbytnie przywiązanie do wysokiej nomenklatury PSu; drugim był Eduart Alushit, który został oskarżony o bycie jednym z inicjatorów łupienia Vlory; trzeci zaś to Fino. Fatos kontroluje partię w 100% i na razie Fino mu nie zagraża, zresztą jest mu wierny. Ważne decyzje podejmuje Fatos, na przykład dymisję w przypadku przyjęcia systemu większościowego. W bardziej odległej przyszłości ta sytuacja może się zmienić, gdyż Fino jest bardzo poważany przez prawicę (PR) i lewicę (PSD), które chciałyby żeby zastąpił on Fatosa. Jednak zarówno prawica jak i lewica (np. Gjinushi, który zna bardzo dobrze socjalistów) sądzą, że Fino nie ma w tym momencie szans bo to Fatos rządzi partią. To prawda, że Fino stał się bardziej popularny niż Fatos i to spowoduje w przyszłości problemy w stosunkach między nimi, nie jest to jednak jeszcze ten etap. Fino pozostaje nadal, wprawdzie bardzo zręcznym, ale tylko zarządcą Fatosa. Podczas kongresu PSu, przed wydarzeniami, stara gwardia (Pellumbi, Ruci - uciekł do Grecji) została odsunięta, partia jednak nie uległa zmianie. Wojna klanów zakończyła się zwycięstwem Fatosa, ale nadal jest to stara partia. Zarząd jest teraz w posiadaniu "mafii ludzi z uniwersytetów"- dawnych intelektualistów z partii komunistycznej: - Hajdaraga, 45 lat, profesor historii w szkole partii; - Ilir Meta, lider eurosocjalistów (organizacja młodzieżowa), studiował anglistykę; - Maco Lahrrari, profesor filozofii (marksizm - leninizm); - Rexhep Mejdani, wykładowca na uniwersytecie w Tiranie (matematyka i fizyka); - Namik Dokle, sekretarz organizacji, 40 lat, dawny redaktor naczelny "Zeri i Populi" (1989-1991), wcześniej dziennikarz w tym organie partii; - Pandeli Majko, inżynier, sekretarz partii do spraw public relations, zastąpiony jako były lider eurosocjalistów (młodych reformistów) przez Metę, jest jego osobistym przeciwnikiem i dlatego popiera grupę Fatosa; - W tym zarządzie Ilir Meta, lider eurosocjalistów jest izolowany. Reprezentuje on jednocześnie najbardziej reformistyczne i ugodowe wobec Berishy skrzydło, podczas gdy reszta jest bardziej konserwatywna i nieprzejednana. 3) Berisha ustępuje na rzecz Fatosa Nano. Fatos chce zastąpić Berishę na stanowisku prezydenta. Teoretycznie, gdyby wybory się odbyły, co jest bardzo mało prawdopodobne, i gdyby nie było żadnych fałszerstw ani manipulacji, co jest z kolei niemożliwe bez interwencji kontyngentu ALBA, PD straciłaby większość (nie przekroczyłby 20% głosów). W takim przypadku Berisha musiałby dotrzymać słowa i ustąpić. Tymczasem, by Fatos Nano mógł zostać wybrany, PSA musiałaby wygrać absolutną większością głosów, co jest niemożliwe. PSA wyjdzie z wyborów jako partia najsilniejsza, to nie ulega wątpliwości. Mogłaby uzyskać 35-40% głosów, zwłaszcza na południu kraju, nigdy jednak nie uzyska absolutnej większości. Podkreślić trzeba, że ludzie są bardzo zawiedzeni nie tylko PD ale i PSem. Jest wielu, którzy mówią, że nie będą głosować albo będą głosować na prawicę łącznie z monarchistami z Legaliteti. Prawica i monarchiści mogą wyjść z wyborów zwycięsko na północy kraju. Leka nie znalazł żadnego poparcia na południu ale znalazł go za to wiele na północy. Nie można zapominać, że Leka przyrzekł sprowadzić do Albanii 5 mld dolarów, jeżeli tylko znów zostanie królem. Z drugiej strony partiom centrum, PSD i PAD nie podoba się pomysł, by przedstawiciele tej samej partii, czyli PSA, mogli pełnić funkcję prezydenta i premiera. PSA zachowa więc po wyborach stanowisko premiera, ale prezydent zostanie prawdopodobnie wybrany spośród kandydatów spoza tej partii. Zostanie dobity targ, w międzyczasie przyjęta zostanie nowa konstytucja, która ograniczać będzie prerogatywy prezydenta. Fatos nie może zostać wybrany, gdyż będzie miał przeciwko sobie, z tych samych powodów co Berisha (tak samo obawy budzi Nano jak Berisha) lewicę niekomunistyczną, centrum (Ceka ma też ochotę na to stanowisko) i prawicę, nie mówiąc o PD. Kandydat kompromisowy jest bardziej prawdopodobny. Nie jest wykluczone, że Fatos będzie chciał zastąpić Fino na stanowisku premiera, co stanie się przyczyną nowego konfliktu. 4) Wysiłki rządu w celu narodowego pojednania Efekty są bardzo powierzchowne. W rzeczywistości sytuacja się pogarsza. W chwili obecnej jest już co najmniej 800 zabitych. Chaos raczej się pogłębia, uzbrojone bandy atakują komisariaty w biały dzień by uwolnić kryminalistów, codziennie są nowe ofiary śmiertelne, mają miejsce zamachy na policjantów, przedsiębiorców, polityków (został wysadzony w powietrze dom szefa Omonii w Sarandzie), drogi są nieprzejezdne, bandyckie akty w biały dzień i porachunki pomnażają ofiary. Siły specjalne mogłyby przywrócić porządek w dystryktach Korczy, Beratu, Gramshi, ale tylko teoretycznie. Bezsensowne zamachy, jak na przykład ten na autobus relacji Tirana-Elbasan pozwalają sądzić, że co najmniej jeden z ośrodków władzy widzi swój interes w pogarszaniu sytuacji. Opozycja oskarża służby specjalne Berishy. W rzeczywistości Berisha liczy na to, że ludność będzie tak zmęczona panującym nieporządkiem i brakiem bezpieczeństwa, że zgodzi się nawet na jego władzę byle tylko zapanowały spokój i bezpieczeństwo. Minister spraw wewnętrznych Blerim Celo lekceważy Fino i jest posłuszny tylko Berishy. W praktyce rząd jest zablokowany i skuteczne rządzenie jest niemożliwe, gdyż policja nie posiada własnego kierownictwa (afera Agim Shehu), a z kolei SHIK nie zajmuje się kryminalistami. Berisha mógł uniemożliwić Vranickiemu wizytę w Szkodrze oraz wizytę Fino, który został zatrzymany w Bushati przez SHIK (SHIK nie pozwolił mu przekroczyć blokady). Za 180$ kupić można kałasznikowa a za 200 $ pistolet. Co więcej, Albania staje się dostarczycielem broni na Bałkany, rozwija się przemyt broni przez granicę (ciężarówkami i pieszo). Liczby sięgają 750 tysięcy sztuk broni i 1,5 mld sztuk amunicji. 5) Czy Berisha może jeszcze liczyć na poparcie ze strony północnych regionów Albanii (Shkodra)? Berisha nie może on liczyć na północ, ale rekrutuje stamtąd ludzi do swojej gwardii i do swoich służb na tych terenach. Wygra tam prawica. Nowy mer Shkodry, Bahri Borici jest bliski Legaliteti. Wszystkie partie shkoderskie podpisały deklarację solidarności z Vlorą. Plan Berishy by poróżnić północ z południem najwyraźniej nie wypalił. Albańczycy obarczają winą za upadek piramid nie ich właścicieli lecz rząd i Berishę osobiście. To prawda, że Berisha gwarantował, że spółki są godne zaufania, że niektórzy ministrowie jego rządu zachęcali do lokowania w nich swoich pieniędzy, że mer Vlory (PD) dostał wyposażenie swego gabinetu w prezencie od "Gjallicy", że piramidy finansowały PD (i PS), że Berisha wiedział już w 1996, że trzeba pilnować piramid i je zamknąć bo on właśnie potrzebował pieniędzy na kampanię elektoralną, że Piramidy funkcjonowały dzięki przemytowi broni, kontrabandzie (zarzuconej po zapanowaniu pokoju w Bośni), przemytowi narkotyków (w Durres i Vlorze powstały całe dzielnice willowe dzięki pieniądzom z narkotyków), że Berisha oficjalnie zamroził konta piramid (mówi się: by posiąść ich pieniądze i wypłacić emerytury bo kasa ZUSu była pusta) i ogłosił ich upadłość, podczas gdy nie zrobił tego samego z VEFĄ, gdzie ma swoje interesy PD. To właśnie południe straciło pieniądze w Gjallicy, podczas gdy centrum i północ (60 tysięcy klientów) straciło pieniądze w VEFIE, lecz jej upadłość nie została oficjalnie ogłoszona. Jedyna różnica pomiędzy piramidami: Gjallicą i Vefą polega na tym, że VEFA posiada majątek: fabryki, sklepy, hotele, restauracje i zatrudnia 6 tysięcy pracowników. W konsekwencji Berisha jest na południu skończony, podczas gdy na północy nie wywołuje on takiej nienawiści. Nie może tam jednak liczyć na wysokie poparcie - na północy antyberishowska prawica wydaje się mieć silną bazę elektoralną. We Vlorze przeciętna rodzina straciła 100 tysięcy dolarów! Skąd te pieniądze? Z pewnością nie z pracy w Grecji za 400 dolarów miesięcznie. 6) Ile jest w Albanii Komitetów Ocalenia Publicznego? Trzeba odróżniać okrągłe stoły od komitetów. Praktycznie jednak jest to jedno i to samo. We wszystkich dystryktach (rreth) partie polityczne utworzyły podczas zamieszek okrągłe stoły składające się z ich przedstawicieli i z radnych miejskich i powiatowych (rrethu), którzy pełnią władzę lokalną; na przykład w Shkodrze to mer Borici i zgromadzenie radnych miejskich i przedstawicieli wszystkich partii (oprócz PD) wezwali siły specjalne (16.04), by te zaprowadziły porządek (pomimo faktu, że siły specjalne reprezentowały Berishę). To również okrągłe stoły, a na południu Komitety Ocalenia Publicznego nominują lub proponują nominację czy też akceptują kandydaturę wyznaczoną przez ministra spraw wewnętrznych na stanowiska szefa policji i kierują dystryktem. Na przykład w Shkodrze to okrągły stół składający się z radnych, władzy lokalnej, partii politycznych i wspólnot religijnych zaakceptował nowego szefa komisariatu, którego kandydaturę zgłosił minister spraw wewnętrznych Bajram Ibro - oficer rezerwy policji. Różnica pomiędzy okrągłymi stołami a pięcioma Komitetami Ocalenia Publicznego istniejącymi na południu polega na tym, że komitety domagają się bezwarunkowej dymisji Berishy i wyborów w czerwcu, podczas gdy okrągłe stoły domagają się wyborów. Praktycznie jednak różnica nie jest wielka, gdyż obydwie te instytucje zastępują władzę lokalną na poziomie, który różni się zależnie od dystryktu. Lushnje - 200 obywateli wybrało Komitet Ocalenia Publicznego, który wyznaczył nowego szefa komisariatu a później został rozwiązany. Z inicjatywy komitetu partie sformowały okrągły stół, który z kolei wyznaczy nowe władze lokalne usuwając ludzi wybranych w październiku 1996 (PD). Według innych informacji miałby zostać stworzony trzeci komitet i wejść w kontakt z komitetem z Vlory. Policzani - Adriatik Zotka, prezes komitetu został szefem policji w mieście. Po przywróceniu lokalnej administracji komitet się rozwiązał a partie polityczne sformowały okrągły stół i wsparły władzę lokalną. W Beracie istnieje Obywatelski Komitet Ocalenia. Jego Prezes nazywa się Kozma Biba. Szef PD i mer byli członkami tego komitetu. Komitet zorganizował konferencję prasową 2 maja; już nie funkcjonuje, ale może znów się zebrać. Podczas konferencji komitet popierał południe i domagał się bezwarunkowego ustąpienia Berishy i jego berackiego prefekta jako czynnika destabilizującego. W chwili obecnej komitet zastępowany jest przez okrągły stół, lecz PD odmówiło uczestnictwa w nim. Korcze - Fier to już strefa okrągłych stołów partii politycznych. Można by więc podsumować, że strefa Lushnje - Berat - Korce Fieri jest przejściowa: na północy obecne są jedynie okrągłe stoły, na południu komitety, podczas gdy okrągłe stoły nie odgrywają tam żadnej roli. Na południu sformowano 5 komitetów. We Vlorze i Tepelenie znajdują się dwa komitety główne - tu Berisha nie ma żadnej władzy (jego oddziały specjalne stacjonują we Fieri). We Vlorze, jest to okrągły stół partii politycznych (jeden lub dwóch przedstawicieli wszystkich partii łącznie z tymi z PD, jednak obydwaj przedstawiciele PD się wycofali), a ponadto przedstawiciele syndykatów, niezależny intelektualista (Vaso Suli), komitet protestacyjny (Albert Shyti, Dashmir Beqaj, Nikolin Basha, Shpetim Borici), w sumie 23 osoby, które 6 marca utworzyły pierwszy Komitet Ocalenia Narodowego (24 godziny po pierwszym okrągłym stole partii politycznych w Tiranie). Weszli doń radcy miejscy. Medin Xhelili - prezes rady miejskiej (PSD) - jest jednym z fundatorów komitetu. We Vlorze komitet liczy 35 członków, współpracuje z radą dystryktu. Prefekt Afrim Haxhi, który rozdał broń członkom PD uciekł a mer nie pracuje. Chciał się podać do dymisji, ale Berisha mu tego zabronił. Mer nie ośmiela się więc ani dymisjonować (powiedział swym przyjaciołom, że gdyby zdymisjonował, Berisha by go zabił) ani wrócić do Vlory. Tare Hamaj - nowy mer - zostałby wybrany za zgodą komitetu. Komitet udziela również pozwolenia na "noszenie broni". Komitet we Vlorze mianował spośród swych członków nowego szefa policji - Milo Kordhę. Według niego istnieje w mieście pięć band z których jedna, kierowana jest przez Zaniego i licząca 12 osób, jest dobra. Vlora - przewodniczący Albert Shyti, 26 lat (według innych źródeł 23), kupiec w Grecji; oczywistym jest, że Albańczyk, który był "handlowcem" w Grecji zajmował się co najmniej kontrabandą, jeśli nie gorzej. Shyti opowiada, że nie ma najmniejszych ambicji politycznych i chce tylko odzyskać swoje pieniądze. 16 kwietnia, gdy zamierzał kupić gazetę, został otoczony przez ludność i wybrany przewodniczącym komitetu protestacyjnego, gdyż poprzedniego dnia telewizja lokalna przeprowadziła z nim wywiad. (Dlaczego zdecydowano się zrobić z nim wywiad?) Shyti sprawia wrażenie figuranta. Lefter Zani, 33 lata, były wojskowy. Według Kordhy Zani, po tym jak został skazany w Grecji, w lutym wrócił do Vlory. Nie jest do końca jasne czy należy on do Komitetu Ocalenia Publicznego we Vlorze. Najpierw Shyti oświadczył, że Zani był osobą prywatną i nawet nie był członkiem Komitetu, że to włoskie dzienniki go spopularyzowały, podczas gdy tak naprawdę nie ma on znaczenia (12 ludzi). Następnie jednak Shyti zmienił tę wersję i oświadczył, że Zani to "ramię zbrojne" podczas gdy on sam to "ramię polityczne" Komitetu i że Zani zajmował się obroną miasta. Shyti deklaruje w tym momencie, że obydwaj współpracują przeciwko Berishy i że to włoska prasa zrobiła z nich wrogów. Wydaje się więc, że istnieje konflikt pomiędzy nimi, lecz partie polityczne uznają i rozmawiają tylko z Shytim. Z wypowiedzi Zaniego wynika, że dysponuje on prywatną armią liczącą 200 ludzi (według polityków z Tirany zaledwie tuzinem, lecz jest on w stanie szybko zmobilizować więcej), pojazdami opancerzonymi, bronią przeciwpancerną, itp. Oświadcza on: "Mamy tyle broni, że możemy objąć naszymi działaniami zbrojnymi obszar aż do Brindisi". Opowiada, że Albanię respektowano za rządów komunistów, a teraz Papież traktuje ją jak Somalię. Tepelena - przewodniczący Gjolek Malaj, urodzony 17 marca 1970 roku w Salari, nieżonaty, mieszka w Memaliaj. Ukończył szkołę policyjną w Tiranie i pracował w policji przez półtora roku w siłach interwencyjnych (1990-1991). 28 maja 1996 roku uczestniczył w manifestacji protestacyjnej przeciwko fałszerstwom wyborczym w Tepelenie i został aresztowany. Z jego własnych słów wynika, że był on nadzorowany przez SHIK i że poseł Cela z PD zapłacił zabójcom, by go zlikwidowali. W międzyczasie jednak Cela szukał kompromisu z nim by dojść do zgody w kwestii manipulacji wyborami. (Malaj odgrywał więc jakąś rolę w lokalnym PSie, albo to jest czyjś wymysł). Drugi nakaz aresztowania Malaja został doręczony po 2 lutego (manifestacja w Memaliaj). Malaj dorabia sobie legendę, że niby pochodzi z historycznego rodu, że jego wujkowie walczyli o niepodległość w 1920 roku i podczas ostatniej wojny. Według Malaja:" Komitety uznały władzę lokalną, instytucje państwowe i współpracują z nimi by chronić życie obywateli." Otwarcie deklaruje, że preferuje PS. Według niego rozwiązanie komitetów będzie możliwe gdy zostanie zakończony proces wyborczy a siły polityczne, wspomagane instytucjami międzynarodowymi, zagwarantują demokrację (dymisja Berishy). "Złożymy broń w dniu, w którym Berisha opuści prezydenckie stanowisko, które dotąd uzurpował" - deklaruje. Gjirokastra - prezes Gozhita, wojskowy awansowany na stopień pułkownika przez Zhulaliego. Permet - Saranda - tutaj przewodniczącym jest były wojskowy. W komitecie zasiadają również radcy miejscy, powiatowi (dystryktu) i przewodniczący rady dystryktu. 11 marca komitety z południa zebrały się w Gjirokastrze i ogłosiły utworzenie Południowego Komitetu Ocalenia Publicznego jako trzeciej niezależnej siły oprócz władzy i partii i zażądały bezwarunkowej dymisji Berishy. Teoretycznie południowe komitety wybrały Gjolka Malaja na stanowisko przewodniczącego, ale praktycznie komitety pozostają niezależne i przejawiają jednak tendencję do podporządkowania komitetów z Gjirokastry, Permetu i Sarandy komitetowi z Tepeleny. Jednym z żądań komitetów południowych jest dymisja Berishy, stąd jego zażarte ataki na nie. Berisha domaga się rozwiązania komitetów (by PS nabrał dystansu względem nich) i rozbrojenia Albańczyków jako przedwyborczego warunku. Rząd zaś domaga się najpierw wyborów. 9 marca partie, które dogadały się z Berishą w sprawie sformowania nowego rządu., zaakceptowały komitety gdyż uznały słuszność rewolty. Oficjalne stanowisko rządu brzmi: współpracujemy z komitetami aż do momentu, gdy przywrócona zostanie władza lokalna. W praktyce wszystkie partie antyberishowskie współpracują z komitetami, w których mają swoich ludzi. Politycy robią objazdy, np. Gjinushi spotkał się z wszystkimi komitetami z południa. Komitety przyrzekają, że się rozbroją po dymisji Berishy. PS domaga się też rozbrojenia po wyborach. PR proponuje zarejestrować broń. Podczas nieoficjalnego głosowania wymaganego przez Radę Europy, przeciwko rozwiązaniu komitetów opowiedziały się: PS, PSD, PAD, PR i PBDNJ (Vasil Melo); za ich rozwiązaniem był PD oraz trzy mniejsze partie; chadecy, których proberishowski lider został zastąpiony antyberishowcem, wstrzymali się od głosu. 7) Berisha i opozycja w PD Berisha wyrzucił od razu z partii całą opozycję. Rewolta została stłumiona. Grupa byłych członków PD: Dashmir Shehu, Alfred Sereqi, Bashkim Kopliku, Konmi, Malasi, Vrioni stworzyła, początkowo w ramach PD ruch mający za oficjalny cel odsunięcie Berishy ze stanowiska przewodniczącego partii pod pretekstem, że jest on już głową państwa. Deklarację (12 lutego 1997 roku) podpisało 25 posłów. Z 470 podpisami mogli zarejestrować nową partię - Ruch Na Rzecz Demokracji (Levizja per Demokraci), o proamerykańskiej i centroprawicowej orientacji. Posiada on 12 przedstawicieli w parlamencie. Absolutna większość PD nie jest więc zagrożona. Obecne PD jest całkowicie pod kontrolą Berishy. Eduard Selami nie odgrywa żadnej roli. Problem ludzi, którzy pozostali w PD jest prosty: nie lubią oni Berishy, ale boją się PSA i jego chęci odwetu, sądzą, że jedynie Berisha jest w stanie ich uratować przed PSem i Fatosem Nano, obawiają się, że PD bez Berishy jest bezbronna. Nie widzą poza Berishą żadnej przyszłości. Rewolta w PD była stymulowana przez Stany Zjednoczone. Gjinushi dodaje tu jeszcze Włochów i Greków, ale sądzę, że głównym czynnikiem byli tutaj Amerykanie, którzy dodatkowo patronowali stworzeniu nowej partii - Ruchu Na Rzecz Demokracji. Oto jeszcze jeden powód, dla którego Amerykanie stają się wrogiem numer jeden Berishy (zob. niżej). Amerykanie zorientowali się, że wraz z Berishą ich wpływy stopnieją (zob. niżej: afera Sazan), ponieważ Fatos i PS zajmują ściśle antyamerykańskie stanowisko. Zdecydowali się więc ratować co się jeszcze da z katastrofy PD i odsunąć Berishę. Na konferencję prasową nowej partii przybyli ambasadorowie USA, Włoch i Niemiec. Można by więc powiedzieć, że partia ta została utworzona pod ich auspicjami. Nowa partia ma zarząd kolegialny. MPD również stanowi konkurencję dla PRu, która jest bardziej nacjonalistyczna (antygrecka, antymacedońska) niż PD-MPD. Obecnie obydwie partie (MPD i PR Godo) współpracują. Jeżeli prawica (jeszcze Legaliteti i Balli Kombetar) stworzy wspólną listę, to z wyborów wyjdzie bardzo wzmocniona. Dlatego też Berisha stara się zdestabilizować unię prawicy (kupił sobie dwóch posłów PRu). Prawica (zwłaszcza Godo) jest tak samo antypeesowska jak antyberishowska. Takie jest oficjalne stanowisko PRu, lecz Circiz Mintgomatay, główny sekretarz (numer dwa w partii) jest za koalicją z PD. Opozycja liczyła początkowo na to, że Genc Pollo (sekretarz główny PD) stanie na czele rewolty ale pozostał on wierny Berishy pomimo faktu, że ostatnio ich wzajemne stosunki nieco się pogorszyły. Niemniej jednak Pollo jest uznawany za politycznego doradcę Berishy. Berisha nie uznaje niezależnych współpracowników; trzeba mu być posłusznym w 100%, najmniejsza oznaka wahania i człowiek staje się wrogiem Berishy. Dla niego nie istnieją osoby neutralne: jest się albo wrogiem Berishy albo jest się mu posłusznym, nie są więc możliwe jakiekolwiek dyskusje czy układy. Dlatego też albo to Berisha zostanie obalony siłą, albo unicestwi on całą opozycję i cały kraj wraz z nią, gdyż nie może mu się udać, a zatem doprowadzi kraj do katastrofy nawet ryzykując wojnę domową, byle tylko wyeliminować swych przeciwników. Nie jest to jednak możliwe, gdyż obóz antyberishowski stał się zbyt silny. Berisha może więc tylko przedłużać kryzys i chaos, który z niego wynika. Najbliżsi współpracownicy Berishy: Mehmet Elezi, Bashkim Gazidede, Rustem Gjata, Ekrem Bardha, Tritan Shehu, Kujtim Cashku, Gazment Velcani. 8) Bashkimi Gazidede Gazidede kieruje swego rodzaju gwardią przyboczną prezydenta. W dodatku jest jego doradcą. Trudno jest stwierdzić, czy jest on doradcą prywatnym czy z urzędu. Po prosu jest jego prawą ręką, ale za kulisami. Gazidede zniknie wraz z Berishą - nie przed nim; obecnie to jego prawa ręka w antygreckiej i antyamerykańskiej kampanii. SHIK nie został rozwiązany lecz zawieszony. Część jego pracowników przychodzi do biura i nic nie robi, wielu innych, którzy zwolnili się pod pretekstem choroby poprosiło o azyl polityczny we Włoszech, inni pracują dla Berishy. Ta część SHIKu miałaby być kierowana przez dwie nieznane osoby powołane przez Berishę. Tajna policja prezydenta została wysłana na ulice Tirany. Szef SHIKu jest powoływany przez prezydenta na wniosek premiera. Wszystkie propozycje Fino spotkały się z odmową Berishy i vice versa. Propozycje: PS - zaproponowało F. Klosiego, A. Fagu, I. Zela uznanych za zbyt bliskich kierownictwu PSu i Kozmę Biba (zob. wyżej); Balli, Legaliteti, PR i PDD - zaproponowały Rudolfa Nosi z PDD (partia z Kalakulli), popieranego przez inne partie; PD i PR - Karakina. Paraliż SHIKu działa na korzyść Berishy, gdyż i tak co najmniej jego część dla niego pracuje i stała się czymś w rodzaju jego prywatnej policji, nie licząc Gwardii Narodowej prezydenta. Zanim SHIK został zawieszony w działalności przeniesiono z jego konta do Banku Narodowego 4 miliony dolarów, które służą teraz do finansowania nielegalnych działań. Tirana, Elbasan i Fieri dysponują już specjalnymi oddziałami sił specjalnych Berishy sformowanymi przez Belula Celo niezależnie od rządu do którego on należy. We Fieri sekcja dowodzona przez oficera służb celnych Eleziego nazywa się Batalionem Specjalnym Południa i została utworzona bez wiedzy prefekta. SHIK, zawieszony lecz nadal aktywny, wykorzystywany jest przez prezydenta przeciwko swym przeciwnikom politycznym: - Nikolle Ndoci z SHIKu razem z cywilami zablokował Gjinushiemu drogę w stronę Vlory, gdy ten się tam wybierał na zebranie komitetów (czekali tam na niego 2 dni); rozkaz pochodził od Berishy i został przekazany przez prefekta, policja o niczym nie wiedziała. Ndoci powiedział: "Rozkaz naszych przełożonych to nie pozwolić Panu dotrzeć z Fieru do Vlory"; - Sereqi śledzony był w samochodzie a następnie zaatakowany przez uzbrojonych ludzi w cywilnych ubraniach ("osoby nieznane"), którzy mu "doradzili", by nie przeszkadzał Berishy; - Vrioni został pobity w toalecie podczas kongresu PD przez ochroniarzy Berishy. Można się spodziewać eskalacji i riposty ze strony opozycji, która również dysponuje uzbrojonymi ludźmi. Tome Berisha, chorwacki oficer rezerwy i były lider PD w Chorwacji, był jednym z szefów delegacji diaspory albańskiej w Chorwacji i Słowenii, która przybyła do Tirany około 15 kwietnia. Tom Berisha zadeklarował Berishy pełne poparcie i zaproponował mu zorganizowanie ogólnonarodowej armii albańskiej złożonej z Albańczyków z Chorwacji, Macedonii, Kosowa itd. Zaproponował wysłanie niezawodnych bojowników, którzy uczestniczyli w wojnie w Bosni. Mulosman, były szef komisariatu w Tropoji - rodzinnym mieście Berishy, organizuje specjalny oddział dwustu najemników stacjonujących obok Szkoły Spraw Wewnętrznych. Trzeba do tego jeszcze liczyć uzbrojonych członków PD (na przykład w Durres - 680) i siły specjalne MSW. Afera Agima Shehu - wiceministra spraw wewnętrznych, który jest naczelnikiem policji. Fino zwolnił Shehu, który odmówił jednak opuszczenia swego stanowiska i zwrócił się do Berishy, ten zaś go poparł. Berisha i Shehu oświadczają, że Shehu, jako generał może być zwolniony tylko przez prezydenta, jako członek rządu zaś podlega premierowi. W rządzie pięciu ministrów głosowało wbrew reszcie za odwołaniem Shehu. Praktycznie Shehu został zawieszony w czynnościach i wylądował w trybunale konstytucyjnym. Armia - podległa PSowi - jest zdezorganizowana; 70 % jej stanu zdezerterowało. Vukaj zapowiedział powołanie oficerów rezerwy i reorganizację. 9) Misja "Alba" Ludność oczekuje, że kontyngent zainterweniuje przeciwko kryminalistom by przywrócić bezpieczeństwo (życie stało się, zwłaszcza dla biznesmenów, nie do zniesienia, przedsiębiorcy kupują nawet wyposażenie dla komisariatów). Sytuacja może wkrótce wyglądać jak w Somalii. Jeżeli kontyngent nie zainterweniuje przeciwko przestępcom, mieszkańcy zwrócą się przeciw niemu, lecz, z drugiej strony, jeśli to zrobi, to jakakolwiek siła polityczna będzie mogła przedstawić ofiary działań kontyngentu jako osoby niewinne i podburzyć ludność przeciwko niemu.. Albańczycy byli oburzeni, kiedy we Vlorze Włosi odmówili interwencji w obronie włoskiego przedsiębiorcy żonatego z Albanką, gdy został on zaatakowany przez bandę ludzi chcących odebrać mu pieniądze. Największym niebezpieczeństwem są prowokacje. Obydwa obozy chciałyby posłużyć się kontyngentem: Berisha w celu przywrócenia swej władzy na południu, opozycja zaś by zmusić Berishę do ustąpienia (wybory). Można się zatem spodziewać prób wciągnięcia kontyngentu w wyrównywanie rachunków. To nie pomoc humanitarna jest w Albanii najważniejsza. Wielu jest ludzi biednych, lecz żywności nie brakuje; wszystko można kupić, sklepy są pełne. Albanii potrzebne są: - skuteczna i nie podzielona ze względu na przynależność do któregoś z dwóch obozów (Berishy czy antyberishowców) administracja; - nieprzekupna policja (policjanci odbierają broń by ją potem sprzedać, zależy im na utrzymaniu takiej sytuacji) - armia - system partyjny, który by rzeczywiście funkcjonował - potężne inwestycje 10) Włoskie spółki Podczas zamieszek wszystkie spółki, instytucje państwowe, biura i niechronione przedsiębiorstwa były zagrożone (wedle porządku: własność piramid, własność państwowa, własność instytucji takich, jak biura, uniwersytety itp., zagraniczna i albańska własność prywatna nie chroniona przez żadną prywatną straż). Atakowano w równym stopniu spółki włoskie co albańskie. To wartość własności a nie jej "przynależność narodowa" była tu decydująca. Obecnie atakowane są spółki włoskie (zwłaszcza na południu - we Vlorze) bo tam są pieniądze. Uzbrojone bandy domagają się okupu, w przeciwnym wypadku grożą zniszczeniem fabryki (zob. przypadek już wyżej opisany - ostatecznie fabryka została zamknięta a rodzina właściciela została ewakuowana do Włoch). 11) Rola Grecji Trzeba wyraźnie rozróżnić politykę rządu greckiego od polityki nacjonalistyczno-ekstremistycznych organizacji tego kraju, które myślą o przyłączeniu północnego Epiru do Grecji. Oficjalnie Grecja pragnie raczej ustabilizowania Albanii i uczestniczenia w rządzeniu nią za pośrednictwem partii PBDNJ. Melo dostał instrukcję, by wspierać Berishę po wyborach z maja 1996 roku, kiedy to Ateny spodziewały się, że Berisha utrzyma się u władzy, a obecnie Melo mówi, że Berisha będzie skończony, więc Grecja stawia na opozycję. W czasie zamieszek Grecy nie byli atakowali jako Grecy. Głowa kościoła prawosławnego, Anastasios Yanoulatos mianował ostatnio trzech arcybiskupów: żadnego Albańczyka, wszyscy są Grekami. To zawsze zdradza, jak wygląda grecka polityka wobec prawosławnych. Berisha ostatnio oskarżył kościół prawosławny o przemyt paliwa dokonany we współpracy z włoską mafią, co wskazuje raczej na stan konfliktu. Dziennik bośniacki "Ljijan" (z 16 kwietnia 1997 roku) poinformował, że adwokat grecki Mladicia, Alexandros Lykourezos, członek kierownictwa Ruchu Na Rzecz Wyzwolenia Północnego Epiru był jakoby widziany przez włoskich dziennikarzy kiedy kursował do Sarandy, Gjirokastry, Delviny i Tepeleny. Według Melo na początku rewolty próbowano wciągnąć w nią głębiej mniejszość grecką, która jednak pozostała na tym samym poziomie aktywności co Albańczycy. Rewolta Można analizować rewoltę na trzech poziomach: - Na początku był to prawdziwy zryw ludowy - Albańczycy sądzili, że wymyślili nowy rodzaj kapitalizmu, że wystarczy pracować trzy lata a następnie można by żyć z odsetek dzięki piramidom, więc ich gniew był ogromny; - Tymczasem uzbrojone bandy systematycznie atakowały merostwa nie tylko na południu lecz także w centrum kraju, komisariaty policji, prokuratury, banki a w Durres zdemontowano i schowano anteny GSM by uniemożliwić połączenia telefoniczne; oficerowie otwierali koszary i zachęcali ludzi do chwytania za broń (tłumy również systematycznie atakowały koszary i składy broni), policjanci zmuszali więźniów do opuszczania więzień (także z więziennych szpitali). Nie można więc wszystkiego wytłumaczyć przez fakt, że Berisha wydał rozkaz uzbrojenia członków PD (początek marca), zbombardowania południa, użycia broni chemicznej (opozycja oskarżyła go w Hadze o ludobójstwo) i że ludność spontanicznie chciała się bronić czy też atakowała koszary by pochwycić broń i łupić. Za dużo tu było zaplanowanego działania. Ruci nie wykluczał użycia siły. Hajredin Shyti, były oficer z sigurimi, uwięziony za Berishy, ma dwóch synów. Byli oni członkami podziemnej organizacji komunistycznej "Hakmarje per Drejtesie" ("zemsta w imię sprawiedliwości"), odkrytej w 1996. Klement Kalaveci, zięć Hodży był jednym z jej twórców. Organizacja ta wysadziła w powietrze szefa policji Bujora Kaloshiego i przeprowadziła jeszcze kilka zamachów w 1996. Odkryto plany zamachów, broni, itd. Shyti z Vlory jest dalekim kuzynem z tej samej rodziny. W rzeczywistości członkowie dawnej gwardii i tajnej policji Hodży zdecydowali posłużyć się rewoltą by przejąć władzę, lecz działanie to zostało udaremnione przez powołanie nowego rządu Fino. Komuniści się zatrzymali gdyż zrozumieli, że z jednej strony Europa nie zaakceptowałaby rządu utworzonego w wyniku zamachu stanu, z drugiej zaś strony nowe kierownictwo PSu trzymało już władzę w swych rękach i kontynuacja rewolty mogłaby doprowadzić do władzy ugrupowanie, które właśnie zostało przez Fatosa odsunięte podczas ostatniego kongresu. - Według redaktora naczelnego RD był to pucz wojskowy, według Berishy wspomagany przez Greków i Amerykanów. Jest to wersja propagandowa, niemniej jednak istnieją niepokojące fakty: - 90% korpusu oficerów w armii Hodży pochodziło z południa kraju, nawet naczelny dowódca armii był greckiego pochodzenia; - 5 tysięcy oficerów spośród tych, którzy opuścili szeregi wojska, udało się do Grecji; - wielu spośród przewodniczących komitetów ocalenia publicznego - czyli nowej władzy, która tworzyła się podczas rewolty to wojskowi i/lub przebywali w Grecji; Można więc uznać prawdopodobieństwo uczestnictwa w rewolcie na południu greckich agentów, lecz zasięg tej rewolty był tak wielki, że przekraczała ona możliwości i liczebność Greków. Zhulali i Berisha 2 marca "Albania" (czyli Berisha) zaatakowała Zhulaliego: "Do tych wydarzeń by nie doszło gdyby minister obrony nie rozdał dobrowolnie broni rebeliantom". 11 marca został on oskarżony o zdradę i o północy uciekł do Włoch (jego dom został otoczony przez SHIK). Następnie Berisha oskarżył go o kradzież 4,3 miliona dolarów. Obecnie obydwaj oskarżają się wzajemnie i nie sposób ustalić prawdę. Berisha i Amerykanie: Podczas swej ostatniej wizyty w Ameryce Berisha zaproponował Amerykanom udostępnienie lotnisk w Albanii dla NATO (wszystkie partie, oprócz PSu były za). Jednakże w kwietniu Berisha powiedział: "amerykańska krytyka zaczęła się, gdy rząd odmówił oddania Sazanu". Według Amerykanów to Albańczycy zaoferowali Sazan. Meksi oświadczył: "Rząd nasz nigdy oficjalnie nie prosił Ameryki o przejęcie Sazanu". Według wysokiego funkcjonariusza albańskiego MONu, Stany Zjednoczone chciały przejąć wyspę dla swej VI floty a Berisha miałby zażądać od Amerykanów prośby na piśmie, podczas gdy oni proponowali przedstawienie prośby europejskiego dowództwa NATO. Według Amerykanów Berisha przekazywał Sazan w grudniu 1995 roku. Negocjacje były prowadzone przez Zhulaliego i Perry'ego wiosną 1996 roku. Obóz Berishy oskarża obecnie Amerykanów, że uczestniczyli w rewolcie by go obalić. Amerykanie byli poinformowani o sytuacji piramid. To prawda, lecz każdy mógł spodziewać się katastrofy. Albańczycy są przekonani, że to Amerykanie sprowokowali kryzys. Bashkim Driza, właściciel dwóch piramid: Xhafferi i Populi (w każdym razie ich współzałożyciel) miałby być amerykańskim agentem. Posiada on podwójne obywatelstwo i według Gazidede wykonał dla Amerykanów misję w Macedonii w 1993 roku. Mąż Kadrije, oficjalnej właścicielki Gjallicy był oficerem sigurimi. Okrągły stół dziesięciu (9 partii plus PD) będzie dyskutować nad kwestią nominacji kandydatów na stanowiska sekretarzy wszystkich szczebli władzy lokalnej (w rrethach).

Autor publikacji: 
INTERMARIUM: