CHAOS BEZ ZMIAN (2003)

“Władzę weźmiemy poczynając od Vlory” oświadczył niedawno Sali Berisha, przywódca opozycyjnej Partii Demokratycznej,która utraciła większość w parlamencie na rzecz socjalistów w 1997 roku, po załamaniu się struktur państwowych wywołanych krachem piramid finansowych. Według administratora zbankrutowanych piramid Arapiego, 254 tys. osób utraciło wówczas 837 mln dolarów. W momencie gdy już zamrożono rachunki piramidy jeszcze przetransferowały 180 mln, zaś 110 nieznanych osób związanych ze światem politycznym wycofało 100 mln. Do zwrotu kredytorom pozostało jedynie 40 mln dolarów. Sprawę bada obecnie parlamentarna komisja śledcza d/s wyjaśnienia bankructw. 10 marca powołano kolejną parlamentarną komisję śledczą celem zbadania wydatkowania funduszy publicznych merostwa Tirany i ministerstwa kultury. Posłowie rządowi i opozycyjni w komisji nie porozumieli się ani w sprawie badanego okresu, ani planu przesłuchań.Socjaliści chcieliby objąć śledztwem cały okres 1992-2002, a więc również lata kadencji demokratów, ci ostatni natomiast tylko ostatnie lata, gdy stolicą rządzili socjaliści. Socjaliści nie chcą też pozwolić by Fatos Nano, premier i szef partii, wystąpił jako świadek przed komisją. Już teraz mówi się, iż komisja zakończy swą pracę składając dwa różne raporty. Niedługo zabraknie wolnych posłów do tworzenia kolejnych komisji śledczych, które niczego nie wyjaśniają. Kolejne wybory parlamentarne w 2001 roku wygrał blok postkomunistyczny składający się z socjalistów, socjaldemokratów i liberałów (PAD) oraz grupującej grecką mniejszość Partii Praw Człowieka. W 140 osobowym parlamencie socjaliści dysponują 73 mandatami natomiast ich sojusznicy zaledwie 10-ma. Na czele opozycyjnego bloku - Unii na rzecz Demokracji, stoi Partia Demokratyczna byłego prezydenta Sali Berishy. Dysponuje ona 46 mandatami. Drugim ugrupowaniem opozycyjnym jest Nowa Partia Demokratyczna Genca Pollo z 6 mandatami. Nowi demokraci oderwali się w 1997 roku od stronnictwa Berishy zarzucając mu autorytarne metody rządzenia. Berisha zdołał usunąć wszystkich krytyków ze swego ugrupowania i w praktyce nadal pozostaje niekwestionowanym przywódcą opozycji, wymuszającym uznanie wszystkich przeciwników socjalistów Nano. Mniejsze partie dostały się do parlamentu tylko dzięki obniżeniu progu wyborczego do 2,5 proc. Gdyby pozostał na poziomie 5 proc., do parlamentu weszliby tylko socjaliści i dwie partie demokratyczne, co potwierdza trwałość dwubiegunowego systemu politycznego. W praktyce liczy się stale jedynie Partia Socjalistyczna i Partia Demokratyczna Berishy, co wynika nie tyle ze stałości poglądów, ile z podziałów klanowych. Nadal Demokraci panują na północy, natomiast socjaliści na południu. Właśnie po raz pierwszy od 6 lat Berisha pojawił się na południu, we Vlorze - bastionie komunistów, by zainaugurować kampanię do jesiennych wyborów samorządowych. Jego zapowiedzi łatwego zwycięstwa wydają się mocno przesadzone. Głownymi hasłami demokratów jest walka z korupcją, bandytyzmem, przestępczością zorganizowaną, porwaniami dla okupu itp. Są to stałe tematy, a kraj od 1997 roku stale tkwi w mniejszym lub większym chaosie. Socjaliści mają dobre stosunki z albańskim rządem Kosowa i nowym stronnictwem albańskim w Macedonii, Unią na rzecz Integracji Ali Ahmetiego. W 1980 roku był on członkiem nielegalnej organizacji „Marksiści-Leniniści w Kosowie”. W 1992 r. w Zurichu razem z przedstawicielem „rządu Kosowa na Emigracji” zdecydował się na akcję zbrojną w Kosowie, a następnie był szefem politycznym UCzKa w Macedonii, gdzie po ostatnich wyborach jego stronnictwo weszło w koalicję z postkomunistami. Ahmeti i premier Crvenkovski chcą realizowac porozumienie z Ohrydu w sprawie równouprawnienia ludności albańskiej. Ich sojusz cieszy się oficjalnym poparciem socjalistów w Albanii. Natomiast Demokratyczna Partia Albańczyków, która przegrała wybory razem z nacjonalistami macedońskimi z WMRO-DPMNE, stwierdziła, iż utraciła nadzieję, że stworzenie państwa wieloetnicznego w Macedonii jest możliwe. DPA i opozycja macedońska wypowiedziały się ostatnio za podziałem kraju na część czysto albańską i czysto macedońską. DPA jest najbliższym sojusznikiem Partii Demokratycznej Berishy. Jeśli pomysł, z którym wystąpił poprzedni premier Gergijewski, zostałby zrealizowany, w praktyce oznaczałoby to rozpad kraju i w perspektywie przyłączenie części albańskiej do Albanii. Propozycja szefa WMRO-DPMNE prawdopodobnie wynika z obawy, że jeśli nie oddzieli się terenów zamieszkałych przez Macedończyków od albańskich, to wkrótce dzięki swemu przyrostowi naturalnemu ci ostatni zaczną je kolonizować

Autor publikacji: 
INTERMARIUM: