TEATR ÓSMEGO DNIA ZNÓW W POZNANIU

Odzwyczailiśmy się już od tego typu przedstawień. Ale oto po trzech latach nieobecności w krajowym życiu kulturalnym, nieobecności spowodowanej szykanami władz, a następnie wyjazdem zespołu do Włoch, mieliśmy możność oglądać znakomity teatr poznański tym razem w spektaklu zatytułowanym "Piołun", wystawionym, tym razem z powodu stawianych przez cenzurę ograniczeń, w małej sali udostępnionej przez OO. Jezuitów. Mimo, że premiera "Piołunu" miała miejsce w roku 1985, co - jak wyznał reżyser Lech Raczak - było powodem obaw o przyjęcie przez publiczność spektaklu, był on, gorąco oklaskiwany, a to dzięki nieprzemijającej aktualności i świeżości spraw przez niego poruszanych oraz świetnej grze aktorskiej. Tradycja teatru oszczędnego w słowa i rekwizyty została zachowana a surowość środków artystycznych pozwoliła w znakomity, jak zwykle sposób oddać misterium ludzkiego losu w jego szczególnym, polskim wymiarze. Publiczność poznańska zawsze z duża sympatią obserwowała poczynanie Teatru Ósmego Dnia, tak jak i teraz, kiedy z niecierpliwością oczekiwany jest kolejny spektakl nad kódrym - o czym nas zapewniono - zespół już pracuje. Ma on być rezultatem przemyśleń nad kondycją Europy, jej tragicznym rozdarciem na dwa światy, rozdarciem, którego symbolem jest berliński mur. Czekamy i już dziś dziękujemy.

Głos Poznańskich Liberałów 1988-1989: