4. ARTUR WIECZYSTY - NIEPROSTE PYTANIA

Artur Wieczysty

Najcięższym chyba obowiązkiem redakcyjnym niżej podpisanego jest lektura prasy podziemnej. Z lektury tej wyłania się obraz przygnębiający. Brak jednolitej linii redakcyjnej, uciekanie od tematyki dyskusyjnej, niepopularnej i kontrowersyjnej, impotencja programowa, dystansowanie się od polityki, uleganie modzie – oto cechy większości podziemnych periodyków. Ostatnio prasa ta, zwłaszcza solidarnościowa, ulega modzie różnego rodzaju Oświadczeń czy Deklaracji. Podpisywanie ich (jedną taką – „Deklarację Solidarności” – nawet myśmy – „N” – podpisali) lub popieranie przez liczne podziemne ugrupowania (redakcje, wydawnictwa, grupy oporu i działania, porozumienia międzyzakładowe, grupy polityczne) stwarza złudne poczucie jedności i siły. Ostatnio, sympatyczny nam skądinąd „ROBOTNIK” (nie dlatego, że czasami o nas dobrze wspomina, lecz dlatego, że coraz wyraźniej określa się politycznie, co pozwala nam na sensowną i rzeczową z nim dyskusję), po omówieniu marazmu ideowo-programowego „czołowych pism Mazowsza” sformułował cztery pytania, na które bezskutecznie poszukiwał odpowiedzi w prasie niezależnej. („ROBOTNIK” nr 18/19, 27.07.1983 r., artykuł Igora Lewego „PROSTE PYTANIA”. Oto one:

„1.) Czy uzgodnienia dokonane w negocjacjach Kościoła z rządem są wiążące dla działaczy podziemia?

2.) Czy gotowi jesteśmy prowadzić dalej walkę, mimo, że Kościół odmówi lub ograniczy swe poparcie dla naszej działalności?

3.) Czy istnieje jakaś forma porozumienia z władzą, która nas zadawala i pozwala zaniechać działań opozycyjnych, czyli z punktu widzenia tej władzy nielegalnych?

4.) Czy będziemy się już dziś przygotowywać do akcji strajkowej, czy też poprzestaniemy na dotychczasowych formach działania?”

I odpowiedzi „ROBOTNIKA”:

„1.) Nie, ponieważ społeczeństwo nie może być przedmiotem przetargów, jako że jest podmiotem politycznym, co zresztą Kościół sam dobitnie podkreślił w osobie najwyższego kapłana Jana Pawła II.

2.) Tak, i czas już najwyższy, abyśmy stanęli na własnych nogach i przestali utożsamiać tak różne pojęcia jak Kościół, opozycja i społeczeństwo.

3.) Nie istnieje taka formuła, czego można się było dowiedzieć 13 grudnia. Cele, które sobie dziś stawiamy, wynikają z negacji władzy komunistycznej jako partnera do rozmów ze społeczeństwem.

4) Tak, i choć doświadczenia ostatnich kilkunastu miesięcy wykazały, że nie sposób wyznaczyć z góry daty strajku powszechnego, to jednak strajki przyjdą na pewno i zbrodnią byłoby się do nich nie przygotować.”

Zaproszeni przez autora do dyskusji przedstawiamy nasze (red. „N”) stanowisko: Na wszystkie cztery pytania „ROBOTNIKA” odpowiadamy identycznie jak Igor Lewy. Uważamy jednak, że powyższe pytania dotyczą co najwyżej taktyki podziemia. Dlatego zestaw ten uzupełnilibyśmy jeszcze co najmniej dwoma pytaniami – pytaniami o cele strategiczne, a więc naszym zdaniem najważniejsze:

A.) Czy istnieje potrzeba sformułowania wyraźnych programów politycznych przez zwolenników poszczególnych kierunków ideowych w polskim społeczeństwie?

B.) Jakie wartości są dla nas nadrzędne? (O co walczymy?).

Na pytanie A, my, a także być może inne grupy polityczne powinny odpowiedzieć mniej więcej tak:

A.) Tak, tylko świadome celów politycznych Podziemie może podjąć skuteczną (na razie choćby w sferze świadomości) walkę z komunizmem.

Natomiast próba odpowiedzi na pytanie B powinna nam (politycznemu podziemiu) uświadomić, co nas łączy i co nas dzieli; jakie wartości uznajemy za wspólne, a jakie nas różnią. Jeżeli posłużyć się wzorem kościuszkowskiej triady: WOLNOŚĆ! CAŁOŚĆ! NIEPODLEGŁOŚĆ! Nasza (red. „N”) odpowiedź brzmiałaby: NIEPOSLEGŁOŚĆ! WOLNOŚĆ! DEMOKRACJA! Ciekawi jesteśmy jakie wartości wybrałyby inne ugrupowania polityczne. „ROBOTNIK” zamiast WOLNOŚCI wolałby pewnie RÓWNOŚĆ lub SPRAWIEDLIWOŚĆ SPOŁECZNĄ.

Przypis:

(1) Igor Lewy zatytułował swój artykuł „PROSTE PYTANIA”. Naszym zdaniem ten tytuł jest chybiony. Pytania te powinny być zadane w ubiegłym (1982) roku, trzecie – o możliwości porozumienia z władzą – na początku stanu wojennego, pozostałe najpóźniej w lipcu. Sformułowanie ich z co najmniej rocznym opóźnieniem świadczy o tym, że są to „NIEPROSTE PYTANIA”.

"Niepodległość" - miesięcznik polityczny 1982-1983: