KOREA PÓŁNOCNA ZWODZI AMERYKANÓW

Na łamach japońskiej gazety „Mainichi Daily News” z dnia 30.08.2003 (http://mdn.mainichi.co.jp/news/20030830p2a00m0fp024000c.html ) ukazał się artykuł pt.: „Pakt o nieagresji USA-Korea Północna zachęca do wojny” przedstawiający japoński punkt widzenia.

Zastępca Sekretarza Gabinetu Shinzo Abe wezwał w sobotę Waszyngton, by nie podpisywał paktu o nieagresji z Phenianem, mówiąc, że taki układ zachęcałby stalinowskie państwo do inwazji na Japonię. Abe ostrzegł, podczas wykładu wygłoszonego w miejscowości Kanazawa, że taki pakt znosiłby Japońsko-Amerykański Układ o Bezpieczeństwie.

"Siły amerykańskie nie mogłyby zareagować w przypadku, gdyby Korea Północna zaatakowała Japonię. Japońsko-Amerykański Układ o Bezpieczeństwie straciłby swoje znaczenie", powiedział Zastępca Sekretarza Gabinetu.

Korea Północna desperacko próbuje sfinalizować pakt o nieagresji ze Stanami Zjednoczonymi i uczynić go warunkiem dla porzucenia swego programu rozwoju broni nuklearnej. Zagadnienie to zostało poruszone ponownie podczas konferencji sześciu państw w Pekinie, lecz Stany Zjednoczone odmówiły stanowczo mówiąc, że nie może być porozumienia, dopóki Phenian nie zrezygnuje ze swych nuklearnych ambicji.

Abe kontynuował: "Japonia nie jest w stanie zniszczyć północno koreańskich wyrzutni rakiet, lecz siły USA potrafią tego dokonać i ich możliwości są środkiem odstraszającym. Jeśli te dwa kraje zawrą pakt o nieagresji, Korea Północna może zaatakować Japonię nie bojąc się uderzenia odwetowego.

W międzyczasie rzecznik północno koreańskiej delegacji, która uczestniczyła w trzydniowej konferencji w Pekinie, dał do zrozumienia, że Phenian nie jest dłużej zainteresowany kontynuowaniem rozmów ze Stanami Zjednoczonymi.

"Doszliśmy do wniosku, że celem Stanów Zjednoczonych jest rozbrojenie nas", powiedział rzecznik po przybyciu delegacji do Pekinu w drodze powrotnej do Phenianu.

Opisując podejście przedstawicieli USA jako "przypominające zbójów", rzecznik dodał, że Korea Północna "nie ma ani nadziei ani zainteresowania" odnośnie przyszłej konferencji sześciu państw, jeśli Waszyngton nie wyzbędzie się swych rzekomych zamierzeń. Powstrzymał się jednak od stwierdzenia, że Korea Północna nie weźmie udziału w przyszłych, niezaplanowanych jeszcze, rozmowach.

Stany Zjednoczone i pozostali uczestnicy konferencji: Japonia, Korea Południowa, Chiny i Rosja, nie byli w stanie osiągnąć kompromisu, ale wszystkie sześć państw werbalnie wyraziło zgodę na kontynuowanie dialogu dla rozwiązania tego zagadnienia. (Mainichi Shimbun, Japan, Aug. 30, 2003)

Korea gra Amerykanom na nosie i to na oczach całego świata!!!!

opr. Alex L.

Archiwum ABCNET 2002-2010: