TURCJA ODWRACA SIĘ OD ZACHODU?

Znaczący zwrot w strategicznych poglądach Turcji, Igor Torbakow, EURASIA INSIGHT, 7 marca 2006 roku.

Głównym czynnikiem skłaniającym tureckich przywódców do zmiany ich geopolitycznych poglądów jest Irak. Reżyserzy tureckiej polityki niezwykle martwią się o niebezpieczny rozwój sytuacji u południowego sąsiada. 3 marca w Stambule na spotkaniu z zagranicznymi korespondentami urzędnicy ostrzegli przed eskalacją etnicznych i religijnych walk w Iraku, które mogą uczynić Irak "nowym Libanem". Według najbardziej pesymistycznego scenariusza Ankary wojna domowa w Iraku może doprowadzić do narodzin niepodległego Kurdystanu, co miałoby potencjalne konsekwencje dla terytorialnej integralności Turcji. Zachowanie administracji Busha doprowadziło do wszystkiego złego, co dzieje się w Iraku - uważa wielu Turków. „Jeśli Irak się rozpadnie i na północy powstanie państwo kurdyjskie, winą za to Turcy obciążą Amerykę”- powiedział w wywiadzie dla „Turkish Daily News” były prezydent Turcji Suleiman Demirel. Taka sytuacja jeszcze zaogni i tak nie najlepsze ostatnio stosunki między Ankarą a Waszyngtonem, uważa polityk.

Tureckie niezadowolenie z amerykańskiej polityki wykracza poza Irak - chodzi o cały Bliski Wschód. Np. niewiele osób w Ankarze akceptuje twardą linię Waszyngtonu wobec Iranu i Syrii. „Jest wystarczająco dużo przesłanek, aby stwierdzić, że Turcja i USA nie patrzą w podobny sposób na te regionalne problemy"- mówi Semih Idiz z dziennika „Milliyet”. Zamiast podążać za amerykańskim parciem do izolowania Iranu i Syrii, tureccy przywódcy wolą prowadzić politykę zaangażowania. Jednocześnie Ankara sprzeciwia się próbom użycia siły w celu zmiany reżimów bliskowschodnich.

W polityce zaangażowania Turcja znajduje wspólny język z Rosją, której zależy na kontynuacji rozmów z Teheranem w sprawie rozwiązania kryzysu z programem atomowym. Choć cele są podobne, motywy, jakimi kierują się oba kraje są różne: stanowisko Ankary wynika z obaw przed destabilizacją jej geopolitycznego zaplecza, podczas gdy Rosja bardziej zainteresowana jest w trzymaniu USA z dala od pojmowanej tradycyjnie przez Moskwę własnej strefy wpływów. Politycy w Turcji uważają stanowisko Moskwy za użyteczną przeciwwagę dla ambicji amerykańskich w tym regionie. „W ostatecznych analizach poglądy Turcji są inne, niż Zachodu i bliższe Rosji”- argumentuje wpływowy polityczny analityk Sami Kohen w komentarzu zamieszczonym w gazecie Milliyet.

Ankara i Moskwa również podobnie odbierają amerykańską politykę na Południowym Kaukazie - jako destabilizującą. Oba kraje chcą utrzymać status quo w regionie, w ostrym kontraście do USA, które są pewnym zwolennikiem Rewolucji Róż w Gruzji, na czele której stanął prezydent Micheil Saakaszwili. Kiedy dochodzi do demokratyzacji, zarówno Turcja, jak i Rosja, preferują taką politykę, która nie naruszy układu ekonomicznego. „Demokratyzacja jest skomplikowanym procesem i powinno się oczekiwać, że przebiega inaczej w różnych krajach"- powiedział minister spraw zagranicznych Turcji Abdullah Gul w oświadczeniu wydanym 5 marca. Na dodatek, opowiadając się za pokojowym rozwiązaniem tzw. "zamrożonych konfliktów" na Południowym Kaukazie, m.in. Abchazji, Płd Osetii i Górnego Karabachu, Ankara, podobnie jak Moskwa, obawia się, że zbyt gwałtowne próby politycznych rozwiązań mogą zakończyć się zachwianiem ekonomicznego status quo.

Na zmiany w poglądach międzynarodowych wpływ mają zmiany w polityce wewnętrznej Turcji. Rządząca Partia Sprawiedliwość i Rozwój (AKP) – grupa mająca korzenie w islamskich środowiskach politycznych – wprowadziła pewne akcenty religijne do tureckiego życia politycznego. W rezultacie znacząca liczba Turków postrzega geopolityczne ruchy przez pryzmat religii. Potwierdzają to badania opinii społecznej. Np. coroczny sondaż „Transatlantic Trends 2005”, przeprowadzony przez Niemiecki Fundusz Marshalla, mówi, że 42% Turków uważa, że Turcja nie powinna należeć do UE, bo jest krajem muzułmańskim. Odsetek Turków, którzy wierzą, że członkostwo w Unii przyniesie Turcji korzyści, spadł z 73% w roku 2004 do 63% w roku 2005.

Archiwum ABCNET 2002-2010: