KRĘCENIE SIĘ W KÓŁKO

Największe kontrowersje na posiedzeniach komisji sejmowej opracowującej nową ustawą lustracyjną budzi odpowiedź na pytanie: czy polskie służby w PRL były autonomiczne czy nie. Pałubicki stwierdził wprawdzie, że trzecia kopia mikrofilmów lądowała w Moskwie, ale broni jednak agentury wśród Polonii. Wg moich informacji, WSW pracowały dla GRU a SB dla KGB. Starzy agenci są więc dla obecnych służb polskich nieprzydatni. Dlaczego mamy chronić tych kapusiów, którzy rozpracowywali środowiska, starające się pomagać kolegom z podziemia z pominięciem Biura Brukselskiego Milewskiego - TW „Franciszka”? Dlaczego mamy przymykać oko na agentów, którzy dla polskiego podziemia zamawiali komputery objęte embargiem, następnie organizowali duże transporty (kilkudziesięciu sztuk), które następnie wpadały i znikały za wschodnią granicą? Dopiero Irena Lasota zablokowała w Departamencie Stanu USA taką działalność na rzecz Sowietów. Znana jest powszechnie wymiana informacji o przeciwniku i współpraca agenturalna na Zachodzie wszystkich służb imperium sowieckiego.

Pałubicki jest całkowicie przeciwny lustracji Polonii. Ostatnio stwierdził, że robię posłom wodę z mózgu i to on był koordynatorem służb a nie ja. Z informacji, które do nas docierają zarówno z USA jak i Australii wynika, że niektórzy działacze polonijni zaszczuwają tych, którzy podpisali apele o lustrację Polonii. Biorą też udział w podejrzanych interesach.

Należy zadać głośno pytania:

1. Czy lustracja organizacji polonijnych może zagrozić interesom Polski?

2. Czy agentura PRL-u jest znana przez powiązania oficerskie Moskwie i może dalej jej służyć?

3. Czy PRL- skie służby były, czy nie były autonomiczne?

4. Czy Obywatel Polski mieszkający poza granicami kraju ma mieć utrudniony kontakt z IPN?

Trzeba zdać sobie sprawę również z tego, że do dziś nie określono statusu PRL.

1. Czy było to państwo niepodległe i suwerenne, czy strefa okupacyjna ZSRR?

2. Czy ludzie wysługujący się organom bezpieczeństwa i władz namiestnikowskich PZPR byli bohaterami czy zdrajcami?

3. Czy ludzie, którzy łamali PRL-owskie prawo walcząc o niepodległy byt państwowy byli bohaterami czy zbrodniarzami?

Bez jasnej odpowiedzi na te pytania nie ma co przystępować do tworzenia ustaw lustracyjnych czy dekomunizacyjnych. Bo każda ustawa będzie zła z powodu swojej niespójności. Jest to kręcenie się w kółko trwa tak już od 17 lat.

Autor publikacji: 
Archiwum ABCNET 2002-2010: