UCZCIWY KANDYDAT NA PREZYDENTA RP - CIMOSZEWICZ

Radzimy wziąć sobie do serca stwierdzenia autora, przecież prokuratura oczyściła Carexa ze wszystkich zarzutów, a więc posądzanie go o cokolwiek wywoła natychmiast akcję prokuratury w obronie zniesławionego Fryzjera i na pewno to śledztwo nie zostanie umorzone. Żyjemy przecież w państwie prawa jak zapewniał mnie kiedyś pewien ubek stwierdzając, iż prokuratura nie stwierdziła w Radomiu w 1976 roku żadnych naruszeń praworządności przez organa władzy ludowej. A Carex jest wzorem uczciwości, przecież sam tak powiedział, a Jola zaraz potwierdziła i por. Paradowska też.

1. Miał akcje Orlenu, ale ich nie miał, bo były córki.

2. Kupił je w ofercie pierwotnej, ale ponieważ nie mógł tego zrobić to kupił je na rynku wtórnym.

3. Miał na to pieniądze, ale ponieważ ich nie miał to brał kredyt, (bo ubogi jest).

4. Sprzedał je w styczniu 2002, ale ponieważ chciał w grudniu 2001, to tak naprawdę sprzedał je w grudniu.

5. W deklaracje ich nie wpisał, bo wypełniał je według stanu na kwiecień (a jak wiemy sprzedał je w styczniu, czyli w grudniu). Kiedy pisał o akcjach Agory, to wydawało mu się, że jest rok 2001 i już miał skrobnąć o Orlenie, kiedy przypomniał sobie że jest rok 2002.

6. Zrobił korektę swojej deklaracji z tym, że niczego nie poprawiał, bo pytania były niestosowne.

7. Zatrudnił wariatkę jako asystentkę i dał jej do wypełnienia swoje deklaracje, ale nie dał ich, bo to wariatka.

8. Deklaracje wszystkie są, ale oczywiście niektórych nie ma, bo w styczniu znaleziono je w domu wariatki.

9. Pozostawiał wzory swych podpisów w jakichś komitetach (na wszelki wypadek jakby ktoś chciał mieć upoważnienie Ministra Spraw Zagranicznych).

10. Podpisy są jego, ale on ich nie składał, składała je pieczątka z komitetu.

11. Pieczątka była, ale się zmyła i nie wiadomo gdzie jest (ostatni raz widziano ją w plecaczku, ale nie wariatki, tylko tej co wariatkę ujawniła...).

12. Pełnomocnictwa okazały się oryginalnie sfałszowanymi kopiami. Wszystko to w przypadku człowieka, który całe życie siedział w PZPR i SLD i jednocześnie jest ponadpartyjny, wycofał się z polityki, ale jest marszałkiem i chce być prezydentem, a na dodatek jest uczciwy w co nie należy wątpić, tylko głęboko wierzyć, bo jak wiadomo wiara czyni cuda.

Aha, z przedwczoraj trzeba dodać tezę naukową Nałęcza:

"Gdy się coś sprzeda to się czasami to nadal ma a czasami się nie ma". I jeszcze z wczoraj: "Brak zapisów o akcjach w oświadczeniach jest właśnie dowodem na to, że Cimoszewicz się pomylił, a nie oszukiwał i to potwierdza, że jest uczciwy".

Autor publikacji: 
Archiwum ABCNET 2002-2010: