PORANEK Z TELELENIEM

Włączam rano telewizor i na nogi stawia mnie SENSACYJNA informacja! Szpieg w komisji śledczej ds. PKN Orlen! Asystent przewodniczącego komisji zatrzymany pod zarzutem szpiegostwa na rzecz obcego państwa. Sąsiedniego. Ten prezydent to wiedział co robi, powtarzając całej Polsce „odmawiam, odmawiam, odmawiam”. Każdy kolejny serwis zaczyna się od sensacyjnego „kolejny skandal”! Z napięciem więc wlepiam swoje zaspane oczy w szklany ekran i chłonę pojawiające się szczegóły tej szokującej wiadomości. Co się okazuje? To nie asystent, a BYŁY asystent. Jaka szkoda.... Mija kolejne kilkanaście minut. Dziennikarka w sensacyjnym tonie pyta Józefa Oleksego, CO TO OZNACZA? Tak, tak, przecież lider SLD zna się na tych szpiegowskich sprawkach... Jego zdaniem cała ta skandaliczna sprawa dezawuuje prace komisji. Tymczasem reporter wypytuje rzecznika prokuratury. Co się okazuje? Były asystent nie szpiegował, a złożył obcym służbom ofertę współpracy. Ale śledztwo może dostarczyć dowodów na działalność szpiegowską – szybko dodaje rzecznik. A ja w tym momencie myślę sobie: jak to by dobrze było, i bezpiecznie, gdyby tak ABW, prokuratura Olejnika i sądy razem wzięte dbały o bezpieczeństwo państwa w każdym takim wypadku. Nie tylko wtedy, kiedy trzeba „przywalić” komisji. A ileż atrakcyjniejsza byłaby wówczas telewizja!

Wiadomo, że telewizja sondażami żyje. Mamy kolejny. Od rana mój ulubiony prezenter upaja się jego wynikami. A właściwie chodzi o jedną konkluzję. PO i PiS nie uzbierałyby większości mandatów w Sejmie. Ale, dzięki Bogu, słyszymy w telewizorze, uratuje je Partia Demokratyczna z 30 mandatami... Media, te zależne mniej, i bardziej, rozpoczęły kampanię na rzecz „koalicji rozumnej, i z ludzką twarzą” .... bezpieki. Skoro nie można jej wyeliminować z polityki, nadajmy jej chociaż „ludzką twarz” jak niegdyś socjalizmowi.

Autor publikacji: 
Archiwum ABCNET 2002-2010: