DWIE POWAŻNE OPERACJE

W Polsce przez Okrągły Stół, zamiast faktycznie obalić komunizm, tylko go zmodernizowano. Była to poważna modernizacja, bardzo zmieniająca poprzedni system. Jednak jest to jego kontynuacja. Chociaż od komunistycznej ideologii odstąpiono, obecny system jest kontynuacją systemu totalitarnego, chociaż już w zachodnim „opakowaniu” i w „białych rękawiczkach”. Kiedyś miałem nadzieję, że z biegiem czasu wszystko się wyklaruje i kraj nasz nawet bez rewolucyjnego przełomu pozbędzie się totalitarnych pozostałości. Obecnie jestem pewien - nic się nie wyklaruje.

Trzeba przeprowadzić szereg działań w celu totalnej zmiany systemu. Szereg drobnych zabiegów i dwie bardzo poważne operacje.

Trzeba wysłać całą klasę polityczna na zieloną trawkę. Być może (chociaż nie koniecznie) będzie trzeba wprowadzić dyktaturę na kilka lat. Ale to pryszcz, nie żadna poważna operacja. Może dla dzisiejszych ciot politycznych może być to problem, ale nie dla "polityków z jajami".

Trzeba dokonać poważnego cięcia biurokracji. W dużym stopniu ją zredukować, w pozostałym wymienić i zmienić charakter administracji z biurokratycznego na menadżerski. Ale generalnie trzeba dokonać kasacji dotychczasowych struktur. Dobrze byłoby nawet przenieść stolicę do jakiegoś małego miasteczka (tak jak jest to w USA) aby poprzecinać dotychczasowe układy. Niektórych fachowców z administracji można zatrudnić ponownie ale pod warunkiem, że nie tylko są dobrymi i uczciwymi fachowcami ale posiadają zdolność przystosowania się (ang. 'flexibility') do nowych warunków. To jest trochę poważniejszy zabieg, ale jeno zabieg, nie żadna poważna operacja, wymagająca szczególnej ostrożności.

Dwie naprawdę poważne operacje, które trzeba przeprowadzić ze szczególną ostrożnością to:

- stworzenie nowego systemu wymiaru sprawiedliwości,

- lustracja gospodarcza.

Są to operacje bardzo trudne, ryzykowne, ALE PRZEPROWADZIĆ JE TRZEBA. I to bezwzględnie. Należy zachować wszelkie środki ostrożności, aby nie wylać dziecka z kąpielą. Operacje te będą bardzo trudne ale konieczne. Należy na ten temat dyskutować, ale trzeba rozważać jedynie JAK tego dokonać, a NIE, CZY tego dokonać. Tylko taką dyskusję akceptuję. Kto kwestionuje konieczność lustracji gospodarczej i totalnych zmian w wymiarze sprawiedliwości, czy nawet zadaje pytanie o konieczność takich zmian jest moim wrogiem politycznym.

Normalne państwo nie może funkcjonować ze zdegenerowanym wymiarem sprawiedliwości. Zdegenerowana władza ustawodawcza czy wykonawcza to naprawdę pół biedy. Ale zdegenerowana władza sądownicza to tragedia dla państwa! A władza sądownicza nie zdegenerowała się przypadkiem, ani "po drodze". Po prostu pozostawiono komunistyczny wymiar sprawiedliwości. W prokuraturze zrobiono bardzo pobieżną weryfikację. W sądownictwie nie zrobiono nic! I powoływano się przy tym (co za paranoja) na niezawisłość sądownictwa. Pamiętam, że prym w tej argumentacji wiódł niejaki Borusewicz. Patrzcie ludkowie! Sędziów, którzy nigdy niezawiśli nie byli, którzy wykonywali polecenia bezpieki, nie można weryfikować, w imię "niezawisłości sądownictwa". Co za borsucza schizofrenia! Oczywiście wtedy argumentowano, że przecież nie ma dowodów na wykonywanie przez sądy poleceń bezpieki. I rzeczywiście takich dowodów przedstawić nie mogliśmy. Jednak po paru latach, po zapoznaniu się z materiałami IPN, przyniosłem tym cwaniakom "w zębach” dowody na podporzadkowanie wymiaru sprawiedliwości bezpiece. Nie chcieli mnie słuchać, a gdy się stawiałem ... nakręcili sprawę przeciwko mnie... Postkomunistyczno-solidaruchowskie świństwo!

Wymiar sprawiedliwości trzeba zbudować na nowo. Przedstawiam swoją propozycję jak to zrobić. Oczywiście z góry mówię, że to jest jedynie jedna z opcji. Tak, żeby mi nie mówiono, że tylko krytykuję. Być może mądrzejsi ludzie wymyślą lepsze rozwiązania. Uważam, że trzeba stworzyć Trybunał Narodowy, który przejmie obowiązki Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego, Trybunału Stanu. Ponadto obejmie on nadzorem merytorycznym całe sądownictwo. Orzeczenia Trybunału Narodowego powinny mieć charakter precedensowy. Ponadto, taki Trybunał powinien dokonać sądowniczej "rewolucji". Na jakieś 2-3 lata powinien dostać uprawnienia do "rozliczenia" całego ustawodawstwa po 1944 roku...

Sądownictwo powinno być także objęte ścisłym nadzorem administracyjnym. Jak zrobić to aby zachować niezależność władzy sądowniczej? Odpowiedź na to dał już dawno Feliks Koneczny. Sądownictwa nie powinien kontrolować minister sprawiedliwości ale niezależny od rządu Kanclerz Sądownictwa. Powinien on mieć większe kompetencje niż dzisiejszy minister sprawiedliwości. Ponadto, na 2-3 lata powinien on dostać nadzwyczajne kompetencje, do przeprowadzenia, (nie bójmy się tego słowa) CZYSTKI w wymiarze sprawiedliwości. Oczywiście należy powołać także niezależną instytucję Prokuratora Generalnego.

Kolejna sprawa -LUSTRACJA GOSPODARCZA. Po prostu - nie da się stworzyć naprawdę wolnego rynku, gdy większość gospodarki jest opanowana przez bandę oligarchów. To kwestia nie tylko poczucia sprawiedliwości. To kwestia stworzenia zdrowego systemu gospodarczego. Trzeba nie tylko wsadzić złodziei do kryminału. Trzeba skonfiskować majątki tych, którzy dorobili się na złodziejskiej prywatyzacji. Trzeba powołać coś w rodzaju "czerezwyczajki". Trudno - przeciwko bolszewikom jeno bolszewickie metody pomogą. Oczywiście wszystko należy poddać kontroli sądowej. Musimy jednak być mimo wszystko bardziej cywilizowani od nich. Ale kontrola taka musi być przeprowadzona dopiero po fakcie, po przełomie....

Jak powiedziałem wcześniej, nie uważam, że moje propozycje rozwiązań są jedynie słuszne. Traktuje to jedynie jako jedną z propozycji. Być może ktoś zaproponuje lepsze rozwiązania. Jednak radykalne zmiany są konieczne. Dyskutować można, nawet trzeba, ale nie CZY to zrobić, lecz JAK to zrobić!!!

Autor publikacji: 
Archiwum ABCNET 2002-2010: