Dotrwać do emerytury

Zastanawiałem się skąd brak woli czy też wręcz genetyczna niezdolność polityków obozu patriotycznego do skutecznego działania. Dlaczego pudrowanie systemu w ich oczach nabiera wymiaru czynu homeryckiego, a gdyby ktoś zażądał od nich zmiany mechanizmów ustrojowych, umarliby ze strachu. Sądzę, że nasi patriotyczni politycy są urzędnikami, którzy myślą tylko o jednym: jak dotrwać do emerytury. Taki cel narzuca postępowanie, którego główną troską jest zapewnienie sobie bezpieczeństwa, wejście w sieci powiązań, które dadzą maksimum korzyści przy minimum ryzyka. Jeśli kradną, to jak w socjalizmie; jakąś dietę, kupią walizkę na koszt firmy czy zwędzą butelkę wina z przyjęcia.

Targowica zaś myśli tylko o tym jak wydoić jak najwięcej w jak najkrótszym czasie, by urządzić siebie i rodzinę na kilka pokoleń naprzód, gdyby możliwości pasożytowania na Polsce zostały ograniczone; na przykład nie byłoby już co kraść. Selekcja targowiczan przebiega więc pod hasłem sprytu i przedsiębiorczości. Trzeba wykazać się energią, umiejętnością działania i pomysłowością.

Rywalizacja między emerytami i złodziejami przebiega w systemie feudalnym. Nowoczesne państwo tworzą instytucje. U nas nie ma ani myślenia instytucjonalnego, ani doboru kadr pod względem potrzeb instytucjonalnych, ani ciągłości instytucjonalnej. Administracja państwowa faktycznie stanowi dobro, które partia rządząca (dawniej król) oddaje we władanie swoim wasalom – feudałom, a ci dzielą między swoich wasali. Wierność panu feudalnemu wynagradzana jest korzyściami płynącymi z powierzonego stanowiska. I tylko to się liczy.  Sama partia rządząca do niedawna też była wasalem bezpieki i zagranicy, i tylko to się zmienia.

Autor publikacji: