W prokuraturze bez zmian

Sejm przyjął wreszcie ustawę o KRD, która ma poprawić sytuację w sądownictwie. Zobaczymy jaka będzie praktyka. Już widzę jak zupełnie przypadkowo do spraw politycznych przeciwko przeciwnikom Ubekistanu zostanie wylosowany sędzia Tuleja czy inny Łączewski. Mamy doświadczenie z losowań do komisji wyborczych. Na dobrą sprawę bez usunięcia z zawodu większości członków wyjątkowej kasty, zawsze znajdą sposób by sabotować państwo. Lekarstwem jest masowy napływ ludzi nowych. W przeciwnym wypadku pojedynczy młodzi sędziwie będą natychmiast asymilowani do starego ciała przestępczego.

Tymczasem minęło sporo czasu od kiedy zmieniła się organizacja prokuratury. Kilku najbardziej skompromitowanych prokuratorów zostało przesuniętych na niższe stanowiska, ale oczywiście nikogo nie usunięto. Skutek tej „wyrozumiałości” ostatnio obserwowaliśmy w postaci prowokacji z kasacją Andrzej Michalski w sprawie przeciw Wojciechowi Sumlińskiemu. Brak zmian w terenie powoduje całkowitą bezkarność lokalnych mafii, w których prokuratorzy i sędziowie pełnią funkcje dawnej SB

Wszyscy śmieją się z prokurator Kijanko, która zajmowała się Amber Gold i zgodnie z duchem czasów demokracji dla bezpieki umorzyła sprawę. A gdzie są prokuratorzy, którzy ślepli i głuchli gdy uderzał seryjny samobójca? Pracują nadal. A co z prokuratorami, którzy na polecenie mafii niszczyli firmy. Czy przejrzano sprawy prowadzone i śledztwa umarzane w okresie błędów i wypaczeń? Ilu prokuratorów usunięto? Co porabiają prokuratorzy, którzy fałszywie oskarżali choćby kibiców?

Skąd się bierze ta legendarna niezdolność do uzdrowienia systemu funkcjonariuszy partii, która ogłosiła, że stawia sobie taki cel? Brak woli?

Autor publikacji: