DOŻYWOCIE DLA KISZCZAKA!

Ostatnio cała Polska zajęła się chlubnym dziełem tropienia agentury komunistycznej i robi to z ogromnym zapałem, ale obawiam się, – choć czyni słusznie, – że w tej zapalczywości umknie wszystkim bardzo ważny termin – 10 luty, kiedy to warszawski Sąd Apelacyjny rozpatrzy wniosek obrony byłego szefa MSW gen. Czesława Kiszczaka, skazanego w 2004 r. na dwa lata więzienia w zawieszeniu za przyczynienie się w grudniu 1981 roku do śmierci dziewięciu górników z kopalni "Wujek".

W kontekście nadchodzącej rozprawy przytaczam niesłychaną i bulwersującą informację, iż pan Hugon Salas Wenzel, również generał i tak samo jak Kiszczak były szef bezpieki, za podobne przestępstwo - przyczynienie się do śmierci dwunastu opozycjonistów w 1987 roku w Chile,- został właśnie skazany na karę dożywotniego więzienia.

No cóż, co tam na sprawiedliwości zna się jakieś Chile: tu jest Warszawa, Polska i w związku z tym u nas panuje poprawność polityczna i demokracja, a nie jakieś południowo-amerykańskie bezhołowie; sądy są u nas autonomiczne, bezstronne i na naciski polityczne (a zwłaszcza łapówki) wybitnie nieczułe, więc po rozpatrzeniu wszystkich za i żadnych przeciw, generał Kiszczak zostanie w glorii prawa uniewinniony z uzasadnieniem, iż nikomu rozsądnemu, a tym bardziej już sądowi w III RP nie mieści się w głowie aby ktoś, kogo Adam Michnik namaścił na „człowieka honoru” mógł kiedykolwiek popełnić w swoim życiu czyn przestępczy.

Adwokaci pana generała Hugona Salas Wenzla za spartolenie roboty nie powinni - moim zdaniem - dostać nawet złamanego grosza, ponieważ nie wpadli na jedyny z punktu widzenia obrony słuszny pomysł i nie zwrócili się do Gazety Wyborczej o umieszczenie ich klienta – zbieżność zasług i prawie identyczna liczba ofiar – na liście osób honorowych, w towarzystwie generałów Jaruzelskiego i Kiszczaka.

Ponieważ w Chile na wyroki czeka kilku jeszcze podobnych Kiszczakowi zbrodniarzy, proponuję Gazecie Wyborczej przeniesienie się – ku ogromnej uldze polskiej ludności tubylczej - do Santiago de Chile, mając w perspektywie intratną obsługę całego, bogatego w kandydatów na ludzi honoru, kontynentu.

DOPISEK Darskiego

Niestety, Autor zapomniał, że zyjemy w III RP. Dlatego za bardziej prawdopodobne należy uznać, iż "Człowiek Honoru" zostanie odznaczony przez TW "Alka" orderem "Orła Białego" i zasiądzie obok TW "Historyka" i innych wiele zasłużonych budowniczych i autorytetów Ubekistanu. I słusznie. Czyż bowiem nie jest to "Bohater naszych czasów"! Każda epoka i miejsce ma takich bohaterów na jakich zasługuje. Kiszczak transformacji dokonał, elitę władzy przez pustynię przeprowadził do krainy obfitości, gdzie doić można bezkarnie i bez opamiętania, nowy narybek wychodował itp. Któż ma większe osiągnięcia? A naród! No cóż, ma swoją "Wybiórczą" i do roboty!

Autor publikacji: 
Archiwum ABCNET 2002-2010: