You are here

Dominacja elit sowieckich w warunkach pluralizmu

W momencie gdy kształtowano obecny ustrój, zagadnieniem kluczowym dla sowieckich elit w Polsce było zachowanie dotychczasowych pozycji, mimo zgody na pluralizm polityczny i rozwój własności prywatnej. Z tych wolności mogły przecież skorzystać grupy spoza sowieckich elit. Rozwiązanie dawało posiadanie kontroli strukturalnej.
 
Dla każdego systemu kluczowe jest zachowanie stabilności. Jej naruszenie, jeśli nie uda się szybko powrócić do stanu równowagi, prowadzi do jego upadku. Komunizm nauczył się zarządzać kryzysami, które były konieczne dla jego utrzymania. Kryzysy, zanim wybuchłyby spontanicznie i wyłoniłyby się nowe siły, przyspieszano, by zachować nad nimi kontrolę, dokonać wymiany kierownictwa, które już z poparciem społeczeństwa przywracało równowagę. Dlatego dla komunizmu klasyczne było przechodzenie od okresów „zastoju” oraz „błędów i wypaczeń”, kiedy główną metodą stabilizacji były represje, do „odwilży”, kiedy dokonywano wymiany kierownictwa i dopuszczano ograniczony liberalizm. Był on konieczny w tym drugim okresie, ponieważ wówczas kluczową metodą stabilizacji było kształtowanie opinii publicznej za pomocą mediów i kultury, np. filmów, powieści, poezji, tak by wyznaczone granice, bezpieczne dla systemu, nie zostały przekroczone. Nowa ekipa uzyskiwała legitymizację i mogła zaczynać rządy „od nowa”. W Polsce takie falowanie zdarzało sią mniej więcej co 10 lat.
 
Jedynym problemem, który należało rozwiązać, było zachowanie kontroli nad procesem „odnowy”. W okresie liberalnym rezygnowano z represji, a do głosu dochodziły autorytety, które dbały, by granice owego liberalizmu nie były na tyle szerokie aby zaszkodzić systemowi. Później przykręcano śrubę, a autorytety „cierpiały” jako przeciwnicy kolejnej ekipy i walczyły z cenzurą, a nawet podlegały „represjom”, zdobywając rosnące poparcie, które wykorzystywały przy następnej odnowie, by nie przekroczyła ona zakreślonych granic. Taką kontrolę nad procesami społecznymi nazywamy strukturalną.
 
Doświadczenia zdobyte przy zarządzaniu kryzysami i manipulowaniu opinią publiczną w okresach odnowy i liberalizacji, by nie zwróciła się przeciwko systemowi, komuniści, a konkretnie ich najważniejsza grupa – bezpieka cywilna i wojskowa wykorzystały przy tworzeniu nowego ustroju, gdy klasyczny totalitaryzm komunistyczny zużył się.
 
Pluralizm
 
Pierwszym pomysłem, który pojawił się jednocześnie zarówno w głowie Jurij Andropowa, szefa KGB, jak też wśród lewicowej opozycji w Jugosławii, był podział partii komunistycznej na dwie, które zmieniałyby się u steru rządów w wyniku procesu wyborczego. Takie rozwiązanie wymagało oddzielenia struktur partyjnych od państwowych i przeniesienia ośrodka decyzyjnego z Politbiura do rządu. Drugim warunkiem było pozbawienie partii również władzy ekonomicznej. Był to koniec państwa partyjnego i gospodarki państwowej.
 
Zastanówmy się jak rozwiązano problem zachowania kontroli nad prywatną gospodarką, spluralizowaną sceną polityczną i mediami w sytuacji zniesienia ograniczeń w rozwoju własności prywatnej, likwidacji cenzury prewencyjnej i zakazu zrzeszania się.
 
Kontrola gospodarki
 
Prywatyzacja nomenklaturowa pozwoliła uzyskać dominującą pozycję ludziom służb i dawnej nomenklaturze ekonomicznej. W jej wyniku powstała oligarchia gospodarcza, dla której państwo jest jedynie żerowiskiem. System powiązań mafijnych skutecznie ogranicza wolny rynek, uniemożliwiając tworzenie dużego businessu ludziom spoza tego środowiska. Nikt nie jest więc w stanie zagrozić pozycji gospodarczej oligarchów, sfinansować opozycję polityczną czy utworzyć niezależnych od nich media na tyle silne, by mogły kształtować opinię publiczną. Mechanizm kontroli jest prosty; poprzez system finansowo-bankowy i zamówienia publiczne. Skoro największe firmy mogą powstać tylko w wyniku żerowania na państwie, wystarczy kontrolować administrację i sceną polityczną, aby skutecznie blokować korzystanie z tego źródła finansowania dla ludzi spoza środowiska postsowieckiego. Oczywiście na najniższym i ewentualnie średnim poziomie niezależny business może istnieć, ale nigdy nie rozwinie się do rozmiarów konkurencyjnych. Rolę regulatora odgrywa tu nie tylko system finansowy ale prokuratury i sądy, które można w każdej chwili uruchomić, gdy ktoś niebezpiecznie wyrasta i nie rozumie co mu wolno. Dlatego największe, kluczowe i najważniejsze formy należą do postsowieckiej elity gospodarczej ściśle związanej z byłymi służbami komunistycznymi.
 
Kontrola sceny politycznej
 
Dwupartyjność szybko przerosła w wielopartyjność, co nie zmieniło jednak wiele sytuacji, ponieważ wszyscy liczący się uczestnicy sceny politycznej albo powstali w wyniku obezpośrednich działań służb, albo w ciągu kilku lat zostali wyeliminowani, bądź podporządkowani poprzez infiltrację i wasalizację, ułatwioną brakiem dostępu sił niezależnych do mediów i środków finansowych. Poza Polską i Węgrami, czyli wypadkami specyficznymi, siły niezależne zniknęły ze sceny politycznej.

Partie stojące na straży interesów beneficjentów żerowiska przekształciły się w związki businessowe, których celem jest wyłącznie czerpanie korzyści z pełnienia funkcji administracyjnych w zamian za zapewnianie bezpiecznego żerowania swym protektorom. W krajach bardziej zachodnich oligarchowie wynajmują partie do ochrony swych interesów w zamian za prawo do części łupów, choć na Wschodzie oligarchowie bezpośrednio tworzą stronnictwa i zajmują stanowiska polityczne.
 
Dla partii – związków businessowych opcja ideowa może się dowolnie zmieniać w zależności od aktualnego zapotrzebowania społeczeństwa. Stąd też możliwe są wszelkie koalicje między nimi pod warunkiem ustalenia „sprawiedliwego” podziałów łupów i przepływy kadrowe. Istotą rywalizacji między tymi grupami ukrywaną przed społeczeństwem jest wyłącznie podział łupów, któremu towarzyszy teatr sporów prawica – lewica.
 
Dopóki istnieją środki własne lub zasilanie z zewnątrz w postaci dotacji unijnych dzięki programom pomocowym, które można rozkradać i dzielić drogą fikcyjnych przetargów w ramach zamówień publicznych czy kredytów, panuje sprawiedliwość i zgoda co do podziału łupów. Tu też Unia odegrała rolę bezpiecznika tego systemu. Ale właśnie zbliża się koniec zasilania, a zasoby wewnętrzne zostały już rozkradzione i nie starczy dla wszystkich. Dlatego wojna o nowy podział łupów na żerowisku zbliża się nieuchronnie.
 
Widzimy tu kolejną sprzeczność systemu. Kontrola strukturalna sceny politycznej uniemożliwia reformy i zmusza do działań antyrozwojowych, które zmniejszają zasoby żerowiska, a więc generują konflikt między beneficjentami.
 
Kontrola medialna
 
Media są najważniejszym instrumentem kontroli strukturalnej, gdyż mogą dowolnie kształtować opinię publiczną pod warunkiem wszakże zachowania monopolu przez jedno środowisko, w danym wypadku postsowieckie. Dlatego odpowiedni dobór kadr, zajęcie przestrzeni i uniemożliwienie powstania prawdziwej konkurencji przez odcięcie jej od środków finansowych było pierwszym krokiem na początku transformacji. Tak ukształtowane media wykonują zadanie ochrony parapluralizmu politycznego i gospodarczego żerowiska dla nomenklatury. Stąd wykluczają one groźne dla systemu tematy i grupy polityczne. Pilnują by korupcja, mafia, kleptokracja administracji i inne problemy społeczne i polityczne nie istniały w sferze świadomości, a autentyczne siły polityczne i tradycje wolnościowe były bezwzględnie zwalczane, ośmieszane i poniżane.
 
W momencie kształtowania się ustroju media zostały obsadzone przez kadry odpowiednio dobrane przez służby, a więc w sposób naturalny rekrutowano „młodych, zdolnych i perspektywicznych” ze środowisk znanych i bliskich służbom. Najlepiej z powiązaniami agenturalnymi w rodzinie. Rekrutacja ta zaczęła się już w stanie wojennym. Kiedy wprowadzono pluralizm miejsca były już zajęte i w praktyce ludzie spoza środowisk reżymowych, o ile całkowicie się nie podporządkowali celowi ochrony systemu, nie znaleźli dla siebie miejsca i zostali zmarginalizowani. Przed ludźmi spoza tego środowiska awans był zamknięty, wyjąwszy jednostki wyjątkowo zdeprawowane, a więc sterowalne.

W miarę upływu czasu elity postsowieckie stanęły przed zadaniem zapewnienia pozycji i pracy swoim dzieciom. Dlatego nawet kooptacja właśnie się zakończyła. Po prostu dla wszystkich nie starczy miejsca. Pierwszeństwo muszą mieś synalkowie.
 
Środowiska postsowieckie, z których dobierano nowych pracowników mediów w stanie wojennym i w pierwszym okresie transformacji, były oderwane od polskości i tradycyjnych wartości wolnościowych, co jeszcze zwiększało naturalną wśród nich podatność na deprawację.
 
Inwestorzy zagraniczni mogliby dać szansę środowiskom niezależnym, gdyby w nie zainwestowali i w ten sposób stworzyli przeciwwagę dla postsowieckich elit medialnych. Potencjalni inwestorzy medialni prawie wyłącznie reprezentowali jednak interesy niemieckie, a Francuzi, Anglicy czy inni byli za słabi, za mało zainteresowani i pod naciskiem postsowieckich władz wycofali się. Niemcy realizowali w Polsce własne interesy sprzeczne z polskimi (np. polityka historyczna) i dlatego zwracali się również do środowisk postsowieckich i zdeprawowanych, które nie odczuwały dyskomfortu z powodu zwalczania aspiracji polskich, a nawet upatrywały w tym także własne cele i dlatego zatrudnienie ich z punktu widzenia interesów inwestorów były korzystniejsze.
 
Terror medialny, podobnie jak w komunizmie nachalna propaganda, będzie  powodował na dłuższą metę nie tyle bunt, co ucieczkę ludzi od reżymowych mediów. Może opozycyjne niszowe środki przekazu ich nie przejmą, ale z punktu widzenia skuteczności kontroli strukturalnej systemu najgorszym efektem jego działalności dla niego samego będzie rezygnacja w ogóle z oglądania telewizji i czytania gazet. W ten sposób system sam będzie tracił wpływ na ludzi w miarę zwiększania jazgotu, a więc możliwości ich kontroli i jest to jego kolejna sprzeczność.
 
Koniec systemu
 
Stabilność każdego ustroju zależy od możliwości odnowy elit. Im łatwiejszy awans dla jednostek dynamicznych i energicznych do istniejących już elit, tym system stabilniejszy. Zablokowanie dróg awansu nie tylko powoduje izolację, skostnienie i degenerację elit, a w rezultacie powolny rozkład państwa, ale także bunt pokolenia, przed którym zamknięto możliwości awansu. Ten bunt może przebiegać w różnej formie: masowa emigracja i poszukiwanie awansu poziomego czyli finansowego lub opozycja polityczna i próba obalenia ustroju czy w sytuacji skrajnej walka zbrojna.
 
Możliwość emigracji, a w dawnych czasach kolonizacja nowych ziem, zmniejsza napięcie i jest stabilizatorem systemu. Warunkiem jest nie tylko możliwość otrzymania paszportu, jak w komunistycznej Jugosławii czy w obecnych państwach postkomunistycznych, ale także otwarcie granic państw przyjmujących emigrantów. Pod tym wzglądem Unia uratowała i przedłużyła istnienie postkomunizmu w krajach byłego bloku sowieckiego i państw postjugosłowiańskich.
 
W dawnych czasach normalnymi drogami awansu i odnawiania elit była służba wojskowa, wybór stanu duchownego, a w państwach biurokratycznych także przyjęcie służby w administracji państwowej. W państwach demokratycznych można awansować przede wszystkim poprzez zdobycie wykształcenia i business. Otwartość i dostępność tych dróg decyduje o stabilności systemu demokratycznego. I tu dochodzimy do zasadniczej sprzeczności postkomunizmu.
 
Podstawowym warunkiem istnienia postkomunizmu jest nie awans do elit tylko kooptacja, z natury rzeczy dostępna tylko dla niezwykle wąskiej grupy ludzi, którzy przeszli selekcją negatywną. Rzecz jasna, system kleptokracji zdominowany przed ludzi zdeprawowanych może istnieć, ale nie może się rozwijać. Kooptacja wynika z wymogu kontroli strukturalnej. Postkomunizm aby istnieć musi blokować drogi awansu dla ludzi nowych, pochodzących spoza środowiska byłych służb i nomenklatury, gdyż inaczej nie zachowa kontroli i dotychczasowe elity utracą pozycję dominującą. Zablokowanie zaś dróg awansu skazuje młode pokolenia na bunt, który mogłyby tylko zniszczyć ostre represje. Nowy stan wojenny jest jednak niemożliwy w obecnej sytuacji międzynarodowej, a możliwości emigracji na Zachód ulegają ograniczeniu. Upadek nowego ustroju miękkiej totalitarnej dyktatury zbliża się wraz z wkraczaniem na rynek pracy nowych roczników, które już nie łudzą się, że wystarczy służyć złu, by robić kariery, ponieważ wreszcie zrozumiały, iż trzeba jeszcze pochodzić z odpowiedniej rodziny. Inteligencja, umiejętności, wiedza, energia czy innowacyjność jedynie przeszkadzają, bo obdarzone nimi osoby stanowiłyby konkurencję dla postsowieckich elit. Dlatego takie jednostki muszą być natychmiast wykluczane. Młodzieży nie pozostaje więc inny wybór jak obalić władzę postsowieckich elit, by zająć ich miejsce. Wiedzą one o tym i usiłują bronić się poprzez masową kampanię medialną, która ma ukryć ich pochodzenie, charakter i interesy. Nie może ona jednak odnieść sukcesu w sytuacji gdy nie mogą już ukryć braku szans awansu dla innych. Postępując tak, nadają rozgłos sprzeczności, którą we własnym interesie powinni ukrywać. Ze strachu popełniają więc na naszych oczach zbiorowe auto da fe. I o to właśnie chodzi.

Autor publikacji: 
Ubekistan: 
Ubekistan: materiały i opracowania: 
Źródło: 
Nowe Państwo nr 1 (94)/2014