You are here

6. Koncepcja Carolla Quigleya

7 faz imperium według Carolla Quigleya:

1. skrzyżowanie (mixing), w Europie lata 370-750,
2. okres ciąży (gestatiori), w Europie VIII-X w.,
3. ekspansja,
4. epoka konfliktu,
5. imperium światowe (obecnie? Lata 1990-te, wątpliwe, patrz dalej),
6. schyłek (teraz – dyskusja),
7. obca inwazja.

Gdy cywilizacja wchodzi w stadium uniwersalne, ludzi zaślepia to, co Toynbee nazywa „mirażem nieśmiertelności": są przekonam, że ich społeczeństwo stanowi najwyższą formę ewolucji rodzaju ludzkiego. Tak było z rzymskim imperium, kalifatem Abbasydów, imperium Mogołów i imperium osmańskim czy okresem Pax Britannica.

Według Quigleya, wynika to z tego, że „w obrębie danej cywilizacji nie ma żadnych rywalizujących ze sobą jednostek, a walki ze społeczeństwami zewnętrznymi toczą się gdzieś daleko albo w ogóle do nich nie dochodzi". Jest to również okres rozkwitu, który nastał dzięki „zakończeniu wewnętrznych wojen i destrukcji, obniżeniu barier handlowych, ustanowieniu wspólnego systemu wag, miar i pieniądza oraz powstaniu rozbudowanego systemu wydatków rządowych, czemu towarzyszy utworzenie uniwersalnego imperium".

Faza złotego wieku kończyła się albo szybko i boleśnie, wraz ze zwycięstwem najeźdźców z zewnątrz, albo w długich i powolnych mękach towarzyszących procesowi wewnętrznej dezintegracji.

A zatem czeka nas najazd lub gnicie i dezintegracja (ponieważ nadwyżka jest konsumowana a nie inwestowana Quigely). Ludzie przejadają nagromadzony kapitał, a cywilizacja ze stadium państwa uniwersalnego wkracza w fazę rozkładu. Jest to okres „ostrego kryzysu ekonomicznego, obniżania się poziomu życia, 'wojen domowych między różnymi grupami interesów, narastającego analfabetyzmu. Społeczeństwo coraz bardziej słabnie. Podejmowane są daremne wysiłki, by za pomocą ustawodawstwa powstrzymać proces dewastacji. Elity religijne, intelektualne, społeczne i polityczne zaczynają na szeroką skalę tracić więź z ludem.

Autor publikacji: 
GEOPOLITYKA: