You are here

BIH – SZTUCZNA EGZYSTENCJA Z WOLI UE (2006)

1 października 2006 roku w Bośni Hercegowinie odbyły się wybory trzyosobowego Prezydium BiH czyli kolektywnej prezydentury całego państwa, prezydenta i dwu wiceprezydentów Republiki Serbskiej, wybory parlamentarne do jednoizbowej Skupsztiny Republiki Serbskiej i Izby Poselskiej czyli niższej muzułmańsko-chorwackiej Federacji BiH oraz Izby Poselskiej Skupsztiny Bośni i Hercegowiny, a także do przedstawicielstw 10 kantonów muzułmańsko-chorwackiej Federacji BiH. Frekwencja przekroczyła 50 proc. tylko w autonomicznym okręgu Brczko wyniosła prawie 46 proc.
 
Wybory do kolektywnej prezydentury odbywały się według klucza narodowego; każdy naród głosował na swego przedstawiciela. Bośniacy czyli muzułmanie wybrali Harisa Silajdżicia (41 proc.), Serbowie Nebojszę Radmanovicia (prawie 55 proc.) i Chorwaci żeljko Komszicia (prawie 14 proc.). Przewodniczącym Prezydium został Silajdżić.  Wyniki wyborów oznaczają przegraną partii nacjonalistycznych. Silajdżić pokonał Sulejmana Tihicia (18 proc.) z muzułmańskiej Partii Akcji Demokratycznej – SDA; kandydat postkomunistycznych socjaldemokratów Komszić pokonał przedstawiciela nacjonalistów chorwackich z HDZ, natomiast niezależny socjaldemokrata (postkomunista) Radmanović wyeliminował nacjonalistę serbskiego z SDS.
 
Haris Silajdżić nigdy nie był członkiem partii komunistycznej, język arabski i islamistkę studiował w Bengazi, doktorat obronił w Prisztinie i zajmował się historią Albanii. Gdy Alija Izetbegović założył SDA, Silajdżić został wiceprzewodniczącym partii, po pierwszych wyborach kierował MSZ (1990-1993) i był premierem w czasie wojny z Serbami (1993-1995). We wrześniu 1994 roku Silajdżić złożył dymisję ze stanowiska wiceprzewodniczącego SDA, odcinając się od religijnej definicji narodu Bośniackiego i wyznaniowego charakteru partii. Był to wstęp do przebudowy sceny politycznej BiH po Dayton (1995). Na Silajdżicia stawiały Stany Zjednoczone, z których polityką od dawna związał się obecny prezydent BiH. W 1996 roku Silajdżić założył własną Partię na rzecz Bośni i Hercegowiny, która odebrała część członków muzułmańskiej SDA.

 

W Republice Serbskiej wybory prezydenckie wygrał kandydat Niezależnych Socjaldemokratów Milan Jelić uzyskując ponad 50 proc. głosów wobec 30 proc. zdobytych przez byłego prezydenta z ramienia SDS Dragana Czawicia. Związek Niezależnych Socjaldemokratów – SNSD został założony przez Milorda Dodika w 1996 roku, a więc po zawarciu pokoju w Dayton, który partia ta poparła. W 1990 roku serbscy komuniści w BiH w praktyce podzielili się na dwa obozy; większość przeszła do nacjonalistycznej Serbskiej Partii Demokratycznej – SDS Jovana Karadżicia, natomiast mniejszość wypowiadającą się za transformacją ustrojową według modelu sowieckiego utworzyła w BiH oddział Związku Sił Reformatorskich ówczesnego premiera Jugosławii Ante Markovicia. Człowiekiem premiera w BiH był właśnie Dodik.
 
Wybory parlamentarne w Republice Serbskiej jednoznacznie wygrali również Niezależni Socjaldemokraci Dodika zdobywając 45 proc. głosów, nacjonaliści serbscy z SDS uzyskali zaledwie 19 proc., a do parlamentu weszły jeszcze 4 drobne partie. Oznacza to, że Dodik, który jest premierem Republiki Serbskiej od 1998 roku, nadal pozostanie na tym stanowisku, o ile nie zostanie premierem całej BiH. Tak zdecydowane zwycięstwo nad SDS Dodik zawdzięcza odwołaniu się do haseł nacjonalistycznych i związaniu się z zapleczem finansowym osieroconym przez Karadżicia. Dodik już zażądał „pełnego równouprawnienia w przyszłej federalnej BiH lub niepodległości”, co można zrozumieć jako wzmocnienie statusu Republiki Serbskiej. Na razie premier Dodik zawarł porozumienie z Serbią o specjalnych stosunkach między obu krajami.
 
W 98 osobowej Izbie Poselskiej muzułmańsko-chorwackiej Federacji BiH SDA uzyskała 25 proc. głosów, Partia na rzecz BiH Silajdżicia ponad 21 proc. i postkomunistyczni socjaldemokraci ponad 15 proc., natomiast różne odłamy HDZ w sumie zaledwie 14 proc. Oznacza to, że wyborcy muzułmańscy podzielili się między zwolenników SDA i Silajdżicia, zaś Chorwaci dali pierwszeństwo postkomunistom przed nacjonalistami. Do Izby Ludów czyli wyższej deputowanych delegują zgromadzenia kantonalne.
 
Wybory do Izby Poselskiej Skupsztiny państwa Bośni i Hercegowiny odbywają się osobno w muzułmańsko-chorwackiej Federacji BiH, w której wybiera się 28 posłów (14 Chorwatów i 14 Bośniaków) i w Republice Serbskiej, gdzie wybiera się 14 deputowanych. W Federacji zwyciężyła wprawdzie SDA ale zaraz za nią znalazła się partia Silajdżicia, następnie socjaldemokraci i na ostatnim miejscu nacjonaliści chorwaccy z HDZ. W Republice Serbskiej zwyciężyli bezapelacyjnie Niezależni Socjaldemokraci Dodika uzyskując 49 proc. głosów wobec 20 proc. oddanych na nacjonalistów z SDS.
 
W tej sytuacji Dodik zaproponował by na poziomie państwa BiH zawrzeć koalicję między Niezależnymi Socjaldemokratami, SDA, HDZ i socjaldemokratami. Celem takiego sojuszu byłoby wyeliminowanie z władz Partii na rzecz Bośni i Hercegowiny Silajdżicia. Jasno widać, że stronnictwo Dodika zajęło wśród Serbów dotychczasowe miejsce SDS. Dodik zamiast zaproponować stworzenie sojuszu partiom nie nacjonalistycznym, które uzyskały pozycję liderów wśród wyborców własnej narodowości, odbudowuje koalicję partii nacjonalistycznych, choć tym razem będą musiały one wesprzeć się na postkomunistycznych socjaldemokratach.
 

Muzułmańsko-chorwacka Federacja BiH dzieli się na 10 autonomicznych kantonów. Takie rozwiązanie narzuciły Stany Zjednoczone Chorwatom, którzy pierwotnie domagali się utworzenia w BiH trzech równoprawnych republik narodowych. Muzułmańscy Bośniacy stanowią większość w 4 kantonach: Una Sana (I), Tuzla (III), Zenica-Doboj (IV), Sarajewo (IX) i Gorażdże (V). Jedynie w Sarajewie zwyciężyła partia Silajdżicia, natomiast w pozostałych na pierwszym miejscu nadal utrzymała się SDA, chociaż tuż za nią uplasowało się stronnictwo Silajdżicia lub socjaldemokraci. Są to obecnie trzy największe partie, które podzieliły między siebie głosy muzułmańskich Bośniaków.
 
Środkowa Bośnia (VI) zamieszkana jest w prawie równym stopniu przez Bośniaków i Chorwatów; tutaj wybory do przedstawicielstwa regionalnego wygrała SDA, a zaraz za nią Partia na rzecz Bośni i Hercegowiny oraz chorwacka HDZ, co oznacza, iż część Chorwatów głosowała na stronnictwo Silajdżicia.
 
W kantonach z większością chorwacką zwyciężyły różne odłamy HDZ zdobywając w sumie: w Posawinie (II) - 58 proc. głosów, w Neretwie (VII)  – 40 proc., w Zachodniej Hercegowinie (VIII) – 78 proc. i w Zachodniej Bośni (X) – 55 proc.
 
Wybory nie rozwiązały problemu przyszłości sztucznej konstrukcji jaką jest BiH i wydaje się, że podział na trzy republiki jest nadal aktualny.
 

Załącznik: 
Autor publikacji: 
Polityka zagraniczna: 
INTERMARIUM: 
Źródło: 
Gazeta Polska październik 2006