You are here

ŻOŁNIERZE NADAL WYKLĘCI

W roku 1992 Liga Republikańska zorganizowała wystawę fotograficzną pt.: "Żołnierze wyklęci", poświęconą bojownikom antykomunistycznego podziemia zbrojnego. Adam Borowski, szef Oficyny Wydawniczej "Volumen" przejął i rozwinął ideę Ligii, gromadząc w ciągu kilku lat, przy pomocy grupy historyków, blisko 600 zdjęć pochodzących głównie ze zbiorów prywatnych. Znalazły się one teraz w albumie "Żołnierze Wyklęci". Nie objął on jedynie fotografii oddziałów AK z Kresów Południowo-Wschodnich z wyjątkiem Zgrupowania Obszaru Lwowskiego Warta składającego się z żołnierzy, którym udało się przedostać ze Lwowa na Rzeszowszczyznę.

Autorzy zapowiadają, że w drugim wydaniu albumu brak ten zostanie zlikwidowany, a tymczasem we współpracy z Ośrodkiem "Karta" powinien ukazać się słownik biograficzny podziemia zbrojnego.

Osobne rozdziały "Żołnierzy wyklętych" poświęcono "Armii Krajowej na Wileńszczyźnie po lipcu 1944", "Armii Krajowej na Nowogródczyźnie po lipcu 1944" oraz działalności "V i VI Brygada Wileńska AK w latach 1944-1952".

Dwa najobszerniejsze rozdziały dotyczą Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość oraz Narodowego Zjednoczenia Wojskowego

Interesująco udokumetowana została działalność Konspiracyjnego Wojska Polskiego założonego przez kpt Stanisława Sojczyńskiego "Warszyca" i wysławionego akcją opanowania Radomska w dniach 19/20 kwietnia 1946 roku. Działało ono w latach 1945-1948 w woj. kieleckim, łódzkim, śląskim i poznańskim.

Bardzo dobra dokumentacja fotograficzna przedstawia Zgrupowanie partyzanckie "Błyskawica" legendy Podhala Józefa Kurasia, "Ognia".

Autorzy osobne rodziały poświęcili także Narodowym Siłom Zbrojnym oraz nikomu nie podporządkowanym oddziałom lokalnym.

Album zamyka rozdział "komunistyczne represje po 1944 roku" zawierający m.in. zdjęcia płonącej Wąwolnicy, zniszczonej 26 maja 1946 roku przez UBP.

Zebrana dokumentacja fotograficzna nasuwa kilka refleksji. Po pierwsze, okazuje się, że opór zbrojny trwał dłużej niż się powszechnie sądzi.

Kpt. Włodzimierz Pawłowski d-ca Bch z Sokala w 1949 roku powołał na Dolnym Âląsku organizację "Kresowiak", działała ona do 12 października 1951 roku.

Dwie grupki z VI Brygady Wileńskiej AK kpt Władysława ¸ukasiuka "Młota", który zginął w 1949 roku, kontynuaowały działalność bojową na Podlasiu do 1952 roku; początkowo dowodzili nimi por. Józef Małczuk "Brzask" i Czesław Pielecki "Jaskółka". Oboje zginęli w 1950 roku.

Stanisław Kuchcewicz "Iskra" ze zgrupowania NSZ Mieczysława Pazderskiego "Szarego" na Lubelszczyźnie, później w oddziale WiN kpt Zdzisława Brońskiego "Uskoka", zginął w walce w 1953 roku.

Poszczególne grupy zbrojne KWP przetrwały w Polsce centralnej (region Radomsko-Częstochowa) do 1954 roku. Józef Âlęzak "Mucha", dowódca jednego z dwu ostatnich oddziałów III Komendy KWP aresztowany 26 czerwca 1954, skazany na śmierć, został zmordowany 26 sierpnia 1955 roku w ¸odzi. Dowódca drugiego oddziału, Ludwik Danielak "Bojar" aresztowany 3 marca 1954 roku, skazany na śmierć, został zamordowany 5 sierpnia 1955 roku w ¸odzi.

10 lipca 1954 roku poległ na Kielecczyźnie Józef Bednarczyk z odtworzonego oddziału "Igły" Tadeusza Zielińskiego.

Najdłużej walczyła w sposób zorganizowany partyzantka narodowa. Okręg Siedlecki NZW działał do grudnia 1950 roku, a w Białostockiem i na Mazowszu Komendy Powiatowe NZW utrzymały się do początków lat 50-tych: w Makowie Mazowieckim do sierpnia 1950 roku, w Ciechanowie do kwietnia 1951, w Wysokim Mazowieckim do marca i w Kolnie do kwietnia 1952, a KP Bielsk Podlaski ujawniła się w Warszawie dopiero jesienią 1956 roku.

Por Kazimierz Krasowski "Głuszec", szef Pogotowie Akcji Specjalnej pow. Bielsk Podlaski NZW wpadł w 1953 roku, skazany na śmierć, został zamordowany 16 grudnia 1954 roku, a w sierpniu 1954 zginął jego ostatni żołnierz.

Grupa NZW ppor. Stanisława Grabowskiego "Wiarusa" walczyła na Białostocczyźnie do grudnia 1952 roku. Oddział NZW por. Wcława Grabowskiego "Puszczyka" walczył w pow. Mława do 5 lipca 1953 roku, a w pow. Kolno ostatnia potyczka żołnierzy NZW miała mieksce 15 sierpnia 1955 roku.

Na Nowogródzczyźnie polskie grupki partyzantów działały do 1953 roku. Ostatnim znanym był Hryniewicz "Bogdan" ze wsi Jodki zamordowany jesienią 1953 roku.

Przyzwyczailiśmy się już do tezy partyjnych reformistów, iż zły komunizm skończył się wraz ze stalinizmem, a po 1956 roku socjalizm nabrał bardziej ludzkiego oblicza i nie można go już nazywać totalitaryzmem. Co więcej, w zmienionej postaci przestał być tak dolegliwy i represyjny, co spowodowało jego częściową akceptację przez społeczeństwo. Tymczasem okazuje się, że dla antykomunistów zachował on cały czas to samo oblicze, nic sobie nie robiąc z rozmaitych odwiliży i październików.

Jan Sałapatek "Orzeł" żołnierz Jana Kurasia "Ognia" ukrywał się w pow. wadowickim, został zamordowany podczas aresztowania 14 stycznia 1955 roku.

Józef Cieśla "Topór" d-ca oddziału BCh, walczył na Podkarpaciu do października 1955 roku. Zmarł lub został zamordowany w więzieniu w Barczewie w 1969 roku odsiadzując 15 letni wyrok. Ostatni żołnierze Topora walczyli do stycznia 1956 roku, kiedy jeden zginął a dwu dostało się do niewoli.

Michał Krupa "Wierzba" z oddziału PAS NZW Rzeszów Adama Kusza "Garbatego" przetrwał w konspiracji do lutego 1959 roku. Po aresztowaniu skazano go na 10 lat. Jego kolegę, Andrzeja Kiszkę "Dęba" aresztowano w bunkrze koło Huty Krzeszowskiej dopiero 31 grudnia 1961 roku. Wyrok śmierci zamieniono mu na dożywocie i zwolniono w 1971 roku.

Ppor. Stanisław Marchewka "Ryba" walczył w oddziale mjr "Bruzdy" Jana Tabortowskiego, a po jego śmierci w 1954 roku nadal działał na Biłostocczyźnie do 3 marca 1957 roku. Zginął w kryjówce w rodzinnej wsi Jeziorko.

Dotychczas bardziej znany był tylko przypadek kpt. Adam Boryczko "Adam", kuriera Delegatury WiN aresztowanego w 1954 roku, skazanego na karę śmierci i więzionego do 1967 roku

Wydawałoby się, że wydanie albumu "Żołnierze wyklęci" odbije się szerokim echem, a tymczasem wydarzenie to jest przemilczane przez media. Autorzy przyczynę tego zjawiska upatrują w "grzechu pierworodnym" III Rzeczpospolitej zrodzonej u okrągłego stołu. Jej elity uczone były przecież w publikacjach drugiego obiegu przez Jacka Kuronia, iż w antykomunistycznym podziemiu zbrojnym po 1945 roku "ruszył proces wyradzania się partyzantki w bandytyzm". Na szczęście czuwało UB - chciałoby się rzec.

Tu dochodzimy do sedna sprawy. III Rzeczpospolita nie jest spadkobierczynią i kontynuatorką Polski niepodległej, dlatego jej żołnierze nadal pozostają "wyklęci", a większym zainteresowaniem cieszy się były ubek przyżywający rozterki czy reformista pratyjny rozważający dobre strony starego systemu. Etos III Rzeczpospolitej tworzą specjaliści od wyrywania paznokci i od uzasdniania tego ideologicznie, którzy na skutek rozgrywek wewnątrzpartyjnych lądowali w obozie reformistycznym, a później w opozycji by przy okrągłym stole znów odnaleźć się razem jak w rodzienie ze specjalistami od ścieżek zdrowia i ich inteligentami do wynajęcia. Słowa zaś o wierności ideałom niepodległości pozostają jedynie frazesami służącymi do wygłaszania okolicznościowych przemówień.
--------------------
Żołnierze wyklęci. Antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 roku. Album w cenie 50 zł można zamówić w Oficynie Wydawniczej "Volumen", 02-942 Warszawa, ul. Konstancińska 3a, konto: PBK III O/W-wa 11101024-972538-2700-1-60.

Autor publikacji: 
Recenzje i art. recenzyjne: 
Źródło: 
Gazeta Polska 2002