You are here

VLADIMIR VOLKOFF, „CARSKIE SIEROTY” CZYLI HISTORIA ZATOCZYŁA KOŁO

Władimir Wołkow, wybitny pisarz francuski pochodzenia rosyjskiego, znany u nas z dwu powieści „Montaż” i „Werbunek”, zbioru opowiadań „Kroniki anielskie” oraz esejów „Dezinformacji – oręża wojny” i „Dezinformacji widzianej ze Wschodu”, w 2005 roku na kilka miesięcy przed śmiercią wydał swoją ostatnią powieść „Carskie sieroty”, której przekład polski ukazał się w 2006 roku nakładem Klubu Książki Katolickiej. Tę epopeję historyczną dwu gałęzi rodu Psarów wywodzących się od opryczników Iwana Groźnego, można również rozpatrywać w kontekście Rosji Putina. Piotr Semka w posłowiu do powieści stawia pytanie: „Czy Wołkow wziąłby Rosję Putina za urzeczywistnienie swoich marzeń” i uważa, iż pisarz pozostawił nas bez odpowiedzi.

Powieść daje jednak prostą odpowiedź na to pytanie: innej Rosji być nie może. Rodzi się też kwestia, czy rosyjski patriota, przywiązany do tradycji i antykomunista musi być zwolennikiem władzy autokratycznej dla Rosji. Powieść niestety daje odpowiedź twierdzącą. Tym samy droga Wołkowa wiedzie od antykomunizmu do popierania nowego rosyjskiego imperium.

Spotkanie w Paryżu w końcu 1991 roku, gdy flaga sowiecka ustępuje miejsca rosyjskiej, Uirko, wnuczki białego oficera uosabiającej ciągłość tradycyjnej Rosji i Sergo, kapitana KGB i wnuka jednego z twórców czerwonych organów, ma symbolizować syntezę, której owocem jest współczesna, putinowska Rosja. KGB plus carska tradycja oto powrót do jedności Rosji, bowiem Uirko i Sergo należą do tej samej rodziny, gdyż ich dziadkowie byli przyrodnimi braćmi. Choć powieść nie ma zakończenia, autor, który być może planował napisanie dalszej części, sugeruje, iż Uirko i Sergo będą parą, ponieważ kapitan KGB, zauroczony kuzynką, zdołał już obliczyć, iż ich związek nie byłby kazirodczy zważywszy liczbę dzielących ich pokoleń. Dodajmy, że Sergo również podoba się Uirko. Razem spędzają cały dzień odtwarzając historię rodu rozerwanego w czasie wojny domowej.

Wówczas to dziadek Uirko, Wołodia Psar, zwolennik monarchii konstytucyjnej, postanowił uwolnić Mikołaja II z więzienia w Tobolsku, gdyż uważał, iż bez cara Rosja istnieć nie może. Bazyli Psarski, dziadek Sergo, jeden z szefów Ochrany, po abdykacji cara stanął po stronie bolszewików, widząc w nich jedyną siłę zdolną do przywrócenia państwa rosyjskiego wobec niezdolności cara do działania i słabości Rządu Tymczasowego. Posługując się doskonałym agentem i dysponując poparciem Lenina udaremnił wykradzenie cara przez resztę własnej rodziny. Skazując spiskowców na tortury i śmierć, w swoim mniemaniu, płacił niezbędny koszt przetrwania Rosji, bowiem w powrocie słabego cara widział niebezpieczeństwo dalszego rozkładu państwa.

Psar to ulubiona postać powieści Wołkowa, który wielu swych bohaterów wywodził z tej właśnie rodziny, czyniąc w ten sposób z opryczników symbol Rosji i to niekoniecznie w negatywnym znaczeniu. Bohater „Montażu” należał również do rodziny Psarów ale do starszej gałęzi rodu.

Wołkow na każdym kroku idealizuje carat, podkreśla jego rzekomą humanitarność, wyrozumiałość dla przestępców i buntowników, co dla Polaka musi brzmieć co najmniej cudacznie. A już przedstawianie cara jako jedynej zapory broniącej żydów przed pogromami jest fałszowaniem historii. To bowiem carat prowokował pogromy chcąc odwrócić uwagę ciemnego ludu ruchów rewolucyjnych. Autor przedstawia abdykację cara jako źródło wszelkiego zła w Rosji. Bez niego wszelki porządek moralny przestawał istnieć. Dlatego carobójstwo, przekonuje Wołkow, otworzyło w Rosji bramy wiodące do piekieł.

Fakt, iż zgadzamy się z Wołkowem antykomunistą i teoretykiem dezinformacji komunistycznej nie oznacza, iż mamy akceptować jego wielkorosyjskie ciągoty i mity. To zaś nie przekreśla z kolei jego wielkiego talentu literackiego i dzieła, które stworzył. Polakowi musi jednak pamiętać o losie Polski pod rosyjskim zaborem i różnicy naszych interesów i tradycji, nie dając się uwieść pasjonującej lekturze.

Autor publikacji: 
Recenzje i art. recenzyjne: 
Źródło: 
Gazeta Polska grudnia 2007