Fejginiątka szukają winnych

Kto jest odpowiedzialny za stalinizm? Z „Gazety Wyborczej” dowiedzieliśmy się, że Polska po 1945 r. nie znajdowała się pod okupacją, tylko była jakimś „państwem polskim”, czyli Polacy sami sobie zbudowali komunizm. Skoro nie dało się (na razie) obciążyć Polaków winą za zagładę Żydów, to przynajmniej niech będą „polskie obozy koncentracyjne” po 1945 r. Marcin Wojciechowski pisze, że skoro III RP zachowała ciągłość prawną po PRL-u, to i odpowiedzialność. Ważność dyplomów uniwersyteckich z tamtej epoki ma dowodzić, że to „państwo polskie” zbudowało obozy m.in. dla Żołnierzy Wyklętych, a przypisywanie tego jakiejś obcej agenturze „to wygodne umycie rąk z niegodziwości popełnionych przez stalinowski PRL. Łatwo wszystko zwalić na komunistów albo Sowietów. Ale zbrodni komunistycznych dokonywali najczęściej Polacy. Szeregowymi wykonawcami nie byli przysłani z Moskwy oficerowie, lecz ludzie – często różnej narodowości, w tym żydowskiej – ale utożsamiający się z Polską, mający polskie dokumenty, nazwiska, mówiący po polsku. Najwyższy czas mieć odwagę to przyznać, a nie stroić się wiecznie w piórka ofiar”.

Tak więc okazuje się, że to w imieniu „państwa polskiego” Salomon Morel był komendantem obozu w Świętochłowicach-Zgodzie, a później komendantem obozu w Jaworznie m.in. dla „polskich młodocianych bandytów”. To w imieniu „państwa polskiego”, a nie sowieckiej administracji okupacyjnej skakał w podkutych butach po więźniach ułożonych w piramidę, aż z ofiar pozostawały krwawe strzępy.

Skoro mówił po polsku i czuł się Polakiem, kiedy roztrzaskiwał czaszki więźniów taboretem, to winne jest „państwo polskie”, czyli Polacy, którzy je budowali i dostawali dyplomy jego uczelni. Dlaczego zatem, kiedy pojawiła się groźba odpowiedzialności, Morel uciekł do Izraela, który go jako swojego obywatela nie wydał polskiemu wymiarowi sprawiedliwości.

To w imieniu „państwa polskiego” Stefan Michnik popełniał mordy sądowe, skazując na śmierć Karola Sęka, przed wojną szefa kontrwywiadu RP i żołnierza podziemia antykomunistycznego, i mjr. Zefiryna Machallę, żołnierzy PSZ na Zachodzie. To w imieniu „państwa polskiego” ppłk Helena Wolińska-Brus nakazała aresztować gen. Emila Fieldorfa „Nila”, z-cę komendanta głównego AK i dowódcę organizacji „NIE”, i nadzorowała śledztwo, które doprowadziło do mordu sądowego.

Skoro bohaterowie Polskiego Państwa Podziemnego i Żołnierze Wyklęci zostali zamordowani w imieniu „państwa polskiego”, to w następnym etapie dowiemy się, że byli po prostu „bandytami”.

Stratedzy kłamstwa wymyślili tę operację, by legitymizować administrację sowiecką, zrównując ją z Polskim Państwem Podziemnym. Operacja ta ma zapobiec uznaniu Żołnierzy Wyklętych za naszych bohaterów i postawić na równi z nimi funkcjonariuszy „państwa polskiego”, sowieckich zbrodniarzy mordujących Polskę.

Komuniści żydowscy chcą, by utożsamiano ich ze wszystkimi Żydami, choć stanowią ich znikomą mniejszość, by w ten sposób antykomunizm utożsamić z antysemityzmem. Teraz za zbrodnie komunizmu ma być odpowiedzialne „państwo polskie”, broń Boże Sowiety (w domyśle Rosja). I tak następuje oczyszczenie zbrodniarzy, a ich wina zostaje przeniesiona na ich ofiary. Najpierw zbrodniarze odebrali im życie, teraz chcą ich pozbawić godności i honoru.

Teraz już nawet najgłupsi, najbardziej zakłamani i tchórzliwi zwolennicy III RP powinni zrozumieć, dlaczego lumpenelity i stratedzy kłamstwa nie dopuścili do zerwania z PRL-em. Najpierw fejginiątka zbudowały III RP, by teraz na państwo polskie przerzucić odpowiedzialność za czyny sowieckiej agentury. Teraz same są już czyściutkie i mogą korzystać z pozycji uzyskanej przez swoich ojców i dziadków oraz czcić autorytety moralne i naukowe stalinizmu.

Każdy, kto kupuje „Gazetę Wyborczą”, wspiera ten system kłamstwa i dlatego ponosi zań współodpowiedzialność. Wybraliście przyszłość, historią nie żyjecie, no to macie!

Autor publikacji
Ubekistan
Źródło
GPC Numer 143 - 27.02.2012