You are here

Opozycja białoruska: Nie paktujcie z Łukaszenką

Na niedawnym spotkaniu z przedstawicielami opozycji białoruskiej władza polska przedstawiła swoje propozycje przekupienia Łukaszenki. Unia w zamian za zwolnienie więźniów politycznych, ich rehabilitację i przeprowadzenie przez dyktatora nowych wyborów miałaby wzmocnić Łukaszenkę początkowo kwotą 1,5 mld euro.

Propozycje te wywołały sprzeciw części opozycji białoruskiej popierającej Andreja Sannikaua, odsiadującego obecnie 5-letni wyrok za udział w wyborach prezydenckich. Andrej Sannikau wezwał z więzienia do niepaktowania z Łukaszenką.

Konkurencyjny projekt amerykański „Demokratyczna zmiana na Białorusi: ramy działania” przedstawiono w poniedziałek na panelu dyskusyjnym zorganizowanym w ramach Konferencji OBWE. Został on przygotowany przez Freedom House oraz Centrum Analiz Polityki Europejskiej (CEPA) i amerykańskie instytucje pozarządowe. Propozycje przedstawiali David Kramer, przewodniczący Freedom House, i Wess Mitchell, współzałożyciel CEPA. W dyskusji wziął udział i poparł projekt zasiadający w prezydium ambasador USA w Polsce Lee Feinstein.

Według amerykańskich analityków USA nie uznają wyniku ostatnich wyborów i legalności władzy Łukaszenki. Handel nie może brać góry nad wartościami. Dlatego nie ma mowy o paktowaniu z dyktatorem. Zwolnienie i rehabilitacja więźniów politycznych nie mogą być przedmiotem targu. Treścią negocjacji musi być odejście Łukaszenki. Dopiero potem powinny się odbyć wolne wybory i rozpocząć pomoc finansowa.

Część opozycji skupiona wokół Andreja Sannikaua popiera propozycje amerykańskie. Jak podkreślił w rozmowie z nami Wladimir Kobiec, szef sztabu wyborczego Sannikaua, wszelka pomoc finansowa musi być przeznaczona dla Białorusi, a nie dla Łukaszenki. Po wynegocjowaniu warunków jego odejścia i formy władzy w okresie przejściowym należy przeprowadzić demokratyczne zmiany w Centralnej Komisji Wyborczej, która zorganizowałaby wolne wybory prezydenckie bez udziału Łukaszenki, i parlamentarne, a nie do Łukaszenkowskiej Izby Reprezentantów. Dopiero po takich zmianach Białoruś przyjęłaby pomoc finansową i techniczną, która służyłaby, zgodnie z projektem amerykańskim, budowie wolnego rynku i demokracji.
Jak podał działający obecnie w Wilnie białoruski Niezależny Instytut Badań Społeczno-Ekonomicznych i Politycznych, jedynie 24,5 proc. badanych ma zaufanie do Łukaszenki, nie ufa mu 62,3 proc.,

a w kraju dojrzewa bunt społeczny. Dostarczenie środków finansowych Łukaszence w takim momencie pomogłoby mu jedynie utrzymać się u władzy.
Prof. Oleh Manajeu został zatrzymany przez policję w czwartek, gdy udawał się do polskiej ambasady w Mińsku, by przedstawić korpusowi dyplomatycznemu wyniki badań Instytutu.

Autor publikacji: 
Polityka zagraniczna: 
Źródło: 
GPC Numer 26 - 08.10.2011